Zaloguj się do konta

Przyszła pora na pana karpia

Lany poniedziałek mimo, że ciepły i słoneczny niestety bezowocny. Cała rodzina się zjechała, a wędkę rożłożyła nawet (z pomocą moje j żony) moja kochana siostrzenica 6-letnia Natalii. No i musze przyznać, że całkiem nieźle jej poszło, cierpliwości nauczy się z czasem, bo zarzucanie na nowo wędki średnio co dwie i pół minuty, to chyba zdecydowanie za często. Całe nasze zaangażowanie poszło na marne -żadnej ryby nawet najmniejszej......smutne ale prawdziwe.
Łowiła moja żona, siostrzenica, moja mamcia i moj brat......i ja.

Niepocieszeni wracaliśmy do domu, kalendarz brań się w tym, wypadku nie sprawdził. Ryby jak to mówia: 'chodziły wierzchem ', ale żadna nie skusiła się na czerwonego robaka.
Mimo tego nie straciłem wiary i następnego dnia korzystając z tego, że mam dzień wolny od pracy wybrałem się nad staw. W konsekwencji wyłowiłem karaskę i pierwszego w tym sezonie karpia. Chyba powód do dumy miałem słyszny, bo jest to pierwszy karp złowiony w tym sezonie nad stawem.

A wnioski z tego połowu mam takie, że jesli jest piękna słoneczna pogoda, to ryby wygrzewają sie i nie w głowie im jedzenie (miłością żyją chyba samą ;P). Natomiast jeśli jest pochmurno i nie za ciepło, ale też nie za zimno to wtedy rybostan zaczyna żerowanie.Nie wiem czy to narmalne zachowanie, ale tak jest właśnie nad stawem moich rodziców. Karpia mam już za sobą, a po głowie chodzi mi tylko jedna rzecz: jak upolowaćszczupaka. Nawet nie wem kiedy żeruje ten skubaniec. Wiem już, że na żywca nie bierze (z pewnością dlatego, że ryby ma pod dostatkiem zwłaszcza karasi pewnie jakieś 2000 sztuk).

Żona moja kochana ćwiczyła spining na stawie (nie komentuje tego, w końcu musi gdzieś sobie poćwiczyć ;), a jeśli ma z tego radochę to niech sobie ćwiczy) i rzucała kopyto, a po tem blachę i podobno na blachę jak rzucała poczuła szarpnięcie dosyć mocne, ale równie dobrze mogła zaczepić o trawe albo coś w tym stylu. Więc ww. metody zawodzą. Może ktoś z kolegów ma pomysł na tego szczupaka?
Jak go złowić?
Pozdrawiam wszystkich i za błędy przepraszam.
Do następnego wpisu.
PS. Karpik oczywiście po zważeniu trafił z powrotem do stawu :)

Opinie (5)

Arci70

,,a po głowie chodzi mi tylko jedna rzecz: jak by tu upolować szczupaka."- a nie za wcześnie na takie połowy? Nie powinieneś na zębatego jeszcze poczekać do maja? Z karpikiem ładnie. Miłe rozpoczęcie sezonu :) [2010-04-12 11:43]

lukasl1985

Myślę, że w stawie to co innego a tym bardziej mogę powiedzieć, że mi praktycznie wyskoczył z podbieraka, gdyż zaczaiłem się na niego na burcie hehe. Niestety okazał się szybszy...Dzięki za ocenki i pozdrawiam kolegów i koleżanki po kiju :) [2010-04-12 21:24]

użytkownik

Potwierdzam!!!!Sama widziałam , tylko ogon mignął mi przed oczami i już go nie było.....Ale jestem pewna , że na koncie mojego męża już niedługo będzie ten przystojniak ze stawu.Nic mi innego nie pozostaje tylko dać*****, buziak;* [2010-04-14 09:51]

cegla95

:) [2010-04-17 21:10]

Rybka696

Jestem wędkarzem z Łomży w minioną niedzielę brałem udział w zawodach podlodowych na Mazurach,sukcesu nie odniosłem ale mile wspominam atmosferę a zwłaszcza jedzenie przygotowane przez wędkarzy z Ostrołęki.Pozdrowienia.Chciałbym zabrać się z wami w maju na morze. [2012-02-16 08:14]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej