Prezes się skłania, ale...

/ 16 komentarzy

Zgodnie z zapowiedzią, 12 lipca br. odbyła się robocza rozmowa Prezesa Zarządu OM PZW p. Zbigniewa Bedyńskiego z przedstawicielami naszego Koła: Tomaszem Brzezowskim (urzędującym wiceprezesem zdekompletowanego Zarządu Koła) oraz Andrzejem Stenclem i Jerzym Chudzyńskim (tj. sekretarzem i przewodniczącym rozpoczętego w czerwcu br. Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wyborczego Koła Nr 28, które wznowi obrady w październiku br.). W trakcie tego godzinnego spotkania rozmówcy zaprezentowali swoją wiedzę i opinie na temat aktualnej sytuacji w Kole Nr 28, a także przedstawili oczekiwania i prognozy dotyczące jego dalszego funkcjonowania.

Z wypowiedzi p. Prezesa Z. Bedyńskiego wynikało m.in., że w gronie działaczy i funkcjonariuszy Okręgu, brak jest jednomyślności w kwestii formalnej możliwości wyboru kołowych władz dopiero w październiku br. czyli w ramach kontynuacji obrad naszego Nadzwyczajnego Walnego. Odniosłem jednak wrażenie, iż p. Prezes osobiście skłania się ku wariantowi samodzielnego poradzenia sobie przez aktyw Koła z jego wewnętrznymi problemami. Jednakże, jako osoba kierująca pracami Zarządu Okręgu i współodpowiedzialna za nadzór nad funkcjonowaniem kół,

Prezes Bedyński chce mieć najpierw pewność, że nie ma formalnych przeszkód do realizacji takiego scenariusza. Stąd, niezależnie od osobistych intencji i preferencji poszczególnych „kolegów z Twardej”, niezbędne staje się uzyskanie przez władze okręgowe opinii prawnej w tej sprawie, co w istocie wydaje się postępowaniem racjonalnym i nastąpi zapewne w przyszłym tygodniu. Prezes zadeklarował, że „nic o nas bez nas” czyli na tę okoliczność będziemy w kontakcie. Z kolei my podtrzymaliśmy nasze wcześniejsze stanowisko. A zatem jak chodzi o wybór nowych władz i poprawę kondycji programowo-organizacyjnej naszego Koła jasno stwierdziliśmy, że damy sobie z tym radę sami czyli bez „bratniej pomocy” Okręgu.

Bezkrólewia w naszym Kole nie ma, bowiem jesteśmy w procedurze Walnego Zgromadzenia, które wg Statutu PZW jest najwyższą w Kole władzą. Wg naszej (a także znajomych ekspertów) opinii, aktualna sytuacja w Kole Nr 28 nie daje więc władzom nadrzędnym dostatecznych podstaw zarówno do unieważnienia naszego czerwcowego zebrania, jak i do podjęcia decyzji o wchłonięciu Koła Nr 28 przez inne koło, że o likwidacji nie wspomnę. Tak czy inaczej poniedziałkowe spotkanie można uznać za potrzebne i pożyteczne.

Tyle informacji, teraz moje osobiste p.s. Jeszcze raz potwierdziło się, że bezpośrednia rozmowa jest w stanie dostarczyć o wiele więcej wiedzy dotyczącej kompetencji, poglądów, zamierzeń czy intencji „drugiej strony”, niż np. rzeczowe pismo czy przekaz z drugiej albo trzeciej ręki, który często bywa zwyczajną plotką lub elementem wrednej intrygi.

 


1.8
Oceń
(5 głosów)

 

Prezes się skłania, ale... - opinie i komentarze

jajacajajaca
0

Godne pochwały jest zaangażowanie kolegi, jak i to, że na bieżąco nas informuje.

Lecz mam nieodparte wrażenie, że autor popada z jednej skrajności w drugą.

Jak nie pisał artykułów to nie pisał, chętnie za to pisał komentarze do komentarzy. 

Teraz natomiast jeden za drugim i o ile za to, że pisze należą się brawa to czy ten tekst nie mógł być zamieszczony pod poprzednim artykułem „INFORMACJA” przecież to jest poniekąd dalsza część poprzedniego artykułu.

(2010-07-14 15:29)
chudy028chudy028
0

Cóż, bywa i tak, że jeśli nie ma zarzutów do treści przekazu i brak merytorycznych rozważań, to można podywagować na przykład nad krojem czcionki czy miejscem publikacji... Zatem skoro Kolega Komentator zdecydował się podjąć ten temat, to proszę uprzejmie - niech sie stanie wola Twoja czyli ewentualny ciąg dalszy tematu będzie pojawiał się w komentarzach.

No i dodatkowo serdeczne dzięki, jako że nie mam zamiaru być kiedykolwiek kojarzony z tymi, którzy na portalu usiłowali wykorzystywać sprawowane funkcje czy bieżące okoliczności do lansowania swojej osoby, a jednocześnie do zdobywania solidnych pakietów punktów przydatnych w rabatowych zakupach.

(2010-07-14 17:01)
jajacajajaca
0

Fakt nie ma zarzutów jest pochwała, ale jej nie zauważyłeś. Za to jak to mądrze nazwałeś „podywagować” to i owszem. Ty piszesz ja oceniam takie mam zdanie, że mogło to by być w jednym artykule i dalej w komentarzach to by się łatwiej czytało i nie traciło wątku. Ale to ty jesteś autorem i ty decydujesz. Ja tylko pozwoliłem sobie ocenić.

 

Drugiej części twojej wypowiedzi zaczynających się od słów „No i dodatkowo serdeczne dzięki” po prostu nie rozumiem. Może zechciałbyś rozwinąć swoje skróty myślowe by wyjaśnić prostakowi, co masz na myśli?

(2010-07-14 17:44)
jajacajajaca
0

Fakt nie ma zarzutów jest pochwała, ale jej nie zauważyłeś. Za to jak to jak to mądrze nazwałeś "podywagować" to i owszem. Ty piszesz ja oceniam takie mam zdanie, że mogło to by być w jednym artykule i dalej w komentarzach to by się łatwiej czytało i nie traciło wątku. Ale to ty jesteś autorem i ty decydujesz. Ja tylko pozwoliłem sobie ocenić.

Drugiej części twojej wypowiedzi zaczynających się od słów "No i dodatkowo serdeczne dzięki" po prostu nie rozumiem. Może zechciałbyś rozwinąć swoje skróty myślowe by wyjaśnić prostakowi, co masz na myśli?

(2010-07-14 17:47)
chudy028chudy028
0
Krótko mówiąc, na tej stronie w przeszłości formułowaliśmy, ze zbigiem28, zarzuty na okoliczność publikowania tekstów przez funkcyjnych tego koła. Chodziło o zestawienie osoby autora z treścią tekstu, a zarazem z istniejącym wówczas formalnym podziałem kompetencji pomiędzy poszczególnych członków zarządu. Piętnowalismy przejawy braku konsekwencji w tym obszarze, które świadczyły m. in. o nieumiejętnym organizowaniu pracy zarządu przez jego ówczesnego prezesa Tomasza K. Jednym ze skutków utrzymywania się tego bałaganu kompetencyjnego było zbijanie, przez "co poniektórych", punktów za publikacje, które winny być opracowane i zamieszczone (zgodnie z podziałem zadań w zarządzie) przez kogoś innego. A jak wiadomo owe punkty pracują autorowi na rabat przy zakupach w sklepie internetowym. Ponieważ zaopatruję się w sprzęt i akcesoria w systemie tradycyjnym i nie przewiduję zasiąścia w tej kadencji w składzie zarządu, więc przyznasz, że skojarzenie mojej aktywności z dążeniem do "pagonów" i tańszych zakupów w internecie nie ma sensu. Jednakże jest wysoce prawdopodobne, że mogłoby paść. Dlatego Twoja uwaga zapaliła przede mną żółte, pulsujące światełko i z Twojej sugestii skorzystałem. (2010-07-14 18:20)
jajacajajaca
0
To nie była sugestia. Ale dzieki za wyjaśnienie. (2010-07-14 18:30)
użytkownik8295użytkownik8295
0
Kolego Jerzy! O jakich ty na Boga mówisz zakupach i rabatach? W sklepie wedkuje.pl? No rzeczywiście asortyment był i jest szeroki. Wszyscy piszą cokolwiek byleby tylko kupić taniej kubeczek albo chiński podkoszulek...
(2010-07-20 19:33)
chudy028chudy028
0

Ja zdania nie zmieniam. Wystarczy choćby posłuchać, do czego posuwają się czasem wędkarze, by załapać się na upominek w postaci kilku "marnych" haczyków lub papierowego dyplomu za punktowane miejsce na zawodach wędkarskich. 

Jednocześnie magia promocji, okazji, rabatów i wszelkiej tzw. darmochy wg mnie ma wpływ na większą liczbę ludzi, niż się z pozoru niejednemu wydaje.

Także mając na uwadze II przykazanie, moim zdaniem Pana Boga tym razem wzywałeś nadaremno.

 

(2010-07-21 16:42)
t12tomt12tom
0
Chudy. Jeśli Twoim marzeniem są punkciki i rabaty to twój problem. Nie oznacza to, że wszyscy myślą tak jak Ty. Do tej pory, nie podejrzewałem Cię o to, ale teraz, gdy tak tego bronisz.... Współczuję. Wujo napisał dobrze i prawdziwie. Pozdrowienia dla dobrego Wuja.
(2010-07-23 22:52)
chudy028chudy028
0

Pomimo tak egzotycznej interpretacji, jaka zawarta jest powyżej w Twoim komentarzu do mojej wypowiedzi - drukowanymi literami pisać nie zacznę, a ilości zdań złożonych podrzędnie nie ograniczę. Tak czy inaczej: stuknąłem w stolik, a nożyczki wreszcie zabrzęczały.

(2010-07-28 16:39)
chudy028chudy028
0

W poniedziałek 2 sierpnia skontaktowałem się (telefonicznie) z Prezesem Bedyńskim, oczywiście w celu zapoznania się ze stanowiskiem władz Okręgu Mazowieckiego PZW w sprawie formalnej możliwości kontynuowania w październiku obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wyborczego naszego Koła. Okazało się jednak, że Prezes nadal nie dysponuje pisemną opinią prawną w przedmiotowej sprawie, więc pozostaje nam dalsze oczekiwanie na decyzję władz z ul.Twardej. Ale dowiedziałem się przy tej okazji, że w ramach wstępnej diagnozy współpracujący z Okręgiem prawnik nie dostrzegł formalnych przeciwwskazań do kontynuowania (po 3.miesięcznej przerwie) obrad rozpoczętych przez nas w czerwcu. Jednak tak czy inaczej wygląda na to, że w dalszym ciągu Prezes Bedyński wydaje się dostrzegać tylko dwa możliwe scenariusze dotyczące ciągu dalszego. Otóż pierwszy oznacza kontynuację (tj. wznowienie w październiku br.) obrad czerwcowego Walnego z dopuszczeniem do udziału tylko tych członków, którzy uczestniczyli w części zebrania zrealizowanej w dniu 27 czerwca. Drugi scenariusz sprowadza się (krótko mówiąc) do unieważnienia naszych czerwcowych obrad i zwołania przez Zarząd Okręgu „nowego” nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Koła nr 28. Łatwo się domyślić, że pierwsza z powyższych opcji pozwala nam od razu przystąpić do realizacji kolejnych punktów ustalonego jeszcze w czerwcu porządku obrad Walnego. Zwłaszcza że mamy już wybrane (z trudem, ale jednak) „prezydium” zebrania oraz skompletowane regulaminowe komisje. Natomiast drugi wariant wiąże się m.in. z tym, iż to Zarząd Okręgu będzie decydował zarówno o terminie i miejscu zgromadzenia czy liście zaproszonych gości, jak i przede wszystkim o porządku naszych obrad. Na nowo będziemy usiłowali wybrać „prezydium” i poszczególne komisje. Przy czym wiadomo, że tego rodzaju „nowe rozdanie” nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do możliwości w nim udziału każdego z zainteresowanych członków Koła.

Niestety odniosłem wrażenie, iż Prezes Bedyński nadal nie bierze poważnie pod uwagę realizacji trzeciego scenariusza, który przewiduje kontynuację czerwcowych obrad (patrz scenariusz nr 1), jednakże z udziałem każdego z zainteresowanych członków Koła. Choć ta właśnie opcja wydaje się najbardziej prosta i naturalna, a zarazem w sposób oczywisty możliwa pod względem formalnym. Wynika to przede wszystkim z analizy prawnej naszego statutu, związkowych regulaminów oraz obowiązujących w obecnej kadencji ordynacji wyborczych i wytycznych dot. odbywania walnych zgromadzeń. Nie wspominając o tym, że powszechnie dostępna wiedza o praktyce odbywania zjazdów, walnych zgromadzeń czy plenarnych posiedzeń władz i organów rozmaitych organizacji i innych podmiotów dowodzi, iż nieobecni przez znaczną część zebrania delegaci (i tym podobni przedstawiciele) pojawiają się często na obradach dopiero tuż przed jakimś ważnym głosowaniem. Czynią to wprawdzie w ostatniej chwili, ale bez problemu otrzymują mandat oraz kartę do głosowania i w zebraniu uczestniczą. Mało tego: w naszym przypadku, w związku z ogłoszeniem przerwy w obradach, Walne Zgromadzenie nie wprowadziło (pomimo że mogło) ograniczeń co do możliwości udziału w dalszej jego części kolejnych członków. Zatem dalsze rozpatrywanie przez władze okręgowe  unieważnienia naszego czerwcowego zgromadzenia jako koncepcji wiodącej byłoby dla mnie niezrozumiałe, a zarazem prowadzące do sformalizowania sporu prawnego. Zresztą jak chociażby wytłumaczyć sytuację, w której z jednej strony oznajmia się brak przeszkód co do kontynuacji rozpoczętego Walnego Zgromadzenia, a z drugiej – podejmuje się decyzję w sprawie unieważnienia jego dotychczasowych obrad. Tak karkołomna konstrukcja z pewnością zasługiwałaby na szczegółową analizę prawną i publiczną ocenę.

Zatem z chwilą uznania, że na podstawowy temat właściwie wszystko zostało na tę chwilę między nami powiedziane, zgodnie umówiliśmy się z Prezesem na ponowny kontakt telefoniczny tuż po 9 sierpnia.

C.D.N.

(2010-08-03 18:25)
chudy028chudy028
0

W poniedziałek 2 sierpnia skontaktowałem się (telefonicznie) z Prezesem Bedyńskim, oczywiście w celu zapoznania się ze stanowiskiem władz Okręgu Mazowieckiego PZW w sprawie formalnej możliwości kontynuowania w październiku obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wyborczego naszego Koła. Okazało się jednak, że Prezes nadal nie dysponuje pisemną opinią prawną w przedmiotowej sprawie, więc pozostaje nam dalsze oczekiwanie na decyzję władz z ul.Twardej. Ale dowiedziałem się przy tej okazji, że w ramach wstępnej diagnozy współpracujący z Okręgiem prawnik nie dostrzegł formalnych przeciwwskazań do kontynuowania (po 3.miesięcznej przerwie) obrad rozpoczętych przez nas w czerwcu. Jednak tak czy inaczej wygląda na to, że w dalszym ciągu Prezes Bedyński wydaje się dostrzegać tylko dwa możliwe scenariusze dotyczące ciągu dalszego. Otóż pierwszy oznacza kontynuację (tj. wznowienie w październiku br.) obrad czerwcowego Walnego z dopuszczeniem do udziału tylko tych członków, którzy uczestniczyli w części zebrania zrealizowanej w dniu 27 czerwca. Drugi scenariusz sprowadza się (krótko mówiąc) do unieważnienia naszych czerwcowych obrad i zwołania przez Zarząd Okręgu „nowego” nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Koła nr 28. Łatwo się domyślić, że pierwsza z powyższych opcji pozwala nam od razu przystąpić do realizacji kolejnych punktów ustalonego jeszcze w czerwcu porządku obrad Walnego. Zwłaszcza że mamy już wybrane (z trudem, ale jednak) „prezydium” zebrania oraz skompletowane regulaminowe komisje. Natomiast drugi wariant wiąże się m.in. z tym, iż to Zarząd Okręgu będzie decydował zarówno o terminie i miejscu zgromadzenia czy liście zaproszonych gości, jak i przede wszystkim o porządku naszych obrad. Na nowo będziemy usiłowali wybrać „prezydium” i poszczególne komisje. Przy czym wiadomo, że tego rodzaju „nowe rozdanie” nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do możliwości w nim udziału każdego z zainteresowanych członków Koła. Niestety odniosłem wrażenie, iż Prezes Bedyński nadal nie bierze poważnie pod uwagę realizacji trzeciego scenariusza, który przewiduje kontynuację czerwcowych obrad (patrz scenariusz nr 1), jednakże z udziałem każdego z zainteresowanych członków Koła. Ta właśnie opcja wydaje się najbardziej prosta i naturalna, a zarazem w sposób oczywisty możliwa pod względem formalnym. Wynika to przede wszystkim z analizy prawnej naszego statutu, związkowych regulaminów oraz obowiązujących w obecnej kadencji ordynacji wyborczych i wytycznych dot. odbywania walnych zgromadzeń. Nie wspominając o tym, że powszechnie dostępna wiedza o praktyce odbywania zjazdów, walnych zgromadzeń czy plenarnych posiedzeń władz i organów rozmaitych organizacji i innych podmiotów dowodzi, iż nieobecni przez znaczną część zebrania delegaci (i tym podobni przedstawiciele) pojawiają się często na obradach dopiero tuż przed jakimś ważnym głosowaniem. Czynią to wprawdzie w ostatniej chwili, ale otrzymują mandat oraz kartę do głosowania i w zebraniu uczestniczą. Mało tego: w naszym przypadku, w związku z ogłoszeniem przerwy w obradach, Walne Zgromadzenie nie wprowadziło (pomimo że mogło) ograniczeń co do możliwości udziału w dalszej jego części kolejnych członków. Zatem dalsze rozpatrywanie przez władze okręgowe  unieważnienia naszego czerwcowego zgromadzenia jako koncepcji wiodącej byłoby dla mnie niezrozumiałe, a zarazem prowadzące do sformalizowania sporu prawnego. Zresztą jak chociażby wytłumaczyć sytuację, w której z jednej strony oznajmia się brak przeszkód co do kontynuacji rozpoczętego Walnego Zgromadzenia, a z drugiej – podejmuje się decyzję w sprawie unieważnienia jego dotychczasowych obrad. Tak karkołomna konstrukcja z pewnością zasługiwałaby na szczegółową analizę i publiczną ocenę. Zatem z chwilą uznania, że na podstawowy temat właściwie wszystko zostało na tę chwilę między nami powiedziane, zgodnie umówiliśmy się z Prezesem na ponowny kontakt telefoniczny tuż po 9 sierpnia.

(2010-08-03 18:28)
chudy028chudy028
0

W poniedziałek 2 sierpnia skontaktowałem się (telefonicznie) z Prezesem Bedyńskim, oczywiście w celu zapoznania się ze stanowiskiem władz Okręgu Mazowieckiego PZW w sprawie formalnej możliwości kontynuowania w październiku obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wyborczego naszego Koła. Okazało się jednak, że Prezes nadal nie dysponuje pisemną opinią prawną w przedmiotowej sprawie, więc pozostaje nam dalsze oczekiwanie na decyzję władz z ul.Twardej. Ale dowiedziałem się przy tej okazji, że w ramach wstępnej diagnozy współpracujący z Okręgiem prawnik nie dostrzegł formalnych przeciwwskazań do kontynuowania (po 3.miesięcznej przerwie) obrad rozpoczętych przez nas w czerwcu. Jednak tak czy inaczej wygląda na to, że w dalszym ciągu Prezes Bedyński wydaje się dostrzegać tylko dwa możliwe scenariusze dotyczące ciągu dalszego. Otóż pierwszy oznacza kontynuację (tj. wznowienie w październiku br.) obrad czerwcowego Walnego z dopuszczeniem do udziału tylko tych członków, którzy uczestniczyli w części zebrania zrealizowanej w dniu 27 czerwca. Drugi scenariusz sprowadza się (krótko mówiąc) do unieważnienia naszych czerwcowych obrad i zwołania przez Zarząd Okręgu „nowego” nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Koła nr 28. Łatwo się domyślić, że pierwsza z powyższych opcji pozwala nam od razu przystąpić do realizacji kolejnych punktów ustalonego jeszcze w czerwcu porządku obrad Walnego. Zwłaszcza że mamy już wybrane (z trudem, ale jednak) „prezydium” zebrania oraz skompletowane regulaminowe komisje. Natomiast drugi wariant wiąże się m.in. z tym, iż to Zarząd Okręgu będzie decydował zarówno o terminie i miejscu zgromadzenia czy liście zaproszonych gości, jak i przede wszystkim o porządku naszych obrad. Na nowo będziemy usiłowali wybrać „prezydium” i poszczególne komisje. Przy czym wiadomo, że tego rodzaju „nowe rozdanie” nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do możliwości w nim udziału każdego z zainteresowanych członków Koła. Niestety odniosłem wrażenie, iż Prezes Bedyński nadal nie bierze poważnie pod uwagę realizacji trzeciego scenariusza, który przewiduje kontynuację czerwcowych obrad (patrz scenariusz nr 1), jednakże z udziałem każdego z zainteresowanych członków Koła. Choc ta właśnie opcja wydaje się najbardziej prosta i naturalna, a zarazem w sposób oczywisty możliwa pod względem formalnym. Wynika to przede wszystkim z analizy prawnej naszego statutu, związkowych regulaminów oraz obowiązujących w obecnej kadencji ordynacji wyborczych i wytycznych dot. odbywania walnych zgromadzeń. Nie wspominając o tym, że powszechnie dostępna wiedza o praktyce odbywania zjazdów, walnych zgromadzeń czy plenarnych posiedzeń władz i organów rozmaitych organizacji i innych podmiotów dowodzi, iż nieobecni przez znaczną część zebrania delegaci (i tym podobni przedstawiciele) pojawiają się często na obradach dopiero tuż przed jakimś ważnym głosowaniem. Czynią to wprawdzie w ostatniej chwili, ale otrzymują mandat oraz kartę do głosowania i w zebraniu uczestniczą. Mało tego: w naszym przypadku, w związku z ogłoszeniem przerwy w obradach, Walne Zgromadzenie nie wprowadziło (pomimo że mogło) ograniczeń co do możliwości udziału w dalszej jego części kolejnych członków. Zatem dalsze rozpatrywanie przez władze okręgowe  unieważnienia naszego czerwcowego zgromadzenia jako koncepcji wiodącej byłoby dla mnie niezrozumiałe, a zarazem prowadzące do sformalizowania sporu prawnego. Zresztą jak chociażby wytłumaczyć sytuację, w której z jednej strony oznajmia się brak przeszkód co do kontynuacji rozpoczętego Walnego Zgromadzenia, a z drugiej – podejmuje się decyzję w sprawie unieważnienia jego dotychczasowych obrad. Tak karkołomna konstrukcja z pewnością zasługiwałaby na szczegółową analizę i publiczną ocenę. Zatem z chwilą uznania, że na podstawowy temat właściwie wszystko zostało na tę chwilę między nami powiedziane, zgodnie i bez emocji umówiliśmy się z Prezesem na ponowny kontakt telefoniczny tuż po 9 sierpnia.

(2010-08-03 18:32)
chudy028chudy028
0

W poniedziałek 2 sierpnia skontaktowałem się (telefonicznie) z Prezesem Bedyńskim, oczywiście w celu zapoznania się ze stanowiskiem władz Okręgu Mazowieckiego PZW w sprawie formalnej możliwości kontynuowania w październiku obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wyborczego naszego Koła. Okazało się jednak, że Prezes nadal nie dysponuje pisemną opinią prawną w przedmiotowej sprawie, więc pozostaje nam dalsze oczekiwanie na decyzję władz z ul.Twardej. Ale dowiedziałem się przy tej okazji, że w ramach wstępnej diagnozy współpracujący z Okręgiem prawnik nie dostrzegł formalnych przeciwwskazań do kontynuowania (po 3.miesięcznej przerwie) obrad rozpoczętych przez nas w czerwcu. Jednak tak czy inaczej wygląda na to, że w dalszym ciągu Prezes Bedyński wydaje się dostrzegać tylko dwa możliwe scenariusze dotyczące ciągu dalszego. Otóż pierwszy oznacza kontynuację (tj. wznowienie w październiku br.) obrad czerwcowego Walnego z dopuszczeniem do udziału tylko tych członków, którzy uczestniczyli w części zebrania zrealizowanej w dniu 27 czerwca. Drugi scenariusz sprowadza się (krótko mówiąc) do unieważnienia naszych czerwcowych obrad i zwołania przez Zarząd Okręgu „nowego” nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Koła nr 28. Łatwo się domyślić, że pierwsza z powyższych opcji pozwala nam od razu przystąpić do realizacji kolejnych punktów ustalonego jeszcze w czerwcu porządku obrad Walnego. Zwłaszcza że mamy już wybrane (z trudem, ale jednak) „prezydium” zebrania oraz skompletowane regulaminowe komisje. Natomiast drugi wariant wiąże się m.in. z tym, iż to Zarząd Okręgu będzie decydował zarówno o terminie i miejscu zgromadzenia czy liście zaproszonych gości, jak i przede wszystkim o porządku naszych obrad. Na nowo będziemy usiłowali wybrać „prezydium” i poszczególne komisje. Przy czym wiadomo, że tego rodzaju „nowe rozdanie” nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do możliwości w nim udziału każdego z zainteresowanych członków Koła. Niestety odniosłem wrażenie, iż Prezes Bedyński nadal nie bierze poważnie pod uwagę realizacji trzeciego scenariusza, który przewiduje kontynuację czerwcowych obrad (patrz scenariusz nr 1), jednakże z udziałem każdego z zainteresowanych członków Koła. Ta właśnie opcja wydaje się najbardziej prosta i naturalna, a zarazem w sposób oczywisty możliwa pod względem formalnym. Wynika to przede wszystkim z analizy prawnej naszego statutu, związkowych regulaminów oraz obowiązujących w obecnej kadencji ordynacji wyborczych i wytycznych dot. odbywania walnych zgromadzeń. Nie wspominając o tym, że powszechnie dostępna wiedza o praktyce odbywania zjazdów, walnych zgromadzeń czy plenarnych posiedzeń władz i organów rozmaitych organizacji i innych podmiotów dowodzi, iż nieobecni przez znaczną część zebrania delegaci (i tym podobni przedstawiciele) pojawiają się często na obradach dopiero tuż przed jakimś ważnym głosowaniem. Czynią to wprawdzie w ostatniej chwili, ale bez problemu otrzymują mandat oraz kartę do głosowania i w zebraniu uczestniczą. Mało tego: w naszym przypadku, w związku z ogłoszeniem przerwy w obradach, Walne Zgromadzenie nie wprowadziło (pomimo że mogło) ograniczeń co do możliwości udziału w dalszej jego części kolejnych członków. Zatem dalsze rozpatrywanie przez władze okręgowe  unieważnienia naszego czerwcowego zgromadzenia jako koncepcji wiodącej byłoby dla mnie niezrozumiałe, a zarazem prowadzące do sformalizowania sporu prawnego. Zresztą jak chociażby wytłumaczyć sytuację, w której z jednej strony oznajmia się brak przeszkód co do kontynuacji rozpoczętego Walnego Zgromadzenia, a z drugiej – podejmuje się decyzję w sprawie unieważnienia jego dotychczasowych obrad. Tak karkołomna konstrukcja z pewnością zasługiwałaby na szczegółową analizę i publiczną ocenę.

Zatem z chwilą uznania, że na podstawowy temat właściwie wszystko zostało na tę chwilę między nami powiedziane, zgodnie i bez emocji umówiliśmy się z Prezesem na ponowny kontakt telefoniczny tuż po 9 sierpnia.

C.D.N.

(2010-08-03 18:37)
chudy028chudy028
0

Wczoraj tj. 2 sierpnia skontaktowałem się tlf z Prezesem Bedyńskim. Okazuje się, że analiza prawna odnosząca się do możliwego dalszego losu naszego walnego zgromadzenia nadal nie jest gotowa (przynajmniej na piśmie). A zatem władze Okręgu jeszcze nie zajęły stanowiska w sprawie.

Dowiedziałem się przy okazji, że wstępna diagnoza prawna mecenasa współpracującego z Twardą wykazała brak formalnych przeciwskazań do kontynuacji (po 3.miesiecznej przerwie czyli w październiku) naszego nadzwyczajnego walnego. Ale jednocześnie poważnie rozważane jest nadal wdrożenie koncepcji unieważnienia (najkrócej rzecz ujmując) czerwcowych obrad i zwołania przez władze okręgowe "nowego" walnego zgromadzenia naszego koła (m.in. termin, miejsce i porządek obrad - ustali Zarząd Okręgu). Jak zostałoby przez Okręg uzasadnione unieważnienie zebrania, co do którego wcześniej stwierdzono brak przeszkód co do jego kontynuacji - tego nie wiem, ale o ile zajdzie taka potrzeba będę rzecz wnikliwie monitorował.

Niestety odniosłem wrażenie, że Prezes nadal nie bierze poważnie pod uwagę realizacji najbardziej oczywistego i powszechnie oczekiwanego wariantu tj. kontynuacji zgromadzenia z mozliwością udziału wszystkich zainteresowanych członków Koła (a nie tylko tych, którzy przybyli na obrady w dniu 27 czerwca).

Z chwilą uznania, iż na podstawowy temat właściwie wszystko co ważne (na chwilę obecną) zostało między nami wypowiedziane, zgdonie i bez emocji umówiliśmy się z Prezesem na ponowny kontakt telefoniczny tuz po 9 sierpnia.

C.D.N.

(2010-08-03 19:08)
chudy028chudy028
0
Dziś ponownie rozmawiałem z Prezesem Bedyńskim. Sprawa naszego NWZW nadal w toku, w najbliższy poniedziałek powinna być gotowa opinia prawna, nad którą pochyli się Prezydium Zarządu Okręgu Mazowieckiego PZW. Czyli kolejny kontakt zapowiada się na czas tuż po 16 sierpnia br. (2010-08-11 16:13)

skomentuj ten artykuł