Prażenie konopii - proste i aromatyczne

/ 18 komentarzy / 9 zdjęć


W związku z tym, że dzisiaj prażyłem konopie, postanowiłem opisać przebieg tej czynności, która dla wielu może wydawać się kłopotliwa. Mam nadzieję, że załączone zdjęcia dobrze uzupełnią opis.

Konopi na pewno nie prażę dla oszczędności, ponieważ jak podliczy się czas, prąd lub gaz i cenę zakupu, to w efekcie końcowym cena jest podobna. Jest jednak jedna cecha, której często nie można kupić, czyli świeży aromat - dużo mocniejszy niż w wersji sklepowej. Przejdźmy zatem do sedna:

1. Kupuję zwykle około 2-3kg - jest to optymalna ilość do prażenia, ponieważ bez problemu mieści się na standardowej blaszce do ciasta, nie ma problemu z mieszaniem w trakcie i jest to też ilość, którą wykorzysta się w trakcie sezonu.

2. Rozgrzewam piekarnik do 150 stopni i wkładam na 20 minut wysypane na blachę do ciasta ziarna konopii - mają barwę lekko zielonkawą oraz roślinny zapach (zobacz zdjęcie).

3. W trakcie nagrzewania warto od czasu do czasu zamieszać. Przy pierwszym prażeniu ziarna są na tyle świeże, że się nie przypalą. Po 20 minutach wyjmuję ziarna z piekarnika i czekam aż ostygną (co jakiś czas warto przemieszać.

(czynność tą powtarzam 3 razy - 20min w temp. 150 stopni)

4. Czwarty raz jest najtrudniejszy - zwiększam temperaturę do 200 stopni i mieszam ziarna co 2 minuty. (Przez szybę piekarnika widać jak ziarna na wierzchu brązowieją - to znak, że trzeba przemieszać. Operacja ta trwa 15 minut. (zobacz różnice w kolorze na zdjęciach).

5. Ziarna zostawiam do wystygnięcia.

6. Część, którą zamierzam trochę przechować pakuję w woreczek strunowy (zdj) UWAGA! lepiej przechowują się ziarna całe.

7. Część potrzebną do zanęty mielę od razu w wiekowym młynku do kawy. Za każdym razem na dnie zbierają się przesączone konopie, które należy wydłubać (w zasadzie to wzruszyć, żeby wypadły). (zdj)

Podsumowanie proces prażenia pozwala wydobyć z ziaren to co najlepsze - smak i aromat. Nie trzeba się trzymać ściśle przedstawionych przeze mnie czasów, ale nie należy zanadto się spieszyć. Ostatnia faza polega głównie na obserwacji i niedopuszczeniu do spalenia się ziaren.

 


4.9
Oceń
(40 głosów)

 

Prażenie konopii - proste i aromatyczne - opinie i komentarze

marek-debickimarek-debicki
0
Tak trzymać. Dobry dodatek do zanęty i zrobiony osobiście sprawia podwójną przyjemność podczas wędkowania. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-05-04 09:00)
użytkownik91569użytkownik91569
0
Dobry dodatek i na płoć niezastąpiony***** (2012-05-04 12:02)
zuber1zuber1
0
Witam. Świetny artykuł, ale mam jedno pytanko :) gdzie mogę kupić ziarna konopi?? Sklep zielarski czy...? Proszę o pomoc, czas wypróbować :) i oczywiście ***** (2012-05-06 14:17)
Adam01Adam01
0
***** i pozdrawiam, Adam. (2012-05-06 15:08)
KosmitaKosmita
0
bardzo fajny artykuł, oczywiście ***** (2012-05-06 18:40)
kamaelkamael
0
#zuber1 - szukaj gdzieś na targu. Można też np. w centrali nasienia (zazwyczaj drożej niż na targowisku). (2012-05-06 21:03)
ChomikusChomikus
0
#zuber1 - konopie kupisz w sklepie z ziarnami i paszą dla gołębi ... Za artykuł zostawiam ***** (2012-05-06 22:02)
adimat22adimat22
0
ile dawales za kg koopi jesli mozna wiedziec :)? (2012-05-07 07:41)
Marcinm81Marcinm81
0
bardzo ciekawy i prosty sposób przyrządzenia konopi za art. daję ***** (2012-05-07 11:05)
Majkel97Majkel97
0
można to kupić przez internet?? (2012-05-07 15:19)
piotrek68piotrek68
0
Też sam prażę konopie na blasze do ciasta,tylko że ja mam kuchnię węglową i jak włożę konopie do piecyka to co jakiś czas sprawdzam ziarna rozgniatając je w palcach.Wybieram największe rozgniatam je i oglądam jak wygląda ich środek i jak zauważę,że robią się kremowe wyjmuję z piekarnika i odkładam w chłodne miejsce gdzie stygnąc jeszcze dochodzą.Kiedy ostygną są gotowe.Pakuję je do szczelnego pojemnika i kiedy tylko potrzebuję mielę odpowiednią ilość.Oczywiście jednorazowo prażę maksymalnie około kilograma aby nie przetrzymywać za długo nawet wyprażonych konopi.Za artykuł piąteczka,pozdrawiam! (2012-05-07 16:57)
piotrek68piotrek68
0
Też sam prażę konopie na blasze do ciasta,tylko że ja mam kuchnię węglową i jak włożę konopie do piecyka to co jakiś czas sprawdzam ziarna rozgniatając je w palcach.Wybieram największe rozgniatam je i oglądam jak wygląda ich środek i jak zauważę,że robią się kremowe wyjmuję z piekarnika i odkładam w chłodne miejsce gdzie stygnąc jeszcze dochodzą.Kiedy ostygną są gotowe.Pakuję je do szczelnego pojemnika i kiedy tylko potrzebuję mielę odpowiednią ilość.Oczywiście jednorazowo prażę maksymalnie około kilograma aby nie przetrzymywać za długo nawet wyprażonych konopi.Za artykuł piąteczka,pozdrawiam! (2012-05-07 16:58)
grzegorz1925grzegorz1925
0
witam wszystkich ,co do ziaren konopi to widzialem je ostatnio na stoisku wędkarskim w decatlonie kolo plazy (2012-05-08 06:40)
antek77antek77
0
Ja kupowałem na targu po 7zł/kg ale robię inaczej. Prażę na patelni stale mieszając/potrząsając. W całym domu pachnie jakby orzechami pieczonymi - SUPER. Nie dziwię się rybom, że tak do tego potrafią lgnąć. (2012-05-26 23:12)
bocznytrokbocznytrok
0
fajny pomysł trzeba będzie spróbować (2012-06-06 17:14)
gieniogienio
0
Ciekawa technologia?. Ja natomiast niewielkie ilości, prażę na suchej patelni. Podgrzewam je, cały czas mieszając, pilnuję tylko by się nie przypaliły, a następnie studzę. Czynność powtarzam przynajmniej 3 razy. Za każdym razem aromat się potęguje. Sprawdź moją metodę, naprawdę warto. Pozdrawiam. (2012-06-27 14:49)
wedkarz2309wedkarz2309
0
Świetny opis Michał, a do tego wszystko fajnie pokazane na zdjęciach - na pewno przyda się to wielu osobom, ja też z pewnością skorzystam z Twoich rad...:) Za wpis, zasłużone *****. (2012-07-04 07:47)
wojtalwojtal
0
Konopie kupuję po 7-8zł za kg, na rynku/targu. Sposoby z patelnią też są dobre - można sobie przygotować świeżą porcję na każdy wyjazd. (2012-07-07 23:28)

skomentuj ten artykuł