Zaloguj się do konta

Zawody podlodowe koła 28 Warszawa - Ursynów 2010

Pomysł, aby mistrzowskie zawody podlodowe naszego koła rozegrać na żwirowni 'Puchały', okazał się strzałem w dziesiątkę. Do tego przepiękna pogoda i współpracujące ryby sprawiły, że 23 startujących zawodników schodziło z lodu w bardzo dobrych humorach. Połapali wszyscy, nawet debiutanci w połowach z przerębla. Jest, więc duże prawdopodobieństwo, że zachęceni sukcesem dołączą do ekipy stałych bywalców naszych kołowych spotkań.

Dwudziestu trzech zawodników, to rekordowa frekwencja na podlodowej imprezie i dobry prognostyk na rozpoczęty dzisiaj sezon sportowy 2010 koła PZW 28 Warszawa - Ursynów. Szczerze zazdrościłem chłopakom z SUMa, w Wyszogrodzie liczby startujących, którzy tydzień wcześniej rozegrali swoje mistrzostwa. Okazało się, że i nasi nie okazali się gorsi. Do tego stale rosnąca liczba członków koła 28 w naszej, portalowej społeczności napawa dumą i optymizmem.

Dzisiejsze połowy zaczęliśmy o godzinie 8:00 i kiedy po trzech godzinach sędzia Jerzy odgwizdał koniec tury, do wagi przynieśliśmy imponujące urobki, porównywalne do wyników w zawodach spławikowych. Nasz zwycięzca, Mariusz Górka wysypał ze swojego wiaderka 1230 g płotek, krąpików i jazgarzy! Następny w klasyfikacji był Tomek Brzezowski, który polując na statuetkę za największą rybę, niejako 'przy okazji' złapał 630 g rybek. Niezła rozbieżność, co? Trzecie miejsce zajął Andrzej Stencel z podobnym wynikiem. Czwarty był Darek Kmiołek, potem Grzesiek Bińka, a szósty Michał Dąbrowski. Wszyscy oni dostali koszulki z logo koła, a trzej pierwsi: Mistrzunio Mariusz, wiceprezes i komendant naszej straży Tomek oraz skarbnik Andrzej po pucharku i medalu.

Nasz Mistrz Koła w wędkarstwie podlodowym na rok 2010, Mariusz Górka odebrał dodatkowo najbardziej prestiżową nagrodę - statuetkę za największą rybę. Złośliwi mówią, że nasz zarząd nic nie robi, tylko popija herbatki na zebraniach, ale wyniki sportowe temu przeczą. Oni po prostu wędkują i to z niezłymi rezultatami. Nieźle też przedstawia się ranking za rok 2009, bo w pierwszej czwórce jest trzech członków zarządu. Rzeźby spod dłuta Pana Waldka vel 'Twardy Korzeń' są obiektem westchnień wszystkich kolegów biorących udział w rywalizacji. Mnie to nie dziwi, bo rybki strugane przez Pana Waldka wyglądają niesamowicie realistycznie. Są po prostu jak żywe!

W rozpoczętym dzisiejszą imprezą sezonie, każde nasze zawody uszlachetni takie dzieło sztuki. Będą jeszcze do wzięcia: dorsz, dwa szczupaki, sum, płoć, dwa sandacze, leszcz, krąp, lin i … oczywiście przepiękny garbus na zakończenie sezonu. Przed ogłoszeniem wyników zawodów i rozdaniem nagród posililiśmy się pyszną kiełbaską, którą ( już zwyczajowo) przygotował kolega Tomek. Tym razem, dla odmiany, zamiast grilla było ognisko. Chciałbym, tą drogą podziękować wszystkim uczestnikom naszego spotkania za przybycie i stworzenie niezapomnianej atmosfery, sędziemu Jurkowi za sprawne poprowadzenie naszych zawodów i szczególnie serdecznie Tomkowi Brzezowskiemu za zorganizowanie całej oprawy. Wielkie gratulacje dla zwycięzców! Mariusz, troszkę przesadziłeś …

Opinie (8)

użytkownik

A wszystkie rybki w świetnej kondycji wróciły do wody. [2010-01-31 22:36]

Stachu

Tak Kuba, niektóre się ociągały, ale w końcu zniknęły w otworze "sędziowskim". Pozdrawiam [2010-01-31 23:10]

hubi

Stanisław jak się spotkaliście to już jest dobrze jak rozegraliście zawody też jest dobrze ale jak humorki dopisywały i brała ryba to już jest super tak trzymać pozdrawiam. [2010-02-01 22:50]

Zbig28

Oczywiście gratuluję wszystkim uczestnikom zawodów, a szczególnie pierwszej szóstce.

 Szkoda, że nie mogę uczestniczyć w imprezach organizowanych przez obecny zarząd Koła, lecz po prostu nie mogę się przełamać w tolerowaniu wielu nieprawidłowości i łamania przepisów związkowych  przez obecnego prezesa i akceptowanych przez zarząd. Po prostu - swoim uczestnictwem nie mogę tego procederu wspierać. Zapewne nie jestem w tym odosobniony.

Cieszę się, że po raz kolejny relacja z zawodów ukazała się szybko. Takie działania mogą nareszcie ożywić tę "martwą" stronę. Mogą też działać promocyjnie. Szkoda Staszku, że jesteś jedynym z tej ekipie, który to rozumie i stara się jakoś zmienić tę patologię. 

Jednak dostrzegam w tej relacji  zbytni optymizm.

Czy udział 23 zawodników to powód do zadowolenia ?  W ponad 800 osobowym Kole ?  Na poprzednich zawodach było ich zaledwie jedenastu z naszego Koła.

Czy też to, że wysokie miejsca w zawodach i rankingu GPX zajmują członkowie władz Koła to powód do dumy i chwały ?  Przecież oni stanowią większość na prawie wszystkich imprezach ! Tylko cud, lub połowy bez haczyka przez kołowych działaczy mogą to zmienić.

No i to zwiększanie portalowej społeczności.

Tu też nie ma się czym pochwalić. Przez trzy ostatnie miesiące ubiegłego roku było  ponad 12 tys. wejść na stronę Koła. Teraz, po ponad roku funkcjonowania tej strony,  jest ich nieco ponad 18 tys. Z tego ze dwa tys. moich, gdyż kilka razy dziennie na nią zaglądam szukając jakiejś " świerzyzny".  Na ogół bezskutecznie !   Wtedy zalogowało się ok. 70 Kolegów, a przez ostatni rok zaledwie niespełna 30 ! Do tego kilku znamienitych Kolegów zaprzestało swojej aktywności w Kole i na i na tej stronie. Czy to przypadek ?  Czy to powód do dumy ?  Raczej do refleksji !

 

  

[2010-02-01 23:47]

chudy028

Słyszałem o przypadku firmy, w której - w pogoni za uzasadnieniem racji istnienia redakcji firmowej strony internetowej - grono zaufanych współpracowników i ich znajomych kilkaset razy dziennie odwiedzało tę właśnie stronę. Oczywiście tylko na ułamek sekundy i dla poprawy statystyk. Od chwili, gdy o tym się dowiedziałem, do liczby wejść na jakąkolwiek stronę nie przywiązuję większej wagi... [2010-02-03 18:40]

Ronald_Edward_McDonald

Noooo [2010-02-17 16:45]

jajaca

Zbig28

Ciekawe spostrzeżenia czytałem z zapartym tchem mając nadzieję, że na końcu wypowiedzi dasz złoty sirotek na poprawę frekwencji w zawodach jak i na stronie.

[2010-03-01 17:03]

jajaca

Nie odpowiadasz, bo nie wiesz nie uczestniczysz w zawodach, ale koledzy, co mają dobrą frekwencję mogliby odpowiedzieć, czemu tego nie robią? Czyżby, dlatego że nie potrzeba nowych zawodników i dobrze jest jak jest? Zamknięte grono i nie trzeba tego zmienić.?  

[2010-04-08 03:39]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej