Zaloguj się do konta

Przygotowanie batów do sezonu

Lody na jeziorach powoli puszczają, więc należy zakończyć przygotowania sprzętu do otwarcia sezonu spławikowego. Mowa będzie o batach, które głównie używam podczas zawodów wędkarskich, chociaż nie stronię od wczesnowiosennego zapolowania z batem na dorodną płoć. W związku z tym, że w ubiegłym roku do obsługi sprzętu przyłożyłem się solidnie z chwilą zakończenia sezony spławikowego, obecnie pozostały mi praktycznie zabiegi kosmetyczne, jednak nie mniej istotne, jeżeli chodzi o sprawność i użytkowanie sprzętu. Całość prac regenerująco-konserwacyjnych, łącznie z wymianą amortyzatora gumowego opisana jest w materiale z początku ubiegłego roku zatytułowanym „Konserwacja bata i wymiana gumy” Konserwacja bata i wymiana gumy.

Dzisiaj natomiast kilka słów na temat zabezpieczenia i utrzymania bardzo ważnego elementu wędziska, jakim niewątpliwie jest miejsce łączenia poszczególnych segmentów. Jaki jest skutek naszej nieuwagi lub niedokładnego wyczyszczenia wędziska po wędkowaniu z kurzu, czy też resztek zanęty i jakie szkody może poczynić najmniejsze ziarenka piasku w ww. miejscu zapewne niejeden z nas się przekonał. Zapobiec temu mogą określone zabiegi konserwacyjne. Tak więc, do konserwacji wykorzystałem sprawdzony „Rod cleaner” oraz „Spray PTFE”. Pierwszym środkiem z pomocą szmatki dokładnie wyczyścimy zewnętrzne i wewnętrzne powierzchnie wędziska, natomiast drugim nałożymy cienką teflonową powłokę. Czynność polega na stopniowym obracaniu segmentu i równomiernym spryskaniu powierzchni. Cały proces od oczyszczenia do wyschnięcia rozpylonego środka trwa od kilku do kilkunastu minut. Dotychczasowe rysy na łączeniach, które spędzały nam sen z oczu zostały równomiernie przykryte białą ochronną warstwą substancji. Po zmontowaniu wędziska elementy zaciskają i rozłączają się wprost bajecznie.
Przy tych czynnościach należy zwrócić uwagę na ostrzeżenie producenta i pamiętać, że środek jest toksyczny dla organizmów wodnych, a wszystkie czynności należy wykonywać w przewiewnym pomieszczeniu z zachowaniem zasad bezpieczeństwa

Opinie (20)

Ukleja142

Nie rozumiem niskich ocen do artykułu. Jeżeli się komuś nasuwają jakieś uwagi (zwłaszcza te negatywne) to jest miejsce na ich wpisywanie w komentarzu do artykułu, a nie wystawianie oceny bez komentarza !! [2012-03-15 13:01]

marek-debicki

Kolego Marku! Ja się już przyzwyczaiłem takich zachowań pewnej grupy forumowiczów i jedynie powtórzę, że jeżeli ktoś w taki sposób się spełnia to tylko trzymam kciuki. Osobiście mam nadzieję, że chociaż część wędkarzy, szczególnie początkujących zawodników, czy też amatorów wędkarstwa zechce skorzystać z moich skromnych doświadczeń. Chyba o to powinno nam chodzić. Pozdrawiam i do usłyszenia. [2012-03-15 13:15]

kamil11269

niektórzy po prostu dają niskie oceny, albo czasami nie wiadomo czego krytykują [2012-03-15 14:06]

ZbiBul

Ciekawe i nietuzinkowo opisane. Nie zaniżam :) daję ***** [2012-03-15 14:58]

Pinki

bardzo przydatne i świetne uwagi , uważam że każdy wędkarz powinien zaczynać przygodę od takich artykułów. O sprzęt należy dbać !!!!!!!!!!!!!! [2012-03-15 19:11]

ayem

Piąteczka za artykuł zwłaszcza , że nie zawsze pamiętamy jak należy dbać o nasz sprzęt [2012-03-16 00:18]

szogun71

Fajny artykuł . Daję ***** :) Pozdrawiam . [2012-03-16 09:17]

zengazenga

artykuł dobry ,ale kto przeciąga amortyzator przez bata? [2012-03-16 20:12]

gregorgda

Dla mnie 5***** przydatna porada Pozdrawiam [2012-03-17 22:48]

marek-debicki

Kolego Mateuszu. W zakładaniu amartyzatorów gumowych do bata nie widzę nic złego. Kilowy lin, trzy kilogramowy karp lub duży leszcz potrafią solidnie zapracować na takim zestawie. Wędkujemy z większością Kolegów takim systemem wiele lat i jakoś sobie radzimy. Jeżeli popełniamy jaiś błąd postaraj się to opisać. Pozdrawiam. [2012-03-19 08:30]

szeryf64

Kolego Marku.Konserwacja(regeneracja) wspaniała ale cos Ty zrobił z tym kijem że jest tak porysowany? Jedyne wytłumaczenie to że kij ma sporo lat.Ja wycieram kij na łowisku do sucha albo myję i suszę nad wodą i odpada mi kłopot z rysami i konserwacją.Dzisiejszy sprzęt ma twarde dobre powłoki dlatego trudno je zarysować chyba że ktoś orze kijem po piachu a potem go składa.Lepiej dbaj o sprzęt.Pozdrawiam. [2012-03-19 08:51]

marek-debicki

Ten kijek na zdjęciu to jeden z pierwszych, lżejszych wersji Robinsona. Błedy młodości, trochę nieuwagi , parę ziarenek piasku i gotowe. Pozdrawiam [2012-03-19 10:01]

owczarki

niejednemu przypomni sie aby przejżał swój kij [2012-03-19 19:03]

Musashi

Kolego Marku,bardzo rozsądne uwagi,panowie czasami najbardziej oczywiste rzeczy należy przypomnieć.Co do amorka przy bacie zdania są podzielone,chociaż z własnego doświadczenia wiem ,że z grubszą rybą (karp ok.3-4 kg) bez amortyzatora raczej jesteśmy bez szans(z gumą zresztą też jest ,,niezły hardkor,,). Podsumowując przy głębszych rysach grafit ,łączenia teflon zwłaszcza tyczka,bat,ale inne połączenia nasadowe też wskazane. Artykuł warty przeczytania 5-tal. [2012-03-19 22:27]

wsitkowski

Kolego Marku ten biały osad po wyschnięciu należy usunąć szmatką lub ręcznikiem, gdyż jest to pozostałość po teflonie który już wypełnił pory na złączach. [2012-03-21 13:18]

marek-debicki

Każda rada na wagę złota. Dzięki i pozdrawiam. [2012-03-21 22:31]

gufozord

piąteczka ;) [2012-03-24 21:39]

Okonek20

Witam! Dzięki kol. Marku za artykuł, który polecę jako obowiązkowe zadanie domowe dla moich kandydatów na wędkarzy. To co w tym niedługim tekście pomieściłeś to prawie moje 40 lat doświadczeń z wędką. Pozdrawiam! [2012-04-03 12:41]

Krul-Mateusz

dla mnie 5* ale ja nie mam bata :( [2012-07-31 21:07]

marek-debicki

Ważne jest, aby podczas tych czynności zachować pewną systematykę. Wówczas środki, które zakupujemy do konserwacji sprzętu wystarczą nam na długi okres, a i sprzęt będzie zabezpieczony prawidłowo. [2012-11-09 18:50]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej