Przełom - łowienie na feeder wczesną jesienią.

/ 5 komentarzy / 17 zdjęć


Wędkarstwo gruntowe składa się z wielu elementów nieprzewidywalnych, zmiennych i potrafiących w każdej chwili zaskoczyć nieprzygotowanego na taki obrót sprawy wędkarza. Jednak obok nich istnieje wiele rzeczy stałych i powtarzających się. Związane są z gatunkami ryb, sprzętem czy cyklem rocznym życia w wodzie. Dzięki tym stałym  można ustalić pewne zasady, prawa które pomagają podczas łowienia. Dlatego każdy wędkarz wie lub może się bez problemu dowiedzieć że na białe robaki może łowić płoć a na imitację płoci sumy. Raczej nigdy odwrotnie. Pewne elementy muszą być niezmienne. Inaczej nie byłoby najmniejszych podstaw by cokolwiek pisać czy podpowiadać innym lub słuchać podpowiedzi innych wędkarzy. Bez najmniejszych i pewnych podstaw zapanowałby totalny chaos.

Jeden z takich stałych elementów właśnie ma swój czas. Jest to element związany ze wspomnianym wcześniej cyklem rocznym jaki ma przebieg w naszych wodach. Tytułowy przełom. Przełom jaki odbywa u schyłku lata i początku jesieni. W wodzie zachodzą istotne zmiany. Zmiany te są bardzo korzystne dla wędkarzy. Jest to jedyna dla wędkarza gruntowego szansa by je wykorzystać, następna będzie dopiero za rok.

Początki

Tytułowy przełom swoje początki miał zazwyczaj  trzeciej dekadzie sierpnia. Jednak warunki meteorologiczne i klimatyczne w ostatnich latach się zmieniają. Poprzez bardzo upalne lato pozbawione opadów i wynikający z tego niski stan przegrzanych wód początek został przesunięty na początek września. Jeśli warunki jakie obecnie mamy utrzymają ten okres będzie trwał jeszcze całkiem długo. Później przejdzie w pełną jesień. Pozwoli na to dość wysoka temperatura powietrza jak i wody. Jego koniec przyjdzie dopiero z nastaniem większych przymrozków które dadzą rybom sygnał do szukania zimowisk i rozpoczną one zmianę stanowisk. Nie mam tu na myśli krótkich nocnych spadków temperatury. Te jeszcze nie wychłodzą wody i wiele gatunków ryb będzie nadal przebywać na dotychczasowych żerowiskach.

Podstawową sprawą o której nie należy zapominać to fakt że nasze ryby w znacznie mniejszym stopniu boją się niskich temperatur od większości wędkarzy. Kleń, certa, brzana czy jaź jak i wiele innych gatunków będą żerować jeszcze długo. Z czasem dołączy do nich miętus. Jednak dokładny przebieg tych zdarzeń nie da się przewidzieć. wszystko zależy głównie od temperatury, bardzo dużo mogą zmienić opady których też nie da się przewidzieć. Żeby móc w przybliżeniu określić przebieg corocznego cyklu należy obserwować pogodę, prognozy, bywać nad wodą i czytać z zachowania jak i żerowania ryb.

Ryby, przynęty, nęcenie

Dobrze jeśli mamy wiedzę na temat łowiska na którym planujemy łowić. Jeszcze lepiej jeśli znamy to łowisko jego rybostan. Pomoże to nam w wyborze gatunków na które się nastawimy. Przynęt na jakie je będziemy łowić jak i miejscówek. W rzekach które są najczęściej moimi łowiskami mam znane gatunki i przynęty na które biorą. Podstawowe ryby u progu jesieni to kleń, jaź, certa, brzana, leszcz i miętus. Z racji stosowanych przynęt dość częste są przyłowy w postaci innych gatunków. Wszystko w rękach wędkarza.

Żeby uniknąć niepotrzebnego bałaganu mocno ograniczam wachlarz przynęt. Stosuję najczęściej te sprawdzone i skuteczne na kilka gatunków nie celuję koniecznie w jeden. W sumie na rzece jest to dość trudne dlatego że ryby podczas gdy żerują nie są zbyt wybredne. Większość z występujących tu gatunków to ryby wszystkożerne w mniejszym lub większym stopniu. Podstawowe przynęty jakich używam to rosówki, żółty ser, wątroba drobiowa, martwe rybki lub fileciki. Ten zestaw przynęt jest skuteczny w ciągu całej doby. W dzień zaś często dodaję do nich groch i pęczak. Takie przynęty spokojnie pozwalają skutecznie łowić na w miarę dzikich odcinkach. Mógłbym zrobić znacznie dłuższą listę ale naprawdę nie ma potrzeby. Jednak jak ktoś zna dobrze łowisko na którym ma zamiar łowić i skuteczne tam o tej porze przynęty zawsze może z tej wiedzy skorzystać. Pomijam odcinki miejskie rzek i te gdzie presja wędkarska jest bardzo duża. Te rządzą się innymi prawami.

Przemyślane i dobre nęcenie zawsze przynosi pozytywny skutek. Dlatego warto mieć kilka sprawdzonych zanęt na chłodniejsze dni. Wybrane zanęty dzielę na dwie grupy. Zanęty uniwersalne czyli takie którymi nęcę nie ukierunkowując się na wybrany gatunek. Oraz zanęty dedykowane czyli pod wybrany gatunek ryby.

Do zanęt uniwersalnych należą:
MegaBAITS Tactix Feeder Light
MegaBAITS Tactix Feeder Heavy

Zanęty dedykowane:
MegaBAITS Tactix Competition Leszcz
MegaBAITS Tactix Jaź, Kleń Yellow lub Red

Przygotowanie zanęty w moim wykonaniu jest proste. Do zanęty dodaję wybraną ilość składnika który będzie w danym dniu przynętą lub przynętami. Czyli na przykład pokrojonego w kostkę żółtego ser i grochu. W zależności od nurtu należy zanętę odpowiednio skleić używając kleju do zanęt. Opis praktycznego nawilżania, mieszania zanęty pominę. Większość wędkarzy go zna, jeśli zaś nie to bez najmniejszego problemu znajdzie.

Sprzęt

Wybierając sprzęt należy wziąć pod uwagę obecne warunki wodne, warunki miejscówek jak i rozmiary ryb jaki chcę łowić. Co prawda rozmiary ryb nie zawsze spełniają moje oczekiwania jednak trzeba być przygotowanym na niespodzianki. Wymienione warunki w pierwszej kolejności wpłynął na oczekiwania wobec wędziska. Nasze feedery muszą być czułe i finezyjne. Użycie twardych kołkowatych kijów przy obecnych niskich stanach wody dyskwalifikuje nas na wstępie. Takie wędziska nie nadają się do używania lżejszych zestawów jak i wskazywanie delikatniejszych brań. Przy tej finezji wędzisko jednak musi mieć sporą moc. Po pierwsze dlatego że naszym celem są duże ryby. Po drugie dlatego że przy niskich stanach wody często szukam ryb w miejscówkach złożonych z mnóstwem zaczepów i trudnymi warunkami. Trudne warunki definiują zaś kolejny element zestawu czyli żyłkę. Zapominam o cienkich żyłeczkach 0,25 mm to minimum od którego zaczynam. Wędziska jakich aktualnie używam to feedery MegaBAITS Tactix. Modele 3,6 m H.Feeder 3,6 m c.w. 100 g oraz X.H Feeder 3,9 m c.w. 130 g. Żyłka Dragon Specialist Pro Match&Feeder 0,25 mm/7,70 kg.

Kołowrotek jest mniejszym problemem. Wymagam od niego odpowiednich rozmiarów, masy i co z tym idzie sporej mocy. Aktualnie przy gruntówkach mam kołowrotki MegaBAITS Combat FR640i Baitfeeder a przy cięższym wędzisku model Combat FR650i Baitfeeder. Do wszystkich wymienionych wcześniej elementów dobieram odpowiednio wytrzymałą plecionkę z której wykonuję przypony jak i proporcjonalnie mocne haki. Przypon z żyłką główną łączę za pomocą krętlika. Ostatnim elementem zestawu są koszyki zanętowa i ciężarki. Obecnie ich masa to w zależności od warunków miejscówki 40-60 g rzadziej używam 70-80 g. Cięższe nie są w panujących warunkach potrzebne.

