Robinson River Master Ultra Light Jig 230cm 0,5-5g

/ 2 komentarzy / 7 zdjęć


Gdy tylko weszła na rynek seria kijów Robinson River Master postanowiłem, że najlżejszy z serii będzie moim kijem do łowienia ultra lekko. Wtedy był to River Master Perch Spin 2,12m 1-6g. Kij od razu przypadł mi do gustu i cały sezon był często użytkowany.
Na rok 2020 Robinson zrobił mi niespodziankę i wypuścił w tej serii dodatkowy model. Model Ultra Light Jig. Dwa kije o ciężarze wyrzutowym 0,5-5g i długościach 210 i 230cm.

Mimo iż Perch Spin spełniał moje oczekiwania to po głowie ciągle krążyła myśl. Jeśli ten nowy kij jest tak samo dobry a ma mniejszy ciężar wyrzutowy i w dodatku jest dłuższy o 18cm od tego, który mam to powinna być znaczna różnica w zasięgu przynęt o wadze np 1g.
Ciężko mi było odstawić Percha ale decyzja zapadła i stałem się właścicielem Ultra Light Jig 230cm 05-5g
Jak w przypadku poprzedniego kija z tej serii nie można się do niczego przyczepić w kwestii spasowania elementów. Wszystko prosto, równo, bez nadlewek i jakichkolwiek niedociągnięć. Kij lekki bo zaledwie 120g. Zrobił na mnie świetne wrażenie i już tego samego dnia był ze mną nad wodą.

Wczesną wiosną mogłem go testować jedynie na wzdręgach i okonkach. Wtedy idealnie sprawdzały się chruściki od fishchaser. Miękkie przynęty o długości niewiele ponad 2cm na główkach 0,8g posyłałem na ponad 20m. Wzdręgi i okonie szalały i zabawa była przednia.
Jednak w ten sposób mogłem sprawdzić tylko to jak kij się sprawdza w kwestii wyrzutu ale praca pod większą sztuką nadal była tajemnicą. Jednego dnia uganiając się za wzdręgami podbijając chruścika poczułem opór i po chwili miałem okazję sprawdzić zestaw na większej sztuce. Na szczęście wiosną jeszcze jest mało roślinności więc dałem się rybie wyszumieć i miałem na koncie lina ok 40cm. To był pierwszy poważniejszy test kija

Kolejne testy to walka z przyłowami szczupaków.

Innym razem jadąc już drugą godzinę autem stwierdziłem, że czas rozprostować kości. Akurat na nawigacji widziałem, że zbliżam się do mostu nad rzeką Bojewką. Rzeka to dużo powiedziane, zwykły rów ale akurat pod mostem był niewielki, można to nazwać, zalew. Zauważyłem, że po środku pływają jakieś ryby, spodziewałem się raczej jazi ale ze względu na odległość nie mogłem w stu procentach ocenić. Posyłałem tym rybom cały zestaw przynęt ale od wszystkich uciekały. Ostatnią szansą był woblerek o wadze 1g. Dzięki temu kijowi mogłem spokojnie dorzucić do tych ryb. Zacząłem spokojnie zwijać. Zauważyłem, że stado ryb ruszyło za woblerkiem. Najbliżej były te najmniejsze sztuki a większe trzymały się za nimi. Kiedy wobler się już do mnie zbliżał straciłem nadzieję, że zaatakują. Wtedy z samego końca jedna z większych sztuk wyskoczyła i wobler zniknął. Nawet nie począłem uderzenia bo ryba nadal płynęła w moim kierunku ale skoro wobler w pysku to odruchowo zaciąłem. Chwilę później okazało się, że to nie jazie patrolowały okolicę a leszcze. Ten, który dał się złowić miał około 50cm

Oczywiście przy holu ryb ważny jest kołowrotek i hamulec. Ale wolna akcja i głębokie ugięcie River Mastera pozwoliło mi na hole zakończone sukcesem takich ryb jak lin,kleń,szczupak czy leszcz.
Czuję, że najlepsze sztuki jeszcze przed nami.

 


4.4
Oceń
(10 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Robinson River Master Ultra Light Jig 230cm 0,5-5g - opinie i komentarze

kabankaban
+1
Komuś sobie nagrabiłeś bo dostajesz słabe noty :) Może to zazdrość względem testerów bo niby mamy sprzęt za darmo. Ja z innej firmy ale zostawiam ***** i Pozdrawiam. (2020-08-01 11:17)
ryukon1975ryukon1975
+1
Podwyższamy ocenę. ;) Jeszcze chwilę i dobijemy na dobry. :))) (2020-08-01 11:30)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Mistrall Lexus Ultra Spin