Prosty sposób na precyzyjne łowienie feederem

/ 31 komentarzy / 4 zdjęć


Podczas urlopu byłem powędkować 3 dni na jeziorze Żywieckim. Poznałem tam bardzo doświadczonego wędkarza, który przekazał mi kilka fajnych rzeczy zbieranych przez ponad 40 lat wędkowania. Jedną z nich jest sposób na precyzyjne łowienie feederem.
Potrzebne nam będą: dętka rowerowa, nóż lub nożyczki i oczywiście wędka z kołowrotkiem. Dętke przykładamy do szpuli kołowrotka i ucinamy z niej pasek mniejwięcej 3/4 szerokości naszej szpulki. Gdy przyjedziemy nad wode nabijamy koszyczek zanętą i rzucamy zestaw w interesujące nas miejsce obierając jakiś punkt orientacyjny po drugiej stronie łowiska. kładziemy wędkę na podpórki i naprężamy żyłkę. Gdy ta jest już dostatecznie napięta, przytrzymujemy ją palcem na szpulce i otwieramy kabłąk. Teraz wolną ręką należy zdjąć naszą szpule i od jej spodu zakładamy wczesniej uciętą dentkę. Może to sprawić troche kłopotu ale powoli i bez nerwów napewno się uda. Gdy nasz gumowy pasek znajdzie się już na żyłce to zakładamy szpulkę spowrotem na kołowrotek. Teraz możemy zwinąć nasz zestaw i po każdym kolejnym zarzuceniu koszyczka będzie on lądował w tej samej odległości co za pierwszym razem (chyba że za lekko rzucimy) a dętka będzie go delikatnie wyhamowywać w locie nie uszkadzając żyłki. Gdy rzucimy za mocno to nasza gumowa opaska odda kilka centymetrów żyłki więcej podczas hamowania. W ten sposób nęcimy punktowo w jedno miejsce. Mam nadzieje że komuś się to przyda. Mi na wiśle znacznie poprawiło to efekty. Pozdrawiam.

 


4.7
Oceń
(47 głosów)

 

Prosty sposób na precyzyjne łowienie feederem - opinie i komentarze

alkoholik16alkoholik16
0
ja używam klipsa na kołowrotku, gdyby wzięła mi większa rybka szybciej odczepił bym sobie z niego żyłkę, z dętką było by więcej problemu . Może lepiej zastosować zwykła recepturkę... :D (2012-08-26 12:37)
lysywedkowiczlysywedkowicz
0
Myślę jednak, że gdyby wzięła większa rybka to klips mógłby być powodem zerwania tej rybki. Już gdzieś była tu dysputa na ten temat. (2012-08-26 13:40)
sy28sy28
0
Myślałem o stosowaniu metody na klips,obawiałem się zerwań w ostatnim momencie odległości w końcu klips chyba ostro wyhamowuje a ten patent na gumkę wygląda nieźle. (2012-08-26 21:47)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Tym wszystkim "specom" używającym klipsów, jakiś dętek czy innych ustrojstw życzę, naprawdę szczerze, brania DUŻEJ RYBY. Zobaczycie co się stanie. Strzał i rybka popłynie w siną dal... Ludzie tak ciężko nauczyć się rzucać w jedno miejsce? A jeśli ktoś ma z tym problem to proponuję NAJLEPSZY I NAJEFEKTYWNIEJSZY SPOSÓB NA MIERZENIE ODLEGŁOŚCI. Wystarczy mieć przy sobie flamaster. Rzut, pomalowanie żyłki czy plećki 30-50 cm pisadełkiem i po problemie. Nic nie strzeli a duży okaz będzie mógł wysnuwać linkę ze szpuli. Po co komplikować sobie życie. Najprostsze sposoby są często najlepsze. Za namawianie do używania bzdurnych "wynalazków" ocena niestety negatywna. (2012-08-27 00:23)
skunio87skunio87
0
Ale jak się wędkuje w kilku łowiskach na podobnych odległościch to potem nie wiadomo który znak markerem był dobry bo jest ich już kilka. Nie wirze również że potrafisz rzut za tzutem trafiac idealnie w ta samą odległość. Jeżeli gumka z dętki jest dość rozciągliwa to duży okaz da sobie radę z wyciągnięciem żyłki. Co do klipsa to się z Tobą zgodze. (2012-08-27 14:55)
skunio87skunio87
0
Aha i jeszcze jedna istotna kwestia. Marker nie zatrzyma ci koszyszczka w miejscu w którym ma wylądować. Jeżeli rzucisz za mocno to zanęta z niego się uwolni w miejscu gdzie wpadnie a Ty żyłkę podciągniesz żeby mieć ją na zaznaczonym miejscu, wtedy łowisz w innym miejscu niż nęcisz ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam. (2012-08-27 15:00)
fabregasik9fabregasik9
0
A nie lepiej będzie tak ? : zarzucić zestaw w dane miejsce i mniej więcej je zapamiętać lub pomalować sobie kawałek żyłki. Na początek jak tylko nęcimy to rzucamy zestaw w dane miejsce zawijamy żyłkę na klips kołowrotka i zwijamy spowrotem, i tak kilka razy aż zanecimy miejsce. A kiedy natomiast zaczynamy juz wedkować to rzucić z klipsem, a gdy zestaw jest na miejscu to żyłkę zwolnić z klipsa?? Gdy ryba bierze nie mamy żyłki na klipsie ale mamy zaznaczony fragment żyłki i nim sie kierujemy rzucajac następnym razem. A gdy ryba nie bierze a my chcemy zmienić przynete to znów zaczepiamy żyłkę na klips gdy nasz koszyk jest na miejscu (2012-08-27 16:21)
użytkownik32263użytkownik32263
0
@skunio87 a co za problem posiadać markery w różnych kolorach? Poza tym taka dętka nie będzie przeszkadzać tylko i wyłącznie przy bardzo mocnej lince. I wierz mi że nie chodzi tu o żyłeczkę 0,2 czy nawet 0,25 a o sprzęt grubego kalibru np. na karpie czy sumy. A chyba przeciętny wędkarz nie łowi leszczyków czy płotek na żyłki 0,35-0,40 czy plećki +0,20. Kolego @fabregasik a jak zarzucisz za mocno mając żyłkę zahaczoną o klips? Co się stanie? Otóż CAŁY ZESTAW ODLECI, w najlepszym wypadku. Bo przy dużym pechu możesz uszkodzić cały kołowrotek, nie tylko urwać klipsa a również zgiąć oś główną. Poza tym Panowie, niech dojdzie do waszych mózgów iż KAŻDE wkładanie żyłki, plećki nie są tak narażone, w klips bardzo ją osłabia. KLIPS JEST TYLKO PO TO ABY ZAHACZAĆ LINKĘ PO ZŁOŻENIU ZESTAWU, ŻEBY NIE ROZPLĄTYWAŁA SIĘ ZE SZPULI. Proste? (2012-08-27 16:45)
użytkownik32263użytkownik32263
0
ja używam klipsa na kołowrotku, gdyby wzięła mi większa rybka szybciej odczepił bym sobie z niego żyłkę, z dętką było by więcej problemu . Może lepiej zastosować zwykła recepturkę... :D [2012-08-26 12:37] A Ty @alkoholik16 już odłóż flaszkę na bok i nie pisz bzdur że zdążysz zdjąć linkę z klipsa gdy ryba wyciąga ci linkę ze szpuli. (2012-08-27 16:48)
skunio87skunio87
0
Nawiazała się dyskusja... Napisalem tylko jak mozna łowić niekaze nikom tego stosowac. Mi sie sprawdza i cieszy mnie to. Kto chce niech wyprubuje a zobaczycie że jezeli rozmiar dętki dobrze dobirzecie do szpuli toduza ryba swobodnie wysnuje żyłke spod gumowej opaski. Markera używam w odległościówce bo nęce procą a nie jak w feederze koszykiem. (2012-08-27 20:58)
alkoholik16alkoholik16
0
Hmmm zdjęcie żyłki z klipsa będzie problemem to zobaczę, na razie nie miałem jeszcze tak dużej ryby, żebym nie miał czasu na to. jak na razie łowie z klipsem z dość dobrym wynikiem i tego się trzymam ! pozdrawiam tych ,którzy nie trzymają się reguł !:D (2012-08-27 22:02)
Lukasz1221Lukasz1221
0
ja używam drugiej wedki gdzie zarzucam zestaw z cięzarkiem przelotowym a na końcu linki montuje duży spławik zarzucam to na odpowiednią odległość i mam wyznaczone miejsce do łowienia, wtedy biore icera lub winlepicera i rzucam na wysokości sławika takie rozwiązanie zaporzyczyłem od karpiarzy którzy swoje zestawy muszą rzucać dokładnie w te samo miejsce. ten wyznacznik nie utrudnia łowienia gdyż cały zestaw wyznacznika leży na dnie i nie wielki kawałek pływa wodzie który nie spływa nawet przy dużym wietrze. myśle zę jest to najlepszy sposób używałem tych markerów i gumek, klipsów ale nie raz dochodziło do zerwania ryby bo chamulec sie zatrzymał. (2012-08-27 22:03)
użytkownik32263użytkownik32263
0
@Lukasz1221 a dlaczego nie używasz trzeciej wędki? Marker nie jest wędką więc legalnie możesz go stawiać i jednocześnie łowić na dwa kije. Pozdro wszystkim! (2012-08-28 00:14)
galibardigalibardi
0
Wydaje mi się, chociaż nie mam pewności, że używanie wędki jako znacznika, bez uzbrajania zestawu w haki i przynęty nie jest łamaniem przepisów. O ile tak jest to pomysł Łukasza1221 wydaje mi się najlepszy. A co do rzucania precyzyjnego w to samo miejsce, to mam wrażenie że to kwestia zbiornika, jeżeli rzucamy na dużym zbiorniku, to pewnie jest to niemożliwe, ale jeżeli drugi brzeg jest w przyzwoitej odległości to można sobie znaleźć punkty odniesienia i precyzja rzutów będzie zadowalająca. (2012-08-28 00:28)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Koledzy, nie ma co sobie wyrzucać co kto potrafi i co jest lepsze, kto ma racje. Ilu wędkarzy tyle metod. Klips służy do zaczepiania luźnego końca żyłki podczas transportu i przechowywania kołowrotka, by żyłka nam się nie rozwijała. Każdy wędkarz który naprawdę przykłada się do wędkowania potrafi zarzucać dość celnie (to kwestia wprawy i praktyki). Czy ktoś słyszał o dyscyplinie rzutu do celu? Są już dawno takie zawody wędkarskie. Ta umiejętność przyda się każdemu wędkarzowi nad wodą, i nie ważne na jaką metodę by łowił. Np. spiningista do puki nie nauczy się idealnie trafiać pod nawisy, w oczka między zielskiem, czy inne potencjalne stanowisko drapieżnika, to może zapomnieć o skutecznym i precyzyjnym obłowieniu miejscówki. A jego zdobycze są bardziej z przypadku, no i te męczarnie z zaczepami i spłoszony drapieżnik, poprostu same dylematy. Co do uwalniającej się zanęty z koszyka czy sprężyny, odrazu po wpadnięciu zestawu wo wody. To świadczy o źle rozrobionej zanęcie. Ona ma się uwalniać z naszych zanętników dopiero po osiągnięciu swego stanowiska na dnie. Im głębiej łowimy tym bardziej zwięzła by dotarła do celu, a nie rozproszyła się już na powierzchni, gdzie rybki zwabi do żerowania w toni i pod powierzchnią, a prąd wody zniesie, chen od naszych zestawów. (2012-08-28 07:37)
ZiutekPLZiutekPL
0
MUsze przyznac ze patent z detka fantastyczny wczoraj wyprobowalem i sie sprawdził zaneta ladowała raz za razem w tym samym miejscu i były efekty 4 prawie 60 cm leszcze .Dlamnie BOMBA!!!!
(2012-08-28 09:58)
jeczezieljeczeziel
0
Sposób jaki opisałeś jest bardzo dobry i co ważne, precyzyjny. Ale jest prostrzy z wykorzystaniem dętki. Otóż opaskę można założyć przed wykonaniem rzutu na dolnik szpuli a następnie tylko opaskę przesunąć na właściwe miejsce po wykonaniu rzutu.  Zapewniam że łatwiejszy a efekt ten sam. Dużo wędkuję na Wiśle i go stosuję. Z wędkarskim pozdrowieniem.
(2012-08-28 17:39)
rafalwedkujerafalwedkuje
0