Nad rzeką czyli łowimy

Najważniejsze by nad wodą znaleźć się z gotowym planem działania i się go trzymać. Ten plan jest w końcu oparty o przygotowania czyli zanęty, przynęty i sprzęt jaki przywieźliśmy na wybrane wcześniej stanowisko. Jeśli mamy taką możliwość dobrze jest dzień czy nawet przez dwa dni wcześniej zanęcić miejscówkę. Oczywiście zanętę opieramy o te składniki jakich będziemy używać podczas łowienia. Nęcenie jest wskazane przy przy takich gatunkach jak kleń, jaź, brzana i przynętach typu groch czy ser. Jeśli łowimy na martwą rybę czy filety nie jest ono konieczne. W tym przypadku musimy zwrócić uwagę na właściwy wybór miejscówki. Jeśli będą na niej przebywać gatunki żerujące na tych przynętach brania będą tylko kwestią ich żerowania w danym czasie.

Warunki bardzo niskich stanów wód dyktują wybór miejscówek. W tej chwili to naprawdę największy problem. Znaleźć miejscówkę gdzie ryby przebywają i żerują. Takich miejscówek szukam w rynnach przy opaskach, blisko kamieni opaski nawet jeśli jest tam stosunkowo płytko. Następne to zwężenia rzeki z twardym dnem gdzie często przy brzegach i nie tylko jest sporo zaczepów i przeszkód gdzie ryby wybierają swoje stanowiska. Wybrane gatunki takie jak certa,jaź czy leszcz często żerują też na niegłębokich blatach z równym uciągiem. Wchodzi tam też kleń ale są to niewielkie ryby.

Reszta pozostaje w rękach wędkarza. Znajomość wody, ryb, przynęt skutecznych w danym łowisku. dochodzi do tego brak obaw przed tym by próbować nowego. Warto zmienić przynętę na coś nowego. Na dzisiejszymi wodami wybór przynęt jest skromny. Można by te przynęty policzyć na palcach rąk. Cofając się jednak trochę wstecz używano po kilka na każdy gatunek. Wśród nich są killery które sprawdzą się bez wątpliwości na każdym łowisku. Trzeba tylko je znaleźć. Wymaga to czasu i pracy ale późniejsze wyniki wynagrodzą ten wysiłek.

 


4.8
Oceń
(13 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4)
Cena:
(4)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

4.3



Przełom - łowienie na feeder wczesną jesienią. - opinie i komentarze

kabankaban
+2
Powodzenia Krzyś z feederem, ale ja szykuję się na drapieżniki i czysty spinning. Mam z kuplami w planach kilka wyjazdów w poszukiwaniu "grubszej" ryby. Powodzenia Ci życzę i pozdrawiam. (2019-09-19 16:00)
ryukon1975ryukon1975
+2
Dzięki wielkie Grześ. Co prawda wczorajszy halny mnie lekko przyblokowal ale mała przerwa nie jest zła. Jutro zaczynam od nowa. Trzeba coś połowić, muszę pomyśleć o przynętach na miętusy i klenie po zmroku. Ciągle nie zapomniałem jak się łowi na spinnig więc może i tu jakieś próby nastąpią. Pozdrawiam. (2019-09-19 19:40)
Jozef66Jozef66
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Artykuły bardzo ciekawe a płocie z inska super znam to Jeziora z lat 80-tych było super zadbane a ryba i łowienie w spominam do dziś.pozdrawiam (2019-09-22 09:47)
georgio66georgio66
+1
Dzięki kolego ! ciekawy artykuł i na konkretny temat ! zawsze warto odświeżyć wiadomości . gdyż nikt tak naprawdę nie jest mistrzem świata ! zawsze warto skonfrontować to co się wie z tym co ktoś wie a wnioski wtedy nasuwają się same .A tak naprawdę można wiele swoich przyzwyczajeń zmienić wiedza , finezja , fantazja to zawsze się przyda ! pozdrawiam (2019-09-22 22:28)
monikatcpmonikatcp
+3
Artykuł naprawdę ciekawy, ale pierwsze co się nasuwa na myśl po przeczytaniu jego to reklama reklama firmy Megabaits. Więc jeśli mam się odnieść do artykułu jako całości (pomijając reklame to naprawde mega plus) ale jeśli mam się odnieść do treści i reklamy produktu to zanęty tej marki używane na Wiśle były i efekty znikome..nie mowiąc o wodach stojących. (2019-09-23 18:00)

skomentuj ten artykuł