Przynęty spinningowe Sebile

/ 17 komentarzy / 8 zdjęć


Na rynku przynęt spinningowych co rusz pokazują się jakieś nowinki i ciekawostki. Podczas ostatniej wyprawy na szczupaki, wraz z moimi kolegami po kiju, mieliśmy przyjemność przetestowania woblerów marki Sebile. Byłem bardzo ciekaw wyników. Podczas wypróbowywania nowych przynęt zawsze jest szansa, że trafi się na jakiegoś nowego, spinningowego "Czarnego konia"   Oprócz woblerów Sebile, o których słyszałem już wiele pozytywnych opinii, zabraliśmy arsenał swoich szczupakowych pewniaków innych firm, w celu zrobienia porównania i ewentualnego zabezpieczenia się na wypadek, gdyby testowany produkt nie okazał się tak rewelacyjny jak się o nim mówi. Za poligon doświadczalny obraliśmy duże, zróżnicowane jezioro z niewielkimi wyspami, zarośniętymi zatoczkami, pasami trzcinowisk, płaskimi blatami, ostrymi spadami i kamiennymi, podwodnymi górkami. Jednym słowem mieliśmy pod ręką najróżniejsze warunki w pastylce. Jedynym ograniczeniem dla testów był obszar, w którym występowały szczupaki w chłodnej jeszcze o tej porze roku wodzie.

Ryby zostały zlokalizowane bardzo szybko. Szczupaki obierały stanowiska na płyciznach w okolicach wysp, w trzcinowiskach i płytkich, mocno zarośniętych zatokach. Aby testy wyszły jak najbardziej wiarygodnie, przez kilka godzin w ciągu dnia ekipa na jednej łodzi łowiła przynętami Sebile, a na drugiej innymi sprawdzonymi wcześniej wabikami. Bardzo szybko okazało się, że łowili najwięcej ci, którzy mieli możliwość wyłuskać ryby z pomiędzy trzcinowisk i z płytkich gęsto zarośniętych zatoczek. Jedyną skuteczną przynętą na buszujące w zaroślach szczupaki, okazały się Magic Swimmer Soft 130 mm. Te trójsegmentowe przynęty miękkie, można było bez strachu o stratę wabika posłać pomiędzy łodygi trzcin, oraz poprowadzić między gęstą roślinnością wodną. W tej sytuacji ogromna przewagą nad innymi przynętami był schowany w korpusie gumowej rybki wielki hak offsetowy, oraz możliwość zmiany obciążenia przynęty, za pomocą specjalnych, zakładanych na hak obciążników. Nawet delikatne naciśnięcie korpusu rybki powoduje natychmiastowe wysuniecie się haka na zewnątrz. Magic Swimmer jest wabikiem niezwykle uniwersalnym. Można poprowadzić go w lekkim opadzie, monotonnie ściągać lub nadać mu pracę jerka. W każdym przypadku zachowuje się niezwykle atrakcyjnie dla ryb. Ataki następowały zazwyczaj w momencie opadu lub delikatnego podszarpywania, w którym to wabik przypomina chorą rybkę, oddającą ostatnie tchnienie. Walnięcie szczupaka w wabik udający konwulsje trzeba natychmiast i mocno zaciąć. Należy być naprawdę czujnym, bo drapieżniki z powodu ukrytego haka nie wieszają się na przynęcie, jak na typowych jerkach lub woblerach. Nie można jednak tego uznać za minus. Każdy kto kiedykolwiek łowił szczupaki na przynęty gumowe wie, że uderzenie w gumę z odkrytym hakiem, też trzeba mocno zaciąć, zanim ryba przynętę po prostu wypluje. Magic Swimmer na stałe zagościł w naszych pudełkach jako rewelacyjna broń do łowienia drapieżników wczesną wiosną, oraz w w gorących miesiącach, gdy najciekawsze miejsca zarastają na amen. Nie ma co się oszukiwać. Podwodne łąki, grążelowiska i zarośnięte rzeczne i jeziorowe zatoki, nie będą już bezpieczną ostoją szczupaków. Nawet zwalone do wody drzewa nastroszone konarami i gęstymi gałęziami, da się skutecznie obłowić Magic Swimmerem. Z tego co się dowiedziałem na dzień dzisiejszy Magic Swimmer przez niektórych moich znajomych używany jest z powodzeniem jako przynęta do drop-shota, oraz do łowienia w klasycznym opadzie jako wabik na sandacze szczupaki i sumy. W przypadku łowienia w klasycznym opadzie przynętę należy dozbroić specjalnym systemikiem.

