Pożegnanie z Soliną

/ 8 komentarzy / 5 zdjęć


Jesienny Wypad

Po dłuższej niebytności nad jeziorem Solińskim, zachęcony przepiękną słoneczną pogodą, postanowiłem znowu pojechać do swego 'gospodarstwa'. Miałem przede wszystkim zabezpieczyć go na zimę, zabrać co cenniejsze rzeczy i przy okazji spróbować coś złowić. Po przybyciu na miejsce ze smutkiem patrzyłem na niziutki stan wody jeziora, który był niższy od stanu z lipca ok. 2 m. Nie wróżyło to żadnych osiągnięć wędkarskich. Wszędzie powychodziło dno i to co tam ludziska wrzucili i przyniosła woda. A widok przypominał krajobraz księżycowy. Pozostało tylko stare koryto Solinki, którego głębokość nie przekraczała 1,5 m, a gdzie niegdzie jeszcze mniej. Mimo to postanowiłem uzbroić gruntówki i wrzuciłem do wody. Na początek założyłem białe robaki, lecz po godzinie wędkowania, nawet skubnięcia, pomimo że jakieś życie w wodzie istniało. Postanowiłem zmienić przynętę i założyłem czerwone dendrobeny nr 2 .Po chwili przygięta szczytówka i cięcie. Amatorem czerwonego okazał sie kleń, który sprawnie został doholowany do brzegu. Następnie sytuacja się powtórzyła lecz ku memu zdziwieniu była to świnka i wcale nie mniejsza jak ten kleń. W sumie złowiłem 3 świnki i 3 klenie. Jak na tę porę roku uznałem, że jest to dobry wynik. Wynik ten jednak mnie nie zadowolił, więc spróbowałem spinningu. Na początek założyłem obrotówkę firmy Jaxon z hologramem w czerwone paski. Chodząc wzdłuż brzegu penetrowałem głębsze miejsca, lecz bez efektu. Postanowiłem zmienić przynętę i założyłem żółte kopyto. Za entym rzutem, jest bicie, lecz już wiem że to mały drapieżnik. Faktycznie tak jest - szczupaczek ok.40 cm poszedł rosnąć dalej do wody. Dzień zleciał bardzo szybko i zaczął sie bardzo długi wieczór i noc. Nuda zupełna bo nie ma co robić. Siedzę w domku i palę w piecu. a przymrozek coraz lepszy. Rano patrzę na termometr i jest -7 st.C.W oddali na brzegu widzę palące się ogniska i podziwiam tych zawziętych wędkarzy, którzy przy takim mrozie potrafili przesiedzieć calutką noc.Wracam do domu podziwiając po drodze piękno Bieszczadów w jesiennych barwach.

 


4.4
Oceń
(47 głosów)

 

Pożegnanie z Soliną - opinie i komentarze

Pawelski13Pawelski13
0

Ładne rybki - jak na zamknięcie sezonu. Ta niska woda nie tylko tam.

Pozdrawiam

Paweł

(2011-11-24 10:46)
stalk75stalk75
0
Gratulacje połowu, piękne rybki!
Jeszcze bardziej zazdroszczę możliwości "wyskoczenia" w Bieszczady, tak po prostu.
Ode mnie to wyprawa kilkugodzinna (i to w jedną stronę), a właśnie Bieszczady spośród polskich gór upodobałem sobie najbardziej:)
Pewnie jak zwykle odwiedzę je latem:))
(2011-11-24 12:24)
makaron47makaron47
0
Solina, to bardzo piękne miejsce, lecz bez łodzi sobie nie poradzisz. Byłem wraz z żona dwa lata wstecz. Z brzegu trochę leszczyków i dwa piękne pstrągi tęczowe ( w rejonie hodowli ryb, przy promie na wyspę) Dodatkowo Bieszczady, coś wspaniałego. Plan na przyszły rok - BIESZCZADY!!! Pozdrawiam
(2011-11-24 22:39)
camelotcamelot
0
*****  Miło czytać taki artykulik !   Hej ! Bieszczady !     Pozdrawiam ! (2011-11-25 20:29)
saubersauber
0
ode mnie jak zawsze ***** pozdrawiam :) (2011-11-29 22:41)
kinga2002kinga2002
0
Witam ja tez wędkuje nad Solina głównie Telesnica Oszwarowa Polańczyk NO I Wołkowyja EFEKTY ok LESZCZE I sandacze POZDRAWIAM TEN ROK MAM NADZIEJWE ŻE BEDZIE TEZ OK W WĘDKOWANIU (2012-02-24 09:41)
endriu1994endriu1994
0
Bardzo fajnie :D ***** (2012-03-07 17:51)
u?ytkownik70140u?ytkownik70140
0
5 (2013-05-10 15:24)

skomentuj ten artykuł