Robinson Multi Feeder 360/120g

/ 10 komentarzy / 3 zdjęć


No cóż kupiłem sobie wędkę. Cieszyłem się jak dziecko nigdy nie miałem porządnej wędki tylko jakieś podrzędne kupione na placu i to jeszcze za czasów kiedy handlowali Rosjanie ale do tej pory o dziwo nie sprawiały mi kłopotu nie byłem jakimś zwariowanym wędkarzem i one mi starczały aż do pewnego momentu. Chęć posiadania czegoś lepszego wzięła górę i teraz zastanawiam sie czy dobrze zrobiłem kupując ten sprzęt bo przecież nigdy nie łowiłem na drgającą szczytówkę tylko na bombkę i właśnie rosyjskimi teleskopami. Teraz gdy mam lepszy kij jestem pełen obaw i oporów i jak na razie leży w kącie wraz z kołowrotkiem i nie nawiniętą na niego żyłką. Nie jest to jakiś super drogi sprzęt ale mnie powala ROBINSON MULTI FEEDER 360/120g dwie szczytówki i kołowrotek CARBO MAXX IRON CARP 640.

Zapewne zadacie sobie pytanie po co on to kupił skoro tego nie używa. No właśnie byłem w tym roku nad morzem, ale od początku.

W tym roku ciężko zachorowałem dlugi czas chodziłem z chorobą nie zdając sobie sprawy z jej przebiegu i z tego jak jest śmiertelna. Zachorowałem na Zatorowość Płucną i nie będę się tu rozpisywał nad jej aspektami gdyż nie jest to temat na to forum a jak ktoś chcę to proszę poszukać na necie powiem tylko że gdyby nie zdążyli jej rozpoznać to by mnie już nie było między żywymi. Wyszedłem ze szpitala prawie po 4 tygodniach i powoli wracałem do zdrowia gdyż szpital wysysa z człowieka siłę dużo chodziłem i czułem się coraz lepiej. Pewnego dnia sąsiad, teraz już kolega po kiju, zaprosił mnie na ryby i szybko złapałem bakcyla po kilkunastu latach nie trzymania kija w ręku. Teraz gdy opłaciłem składki i dokupiłem trochę sprzętu zacząłem chadzać na rybki a czy coś złapię czy nie to już drugi plan a że miałem już jak na mnie trochę szczęścia to inna rzecz ale nie pisze tego żeby się chwalić połowami po prostu nadal nie wiem co mam z sobą zrobić lubię wędkować na spławik ale co dalej to nie jedyna metoda przecież i tu trafił mi się wyjazd nad Morze Bałtyckie.

Zabrałem ze sobą trzy kije jeden na spławik drugi na grunt a trzeci w razie czego i wiecie co szok oni (Miejscowi) tam tak nie łapią albo płyną na morze na dorsze śledzie belony zależy od pory roku albo siedzą w porcie Hel i łapią okonie na co no na FEEDERA i tak na drgającą szczytówkę ciężarek 20 g długi albo łezka i dwa troki po 10 do 15 cm. Po wyrzucie na dość sporą odległość czekają aż zestaw opadnie na dno i podciągają go kołowrotkiem czekając na szarpnięcie czy też ugięcie szczytówki jak nic się nie dzieje podciągają trochę bliżej i tak w kółko niby nudne ale jednak nie adrenalina robi swoje. Postanowiłem zrobić bocznego troka trochę połowiłem na rosyjskich teleskopach ale brania słabo czułem kij był za sztywny i tu było moje postanowienie KUPUJĘ feedera i jak postanowiłem tak zrobiłem ale dopiero po przyjeździe do domu i teraz go mam ale nie mam gdzie nim łowić chodzę na Oławkę a jak wiadomo nie jest to zbyt głęboka czy też szeroka rzeka a uciąg ma średni.

Dlatego pytam was koledzy po kiju co mam zrobić czy kij ma stać w koncie w szafie do następnego roku wraz z kołowrotkiem i nie nawiniętą żyłką czy mam go sprzedać czy łowić na niego a jeśli łowić ta jak

 


4.1
Oceń
(29 głosów)

 

Robinson Multi Feeder 360/120g - opinie i komentarze

jackotisjackotis
0
 W tym roku wróciłem do wędkarstwa po 17 latach przerwy, miałem dylemat, w jakie kije się zaopatrzyć, po głębszym namyśle ( i oczywiście poradach z internetu a jest tego mnóstwo) postawiłem właśnie na feedera kupując 2 kije do tej metody połowu. Po sezonie stwierdzam, że był to strzał w 10. Co prawda łowiłem tylko na stawach ale na rozkładzie mam wiele ryb różnej wielkości w tym ostatnio ku mojemu zaskoczeniu jako przyłów trafił się nawet szczupak skuszony 2 dendrobenami, zaskoczenie tym większe że branie było bardzo delikatne

(2010-11-01 21:10)
jurek096jurek096
0
Nie sprzedawaj skoro już kupiłeś. Federa można stosować do każdej metody.Najsztywniejszej szczytówki używałem do łowienia brzan z gruntu na Dunajcu.Na takiej szczytówce zabawa pierwszej klasy.Pozdrawiam.
(2010-11-02 17:07)
withanight88withanight88
0
Jeżeli jestes prawdziwym wedkarzem i sprzedasz tą wędke to mogę Cie zapewnić, że prędzej czy póżniej bedziesz tego żałował. (2010-11-02 19:44)
tomekstomeks
0
Witaj Kolego.
Nie popełniaj błędu i nie sprzedawaj kijaszka. Drgająca szczytówka to wspaniała metoda łowienia. Jeśli nawet nie będziesz się bawił w DS, to kij spokojnie może Ci służyć jako machówka. Odra jak Odra sobie płynie i feeder to bardzo dobre rozwiązanie, by na niej łowić. Pamiętam swoje początki z DS. Kumple zachwalali, a ja sobie myślałem - nic nad porządną karpiówkę z bombką. Wyobraź sobie Kolego, że to kumple mieli racją, a ja się myliłem. Odezwij się na priva, pomogę i podpowiem jak zdecydujesz się wziąć "za bary z DS" (feederem).
Pozdrawiam
(2010-11-02 20:18)
bercik1965bercik1965
0
dziękuję tym, którzy zainteresowali sie moim tematem i problemem. Myślałem że odpowiedzi będzie więcej i trochę mnie to zasmuciło pozdrawiam i życzę połamania kija byle nie na kolanie bo szkoda by było
(2010-11-05 21:26)
pmizera87pmizera87
0
Drgająca szczytówka to dobry zakup, jest to metoda, która sprawdza się w każdą pogodę, nawet największą falę i wiatr. Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę. (2010-11-07 06:46)
hubercikhubercik
0
ile dałeś za tą wedke i kołowrotek bo mam zamiar kupić sobie podobną
(2010-11-13 14:15)
rozap37rozap37
0
nie sprzedawaj sprzętu na pewno Ci się przyda , feeder to wspanial metoda łowienia , i można nią praktycznie łowić wszędzie ,,  jak się do niej przekonasz to będziesz łowił wszędzie gdzie się da , i bedzie ci to dostarczalo wiele satyfakcji i przyjemności .. Pozdrawiam i Życzę powodzenia ...
(2010-12-04 11:23)
andrzejkurylo5andrzejkurylo5
0
Witajcie
Ja podzielam zdanie kolegów nie sprzedawaj sprzętu powiem tak byłem na wakacjach na mazurach i połowiłem trochę z brzegu i z łódki i wiecie co widziałem stojąc na pomoście. Zasuwa jegomość koło sześćdziesiątki z brodą jak mikołaj z kijem w ręce zwykłą leszczyną na końcu miał jakieś dwa i pół metra żyłki, mały spławiczek w kształcie bombki malutki haczyk i kawał rasówki na haku. Za dwadzieścia minut złowił z 10 okoni takich na około 20 cm i poszedł, odchodząc powiedział że okoń mu smakuje bo ma mięsko podobne do raka. Chce powiedzieć że łowi można na różne sposoby ale konkretniejszym sprzętem jest po prostu łatwiej i wygodniej bo możesz zastosować go na różne ryby i łowiska.
Pozdrawiam
(2010-12-09 16:17)
treborttrebort
0
Witam!
Mam dwa feedery i łowię nimi na bombki.Złapałem na nie parę karpi i leszczy.Czy to znaczy że feederem z bombką nie złapię nic innego?(z artykułów powyżej rozumiem, że inną rybę feederem można łapać na drgającą szczytówkę)Parę razy zaczepiłem tez żywca-(bez bombki ,a na sam sygnalizator)czy to znaczy że popełniam błąd z feederem?
Proszę o rady i dziękuję!
(2011-05-12 20:25)

skomentuj ten artykuł