Dla wielbicieli łamańców z twardego tworzywa, mogę śmiało polecić ACast Magic Swimmery. Pracą przypominają gumowe Magic Swimmery lecz są uzbrojone we dwie kotwice. Dla mnie największą zaletą tych przynęt jest praca, która do złudzenia przypomina zachowanie prawdziwej płynącej rybki. Tylko od naszej wyobraźni i zależy jaki ruch nadamy przynęcie. Jak to zazwyczaj bywa, szczupaki atakowały je podczas zatrzymania, przyspieszenia lub bezpośrednio po mocniejszym podszarpnięciu.

W miejscach miej zarośniętych, a przynajmniej pozwalających na obławianie ich przynętami klasycznie uzbrojonymi, mieliśmy szansę wypróbować przynęty o nazwie Stick Shadd. Gdy pierwszy raz zobaczyłem te dziwolągi, zebrało mi się na śmiech. Niektóre modele przypominają zwykłego bezsterowca stylizowanego na klasyczną rybę, za to inne powalają możliwością podglądu tego co maja w środku. Jaskrawe, przezroczyste ścianki odsłaniały stalowe kulki i czerwoną, przemieszczającą się ciecz, mającą wyglądać na krew. Zawsze z dużą nieufnością podchodzę do takich nowości. Nie do końca bywam pewien czy ma to wabić ryby, czy może zachęcać jedynie wędkarza do kupna. Nigdy do końca nie jest to przewidywalne. Jedno jest pewne. Najbardziej nieprzewidywalna jest praca przynęt Stick Shadd. Prowadzona jak klasyczny jerk, przynęta odskakuje na boki, w górę i w dół, co potrafiło momentami zdezorientować mnie i moich kolegów. Najlepsze było jednak to, że walące w nie z impetem szczupaki, wyglądały na zdezorientowane dopiero po wyciągnięciu na łódź. Świetne efekty dawało podszarpywanie wabików lub prowadzenie ich jednostajnie. Przynęta wabiła drapieżniki również charakterystycznym kolebaniem się na boki. Do dzisiaj nie mogę przeżyć, że w swoich zapasach miałem jedynie Stick Shaddy o długości 114mm i jednego jedynego o rozmiarze 155mm. Ten największy egzemplarz wrócił do mnie ze szczupakiem 97cm. Niestety potem pożyczyłem go jednemu z kolegów. Tego samego dnia przegrał potyczkę z bardzo dużą rybą, która odpłynęła razem z wabikiem w pysku.


Co by nie mówić dłubanie szczupaków z trzcin i zarośli jest strasznie męczące. Nie chodzi mi o mękę psychiczną spowodowaną bezrybiem, lecz o zmęczenie rąk ciągłymi rzutami i holami pięknie walczących zębaczy. Aby odpocząć, można zalec na pomoście z czymś schłodzonym w ręku lub łowić na dorożkę. Oprócz odpoczynku daje to możliwość spenetrowania większych partii wody i obserwacji pięknych widoków. Do obławiania w trollingu blatów, oraz spadów przy wyspach i kamiennych górkach używaliśmy woblerów ACast minnow oraz Koolie Minnow. Kolebiące cię na boki i pięknie lusterkujące przynęty, świetnie sprawdziły się w tych warunkach dając nam wiele mniejszych i większych szczupaków. Najłowniejsze były półprzezroczyste modele stylizowane na okonia. Obserwując pracę woblerów, już nie mogę się doczekać ciepłych letnich nocy. Sądzę że poprowadzenie ich wzdłuż opasek, rzecznych rynienek i innych miejsc w których nocą gromadzą się drapieżniki powinno przynieść rewelacyjne efekty. To oczywiście teoria której jeszcze nie sprawdziłem. Jak tylko to zrobię nie omieszkam Was o tym poinformować.

 


4.9
Oceń
(32 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(3)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

4.3



Przynęty spinningowe Sebile - opinie i komentarze

kamil11269kamil11269
0
Fajne. ***** (2013-06-12 14:43)
xxmarkoxx5xxmarkoxx5
0
Buster F-40 to idealny wobler na czupaki a tak ze na suma.. (2013-06-13 16:55)
spizuspizu
0
Fajnie sie czytało! szkoda tylko że cena tych woblerków jest nie na moją kieszeń (2013-06-13 17:55)
dunster35dunster35
0
Bardzo ciekawy wpis i piękne szczupaki. Zostawiam 5. (2013-06-15 19:55)
Przemek238Przemek238
0
fajny opis. Przydałyby się zdjęcia przynęt (2013-06-15 20:54)
grisza-78grisza-78
0
Za relację, jak zawsze leci piątak ! Jednak ceny tych Sebilów trochę mnie przerażają. Zawsze stroniłem od Rapali, czy Yo - Zuri, bo były drogie, ale Sebile bije chyba wszystkie rekordy, a szkoda. Pewnie są skuteczne, w co nie wątpię, jednak mnie nie stać na woblery za 40, czy 50 złotych i myślę, że część z nas ( których potrfele nie są tak zasobne ) będzie znała takie przynęty tylko z mediów. (2013-06-15 20:59)
sumek80cmsumek80cm
0
Super ! ;) (2013-06-15 21:42)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny wpis i rybki też super. Ode mnie 5 pozdrawiam (2013-06-15 22:25)
PiernikTorunskiPiernikTorunski
0
Pachnie sponsorowaniem,prawie wszystkie przynety sa z hakami, zauważyłem jedna z hakiem offsetowym a podobno tak dobrze brały ? Mimo wszystko pzdr. (2013-06-15 23:43)
grisza-78grisza-78
0
Nie chcę być jakiś "anty", ale na przedostatnim zdjęciu łowca prezentuje szczupaka zahaczonego lekko za górną wargę, a z okolic skrzeli ryby cieknie sporo krwi. Czyżby przynęta była połknięta głęboko, a specjalnie dla zdjęcia usunięta i zahaczona ponownie płytko, tak żeby było ją dobrze widać na fotce? ;) (2013-06-16 01:21)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Czasami się zdarza, że szczupak podczas zacięcia dostaje kotwicą po skrzelach. Po nawet krótkim holu, paru piruetach i odjazdach dynda już tylko na jednym haku za tak zwaną skórkę. Czasami się całkiem wypina, a czasami jak w tym przypadku udaje się go wyholować i nawet pstryknąć mu fotkę. :) Panu Piernikowi tekst pachnie sponsorowaniem. Fajnie by było. Życzę sobie i innym wędkarzom abyśmy zaczęli kiedyś na testach sprzętu zarabiać grubą kasę. Na razie zawód wędkarz właściwie w Polsce jeszcze nie istnieje. Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia czasu. (2013-06-16 02:03)
pawel75pawel75
0
Bardzo fajnie się czytało ! Nic tylko pogratulować tak pięknych zdobyczy ! Co do samych przynęt, tak jak niektórzy koledzy już napisali wcześniej.... cena po prostu poraża. Pozdrawiam i ***** zostawiam (2013-06-16 06:03)
pluszowypluszowy
0
Cena nie jest zaporą dla wędkarza, zwłaszcza gdy na własnej skórze przekona się o skuteczności przynęty. Pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych na kilku zbiornikach bezkonkurencyjny był jeden model woblera Owner. W sklepach ich nie było, trzeba było ściągać ze Stanów. Wędkarze skrzykiwali się i robili wspólne zamówienia żeby było taniej, a i tak trzeba było dać równowartość dniówki za sztukę i nikt nie mówił, że drogo, bo wszyscy wiedzieli, że przynęta jest tego warta. Podejrzewam, że i z opisanymi wyżej woblerkami i ludźmi którzy mówią o zaporowej cenie byłoby podobnie, gdyby tylko mieli okazję spróbować :) Pozdrawiam (2013-06-16 12:24)
damianorybciadamianorybcia
0
skuteczne miałem na niego szczupaka 9 kilo na oko ale uciek (2013-06-17 14:53)
użytkownik155302użytkownik155302
0
Zajebiste szczupaki,z takie ryby oddał bym majątek :) (2013-06-18 12:06)
TomekooTomekoo
0
Szczerze mam kilka przynęt tej firmy , okazów nie połowiłem ale fakt są skuteczne ;) Piękne kaczki Seba , Gratki ;-) Piątal Pozdro (2013-06-22 23:06)
Achilles272Achilles272
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Fajny opis tylko trochę mało o twardej wersji Magic Swimmer (2015-04-06 20:34)

skomentuj ten artykuł