Zaloguj się do konta

Pstrąg – końcówka sezonu

Nieuchronnie zbliża się koniec sezonu dla tych, co uganiają się za tym gatunkiem.Nie mając zbytnio czasu pochłonięty pracą, zaniedbując rodzinę postanawiam zapolować na Salmo trutta m.fario .


Udaje się nad uroczą rzeczkę o sobie tylko znanej nazwie.Ostatnio byłem tutaj kilka miechów temu.Pokrzywy, jeżyny i trawy sporo urosły od mojej ostatniej wizyty.Mam spore problemy z dotarciem do koryta rzeki.Krzaki i pajęczyny utrudniają łowienie, mimo to brnę dalej z nadzieją na jakieś branko.Pierwszy kontakt z rybą nie napawa optymizmem.Okoń niewielkich rozmiarów stanowi moją zdobycz. Kilka kolejnych miejsc i wciąż to samo ,mały okoń.A gdzie rybki, na które się nastawiam?Jak dotąd nie zdarzało mi się łowić tutaj okoni?

Przed sobą mam kilka ciekawych miejscówek tu musi coś stać.Moje przeczucie było słuszne.Ostry prąd i lekki zakręt to bankowe miejsce.Szybko posyłam w nurt meppsika dwójeczkę Black Fury.Potężne kopnięcie na moim kiju powoduje ostre zacięcie.Dynamiczny hol z całą plejadą wyskoków i młynków powoduje wzrost adrenaliny.Szybko ląduje rybkę.Pstrąg 35 cm to moja zdobycz, jak na tą rzeczkę to okaz.Odpływ adrenaliny po długim poście powoduje, że trzęsą mi się kolana.Kurde jak ja kocham łowić te rybki.

Ciekawe miejsca dopiero się zaczynają.Następna super miejscówka.Przelew przez głazy i głęboki dołek pod korzeniami olchy.Decyduje się założyć głęboko schodzącego wobka salmo.Pierwszy rzut i znów powtórka z rozrywki.Potężne kopnięcie, emocjonujący hol i miękkie kolana.Ryba tej samej wielkości, ale dostarcza dużych wrażeń.

Nad woda jestem sam, jeszcze nie zdarzyło mi się kogoś spotkać.Dzicz i zero cywilizacji, coraz trudniej o takie klimaty.Czasem zastanawiam się jak wezwę pomoc jak mi się coś stanie.Ciężko było by wytłumaczyć komuś gdzie jestem.Krzaki, bobry i las powodują spore zagrożenie.

Mimo to mam współtowarzyszy.Oprócz mnie są inni drapieżcy.Pająk krzyżak wszędzie rozpościera swoje sieci z nadzieją na jakiś łup.Ropuchy i myszki ryjówki też na coś liczą.Pan bóbr ma tutaj swoje terytorium, powodując niespodzianki dla wędkarzy.Dziko rosnące rośliny a szczególnie bluszcz, pokrzywy i jeżyny, powodują spore utrudnienia.Jeżyny o tej porze roku są już dojrzałe. Ich owoce są bardzo aromatyczne, ale tutaj nikt ich nie zbiera.

Kolejna miejscówka, ładny zakręt z podmytymi konarami.Posyłam obrotówkę i widzę poprzez okulary polaryzacyjne atak ryby.Niestety nie udaje się jej zaciąć i próbuję ponownie.Zmiana przynęty na woblerka i jest!!! Ryba dzielnie walczy.Po emocjach związanych z holem ląduje ją na brzegu.Wielkości tak jak poprzednio.Mimo to wydaję się duża.

W sumie udało mi się złowić 4 rybki powyżej wymiaru i dwie mniejsze.Dodając do tego kilka nieskutecznych ataków i wyjść wyjazd można zaliczyć do tych udanych, co to się opowiada kolegą, a rybki rosną przy każdej kolejnej opowieści

Sajonara czerwone kropki



Opinie (15)

memo1111

Ładna rybka oby takich więcej.......Daje 5*****------------------------------Pozdrawiammemo1111 [2010-08-30 09:28]

lech9791

Pozostaje tylko pozazdrościć takich wrażeń...LechuP.S. Byłoby dużo lepiej, gdyby Kolega przed zamieszczeniem artykułu wkleił go np. do Word'a i sprawdził ortografię. Sam mam z nią problemy, ale staram się eliminować błędy. Nad interpunkcją też należałoby się zastanowić. [2010-08-30 09:51]

użytkownik

No super wypad. my jak chodzimy na rzeki to raczej tylko drzewiczka. Pewnie nigdy się nie dowiemy co to za tajna rzeka :D Daje ***** [2010-08-30 09:52]