Nie wiem czy to zadziała z dętką ale logicznie ma sens w przeciwieństwie do klipsa. I tak nigdy nie mam pełnej szpuli ,więc dętka nie będzie utrudnieniem przy holu. Nie zamierzam ściągać dętki a nawijać na nią. Jak tylko będę miał okazję wypróbuję. DZIĘKI. (2012-08-28 18:44)
Lukasz1221Lukasz1221
0
@Lukasz1221 a dlaczego nie używasz trzeciej wędki? Marker nie jest wędką więc legalnie możesz go stawiać i jednocześnie łowić na dwa kije. Pozdro wszystkim! [2012-08-28 00:14] Używam tylko jednej wedki wtedy skupiam sie bardziej na jednej i mam lepsze efekty czasami łowie na dwie jak brania są słabsze. Pozdro (2012-08-28 21:03)
SzturmikSzturmik
0
bardzo ciekawy sposób muszę go koniecznie wypróbować bo ja zawsze mam z tymi rzutami jeszcze problem żeby trafić raz za razem w to samo miejsce a łowie na odrze z koszyczkami 70 i 60 gram a rozrzut mam około 5-15m (2012-08-29 11:34)
UnkasUnkas
0
Tomas81 nie wiem gdzie kupujesz kołowrotki i jakiej są jakości jeżeli twierdzisz , że przy rzucie i żyłce zawiniętej na klipsie szpuli możesz wygiąć oś główną... żyłka się osłabia w tym miejscu - oczywiście. Plecionka może ulec uszkodzeniu - jeżeli krawędzie osi klipsa nie są gładkie - oczywiście. Cieńsze żyłki po prostu się zerwą i polecą w cholerę ale zazwyczaj kończy się wyłamaniem lub (zależy od mocowania klipsa do szpuli) wypadnięciem klipsa. Ja używam go jedynie po to aby przy transporcie żyłka się nie rozwijała ze szpuli. (2012-08-29 14:54)
kamil11269kamil11269
0
dobry pomysł tamtego wędkarza (2012-08-31 09:26)
Wieszak26Wieszak26
0
ja w plecaku mam taśme malarską i po wyrzuceniu oraz naprężeniu żyłki urywam kawałek taśmy,którą owijam żyłeczke przy szpuli.Przy wyrzucie wystarczy przytrzymać kciukiem wygrubienie lub kontrolować wzrokiem.Stosuje ten sposób bo nie zawsze warunki nad wodą [drzewa,krzaki]pozwalają wykonywać powtarzalne rzuty. (2012-09-01 19:28)
skalpelskalpel
0
Wędkarze, precyzja rzutu się kłania..... idzie zima, ćwiczyć na ogrodzie celność :) tylko uwaga na sąsiadów ***** za patent, cenie pomysłowości i przekazywanie go innym :) (2012-09-04 08:41)
wiktor-dominczawiktor-domincza
0
fajna sprawa z ta detka ,a klips to jest za delikatny do takich manwrow po kilku wyrzutach sie oderwie i po sprawie on jest do transportu kolowrotka dzieki za dobra rade napewno przecwicze (2012-09-04 10:34)
darek300darek300
0
Rzucać 20m w to samo miejsce wydaje mi się że mniej więcej( z uwzględnieniem o 2 m) dam rade, ale 50m? Nie ma szans:)patent z dentką jest dość dobry. Właśnie to mi sprawia najwięcej problemu w feederze aby trafiać w to samo miejsce, bo jaka będzie nasza skuteczność gdy nasz zestaw będzie lądował za każdym razem w innym miejscu? Mozemy się domyśleć:) ale nawet doświadczeni wędkarze z wmh w swoich filmach (eksperci wędkarscy) tak mają pod nazwiskiem używają klipsa przy łowieniu na drgającą szczytówkę. Co nie oznacza że jest to dobre rozwiązanie. (2012-09-17 11:22)
Lin1992Lin1992
0
Ciekawy wpis 5. (2012-09-18 19:26)
MateuszR86MateuszR86
0
Zawszę to jakiś pomysł i co za tym idzie kreatywność zostaje nagrodzona jednak wolę zostać przy klipsie. (2012-10-11 11:57)
xlsxls
0
Gadać można że są precyzyjne rzuty itd.. prawda jest taka że często ciężar samej zanęty wiatr itd wypaczają rzut. Ja używam klipsa, nie przejmuje się dużymi rybami... bo plecionka 0,2 (dodatkowo dająca dużo bardziej precyzyjne brania przez brak rozciągliwości) akurat na samym klipsie się nie przerwie. Dużo większy problem to przypon i fakt że nie są tak dobrze w początkowej fazie amortyzowane zrywy jednak... plecionka 0.2 do tego 4 metry żyłki 0.2 i przypon w rozmiarze 0.12-16 (w zależności od warunków). Pozwalają wyholować ryby do 6 kilo co sam przetestowałem, a jakoś nic nie chciało się rwać na klipsie. Dodać pragnę że używam głównie swing tipa, który sam ze swojej konstrukcji dość jest upierdliwy przy rzucie:D i klips pomaga w celności (2012-10-25 11:42)
mlody829mlody829
0
Bez kitu taki prosty pomysł że aż ciężko na niego wpaść heheh (2013-09-18 23:55)
bocznytrokbocznytrok
0
Artykuł nawet fajny ale z jedną rzeczą się nie zgadzam i dlatego napisze ci to na priv żebyś wiedział o co chodzi. Pozdrawiam i życzę Taaaaaaaaaaaaaaaakiej Ryby. Boczny Trok (2014-07-20 16:09)

skomentuj ten artykuł