Zaloguj się do konta

rjestr połowów

Dość uważnie przeczytałem posty na temat rejestru.Jedne są podparte jakimiś tam przepisami,zarządzeniami ble ble.Inne luz zapomniałem,nie chciało mi się ble ble.Wiele lat temu też ktoś wpadł na genialny pomysł rejestrowania połowów i co ktoś spyta ano nic,zgodnie z panującą wówczas modą za chwil kilka ktoś tam na łamach prasy wędkarskiej szybko to odwołał że to pomyłka ble ble.I teraz po wielu latach ktoś kto robił porządki w jakimś archiwum odnalazł to dziwadło i postanowił spróbować jeszcze raz.Tylko teraz uprzedził że będą RESTRYKCJE!A jak trzeba tą rozbrykaną brać trochę wyprostować i pokazać im gdzie jest ich miejsce.Musisz go mieć na łowisku-uzupełniać na bieżąco utrzymywać go w należytym porządku i dbać o to aby wglądał starannie.Ma on po być po starannym i rzetelnym wypełnieniu wskazówką dla kogoś tam czym zarybić czy nie zarybić bo ryby jest tyle że nie ma to sensu,albo nie ma jaj wcale to po co zarybiać? A miało być tak miło wędkarstwo rekreacja dla wszystkich obcowanie z naturą.A co jest- straszenie restrykcjami.Coraz więcej kolegów korzysta z łowisk specjalnych i chwalą sobie.Jeśli my wędkarze będziemy straszeni tymi restrykcjami to przyjdzie taki dzień że koła wędkarskie będą miały tylko prezesów.A właściciele tych łowisk będą zacierać z radości ręce.

Opinie (1)

jajaca

Powód przywrócenia rejestrów był zupełnie inny, czy wy koledzy naprawdę wierzycie w to, że tyle tysięcy kart oddanych ktoś czyta i zlicza odłowione ryby,?  Ja myślę, że do tego to trzeba dodatkowych parę jak nie paręnaście etatów. Nie wieże w to, że ktoś to liczy, jeśli się mylę to niech ktoś mnie z błędu wyprowadzi i poda liczbę odłowionych ryb za zeszły rok oczywiście chodzi o wody PZW, bo na zbiornikach nadleśnictwa to ma sens.

[2010-05-16 22:14]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…