Robinson Diaflex Perch Jig

/ 16 komentarzy / 6 zdjęć


W wędkarstwie chodzi o to by posiedzieć nad wodą i zmierzyć się z rybą. Nie jest najważniejsze nad jaką wodą i na jaki sprzęt łowimy. Jednak z czasem i zdobywanym doświadczeniem pragniemy więcej. Więcej łowionych ryb, łowić rzadsze gatunki czy większe okazy. W pogoni za wędkarskimi sukcesami zauważamy, że w niektórych kwestiach moglibyśmy nieco zmienić swoje podejście czy poprawić sprzęt. Staramy się też poprawić komfort naszego łowienia i mieć choćby wrażenie, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy by wyeliminować błędy, które mogą pozbawić nas życiowego okazu.


Ameryki nie odkryję jeśli napiszę, że wraz z ceną rośnie jakość sprzętu. Nie zawsze wprost proporcjonalnie ale jednak za jakość trzeba zapłacić. W swojej „karierze” wędkarskiej miałem kilkanaście kijów spinningowych. Jedne sprawowały się lepiej a inne gorzej ale ogólnie na większość z nich narzekać nie mogłem. Biorę kij za 150 zł i skutecznie na niego łowię. Niby wszystko to czego oczekujemy od wędkarstwa. Ale z czasem pojawiały się myśli. A czy nie złowiłbym więcej gdybym mógł dalej podać przynętę? Czy te ryby, które mi się spięły to nie wina wędki? Czy tym kijem wystarczająco szybko mogę zareagować na branie? Czy czasem jakichś delikatnych brań nie przegapiam? Tak w ogóle to już mnie ręka boli od machania tym ciężkim kijem.

Na te pytania mogła być jedna odpowiedź. Sprawdź to. Jestem na takim etapie życia i wędkarskiej kariery, że postanowiłem stać się właścicielem kija uważanego za kij wyższej półki tzw. klasy premium. Na początku sezonu w moim arsenale zawitał Robinson Diaflex Perch Jig 225 cm cw 2-10g.

Jak mam w zwyczaju zacznę od pierwszego wrażenia. Wrażenia wizualnego. Nie oszukujmy się wygląd kija nie jest najważniejszy jednak są tacy którzy na to patrzą. A patrząc na nowego Diaflexa można zachwycać się bardzo długo a słowa jakie krążą po głowie to piękny, stylowy, klasyczny. Brak tu jakichś bajerów i fajerwerków. Bardzo cienki czarny blank, złote omotki i czarna węglowa rękojeść robią wrażenie. To pierwszy kij, o który wędkarze mnie pytają nad wodą.

Wygląd bezpośrednio przekłada się na właściwości kija. Wspomniana węglowa rękojeść jest bardzo lekka i mocna. Przewężenie na jej środku bardzo dobrze przewodzi drgania i dzięki temu wyczujemy najdelikatniejsze skubnięcia ryb. Sam blank wykonany z High-Carbonu
o współczynniku sztywności 85 mln PSI równiez jest bardzo lekki i wytrzymały. Uzbrojony w przelotki Fuji K-Concept daje nam niebywale lekki okoniowy kij. Na uwagę zasługuje całkowicie odsłonięty blank przy uchwycie kołowrotka. Trzymany na nim kciuk podczas łowienia wyczuje najmniejsze drgania.

Wrażenia wizualne i budowa kija to nie wszystko. Ważna jest jego akcja. Producent zapewnia,że kij jest niebywale szybki a nawet superszybki, który pod obciążeniem przechodzi w pełną parabolę. Rzeczywistość pokrywa się z tym o czym zapewnia producent. Przy przynętach nie przekraczających deklarowanego cw pracuje kilkanaście do dwudziestu kilku centymetrów szczytowej części blanku a pod rybami większymi niż pół kilograma zaczyna pięknie coraz głębiej pracować. Cw 2-10g jest moim zdaniem delikatnie zaniżony. O ile przynętami poniżej zalecanego cw coraz trudniej rzucić o tyle nawet 15g przynęta nie robi większego wrażenia na tym kiju. Zapas mocy ma bardzo duży.

W praktyce kij okazał się świetnym wyborem. Krótki kij o niebywale lekkiej konstrukcji pozwala na wielogodzinne wędkowanie, ułatwia i umożliwia piękną prezentacje przynęty bez męczenia ręki. Dzięki takim rozwiązaniom jak przelotki o konstrukcji zapobiegającej plątaniu się linki, odkrytemu blankowi zapewniającemu czucie przynęty, dzięki starannemu wykończeniu każdego detalu mamy wrażenie a nawet pewność, że ten kij w boju nas nie zawiedzie.

Dziś mogę stwierdzić, że nie żałuję. Poradziłbym sobie nad wodą z dużo tańszym kijem ale komfort łowienia Diaflexem jest nie do opisania. A to właśnie pewności sprzętu i komfortu w pewnym momencie zaczynają szukać wędkarze.

 

 


4.8
Oceń
(20 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.3)
Cena:
(3.5)
Użytkowanie:
(3.5)

Średnia ocena:

3.9



Robinson Diaflex Perch Jig - opinie i komentarze

SithSith
0
***** (2016-10-03 10:22)
w6i6e6w6i6e6
0
Wszystko się zgadza :-) No poza tym, że Robinson Diaflex to nie jest klasa premium co najwyżej początek średniej półki. Jak oceniasz funkcjonowanie szczytówki w tym kiju? (2016-10-03 12:21)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Diaflex: ponoć klasa sama w sobie. Niestety nie miałem okazji połowić takim kijem choć w przyszłości kto wie ;-) (2016-10-03 16:47)
luxxxisluxxxis
+1
"Stare" diaflexy to klasyki,fajne kosy,nowych nie macałem,wolę "inny" stojak:) (2016-10-03 17:35)
kabankaban
+2
Jak wydałem tysiaka za kijaszek wielu patrzyło na mnie dziwnie... . Po kilku latach koledzy łowią na kije nie wiele tańsze lub w podobnej cenie z pracowni. Nie każdego stać na takie wydatki i świetnie to rozumiem, ale jeżeli ktoś ma takie możliwości finansowe to czemu nie dać sobie odrobiny luksusu. Zawsze można szukać czegoś fajnego a używanego po niewątpliwie niższej cenie. (2016-10-03 17:55)
Majster 81Majster 81
0
Ocena sprzętu:
Jakość:
Posiadałem kiedyś inny model a mianowicie Robinson Cortez Spin Expert 2,70 10-30g. Użytkowałem go przez 2 sezony praktycznie dzień w dzień w okresie połowu zębatych. Nie mogę powiedzieć złego słowa nt. kijaszka. Następcą miał być właśnie Diaflex, lecz jak to w życiu bywa żyje się tylko raz, a wybór padł na St. Croix Legend Tournamen Bass. (2016-10-03 19:32)
Jakub WośJakub Woś
+1
Majster 81 mam też St. Croix :) Tyle że Wild River, już pięcioletni kijek. (2016-10-05 23:14)
florek13florek13
-2
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Kolega w6cośtam zwrócił uwagę na duży mankament tego kija - nie nadaje się do łowienia plecionką - strzępi się szczytówka. U mnie właściwości mojego diaflexa poprawiły się jak drugi !!! raz go złamałem i po skróceniu (ok 2-3 cm) skleiłem superglutem. Szczytówka się trzyma i pięknie holuje okonie na bocznym. Co do szybkiej akcji to raczej śmiech. Parabola owszem, ale niestety klucha, szczególnie na żyłce - na plecionkę nie da się łowić. Ja swoją zostawiłem do bocznego, bo do niczego innego mi się nie nadaje. Co do małych główek łowię na mikado lexus saphire, to jest szybka, pancerna i doskonała witka. (2016-10-06 18:59)
Jakub WośJakub Woś
0
florek13 bardzo mnie zaciekawiłeś tym co napisałeś. Osobiście okonie łowię tylko na żyłkę z uwagi na ich kruche pyszczki więc najmniejszych problemów ze szczytówką nie miałem. Spróbuję z plecionką. Tylko rozjaśnij co to znaczy że szczytówka się strzępi bo jakiś nie mogę sobie tego w głowie ułożyć. (2016-10-06 19:05)
Majster 81Majster 81
0
A jakiej plecionki Kolega florek13 używa ? (2016-10-06 19:21)
ZielanZielan
+3
Moim zdaniem plecie farmazony, ja i braciak łowimy diaflexami na plecionki, zero problemów. (2016-10-07 15:08)
florek13florek13
-2
Szcztyówka w tym modelu diaflexa ma wadę polegającą na rozwarstwianiu - powstają takie niefajne igiełki - pod wpływem bliżej nieokreślonych czynników (plecionka, woda , ciężar???) - znam co najmniej dwa przypadki. Tak jak pisałem złamanie i zalanie klejem na amen pomogło. Złamała się samoistnie w tubie!!! (stukniecie, naprężenie). W mikado nic takiego nie ma, można nią krzaki ciąć. Plecionki używam od 0.04-0.08 (juz nie na diaflexie tylko na mikado). Nic innego nie przekazuje delikatnych brań na 2-3 m gł. Sprawdza się świetnie szczególnie przy gł. 1 -3 g. Na diaflexie pozostaje cieniutka żyłka 0.12-0.14 , grubsza może ją wykończyć. (2016-10-07 15:09)
ergie1ergie1
0
W życiu nie zdarzyło mi się,aby szczytówka wędki samoistnie rozwarstwiła się. A złamałem kilka wędek, w głupie sposoby, np.zaczepiłem o gałąź, szarpnąłem i przelotka szczytowa została na gałęzi, czy oplotłem żyłkę wokół szczytówki, machnąłem i 5 cm szczytu poleciało do wody. Prawdopodobnie kolega uszkodził tę szczytową część, np. nawet podczas wsadzania wędki do tuby, zagiął lekko szczyt tak,że nie nastąpiło jego odłączenie się , czyli ułamanie,ale materiał szczytówki na skutek zgięcia rozwarstwił się, czyli rozstrzępił. Malo prawdopodobne,aby blank sam się rozwarstwił !!! (2016-10-11 11:41)
florek13florek13
0
Na dwóch wędkach też przypadek ? Szczyt nawet po mocnym zgięciu nie ma prawa się rozwarstwić lub złamać. Dlatego teraz używam mikado, tam nie muszę się martwić o takie rzeczy (2016-10-11 15:46)
MarczakMarczak
-1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Kolega niech precyzyjniej określi, którego ma Diaflexa bo jak czytam te bajki to ręce opadają. W nowych diaflexach wklejana szzczytówka jest pusta. Tu nie ma mowy a żadnych rozwarstwianiu. Może się to przydarzyć w wklejankach z pełnego włókna - miałem taki przypadek w shimano. Frazesy o tym że nie nadaje się do plecionki nie komentuję. W Diaflexach , tych nowych można ewentualnie przyczepić się do długości dolnika. (2016-10-12 15:58)
florek13florek13
0
Rzeczywiście mam poprzednia wersję, choć niedawno kupioną, natomiast Co do rozwarstwiania (pękania ) szczytówek zdarza się najlepszym. Polecam przejrzeć fora. I tak jak napisałem po może niezbyt udanej naprawie fajnie sobie radzi. (2016-10-13 17:38)

skomentuj ten artykuł