780528

Fajne opowiadanko kilka rybek też udało się złapać.A i z opisu wnioskuję, że to ładna okolica musi być.W takich miejscach zawsze super się odpoczywa z dala od zgiełku a wokół tylko odgłosy natury.Pozdrowienia I WIĘKSZYCH OKAZÓW ŻYCZĘ! [2010-08-30 10:06]

karoc26

No fajny wypad i piekne ryby! My tak jak bados powiedzial chodzimy na Drzewiczke, ewentualnie Waglanke, ale polujemy na szczupaki :P Widac, ze piekna rzeka pelna wymarzonych ryb! Zycze jeszcze wiekszych okazow! ***** Pozdrawiam [2010-08-30 11:00]

użytkownik

Przygoda niecodzienna - 4 ryby i kilka wyjść nie zdarza się zbyt często. Gratuluję serdecznie. Niestety mniej wyrozumiały będę w ocenie całościowej opowiadania - daję "3" (którego nawet nie klikam). Jak kolega wcześniej już zauważył, dobrze było by popracować nad ortografią i interpunkcją. Nie mniej jednak - nie umniejsza to przygodzie - bo ta - jak czytam - była nietuzinkowa. Pozdrawiam [2010-08-30 11:30]

użytkownik

bardzo ładne pstragi, super. [2010-08-30 13:03]

terier123

Extra artykuł, przyjemnie się czyta:) Sam wczoraj byłem nad rzeką na zakończenie sezonu z pstrągiem i miałem kilkanaście pstrągów ale tylko jeden wymiarowy ale miałem też dużego pstrąga ale się spią 2 metry od brzegu:/ [2010-08-30 14:28]

swiezy

Tekst pisałem w nocy ,trochę ogonków zjadłem .Edytowałem go jeszcze raz .Mam nadzieję  ze już wszystko w porządku .Ale jakby co piszcie na priv [2010-08-30 16:45]

użytkownik

super macie koledzy u mnie nie ma pstragowych rzeczek a szkoda z miłą chęcią by sobie je połapał w takiej dziczy piątal za opowiadanie [2010-08-30 19:52]

2780plox

Ciekawie to opisałeś. A że nie podajesz nazwy rzeczki - nie dziwię się. Nie żebym był pazerny czyli "pies ogrodnika". Mimo, że dopiero w tym roku rozpocząłem przygodę z kropkami, to zdążyłem się już zorientować jakie zagrożenia czychają ne te piękne rybki. 7 i 8 sierpnia ja również miałem udany wypad na kropki. Nigdy jeszcze nie miałem tylu wyjść  b a r d z o wymiarowych pstrągów.

Pozdrawiam

[2010-08-30 19:54]

wedkarz2309

Kurde, sezon zakończony na *****!:)

 

Właśnie się pakuję i jadę godnie zakończyć "kropkowy" sezon!:)

 

Łatwo nie będzie z wielu przyczyn, ale się nie poddajemy (ja oraz gruncik28)!:)

[2010-08-31 08:35]

łowca

fajny artykuł i fajne rybki oczywiście 5-teczka [2010-08-31 12:11]

robson_so1

Witam kolegów. Bardzo fajnie napisane opowiadanie. Dla takich właśnie przygód sam uganiam się za tymi rybkami. To jest w tym wszystkim najlepsze... przedzieranie się przez te krzaki, pokrzywy, pająki... Tylko po to, by podkraść się do tej płochliwej rybki. Ale później te "branie" wynagradza nam wszystko. Sam mam niedaleko taką niewielką dziką jeszcze (na szczęście) rzeczkę. Oczwiście odwiedzam ją od czasu do czasu. Tyle, że teraz trzeba będzie trochę odczekać. Byle do wiosny - wczesnej wiosny :) p o z d r o [2010-09-14 19:46]

użytkownik

fajny artykuł przyjemnie się czyta i gratuluje rybek.Mam drobne pytanie,czy może ktoś z kolegów może mi napisać na co na jeziorze złapać pstrąga?Chodzi mi oto czy na błystke czy gumkę o rozmiary kolory itpthx [2010-09-19 09:05]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej