prawie w wodzie.

/ 3 komentarzy

Niedawno byłem z kolegą na rybkach. Wybraliśmy się na małą rybkę takie jak plotki czy krą piki.
nałapaliśmy sporo ryb na kotlety. Mmm chociaż lepiej smakują mi paluszki rybne robione przez moją mamę. Ale niestety nie znam przepisu. Wracając do tematu gdy tak siedzieliśmy łapiąc drobiazg w pewny momencie miałem silne drgania szczytówką gdy zaciąłem czułem ogromną moc ryby. powiedziałem dla kolegi żeby zwinął wędkę żeby się nie poplątały. gdy już zwinął ryba zaczęła mocniej walczyć o wolność którą i tak by dostała. w pewnym momencie pociągnęła mnie do wody ale na szczęście kolega satł za mną i mnie złapał ale wędki już nie zdążyłem uratować. ale za to dowiedziałem się że na naszym miejscu są silne ryby id duże ryby. następnym razem postaram się żeby rybka znalazła się na brzegu.
Pozdrowienia dla wszystkich.

 


4.7
Oceń
(3 głosów)

 

prawie w wodzie. - opinie i komentarze

bercik9894bercik9894
0
Witam,To ja nie wiem ile ty musisz ważyć. xD (2011-11-05 16:48)
pindelpindel
0
Krystian,
Bardzo mi sie twoje opowiadanie spodobalo.
Szkoda, ze straciles wedke ale tak  to juz jest czasem wygrasz ty i wyholujesz rybke  a czasem ryba i traci sie wtedy najczesciej wedke.
Pozdrawiam

P.S

Jedz wiecej, zeby przybrac na wadze rybie wtedy bedzie ciezej wciagnac Cie do wody.
Pamietam taki przykry incydent z dziecinstwa.
To bylo na Bugu w okolicach przepapowni kolo Arciechowa.
Maly chlopczyk taki podobny do Ciebie zaciacial porzadnego suma.
Ten zaczal go ciagnac do wody, gdy stal juz po kostki w wodzie ojciec zaczal krzyczec "wyrzuc wedke ! pusc wedke!" ale on nie dawal za wygrana i ryba wciagnela go z wedka do wody.
Chlopak utonal :(

Takze Krystian nabieraj na masie i ciesz sie, ze ta przygoda tylko tak sie skonczyla.

(2011-11-26 01:46)
rystianrystian
0
ważę ponad 60 kg. :Pa rybka to najprawdopodobniej to był potwór albo jak mój dziadek określa duże rybki krokodyl:P 
(2011-12-27 14:59)

skomentuj ten artykuł