Zaloguj się do konta

Robinson Scale

Moimi pierwszymi przynętami spinningowymi były przynęty zwane ogólnie blachami. Czyli zarówno wahadła jak i obrotówki. Przynęty tanie co przy początkach ze spinningiem jest dość istotne. Były niezawodne i bardzo łowne na szczupaki i okonie. Po „ żelastwie” nastała era woblerów a następnie gum ale obrotówki i wahadła nigdy nie poszły w zapomnienie. Wciąż zajmują pewne miejsce w moim arsenale przynęt spinningowych.

Pośród całej gamy wirówek w moich pudełkach jeden model jest najliczniejszy. Robinson Scale. Na pierwszy rzut oka obrotówka niczym szczególnym się nie wyróżnia a w palecie ma zaledwie dwa kolory srebrny i złoty. Jednak ma mnóstwo zalet, które na pierwszy rzut oka są niewidoczne.

Jedną z zalet jest waga obrotówki. Upodobałem sobie obrotówki ciężkie. Pozwalają na znacznie odleglejsze rzuty co jest szczególnie istotne w połowie kleni, jazi czy boleni. Obrotówkę nawet ciężko można z łatwością prowadzić przy powierzchni. Wystarczy trochę przyspieszyć zwijanie lub unieść szczytówkę ku górze. Natomiast lekka obrotówka praktycznie uniemożliwia łowienie w głębszych partiach.
Główną zaletą jak dla mnie jest możliwość dowolnego jej przerabiania i zmieniania. Przesuwając korpus do góry odkrywamy zapięcie dzięki któremu swobodnie możemy wymienić w razie potrzeby kotwiczkę co w większości obrotówek jest niemożliwe bez kółka łącznikowego. Jeśli użyjemy szczypiec i rozprostujemy końcówkę długiego drutu obrotówki to przed przerobieniem obrotówki ograniczają nas jedynie wyobraźnia i dostępne materiały. Długi drut umożliwia nawleczenie na niego dodatków w postaci kolorowych koralików, chwostu czy dodatkowego obciążenia. Przy odrobinie chęci otrzymujemy zupełnie inną obrotówkę. O możliwości kolorowania paletki chyba nie trzeba nikogo informować.

Paletka obrotówki jest karbowana dzięki czemu daje dodatkowe refleksy świetlne co sprawia, że jest bardzo łowna w mętnej i mało klarownej wodzie.
Początkowo zdziwiła mnie praca tych obrotówek. Jest nieregularna. Obrotówki pracują, skrzydełko nie przestaje się obracać ale nie jest to ruch jednostajny a tempo jest zmienne. Miałem wrażenie, że może to być problem. Jak się okazało klenie i bolenie oszalały na punkcie tej pracy. Z jednego niewielkiego przelewu potrafiłem wyciągać kilka sztuk. Jeśli jednak dla kogoś obroty muszą być jednostajne to wystarczy lekko zagiąć paletkę szczypcami. Wtedy kręci jak szalona, wystarczy delikatny ruch i już czuć opór na kiju. Paletka jest z plastycznego materiału i łatwo nadawać jej kształty dzięki czemu mamy nowe możliwości dopasowania do swoich potrzeb.
Po wielu przeróbkach okazało się, że obrotówka nie zmieniana jest niesamowicie skuteczna na klenie i bolenie, Z czerwonymi i pomarańczowymi dodatkami kusi okonie. Z dodatkiem ołowiu głęboko pracująca potrafiła skusić niewielkie sandacze. Szczupakom raczej bez różnicy czy jest modyfikowana czy nie, uderzą jeśli kręci się w okolicy.

Jak wspomniałem obrotówka dostępna jest w dwóch kolorach srebrnym i złotym. Dostępne są 4 wielkości o wadze 5, 8, 11.5, 18 gram. Obrotówka jest dobra bez przeróbek ale jeśli ktoś lubi troszkę pomajstrować może stworzyć prawdziwego killera.

