Puchar Jar - Fish 2012

/ 6 komentarzy / 7 zdjęć


Życie dało mi tak w kość ze wędkarstwo poszło zupełnie w zapomnienie.
Rozwód i inne pierdoły przerosły mnie. Jednak po długich namowach kolegów dałem się zaprosić na zawody mojego byłego klubu Jar – Fish. Pojechałem w sumie rozerwać się pogadać nie startować. I znów po namowie kumpli postanowiłem wystartować.
Do rywalizacji zgłosiło się 50 zawodników. Uzbroiłem jeden kijek i razem z kumplem Tomkiem który bardzo chce się wstrzelić w spinning, postanowiłem udać się pięć kilometrów do Solca na swoje miejsce, które opisywałem Wam na początku roku. Spacerując rozmawialiśmy o przynętach i metodach połowu. Dochodząc do główek już z daleka widziałem wyskakujące małe rybki. Postanawiam jednak w pierwszej kolejności porzucać ciężko za szczupakiem. Kilka rzutów na obrotówkę i kopyta nie przynosi żadnego brania a rybki coś pogania.
Zakładam paprocha zostawiając jednak wolfram. W drugim rzucie z opadu czuje delikatne skubnięcie. Zacinam i w pierwszym momencie mówię do Tomka ze jest okoń. Jednak po chwile opór jest coraz większy już wiem ze to szczupak . Po kilku minutach holu podbieram go rękom. Ma ponad 60 cm długości. Radość ogromna po takim czasie nie zeszłem zupełnie na psy. Kolejny rzut przynosi pięknego okonia. Adrenalina rośnie coraz bardziej. Zaczynam bardziej intensywnie obłwiać moją miejscówkę. Przez następną godzinę jednak nie mam nawet skubnięcia. Ściągam wolfram i zakładam kopyto zwracając się do Tomka z tekstem ze zaraz mi utnie. Rzut opad i jest pstryk, zacinam i już wiem że jest drugi szczupak. Podnoszę go do góry przewija się na powierzchni i luz na życzenie. Na oko był większy niż pierwszy. Adrenalina sięga zenitu dochodzi do mnie ze mogę te zawody wygrać i to mnie gubi. Zrobiłem się nerwowy i za bardzo chciałem coś jeszcze złowić. Do końca nie mam już brania.
Wracamy do wagi już po drodze dostaje informacje ze jest limit okonia. Już ochłonąłem co będzie to będzie. Mój szczupak i okoń daje mi jednak drugie miejsce. Kolega z drużyny jest bez rybki ale moje dają nam 3 miejsce drużynowo. I na koniec niespodzianka zarówno okoń i szczupak są największymi rybami zawodów. Trzeci puchar to już nadmiar dobroci po takim czasie. Jestem bardzo zadowolony zbierając gratulacje od kumpli. Szybko rozchodzą się wieści bo zaczynają przychodzić smsey z gratulacjami. W niektórych pisało wreście wróciłeś i powrót mistrza. Może rzeczywiście już czas pogodzić się ze wszystkim i wrócić do tego co mnie kręci i co kocham. Pozdrawiam.

 


5
Oceń
(15 głosów)

 

Puchar Jar - Fish 2012 - opinie i komentarze

użytkownik65213użytkownik65213
0
Gratuluje hat tricka kolego***** (2012-11-21 12:04)
kamil11269kamil11269
0
Gratulacje (2012-11-21 14:06)
marekpmarekp
0
Powodzenia i gratulacje. (2012-11-21 16:52)
wedrowiecwedrowiec
0
Dzięki (2012-11-21 20:46)
fisch 73fisch 73
0
Gratuluję wyniku. Jak to dobrze że kol.nie wziął rozwodu z wędkarstwem. Pozdrawiam. (2012-11-22 19:02)
szyjaszyja
0
gratulacje Mirek jednak co klasa to klasa pozdrawiam (2012-11-26 10:23)

skomentuj ten artykuł