Robinson Scale

/ 9 komentarzy / 5 zdjęć


Moimi pierwszymi przynętami spinningowymi były przynęty zwane ogólnie blachami. Czyli zarówno wahadła jak i obrotówki. Przynęty tanie co przy początkach ze spinningiem jest dość istotne. Były niezawodne i bardzo łowne na szczupaki i okonie. Po „ żelastwie” nastała era woblerów a następnie gum ale obrotówki i wahadła nigdy nie poszły w zapomnienie. Wciąż zajmują pewne miejsce w moim arsenale przynęt spinningowych.

Pośród całej gamy wirówek w moich pudełkach jeden model jest najliczniejszy. Robinson Scale. Na pierwszy rzut oka obrotówka niczym szczególnym się nie wyróżnia a w palecie ma zaledwie dwa kolory srebrny i złoty. Jednak ma mnóstwo zalet, które na pierwszy rzut oka są niewidoczne.

Jedną z zalet jest waga obrotówki. Upodobałem sobie obrotówki ciężkie. Pozwalają na znacznie odleglejsze rzuty co jest szczególnie istotne w połowie kleni, jazi czy boleni. Obrotówkę nawet ciężko można z łatwością prowadzić przy powierzchni. Wystarczy trochę przyspieszyć zwijanie lub unieść szczytówkę ku górze. Natomiast lekka obrotówka praktycznie uniemożliwia łowienie w głębszych partiach.
Główną zaletą jak dla mnie jest możliwość dowolnego jej przerabiania i zmieniania. Przesuwając korpus do góry odkrywamy zapięcie dzięki któremu swobodnie możemy wymienić w razie potrzeby kotwiczkę co w większości obrotówek jest niemożliwe bez kółka łącznikowego. Jeśli użyjemy szczypiec i rozprostujemy końcówkę długiego drutu obrotówki to przed przerobieniem obrotówki ograniczają nas jedynie wyobraźnia i dostępne materiały. Długi drut umożliwia nawleczenie na niego dodatków w postaci kolorowych koralików, chwostu czy dodatkowego obciążenia. Przy odrobinie chęci otrzymujemy zupełnie inną obrotówkę. O możliwości kolorowania paletki chyba nie trzeba nikogo informować.

Paletka obrotówki jest karbowana dzięki czemu daje dodatkowe refleksy świetlne co sprawia, że jest bardzo łowna w mętnej i mało klarownej wodzie.
Początkowo zdziwiła mnie praca tych obrotówek. Jest nieregularna. Obrotówki pracują, skrzydełko nie przestaje się obracać ale nie jest to ruch jednostajny a tempo jest zmienne. Miałem wrażenie, że może to być problem. Jak się okazało klenie i bolenie oszalały na punkcie tej pracy. Z jednego niewielkiego przelewu potrafiłem wyciągać kilka sztuk. Jeśli jednak dla kogoś obroty muszą być jednostajne to wystarczy lekko zagiąć paletkę szczypcami. Wtedy kręci jak szalona, wystarczy delikatny ruch i już czuć opór na kiju. Paletka jest z plastycznego materiału i łatwo nadawać jej kształty dzięki czemu mamy nowe możliwości dopasowania do swoich potrzeb.
Po wielu przeróbkach okazało się, że obrotówka nie zmieniana jest niesamowicie skuteczna na klenie i bolenie, Z czerwonymi i pomarańczowymi dodatkami kusi okonie. Z dodatkiem ołowiu głęboko pracująca potrafiła skusić niewielkie sandacze. Szczupakom raczej bez różnicy czy jest modyfikowana czy nie, uderzą jeśli kręci się w okolicy.

Jak wspomniałem obrotówka dostępna jest w dwóch kolorach srebrnym i złotym. Dostępne są 4 wielkości o wadze 5, 8, 11.5, 18 gram. Obrotówka jest dobra bez przeróbek ale jeśli ktoś lubi troszkę pomajstrować może stworzyć prawdziwego killera.

 

 


4.8
Oceń
(10 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Robinson Scale - opinie i komentarze

erykomerykom
+1
Jakoś nigdy nie złowiłem bolenia na obrotówkę bo wolę woblery i gumy ale może w tym sezonie od czasu do czasu się uwiesi jakiś bolek na obrotówkę :) ***** (2018-04-05 13:48)
kabankaban
+1
Łowię na zdecydowanie mniejszych rzekach jak królowa Wisła i dalekie rzuty mi niepotrzebne co do lowienia kleni, boleni bądź jazi. Fakt bezsprzeczny, że większość moich obrotówek i wahadełek ma kolor złoty, srebrny i miedziany bez zbędnych dodatków. A co do bolenia to mój pierwszy na mocno podniesionej wodzie koloru kawy z mlekiem na srebrną wirówkę numer 0 w małej zatoczce pomiędzy wiklinami. (2018-04-05 14:03)
barrakuda81barrakuda81
0
Bolenie na obrotówkę to były moje pierwsze bolenie. Jakoś do wahadeł zawsze podchodziłem jak pies do jeża i do dziś tak jest. Z obrotówkami jest za to tak że wiele jest na rynku badziewia które wogóle się nie kręci.Nie to co np. dawne meppsy i effzetty... Majac do nich sentyment dziś też oczekuję że błystka po wpadnięciu do wody wiruje natychmiast, mocno i nieprzerwanie. To ja decyduję kiedy ma opadać i wirować słabiej.Musi startować natychmiast po poderwaniu. Inna mnie nie przekona:) Niestety dzisiejsze wyroby nawet w/w przeze mnie wytwórców są mierne i daleko im do tych sprzed lat.Dlatego dziś rzadziej po nie sięgam.Nie wierze że błystki kosztującej kilkanaście złotych nie można wykonać porządnie ale takie są dziś realia...Kupisz , pokręci z miesiąc i padaka.Kiedyś miałem ze 3 wirówki ale jak nie urwałem kręciły jak szalone kilka lat.Też lubie te ciężkie bo zwłaszcza w rzece dają więcej możliwości.*****. (2018-04-05 14:08)
Jakub WośJakub Woś
+1
Czasami obrotówki są niezastąpione. Są świetne na bolenie za przelewami. Obrotówka na płytkim przelewie nie zaczepia się o kamienie bo wirujące skrzydełko po kontakcie z podłożem podbija przynętę do góry. Prowadzisz tak aby z przelewu powolutku spływała na głebsza wodę. Jak za przelewem stoi boleń to wyskoczy po obrotówkę. Z woblerami dużo trudniej o takie operacje. Na opaskach też się świetnie sprawdzają. Zwłaszcza jak widzisz jakiś większy kamień. Prowadzisz obrotówkę i przy kamieniu czy większej przeszkodzie zatrzymujesz. Nurt sam napędza jej ruch a bolenie nie odpuszczą takiej okazji. Najlepsze ciężkie i srebrne modele. (2018-04-05 14:09)
erykomerykom
+1
No faktycznie obrotówka może być dobrą bronią za przelewami,wypróbuje już w maju. (2018-04-05 14:43)
Przemas83Przemas83
0
Jakub dostałeś kiedyś rapę na robinsońskiego longinusa? Praca tej gumy uzbrojona odpowiednio , wydaje się być atrakcyjna na majowego..... (2018-04-05 18:38)
Jakub WośJakub Woś
+1
Kilka wpadło ale to jesienne przyłowy przy próbach sandaczowych. Typowo pod bolenia nigdy z nimi nie szedłem ale jak tak teraz myślę to mógł to być błąd bo longinusy ładnie lusterkują. Jak czas pozwoli od maja podejmę próby.. (2018-04-05 18:54)
erykomerykom
+2
Longinus podobny bardzo do Lunatica dragonowskiego a na Lunatica celowo ładne bolki tłukłem więc Longinus z pewnością skusi bolki (2018-04-05 20:24)
SithSith
0
Ciekawy wpis ***** (2018-04-06 14:09)

skomentuj ten artykuł