Przepływanka po mojemu

/ 4 komentarzy / 10 zdjęć


Witajcie może to nie będzie treściwy artykuł,ani wyczerpujące wiadomości dotyczące tej metody ,ale skromny kawałek po mojemu napisany.

Mowa tu będzie o łowieniu na tak zwaną przepływankę. Miejsce i technika oraz rzeka o której będzie mowa w tym artykule to moje podwórko,od dzieciństwa było mi bliskie.
Kiedy tylko nadarzała się okazja to chodziłem właśnie na ukochaną Wisłokę bez względu na pogodę! i uczyłem się tejże właśnie techniki łowienia. Za profesorów miałem Wędkarzy przesiadujących nad rzeką. Bacznie się im przyglądałem przez wiele godzin a to co zobaczyłem wdrażałem w życie. Po kryjomu chodziłem wtedy w inne miejsce aby mnie nie widzieli, i to co się nauczyłem, teoretycznie czyli patrząc na tych wędkarzy,przekładałem na machanie nad wodą.początkowo mozolnie mi to szło, plątała mi się żyłka, przyklejała się do wędziska i tp.
Ale z czasem nabierałem doświadczenia i wprawy, a i rybki zaczęły częściej brać!
Rzeka z czasem się zmieniła i rybek tak jakby z roku na rok ubywało. Zaczęły się regulacje brzegów co spowodowało zniszczenie wielu ciekawych miejsc!
Dobrze to były początki teraz do rzeczy.
ZESTAW
Sprzęt jaki wykorzystuję łowiąc tą metodą to 5 metrowa bolonka firmy ZEBCO TROPHY New Generation TB 500 o akcji szczytowej czyli szybka w przypadku zacięcia. Oraz krótszy kijek firmy SILSTAR GRAPHITE KOPMPO-LIGHT 360 O AKCJI A5-20 WYBITNIE SZCZYTOWA . Kołowrotki to z reguły maszynki z przednim hamulcem, bo od jakości i niezawodności hamulca będzie wiele zależeć podczas holu dużej rybki...
Używam żyłek w przedziale od 0.12mm. - 0.22mm. Łowię nie używając przyponów. Haczyki dobieram do rodzaju przynęty.
Spławiki jakie używam to typowe spławiki do przepływanki. A obciążenie... i tu jest pewna nieścisłość bo według książek przepływanka to metoda pozwalająca przynęcie płynąć tuż nad dnem , lub lekko być ciągniona po dnie...Ja mam też taką metodę która pozwala przynęcie dosłownie zatrzymać się w nurcie,jest to jak ja to nazywam przytrzymywanie zestawu na kilka sekund,a następnie dosyć energiczne zacięcie wiele rybek w ten oto sposób dało się skusić na hak. Metoda ta polega na tym że obciążenie jest około 2-3 krotnie cięższe od wyporności spławika, spławik w tym przypadku nie pełni roli sygnalizatora brań. W zasadzie nic nie sygnalizuje brań jest to tylko i wyłącznie sprytny sposób na przechytrzenie rybki. Ale to zależy w dużej mierze od specyfiki wody na jakiej łowimy. Ten oto sposób morze się niektórym kojarzyć z szarpakiem ale nic z tych rzeczy! Rybki łowione są regulaminowo za pysk czyli biorą przynętę prawidłowo.
-WODA
Jeśli chodzi o rzekę łowię głównie w Wisłoce, woda na której łowię to w zasadzie niewielki główny nurt z twardym dnem, przeciętna głębokość wody oscyluje w granicach 0.8m.do nawet 3 metrów. Tu można natknąć się na rybki wszelkiego gatunku. Ale najczęściej to Brzana, Świnka, Certa, Leszcz,Jaź...Odległość na jaką posyłam zestaw rzadko przekracza 15 metrów. To zależy przede wszystkim od charakteru rzeki. Są odcinki gdzie rzucić należy pod przeciwny brzeg,a są miejsca gdzie dosłownie rybki biorą z pod nóg.
Przynęty na jakie łowię to przede wszystkim białe robaki,następnie robaki czerwone-kalifornijskie,pijawki, w dalszej kolejności ,pęczak pszenica lub ciasta.
Całkiem inne jest łowienie na przykład na dużo większej Wiśle, ale ja akurat na takich rzekach nie lubię łowić na przepływankę.Więc nie mam o czym pisać.

 


4.8
Oceń
(36 głosów)

 

Przepływanka po mojemu - opinie i komentarze

marek-debickimarek-debicki
0
Piękne te brzany. Ryba marzenie dla mnie, tym bardziej, że jej nigdy jeszcze nie złapałem. Gratuluję skutecznej metody. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2011-12-20 14:12)
pstrag222pstrag222
0
Miedzy moja ulubiona wypuszczana przeplywanka a twoja metoda jest duza roznica ale mi sie spodobala. 5 i pzdr. Pstrag222 (2011-12-20 21:03)
rysioszrysiosz
0
Kolego pstrąg222
Tak jak wspomniałem ta akurat metoda sprawdza się właśnie na tym odcinku rzeki na którym łowię, bo np. wyżej w okolicy Dębicy czy na Wiśle jakoś tym sposobem nic nie upolowałem , więc charakter rzeki prawdopodobnie przyczynia się do sukcesu.
(2011-12-21 00:51)
ryukon1975ryukon1975
0
Zaczynałem na rzece od przepływanki.W czasach kiedy jeszcze nikt nie słyszał u nas o feederach,pickerach i tym podobnych.Natomiast asortyment przynęt spinningowych ograniczał się do błystek z podziałem na wahadłowe i obrotowe.Sentyment.:) Może się skuszę w sezonie 2012 na powrót do przeszłości z przepływanką w ręce? 5 ***** (2012-02-10 14:50)

skomentuj ten artykuł