Przynęty na troć w morzu - Na trocie ze sbirulinem

/ 16 komentarzy / 7 zdjęć


Jeżeli ktoś twierdzi, że troć w morzu tylko na blachę bierze ,to się grubo myli. Troć w morzu odżywia się także mniejszymi łupami, niż śledzie - przynęty na troć w morzu. Takie owe imitują muchy, streamery. Jeżeli ktoś nie potrafi lub nie ma doświadczenia w wędkarstwie muchowym może je zastąpić sbirulinem. W tym przypadku nawet wyrafinowany muszkarz może pozazdrościć dalekich rzutów sbirulinowca muchą czy streamerem.

Spodniobuty to podstawa w wedkarstwie morskim z brzegu. Wedka 3,90-4,20m,Cw-40g, kolowrotek stacjonarny,splawiki sbirulino,plywajacy lub tonacy 15-20 gram,no i muchy na trocie morskie,Wooly Bugger,Polar magnus, Black Zonker itp. Glowna zylke przeciagamy przez splawik'sbiro',zakladamy perle i gumowy stoper i karabinczyk. Przypon z flurocarbonu 0,25 mm i dlugosci co naimej 3 m do karabinczyka i na koncu wyzej wspomniana mucha.

Zarzucamy zestaw i przy opadaniu 'sbira' do wody lekko hamujemy zylke zeby mucha wyszla do przodu i jako pierwsza opadla do wody.Przy wprawieniu sie rzuty beda dalekie.Pozniej bardzo powoli krecimy kolowrotkiem robiac krotkie przerwy.A branie troci to juz sami zauwarzycie nie trzeba tu wiele tu pisac.Do tej pory z wieloletniego doswiadczenia zlowilem wiecej troci na muche niz na blache.Polamania kija zyczy wam Mefokiller.

 


3.9
Oceń
(24 głosów)

 

Przynęty na troć w morzu - Na trocie ze sbirulinem - opinie i komentarze

SavageSavage
0
Po co tyle rybek męczyć (2012-04-14 21:59)
MefokillerMefokiller
0
To nie sa rybki tylko okazy do 58 cm.Wedlug naszego prawa wszystko ok. (2012-04-14 22:05)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Jeszcze na ten system nie łapałem ale sporo się już zdążyło poczytać;) Faktycznie metoda skuteczna choć guru tematu troci morskich twierdzą że owszem więcej brań i ryb ale są one statystycznie mniejsze od tych na blachy czy woblery. A jakie Ty masz Irku spostrzeżenia na ten temat? Potwierdza się to? PS. Oczywiście piona! (2012-04-14 23:53)
SavageSavage
0
Prawo prawem a gdzie rozsądek? Jakby prawo zezwalało na 99 sztuk też byś wziął? (2012-04-14 23:58)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Prawo prawem a gdzie rozsądek? Jakby prawo zezwalało na 99 sztuk też byś wziął? [2012-04-14 23:58] A ty nie masz co robić tylko się czepiać? Wolno Mu więc siedź cicho. (2012-04-15 00:09)
MefokillerMefokiller
0
Jeszcze na ten system nie łapałem ale sporo się już zdążyło poczytać;) Faktycznie metoda skuteczna choć guru tematu troci morskich twierdzą że owszem więcej brań i ryb ale są one statystycznie mniejsze od tych na blachy czy woblery. A jakie Ty masz Irku spostrzeżenia na ten temat? Potwierdza się to? W Polsce muszkarstwo morskie chyba nie jest tak rozwiniete jak tutaj.Muszkarze maja lepsze wyniki niz blachowcy to jest jasne.Mucha czy streamer imituja bardziej naturalne ruchy ofiar na ktore poluje troc i jeszcze do tego wolno prowadzona jest latwiejszym kaskiem dla niej.O zmierzchu i noca troc poluje przy samym brzegu.Dlatego latem muszkarze lowia tu noca na muche. (2012-04-15 05:47)
MefokillerMefokiller
0
W dzien owszem tez. (2012-04-15 05:48)
kostekmarkostekmar
0
No, chyba, że bylo ich czterech i każdy po 2 szt. to OK. Jak zwykle pazerność ponad zdrowy rozsądek, ba ponad przepisy. Gratuluję wspaniałej postawy. (2012-04-15 10:34)
MefokillerMefokiller
0
No niestety w Niemczech nie lowie sam na sbirulino.Bardziej siegam po muchowke klasy 8 i trociuje.Sbirulino jak troc jest po zasiegiem rzutow muchowka.ozmierzchu podchodzi blizej brzegu zeby polowac. (2012-04-15 20:50)
igi335igi335
0
fajny sposób. A ty tą muche prowadzisz przy powierzchni czy jak? (2012-04-17 14:51)
MefokillerMefokiller
0
juz opisywalem w artykule to sa streamery tonace,3 obroty korbka i pauza itd.powoli i dokladnie. (2012-04-17 21:16)
camelotcamelot
0
U mnie masz 5***** Też stosuję coś podobnego. - Tylko u mnie ma inną nazwę ,,Bluefox Patriot. Wydaję mi się, że ten wynalazek jest chyba jedynym rozwiązaniem gdzie chodzi o bardzo dalekie rzuty. Używam tego wynalazku na szczupaki. Ma jednak pewną wadę: - Łamie linię kontaktu z przynętą, co czasami zakłamuje delikatne brania. Ale przy pewnej wprawie można i to opanować. .....Świetna sprawa na letnie leszcze zamiast szklanej kuli ! Pozdrawiam serdecznie ! (2012-04-17 21:32)
MefokillerMefokiller
0
Nie wiem w jaki sposob moze lamac linie kontaktu?Kazde branie jest odczuwalne a jak szczup to wyrazny kontakt.Mozesz mi opisac jak na sbirulino ciezki streamer idzie?Muchowka jedna dwureczna idzie dobrze.Ale to co piszesz jest godne zaufania trzeba to wprawadzic jako nowa technike wedkarska.Pozdrawiam Mefokilller. (2012-04-17 22:06)
camelotcamelot
0
Nie łowiłem nigdy w morzu troci przy użyciu sbirulino. Więc nie mogę odnieść się do tego pytania. .... Jak już wspomniałem używam na szczupaki i leszcze. Czasem na klenia. Ponadto używany przeze mnie Bluefox Patriot trochę inaczej wygląda niż sbirulino , choć generalnie można by powiedzieć , że jest to to samo. Oczywiście masz rację, jeśli chodzi o szczupaka, i zapewne większość innych ryb, - brania są dość dobrze sygnalizowane. Gorzej trochę gdy poluję na wygrzewające się, tuż pod powierzchnią, w nagrzanej słońcem wodzie, leniwe jeziorowe łopaty. - Brania są naprawdę delikatne ! Jedynym wtedy wskaźnikiem jest ruch leżącej na wodzie cieniutkiej plecionki. Plecionki - bo lepiej ją widać ! Do tego stosuję 6-ścio metrowy przypon strzałowy z żyłki dla amortyzacji. Hmmm....Może kiedyś opiszę dokładnie tę metodę na leszcze ? - Choć nie wydaje mi się, by sposób ten wzbudził zainteresowanie ? - Kogoś, kto na karpiowate chodzi z gruntówką i wali do wody całe wiadra zanęty, (bo tak się nauczył), nigdy nie przekonasz, że można bardzo skutecznie łowić zupełnie inną metodą. ..... Nie chcę się tu za bardzo rozpisywać, bo to w końcu nie mój artykuł. .... A z tym łamaniem linii kontaktu z przynętą - to prawda ! Żeby to wytłumaczyć, - musiałbym to narysować. Biorąc jednak pod uwagę korzyść jaką daje niesamowita odległość rzutu lekką przynętą ( nieosiągalna przy innych metodach) - taka niedogodność traci jakby na znaczeniu. Zawsze jest - coś za coś ! .... Może jeszcze na koniec dodam coś, - o czym wie dobrze każdy spinningista: - że wyczuwalność pracy przynęty jest odwrotnie proporcjonalna do odległości. A tymi rakietami rzuca się naprawdę daleko ! - A więc początkujący, którzy nie mają jeszcze wiele doświadczenia i wprawy, chcąc wypróbować tę metodę, - mogą mieć problemy choćby nawet ze zacięciem ryby z odległości kilkudziesięciu metrów. Nie mniej jednak szczerze polecam ! Bo warto ! (2012-04-19 00:47)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Maćku Tobie z tym łamaniem linii kontaktu chyba chodzi o to że linka jest od Bluefoxa do przynęty pod kątem a reszta linki "leży" na powierzchni i tworzy nam się łuk w wodzie. Mam rację? (2012-04-21 22:59)
camelotcamelot
0
Tak masz rację Tomek ! - Właśnie o coś takiego mi chodzi. Normalnie linka tworzy jeden odcinek i kontakt jest bezpośredni od szczytówki do przynęty. A w tej metodzie dzieli się na dwa odcinki . Sam Bluefox czy sbirulino jest wystarczająco ciężkie by daleko rzucić. Ale są zablokowane na lince od strony przynęty stoperem i podczas ściągania pokonujemy najpierw ich bezwładność. Więc tak naprawdę przynęta jest prowadzona za pośrednictwem Bleufoxa i podczas ściągania czujemy przede wszystkim jego opór. A pracę delikatnej przynęty (typu mucha) możemy sobie jedynie wyobrażać. Nie wiem ! Może inni posiadają lepszą technikę ? Jak dla mnie, to każda lekka przynęta, nie charakteryzująca się pracą własną, jest dostatecznie tłumiona przez pośredniczący w kontakcie z nią pływak, którego opór we wodzie jest wielokrotnie większy od oporu streamera. ( Co innego takie przynęty jak niektóre woblery lub obrotówki. ) .... Chcę jeszcze raz zaznaczyć, że nie krytykuję samej metody, - bo niewątpliwie posiada wiele zalet ! - Wskazuję jedynie na pewną ułomność, z którą każdy wprawny spinningista powinien sobie poradzić. (2012-04-22 05:16)

skomentuj ten artykuł