Przypony sposoby przechowywania - wady i zalety

/ 6 komentarzy / 10 zdjęć


Każdy z nas wędkarzy posiada w swoim''galimatiasie''pewną ilośc różnej długości i grubości przyponów,które przetrzymywane są na róznego rodzaju drabinkach,portfelach i zwijadełkach.Stanowią one nieodłączną częścią każdego zestawu,a nad wodą są poprostu niezbędne bo nie musimy wiązac nowego przyponu tylko zakładamy przygotowany wcześniej w domu.Sam mam kilka drabinek,jednak z nimi trzeba uważac ponieważ żyłka w żaden sposób nie jest zabezpieczona przed przetarciem i łatwo zerwać taki przypon,np gdy pakujemy torbę przed wyjazdem nad wode,plusem takich drabinek napewno jest cena,która zaczyna się od około 2 zł za sztukę.

Oprócz drabinek mam zamykane pudełko za około 30zł w którym przypony zaczepia oczkiem o wypusty,haczyk wbija się w piankę.Wadą takiego rozwiązania jest ,napewno to ze haczyki z grotami nie dają się łatwo odpiąc,poprostu zaplątują się we włókna i trzeba sporej siły aby je wyjąc,plusem jest to ze żyłka jak i haczyk sa zamknięte w sztywnej obudowie więc nic złego sie z nimi nie dzieje.Kolejnym wynalazkiem sa klapki ich zaletą jest to ze możemy dokładac kolejne klapki i w prosty sposób możemy miec naprawdę spory zapas przyponów,wadą jest napewno ograniczona długośc i to ze zawsze z dwóch stron żyłka z haczykiem nie jest osłonięta,ich cena to około 30zł.

Luksusem w moim arsenale z cała pewnościa jest portfel,nie ma praktycznie możliwości uszkodzic żyłkę,ponieważ portfel jest bardzo sztywny i zamyka się w sopsób taki że haczyki przykrywane sa pianką z ''poprzedniej strony''estetyczne wykończenie jest przyjemne dla oka.Niestety jego cena jest wysoka(za swój dałem 70zł),owszem można kupic cosik w podobie za mniejsze pieniądze,jednk czas pokaże nam że to był błąd,pianka o która zaczepia się haczyki zacznie sie odrywac(klejenie nic nie daje)a ząbki do zaczepiania oczek zaczna się łamać,pozatym zagięcie wszystkich części poprostu sie odrywa.Daje kilka fotek do wglądu

 


4.3
Oceń
(31 głosów)

 

Przypony sposoby przechowywania - wady i zalety - opinie i komentarze

MartynMartyn
0
Ja na pierwszym miejscu postawił bym zamykane pudełko które jest wyłożone tak jak portfel pianką mam jedno i drugie portfel dobry do wyczynu jak trzeba robić przypony 40-50 cm ale ***** za pomysł na artykuł
(2012-01-05 20:37)
Przemo-77Przemo-77
0
Ja ma przypony w takich malutkich torebkach strunowych. Do torebek tych dociąłem pasujące kartoniki. Każdy przypon ma osobną torebkę z kartonikiem w środku. Przypony mam ułożone od tych z najmniejszym haczykiem i najcieńszą żyłką do tych z największym haczykiem i najgrubszą żyłką. Torebki mam spięte małą plastikową przepaską do mocowania przewodów. Przypony praktycznie nie ulegają uszkodzeniom mechanicznym. Wybieram przypon wyrywam z wachlarza i zakładam na żyłkę główną. Gdy zmieniam przypon to ten stary zakładam na zwijadełko i zakładam inny z wachlarza. (2012-02-25 09:19)
camelotcamelot
0
Za wpis ***** Mam również kilka różnego typu portfeli i pudełek. - Ale wydaje mi się , że jednak chyba najbardziej praktyczny jest opisany powyżej wachlarz - Choćby z jednego powodu : - Zajmuje w plecaku naprawdę niewiele miejsca ! Mieści się nawet w kieszeni spodni ..... Pozdrawiam ! (2012-04-01 11:32)
krzychu64krzychu64
0
Za wpis ***** Ja natomiast przypony przechowuję w dwóch kieszeniach kamizelki - luzem. W jednej kieszonce przyponówkę a w drugiej najczęściej używane haczyki. Jak widać w awatarze jestem statycznym leniuchem. Przypony wiąże z ręki w 2 minuty. (2012-05-15 22:08)
krzychu64krzychu64
0
Za wpis ***** Ja natomiast przypony przechowuję w dwóch kieszeniach kamizelki - luzem. W jednej kieszonce przyponówkę a w drugiej najczęściej używane haczyki. Jak widać w awatarze jestem statycznym leniuchem. Przypony wiąże z ręki w 2 minuty. (2012-05-15 22:09)
Przemol34Przemol34
0
A ja przypony mam i w piórniku i tak jak Krzychu64 wiążę na miejscu. Nie zgodzę się z twoją opinią, ze za dobry portfel trzeba wydać znaczną kwotę. Ja swoje podobne do Twojego kupowałem po 35 zeta/szt. i mam już ponad 5 lat natomiast jak jak kupiłem z Trabucco za 75 zeta bo chciałem mieć tez "coś lepszego" to po pierwszym sezonie zwróciłem do sklepu i wziąłem dwa takie jak już miałem. Porozklejał się i popękały łączenia. Dlatego nie jest prawda to co piszesz, ze na lepszy "model" trzeba wydać większą kasę. Nieprawda.Pozdrawiam. (2012-11-04 19:37)

skomentuj ten artykuł