 

Opinie (9)

erykom

Jakoś nigdy nie złowiłem bolenia na obrotówkę bo wolę woblery i gumy ale może w tym sezonie od czasu do czasu się uwiesi jakiś bolek na obrotówkę :) ***** [2018-04-05 13:48]

kaban

Łowię na zdecydowanie mniejszych rzekach jak królowa Wisła i dalekie rzuty mi niepotrzebne co do lowienia kleni, boleni bądź jazi. Fakt bezsprzeczny, że większość moich obrotówek i wahadełek ma kolor złoty, srebrny i miedziany bez zbędnych dodatków. A co do bolenia to mój pierwszy na mocno podniesionej wodzie koloru kawy z mlekiem na srebrną wirówkę numer 0 w małej zatoczce pomiędzy wiklinami. [2018-04-05 14:03]

barrakuda81

Bolenie na obrotówkę to były moje pierwsze bolenie. Jakoś do wahadeł zawsze podchodziłem jak pies do jeża i do dziś tak jest. Z obrotówkami jest za to tak że wiele jest na rynku badziewia które wogóle się nie kręci.Nie to co np. dawne meppsy i effzetty... Majac do nich sentyment dziś też oczekuję że błystka po wpadnięciu do wody wiruje natychmiast, mocno i nieprzerwanie. To ja decyduję kiedy ma opadać i wirować słabiej.Musi startować natychmiast po poderwaniu. Inna mnie nie przekona:) Niestety dzisiejsze wyroby nawet w/w przeze mnie wytwórców są mierne i daleko im do tych sprzed lat.Dlatego dziś rzadziej po nie sięgam.Nie wierze że błystki kosztującej kilkanaście złotych nie można wykonać porządnie ale takie są dziś realia...Kupisz , pokręci z miesiąc i padaka.Kiedyś miałem ze 3 wirówki ale jak nie urwałem kręciły jak szalone kilka lat.Też lubie te ciężkie bo zwłaszcza w rzece dają więcej możliwości.*****. [2018-04-05 14:08]

Jakub Woś

Czasami obrotówki są niezastąpione. Są świetne na bolenie za przelewami. Obrotówka na płytkim przelewie nie zaczepia się o kamienie bo wirujące skrzydełko po kontakcie z podłożem podbija przynętę do góry. Prowadzisz tak aby z przelewu powolutku spływała na głebsza wodę. Jak za przelewem stoi boleń to wyskoczy po obrotówkę. Z woblerami dużo trudniej o takie operacje. Na opaskach też się świetnie sprawdzają. Zwłaszcza jak widzisz jakiś większy kamień. Prowadzisz obrotówkę i przy kamieniu czy większej przeszkodzie zatrzymujesz. Nurt sam napędza jej ruch a bolenie nie odpuszczą takiej okazji. Najlepsze ciężkie i srebrne modele. [2018-04-05 14:09]

erykom

No faktycznie obrotówka może być dobrą bronią za przelewami,wypróbuje już w maju. [2018-04-05 14:43]

Przemas83

Jakub dostałeś kiedyś rapę na robinsońskiego longinusa? Praca tej gumy uzbrojona odpowiednio , wydaje się być atrakcyjna na majowego..... [2018-04-05 18:38]

Jakub Woś

Kilka wpadło ale to jesienne przyłowy przy próbach sandaczowych. Typowo pod bolenia nigdy z nimi nie szedłem ale jak tak teraz myślę to mógł to być błąd bo longinusy ładnie lusterkują. Jak czas pozwoli od maja podejmę próby.. [2018-04-05 18:54]

erykom

Longinus podobny bardzo do Lunatica dragonowskiego a na Lunatica celowo ładne bolki tłukłem więc Longinus z pewnością skusi bolki [2018-04-05 20:24]

Sith

Ciekawy wpis ***** [2018-04-06 14:09]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia