Zaloguj się do konta

Prażenie konopii - proste i aromatyczne

W związku z tym, że dzisiaj prażyłem konopie, postanowiłem opisać przebieg tej czynności, która dla wielu może wydawać się kłopotliwa. Mam nadzieję, że załączone zdjęcia dobrze uzupełnią opis.

Konopi na pewno nie prażę dla oszczędności, ponieważ jak podliczy się czas, prąd lub gaz i cenę zakupu, to w efekcie końcowym cena jest podobna. Jest jednak jedna cecha, której często nie można kupić, czyli świeży aromat - dużo mocniejszy niż w wersji sklepowej. Przejdźmy zatem do sedna:

1. Kupuję zwykle około 2-3kg - jest to optymalna ilość do prażenia, ponieważ bez problemu mieści się na standardowej blaszce do ciasta, nie ma problemu z mieszaniem w trakcie i jest to też ilość, którą wykorzysta się w trakcie sezonu.

2. Rozgrzewam piekarnik do 150 stopni i wkładam na 20 minut wysypane na blachę do ciasta ziarna konopii - mają barwę lekko zielonkawą oraz roślinny zapach (zobacz zdjęcie).

3. W trakcie nagrzewania warto od czasu do czasu zamieszać. Przy pierwszym prażeniu ziarna są na tyle świeże, że się nie przypalą. Po 20 minutach wyjmuję ziarna z piekarnika i czekam aż ostygną (co jakiś czas warto przemieszać.

(czynność tą powtarzam 3 razy - 20min w temp. 150 stopni)

4. Czwarty raz jest najtrudniejszy - zwiększam temperaturę do 200 stopni i mieszam ziarna co 2 minuty. (Przez szybę piekarnika widać jak ziarna na wierzchu brązowieją - to znak, że trzeba przemieszać. Operacja ta trwa 15 minut. (zobacz różnice w kolorze na zdjęciach).

5. Ziarna zostawiam do wystygnięcia.

6. Część, którą zamierzam trochę przechować pakuję w woreczek strunowy (zdj) UWAGA! lepiej przechowują się ziarna całe.

7. Część potrzebną do zanęty mielę od razu w wiekowym młynku do kawy. Za każdym razem na dnie zbierają się przesączone konopie, które należy wydłubać (w zasadzie to wzruszyć, żeby wypadły). (zdj)

Podsumowanie proces prażenia pozwala wydobyć z ziaren to co najlepsze - smak i aromat. Nie trzeba się trzymać ściśle przedstawionych przeze mnie czasów, ale nie należy zanadto się spieszyć. Ostatnia faza polega głównie na obserwacji i niedopuszczeniu do spalenia się ziaren.

Opinie (18)

marek-debicki

Tak trzymać. Dobry dodatek do zanęty i zrobiony osobiście sprawia podwójną przyjemność podczas wędkowania. Pozdrawiam i *****pozostawiam. [2012-05-04 09:00]

użytkownik

Dobry dodatek i na płoć niezastąpiony***** [2012-05-04 12:02]

zuber1

Witam. Świetny artykuł, ale mam jedno pytanko :) gdzie mogę kupić ziarna konopi?? Sklep zielarski czy...? Proszę o pomoc, czas wypróbować :) i oczywiście ***** [2012-05-06 14:17]

Adam01

***** i pozdrawiam, Adam. [2012-05-06 15:08]

Kosmita

bardzo fajny artykuł, oczywiście ***** [2012-05-06 18:40]

kamael

#zuber1 - szukaj gdzieś na targu. Można też np. w centrali nasienia (zazwyczaj drożej niż na targowisku). [2012-05-06 21:03]

Chomikus

#zuber1 - konopie kupisz w sklepie z ziarnami i paszą dla gołębi ... Za artykuł zostawiam ***** [2012-05-06 22:02]

adimat22

ile dawales za kg koopi jesli mozna wiedziec :)? [2012-05-07 07:41]

Marcinm81

bardzo ciekawy i prosty sposób przyrządzenia konopi za art. daję ***** [2012-05-07 11:05]

Majkel97

można to kupić przez internet?? [2012-05-07 15:19]

piotrek68

Też sam prażę konopie na blasze do ciasta,tylko że ja mam kuchnię węglową i jak włożę konopie do piecyka to co jakiś czas sprawdzam ziarna rozgniatając je w palcach.Wybieram największe rozgniatam je i oglądam jak wygląda ich środek i jak zauważę,że robią się kremowe wyjmuję z piekarnika i odkładam w chłodne miejsce gdzie stygnąc jeszcze dochodzą.Kiedy ostygną są gotowe.Pakuję je do szczelnego pojemnika i kiedy tylko potrzebuję mielę odpowiednią ilość.Oczywiście jednorazowo prażę maksymalnie około kilograma aby nie przetrzymywać za długo nawet wyprażonych konopi.Za artykuł piąteczka,pozdrawiam! [2012-05-07 16:57]

piotrek68

Też sam prażę konopie na blasze do ciasta,tylko że ja mam kuchnię węglową i jak włożę konopie do piecyka to co jakiś czas sprawdzam ziarna rozgniatając je w palcach.Wybieram największe rozgniatam je i oglądam jak wygląda ich środek i jak zauważę,że robią się kremowe wyjmuję z piekarnika i odkładam w chłodne miejsce gdzie stygnąc jeszcze dochodzą.Kiedy ostygną są gotowe.Pakuję je do szczelnego pojemnika i kiedy tylko potrzebuję mielę odpowiednią ilość.Oczywiście jednorazowo prażę maksymalnie około kilograma aby nie przetrzymywać za długo nawet wyprażonych konopi.Za artykuł piąteczka,pozdrawiam! [2012-05-07 16:58]

grzegorz1925

witam wszystkich ,co do ziaren konopi to widzialem je ostatnio na stoisku wędkarskim w decatlonie kolo plazy [2012-05-08 06:40]

antek77

Ja kupowałem na targu po 7zł/kg ale robię inaczej. Prażę na patelni stale mieszając/potrząsając. W całym domu pachnie jakby orzechami pieczonymi - SUPER. Nie dziwię się rybom, że tak do tego potrafią lgnąć. [2012-05-26 23:12]

użytkownik

fajny pomysł trzeba będzie spróbować [2012-06-06 17:14]

gienio

Ciekawa technologia?. Ja natomiast niewielkie ilości, prażę na suchej patelni. Podgrzewam je, cały czas mieszając, pilnuję tylko by się nie przypaliły, a następnie studzę. Czynność powtarzam przynajmniej 3 razy. Za każdym razem aromat się potęguje. Sprawdź moją metodę, naprawdę warto. Pozdrawiam. [2012-06-27 14:49]

wedkarz2309

Świetny opis Michał, a do tego wszystko fajnie pokazane na zdjęciach - na pewno przyda się to wielu osobom, ja też z pewnością skorzystam z Twoich rad...:) Za wpis, zasłużone *****. [2012-07-04 07:47]

wojtal

Konopie kupuję po 7-8zł za kg, na rynku/targu. Sposoby z patelnią też są dobre - można sobie przygotować świeżą porcję na każdy wyjazd. [2012-07-07 23:28]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Dziwna Zima

ZIMA CZY MOŻE WIOSNA?Od kilku lat można zaobserwować w Polsce pewne zjaw…