Robinson Red Star Picker

/ 19 komentarzy / 10 zdjęć


Każdy sezon wędkarski na wiosnę rozpoczynam od feedera. Lekkie zestawy zakończone rosówką lądują zalanych, przywiślanych łąkach. Moim celem są głównie jazie, klenie, krąpie i leszcze. Taki sposób łowienia ma dla mnie jeden duży minus. Trzeba na wyprawę zabrać wiadro rosówek bo co chwila coś ściąga robak a szczytówka tylko delikatnie drga. Puste zacięcia doprowadzały mnie do szału. Stwierdziłem, że czas wypróbować nową metodę. Zakupiłem pierwszy w życiu picker. Już na pierwszej wyprawie mimo niemal identycznych rozmiarowo zestawów zauważyłem znaczną różnicę. Brania dużo bardziej wyraźne przez co większość brań kończyła się zapięta rybą Wreszcie dowiedziałem się co mi tak skubało przynętę i doprowadzało do szału. Niewielkie płocie, krąpie, ukleje a nawet kiełbie raz po raz lądowały na brzegu. To one sprawnie zdejmowały robaka a feeder nie sygnalizował ich delikatnych brań.

„Dłubanie” bo tak nazwałem roboczo łowienie na pickera tak mi się spodobało, że w tym roku praktycznie każdą zasiadkę zaczynałem właśnie od dłubania. Na Wiśle z pickerem praktycznie nie ma nudy. Brania są bardzo częste. Zazwyczaj łowiłem małe sztuki ale zdarzały się również i pokaźne ryby w dodatku różnorodność gatunków była niesamowita. Na jednej wyprawie potrafiłem łowić średnio 7-8 gatunków ryb.


Świetna zabawa z pickerem skłoniła mnie do nabycia kolejnego kija przeznaczonego do tej metody. Tym razem wybór padł na Robinson Red Star Picker. Kij długości 3m i cw do 35g miał przejść testy dopiero wiosną. Jednak piękna październikowa pogoda pozwoliła na ostatnie dłubanie roku.

W sobotę wybrałem się na Wiślane klatki. Założyłem ciężarek 15g a na koniec dałem rosówkę założoną na hak nr 6. Zestaw posyłałem na środek klatki. Mięsisty kij bardzo dobrze i celnie wyrzucał 15g. Niestety tam ryb nie było. Zwiększyłem ciężar do 30g i rzucałem na drugą stronę klatki. Wędka sprawiała solidne wrażenie tak, że bez obaw 30 g ciężarkiem majtałem ile pary w rękach. Miałem wrażenie, że i z 45g kij poradzi sobie bez problemu. Jednak nie przyszedłem nad wodę pobijać rekordów w odległości rzutu a łowić ryby. Postanowiłem posłać przynętę wzdłuż brzegu. Zaledwie metr od lądu pod nawisy traw. To był strzał w dziesiątkę. Wędka ledwo odkładana na podpórkę zaczynała drgać. Bardzo wyraźnie sygnalizowała brania nawet 10 cm kiełbi. Tego dnia chyba pobiłem swój rekord w ilości gatunków złowionych na jednej wyprawie. Były krąpie, jazgarze, płocie, kiełbie, ukleje, okonki. Trafił się 2 kg sum który a kiju wrażenia nie zrobił żadnego. Dodatkowo wszędobylski sumik karłowaty, leszczyk, niewielka brzana no i pierwsze w życiu koza i jelec.

12 gatunków ryb jeśli dobrze liczę w jeden wieczór na jedną wędkę. Zabawa przednia.
Polecam łowienie pickerem. Polecam Redstar Picker

 


4.7
Oceń
(33 głosów)

 

Robinson Red Star Picker - opinie i komentarze

JKarpJKarp
0
" To one sprawnie zdejmowały robaka a feeder nie sygnalizował ich delikatnych brań. " Nie wiem co za feedera używałeś ale średniej klasy feeder ze wskazaniem na najniższą półkę pokaże branie drobnicy. (2014-10-28 13:13)
Jakub WośJakub Woś
0
Może rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłem. Na feederze widać pojedyncze skubnięcia, są one jednak dużo delikatniejsze niż na pickerze co utrudnia zacięcie w odpowiednim momencie. W dodatku delikatne skubnięcia łatwiej przeoczyć zwłaszcza podczas wiatru czy w delikatnym nurcie. Przy pickerze brania nawet 10 cm "sztuk są zdecydowane i łatwo zauważalne. (2014-10-28 14:22)
karwos33karwos33
0
Pickery są mało doceniane przez wielu wędkarzy. Wśród moich znajomych panuje opinia, że to wędki do łowienia drobnicy. Ale nie jest to prawdą. Dobry picker poradzi sobie praktycznie z każdą rybą. Red Star którego opisujesz wygląda bardzo solidnie. Zastanowię się nad jego zakupem na wiosnę, bo mój CarboMix jest już mocno wysłużony. Dzięki za przydatny opis. Zostawiam *****, pozdrawiam (2014-10-28 16:30)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Jedna rzecz mnie ciekawi a mianowicie te ryby które łowiłeś. Piszesz że łowiłeś feederem to coś Ci ściągało rosówki a potem że zamieniłeś kij na pikera i wszystko było elegancko. Na dodatek na brzegu lądowały też ukleje, kiełbie... Jak dla mnie to jest to trochę nie do pomyślenia żeby ukleja ściągnęła rosówka już nie mówiąc aby ją zjadła i skutecznie się zacięła. Szczerze powiedziawszy to nigdy nawet nie złowiłem uklei na grunt ponieważ jest to ryba powierzchniowa. Nie wiem czy dobrze to odebrałem ale jeśli nie to proszę o poprawienie mnie przez autora tekstu. Wiadomo oceny na razie nie wystawiam żeby uniknąć nieporozumień ponieważ nie można jej potem poprawić a uważam Ras al Ghul za poważną osobę dlatego pewnie wszystko się zaraz wyjaśni ;). Ps.To jest ten sum 2kg??? Pozdrawiam Boczny Trok (2014-10-28 16:41)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Paweł jeśli będziesz szukał pickera a będziesz miał trochę grosza a zbyciu to polecam Wędka Dragon Thytan Quiver. Ja właśnie takiego posiadam i kupiłem go gdy tylko wyszedł na rynek a teraz możesz go kupić o wiele wiele taniej a sprzęt na prawdę super. Nawet myślałem kiedyś nad napisaniem recenzji na jego temat ale nie było jakoś czasu chociaż może jeszcze w tym roku się to zmieni. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-10-28 16:56)
karwos33karwos33
0
Filip, niestety z serią Thytan od Dragona mam niemiłe wspomnienia. Miałem z niej dwa kije - Sensitive i x-Jig. Oba zupełnie mi nie leżały. Spodziewałem się czegoś więcej za tą cenę, bo średnio pracowały na rybie. No ale to były inne kije niż ten Quiver , więc przy najbliższej okazji z ciekawości mu się przyjrzę :) Choć już zdążyłem zorientować się, że kosztuje dwa razy tyle co ten opisywany tu Red Star, więc po traumie z Dragonami może być mi tym bardziej ciężko, żeby się przemóc finansowo. Pozdrawiam (2014-10-28 17:09)
Jakub WośJakub Woś
0
Już śpieszę z wyjaśnieniami dla kolegi bocznytrok. Kiełbie zdarzało mi się złowić i na feedera natomiast ukleje z gruntu zacząłem łowić odkąd mam pickery. Oczywiście nie złowisz uklei na grunt jak będziesz zestaw umieszczał w jakiejś głębokiej rynnie. Najlepsze brania uklejowe na pickera miałem na wypłycaniach które powstają na granicy nurtu i prądu wstecznego w zakolach oraz pod nawisami traw i krzakami. Ukleje radzą sobie bez problemu z niewielką rosówką. Co więcej łowiłem je nawet na hak rozmiaru 6-8. Jako ciekawostkę mogę napisać, że bezproblemowo radzą sobie z konikiem polnym. W kwestii sumika. Tak ten na zdjęciu ma 2 kg. Jak widać haczyk na który został złowiony nijak ma sie do wielkości paszczy. (2014-10-28 18:56)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Szczerze mówiąc nigdy nie miałem takich przygód i doświadczenia przy łowieniu uklei ale wiadomo przecież to wędkarstwo tu może wszystko się zdarzyć. Skoro złowienie kilku kilowego sandacza na zestaw płociowy z pinką i ochotką jest możliwe to jak w tym przypadku widać że złowić ukleje na rosówkę też może stać się możliwe chociaż jeszcze to do mnie nie dotarło hahahha. Za wpis 5. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-10-28 19:33)
Jakub WośJakub Woś
0
Dzięki Dziubels, jako pracownik Robinson właśnie zarobiłem 5 000zł za Twój komentarz i ocenę :) Tak na poważnie. Nie jestem pracownikiem Robinsona i nie mam podpisanej żadnej umowy z Robinsonem... a szkoda. Może dzięki mojej pracy na blogu ktoś kiedyś mnie dostrzeże i podpiszę umowę z Robinsonem - nie będę się tego wstydził. Mam dostęp do sprzętu tej firmy więc z niego korzystam. Niestety w ofercie na ten rok nie znalazłem majt czy majtów ( nie wiem jak odmienić ten twór) ani kondomów. Nie wiem skąd czerpiesz informacje o ich istnieniu Może ktoś testował te kondomy na Twoim oczku? Syna nie mam. Jeśli Bóg da na pewno przekażę mu tę wędkę. Przy użytkowaniu zgodnym z przeznaczeniem zapewne wytrzyma długie lata. PS: Schlebia mi to, że specjalnie dla mnie założyłeś nowe konto oraz to, że czujesz przede mną strach i respekt który nie pozwala Ci napisać z prawdziwego konta. (2014-10-28 19:42)
karwos33karwos33
0
Też zdarzało mi się łowić ukleje przy dnie, co prawda nie na pickera (bo nie próbowałem), ale przy przepływance. Brały bez problemu na duże ziarno kukurydzy czy niedużego, czerwonego robaka, a wielkość haczyka dobranego pod klenie zdawała się nie robić im dużego problemu :) Te niewielkie rybki co rusz mnie zaskakują swoimi zdolnościami "pojemnościowymi" /// co do Dziubelsa to albo jeden Dziubels już tu chyba był, albo może mam deja vu... Dziubelsie, rozmnażasz się ty przez podział komórek czy jak? (2014-10-28 19:59)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Jakub jeśli mogę mówić do ciebie po imieniu? szczerze mówiąc nie ma co się przejmować takim pisaniem ja już to przerobiłem kilkukrotnie i na tym forum tak było jest i pewnie będzie... Takie gadanie nic nie znaczy a i tak większość szanujących się wędkarzy nie sugeruje się przy wyborze sprzętu opisami producenta czy nawet wędkarzy. Tylko większość idzie do sklepu bierze kij do ręki macha nim na sucho i patrzy czy mu pasuje czy nie. Dlatego nikt nie powinien się interesować jakimiś umowami itp. Tak samo jak ja pisze np. najwięcej opinii wędzisk i sprzętu firmy DRAGON i czy to znaczy że mam podpisaną z nimi umowę. Oczywiście że nie po prostu lubię produkty tej firmy i jeśli są godne polecenia to je polecam. Na pewno na forum są jakieś osoby z umowami jakiś producentów i to widać ponieważ wstawiają w dużych ilościach i tylko opisy sprzętu jednej firmy co jest jednak trochę nieuczciwe ze względu na początkujących wędkarzy ale to nieznaczny że trzeba kogoś odrazu oskarżać. Chociaż od razu mówię że zostaje w tej sprawie bezstronny ponieważ dokładnie nie wiem co i jak. Chociaż myślę że takie gadanie bez jakiś dowodów jest trochę nie fer i stawia ludzi w niezręcznej sytuacji. A coś na ten temat wiem ponieważ kilkukrotnie tego doświadczyłem (2014-10-28 20:06)
Jakub WośJakub Woś
0
Oczywiście że możesz mi pisać po imieniu. Dziubaskami sienie przejmuje, gdyby tak było skasowałbym po prostu jego wpis. Co do testerów i ludzi z umowami z producentami. To jest forum wędkarskie więc chyba tu jest ich miejsce. gdzie mieliby pisać jeśli nie na portalu wędkarskim? (2014-10-28 20:42)
barrakuda81barrakuda81
0
Sam planuję wyposażyć się w pickerek na wiosnę bo feeder bywa "przyciężkim orężem" na jeziorach a ja lubię połowić na delikatnie.*****.Pozdrawiam. (2014-10-28 21:53)
JędrulaJędrula
0
Picker , to najbardziej łowny sprzęt na ziemi , może narażę się tyczkarzom ale twierdzę , że w sprawnych i doświadczonych rękach picker śmiało nadaje się do szybkościowego łowienia . Co do uklejek na rosówki , bez problemu obierają , zjadają i szarpią te wielkie robale na gruncie w rzece . Przy opisie wędki zabrakło najważniejszego , zabrakło wagi kija . Nie dziwię się bo nawet w katalogu tego nie ma co jest niezmiernie dziwne ? (2014-10-28 22:39)
Jakub WośJakub Woś
0
Jędrula 320g (2014-10-28 23:02)
Jakub WośJakub Woś
0
Dziubelsku, chcesz mi dokuczać i wstawiać jedynki proszę bardzo, możesz założyć sobie kilka dodatkowych kont. Ale od innych użytkowników to prosze sie odczepić. (2014-10-28 23:20)
JędrulaJędrula
0
Jakub , więc kij jest ciężki , mam/miałem feedery do 120 gr/cw , które ważyły poniżej 300 gram , pickery w tej długości obligatoryjnie dla mnie muszą ważyć poniżej 200 gr . Ogólnie kij do nauki łowienia jak najbardziej dobry . (2014-10-29 08:25)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Faktycznie kijek trochę ciężki ale mi to np. nie przeszkadza ponieważ nie zwracam na to w takim stopniu uwagi jak przy wyborze spławikówki czy spina. A kijek faktycznie na początek w sam raz. (2014-10-29 12:57)
amand amand
0
No ciekawa jest ta wędka ale jak kolega Jędrula wyżej napisał trochę za ciężka. Chociaż za takie pieniądze to i tak nie najgorsza. Ocena 5 (2014-11-02 07:50)

skomentuj ten artykuł