Relaks po maturze

/ 6 komentarzy / 7 zdjęć


Był to piątek, dzień po egzaminie pisemnym z angielskiego. Odpoczywając w domu dostałem telefon około 14 od znajomego, który zadał oczywiste pytanie "jedziesz na ryby?" moja reakcja była przewidywalna "oczywiście że tak".Celem było pobliskie jezioro, w którym dominującą rybą jest leszcz i na niego się nastawialiśmy. Miałem pół-godziny na przygotowanie, bo autobus mieliśmy o 15 (a samochodu nikt od rodziców nie dostał ;p). Szybko zadzwoniłem po następnego kumpla, robaki i zanęta była kupiona już wcześniej więc "wio" na przystanek.

Przystanek był nie co oddalony od miejsca zamieszkania, więc po jakiś 25 min byliśmy na miejscu. Lekko zmęczeni dźwiganiem rzeczy oczekiwaliśmy autobusu. 5, 10, 15 min a autobusu nie ma. Od razu padło pytanie "dobrze żeś sprawdził godzinę?" , kolega poszedł sprawdzić czas na rozkładzie i się zgadzał, no cóż i tak nie mieliśmy co robić więc czekaliśmy na autobus. W między czasie opowiadaliśmy sobie o śmiesznych przygodach. Autobus jak się okazało był dopiero po 40 min od planowego przyjazdu. Wkurzeni wsiedliśmy do autobusu i pojechaliśmy, na miejscu byliśmy około godz. 16:15 jeszcze zostało nam dojście do naszej miejscówki.

Po jakiś 10 min doszliśmy do niej, powoli wyłaniała się zza krzaków rosnących przy jeziorze, każdy w myślach zapewne mówił: "nikogo nie ma, nie ma, nie ma, nie nie..... JEST" Oprócz naszej miejscówki wyłonił się również biały Citroen, którego właściciel łowił właśnie tam. Od razu poszły pocieszające słowa: "jakoś się zmieścimy wszyscy". Niestety rzeczywistość była bardziej brutalna jak się później okaże. Ja z kumplem poszliśmy na tą miejscówkę, a kolega powiedział, że on nie będzie łowił w tyle osób (a było jeszcze sporo miejsca) i stał jakieś 50 metrów dalej na innej. Już miałem rozkładać sprzęt gdy nagle przyjechał kolejny samochód. Wysiadło z niego miłe małżeństwo, po chwili rozmowy usłyszałem, że od tygodnia tam z boku nęcili i czy mogli by tu usiąść, gdyż wszyscy się tu zmieścimy, zgodziłem się ;/.

Szybko rozłożyłem sprzęt i ruszyliśmy do boju. Niestety początkowo nic nie brało. Ale tylko nam i wędkarzowi siedzącemu tam wcześniej od nas, natomiast temu co nęcił, co 10 min. wpadały ryby. Przeważnie były to leszcze i płocie. Po godzinie wpadła mi płotka, później następna i leszczyk taki pod 30 cm, koledze oddalonemu o 50 metrów również wpadł leszcz 38 cm. Siedząc i czekając na następne brania, patrzyliśmy się na kolegę który nęcił wcześniej, gdyż non-stop wyciągał ryby. Nagle widzimy jak zaciął i wędka nieźle się wygięła, po jakiś 5 min. wyciągną ładnego leszcza około 50 cm. W myśli przeleciał mi tekst "a mogłem ja tam siedzieć" no cóż, wróciłem do swojej wędki bez wiary w większy okaz. Siadłem i zobaczyłem, że sygnalizator energicznie się poruszył, od razu przyjąłem pozycje do cięcia, czekam, pukło jeszcze raz i zaciąłem. Siedzi (tak mi się zdawało) wędka podobnie jak u tamtego wędkarza, czyje jak ryba ładnie pracuje, chwila walki po której brak doświadczenia spowodował zerwanie się ryby. Wszyscy patrzyli się na mnie, a ich twarze mówiły " jak można było to spieprzyć" no jak widać można było. Wkurzony nie odzywałem się do nikogo. Następne godziny wyglądały również marnie.

Tak powoli mijał dzień, słońce zachodziło, pierwszy wędkarz zwiną swój sprzęt i odjechał. My również tak postanowiliśmy zrobić. Małżeństwo zostało prawdopodobnie na noc. Około godziny 21 przyjechał po nas mój Tata i zawiózł nas do domów. Jedynym plusem to to że miałem aparat i mogłem porobić zdjęcia pięknego zachodu słońca, które są w galerii. Wyjazd nie był najgorszy, ale liczy się przebyty czas razem z kolegami na łowisku. Dzięki za przeczytanie mojego pierwszego wpisu ;p

 


4.8
Oceń
(26 głosów)

 

Relaks po maturze - opinie i komentarze

plotka98plotka98
0
Fajna wyprawa. Daje 5*
(2010-05-10 12:54)
Arci70Arci70
0
Bardzo sympatyczne opowiadanko. Czyli nie tylko na rzece z rybami cisza. Jeziora też jeszcze milczą. Leszcz za kilka dni skończy tarło, więc zacznie niebawem żerować. (2010-05-10 18:56)
SwirussekSwirussek
0
Bardzo fajne opowiadanko. Bardzo mi się podoba to zdjęcie co zrobił Twój kolega :D
(2010-05-10 20:37)
papkin82papkin82
0
Miłe opowiadanie. Czekam na więcej i życzę rekordowych okazów. 5*
(2010-05-11 14:07)
u?ytkownik38843u?ytkownik38843
0
Zdjęcia pierwsza klasa.
(2010-05-11 19:48)
u?ytkownik31907u?ytkownik31907
0
super gratulacje 5
(2010-05-13 09:12)

skomentuj ten artykuł