Zaloguj się do konta

Przegrana walka

03.10.2010 Wybrałem się na oczywiście rybki tym razem nad swoje miejscowe jeziorko Pluszne. O 5:15 rano stałem na równych nogach, pełny energii :D Zjadłem śniadanko zrobiłem kanapeczki i herbatek do termosika, sprzęcik na plecy rowerek i jestem gotowy. Poczekałem chwileczkę na rowerku na pana kompana wyprawy, z którym zabrałem się na łódkę.

Podróż rowerkiem była przyjemna i króciutka ponieważ nad jezioro mam niecałe 3 km... Łódź odpięta ładujemy się na łódeczkę i płyniemy po 30 min jesteśmy na miejscu piękna malownicza zatoczka kłania się nam wraz z unoszącą się mgła i wschodzącym słoneczkiem. Przez chwilę czułem się jak w bajce, no nic zaczynam wracać do rzeczywistości:) Rozpakowuję wędkę Konger Carbomaxx Carp i przykręcam kołowrotek Shimano FX 1000RB z nawiniętą żyłeczką 18 dragona, zestawu nie będę opisywał...

No więc zaczynami łowić Pan (.....) już zakłada karasia na hak i plum do wody. A ja za ten czas kończę zestaw zapinam hak na agrafkę i nagle kątem oka patrze że coś memla karasia Kompana, spławik trochę się majta i nagle powoli się zanurza mi zaczyna serce bić... A pan z zimną krwią otworzył kabłąk kołowrotka i patrzy jak żyłka się wysuwa.. Liczyłem czas od zanurzenia do zacięcia dokładnie 12 sek i wtedy zostało wykonane zacięcie wędka wygięta w pałąk i nagle szczupak schodzi z haka zdziwienie na naszych twarzach 1:0 dla szczupaków. No ale nic dalej łowimy po jakiejś godzinie znów jest branie i znów nie u mnie... ale szczupak znów się spina 2:0 dla szczupłych, łowimy dalej nagle jest branie. Nareszcie u mnie spławik zanurza się, ale dalej go widzę pod wodą prawdopodobnie szczupak wziął żywca i zeszedł w zielsko gdzie się poplątał i go wypluł jesteśmy załamani...

Nagle jest branie ale nie szczupaka spławik zanurza się ale stopniowo i melduje się okoń 15 cm. Znów zarzucamy trzy wędki na wschód i jedną na zachód, w pełni skupienia patrząc w dryfujące 3 spławiki nie zobaczyliśmy, że na zachodniej wędce jest branie. Kiedy Pan kompan zmienił żywca na jednej z wschodnich wędek postanowił zobaczyć co się dzieje na zachodniej podnosi wędkę a tam siedzi ryba, ja tego nie zauważyłem i mówię duży zaczep a Pan mówi, że to nie zaczep. Przyglądam się bardziej a tam szczupak wisi na końcu wędki został wyczepiony i do siatki plum, przypomnę 2:1 dla szczupaków. Po 40 min zmieniamy miejsce i płyniemy na bardziej odkrytą zatokę gdzie przy samej łódce spina mi się szczupły 3:1 dla szczupłych.

Potem mamy dwa brania i wszystkie szczupaki i wychodzi na to że jest 5:1 dla szczupaków gdy cumowaliśmy łódź wiedzieliśmy że przegraliśmy ze szczupakami 5:1 no nic pełni wiary że na następnej wyprawię będzie lepiej kończymy wyprawę o 13 z wiedzą że przegraliśmy Walkę ze szczupakami na tym malowniczym polu bitwy :)

Opinie (3)

wedkarz2309

"Pan kompan" złowił tą 32 cm sznurówkę i do siaty?:O

No nieźle, nieźle...

 

Powodzenia na kolejnych wyprawach!:)

[2010-10-04 11:41]

robson1

Nie wiem czym Ty się chwalisz.Szczupły 32cm !!!!! Człowieku to o 18 cm za mało !!!!Skasuj to zdjęcie......To jest nic innego jak kłusownictwo [2010-10-05 11:45]

jorgi

wymiar kolego wymiar... [2010-10-06 20:15]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…

Nagroda pocieszenia

Długo czekałem aż woda w rzece opadnie, lecz jak na złość trzymała w…

Uwierzyć w siebie

Moją przygodę z wędkarstwem zacząłem dość dawno bo 16 lat temu. Ale…