Sandacze z Wisły

/ 12 komentarzy / 3 zdjęć


Wisła - jakże piękna rzeka…. Nie bez powodu nazywana królową… Skąd ta nazwa? Ta Wisła… Więc jest kobietą? Chyba tak… Piękna, delikatna, spokojna, cicho szemrząca, mieniąca się łuską fal w słoneczny dzień, jak piękna kobieta przed wspaniałym wieczorem we dwoje. W innym miejscu zadziwiająca, nieobliczalna, nieokiełznana, szalona i dzika, jak wspaniała kobieta w łóżku podczas upojnej nocy. Jeszcze w innym wydaniu smutna, ołowiana, bijąca pianą na płytkim przelewie, wściekle przybierająca, porywająca wszystko, co może- niczym kobieta przed rozwodem… Coś jest w tej nazwie, co karze kochać i nienawidzić, co daje chwile radości i uczy pokory. Prawdziwa Kobieta… to moja Wisła. O jej uroku pisało wielu i jeszcze wielu napisze, ale żadne słowa nigdy, nie obnażą tej królowej. Nigdy nie dowiemy się o niej całej prawdy. Nigdy też nie możemy być całkowicie pewni tego, co się wydarzy…, Gdy staniemy u jej stóp. Mali chłopcy… wędkarze… dzieci.

To Ona dała mi ostatnio tak w kość jak nikt inny. Poznałem jej nowe oblicze, Królowej Nocy. Od listopada opętała mnie. Gdy tylko znajdę chwilę pędzę nad wodę. Aby przed zmierzchem stanąć nad jej brzegiem z kijem, uzbrojonym w przynętę i porzucać. Chociaż dwie, trzy godziny. Nie jest ważne czy jej mętnoocy strażnicy będą chcieli współpracować. Chcę ją czuć. Chcę chłonąć. Każdą chwilę spędzoną po zmierzchu, przy rozmytym świetle księżyca, w odbiciu lamp rozświetlających drogę ruchliwego mostu. Samotnie, czekać w ciszy i skupieniu na to jedno puknięcie. Na tego jednego strażnika nocy, o wilczych kłach i szalonych mętnych oczach. Czającego się gdzieś cichutko w Jej warkoczu…

Staję tak na brzegu. Kij przygotowany. Kołowrotek średniej wielkości dobrze układający zwoje cienkiej plecionki… Na końcu agrafka, a do niej przypięta główka. Waga 12-25 gram. Oczywiście waga zależy od niej… Jaki ma dziś nastrój, czy woda ledwo kręci w zakolu, czy zaczyna się złościć i nurt przybiera na sile. Na haku lądują kopyta od 7 do 9 cm, w trzech ulubionych kolorach. Białym, seledynowym i żółtym- wszystkie z ciemnym grzbietem. Posyłam je jak najdalej od brzegu i podrywam, czekając, aż znów uderzą o dno. To jak w tańcu z… Dwa płynne ruchy korbką przy uniesionej wędce. Opuszczenie kija, znów dwa ruchy… To krok sandaczowego tańca. Czasem nawet któryś z jurorów się podniesie i delikatnie zapuka…. A wtedy zaczyna się inny taniec… Nowy choreograf wkracza do gry… Kij się gnie, czasem pojawia się nowy instrument- solo gra terkotka. Potem figury zwane pompowaniem i coś dla pilota- lądowanie. Wszystko po ciemku, niczym na balu maskowym. Po odhaczeniu ryba odpływa, bez fleszy, kamer, wraca na swoje miejsce. Niech płynie. W końcu jest ich coraz mniej. Należy im się wielki szacunek.

Ja zaczynam od nowa krok sandaczowego tańca. Niestety, coraz rzadziej zdarzają się puknięcia. Czasem są tak krótkie i delikatne, że czuła wklejanka ledwo je rejestruje. Ale ja wiem, że to sandacze. Najlepsze godziny, to te, przed samym zmierzchem i jeszcze dwie trzy po nim… Potem znikają, jak kopciuszek z balu… Wiślane wilki, strażnicy Pięknej Królowej.


 


3.7
Oceń
(36 głosów)

 

Sandacze z Wisły - opinie i komentarze

StachuStachu
0
Kosa!
Jeżeli tak czujesz, jak piszesz, to "nadajemy na tych samych falach". Mnie Ona też: fascynuje, wzrusza, poraża i przeraża jednocześnie! A Jej urok i tajemniczość sprawia, że wracam tu ciągle i ciągle....jak narkoman, po jeszcze. "Nocni strażnicy" - jakże piękne i drapieżne jednocześnie porównanie. Serdecznie gratuluję, bo to bardzo trafne i wzruszające wyznanie, szczerze zakochanego faceta. Dziękuję i pozdrawiam. Wesołych Świąt, ale pewnie spotkamy się, jak odejdziemy od świateczego stołu i przyjdziemy tu, żeby oddać Jej hołd i podziękować za to, że jest. (2008-12-15 11:39)
SzalonaSzalona
0
Piękny tekst,naprawde klasa Tomku. Pozdrawiam i życzę wielu udanych wypadów na mętnookie. (2008-12-15 11:57)
robson1robson1
0
Witam.
Super artykuł.Naprawdę jestem pod wrażeniem.
Pozdrawiam Robert (2008-12-15 12:34)
mariuszek84mariuszek84
0
fajnie opisane aż chce sie czytać .pozdrawiam (2008-12-15 13:02)
rysiek38rysiek38
0
Nic dodac nic ujac-klasa sama w sobie jak chodzi o text ; ja niestety mam do niej ok 70 km .pozostaje mi niestety jedynie poczytac i zazdroscic ewentualnie wyskoczyc na jakas glinianke lub zarosniety stawik ale te tez sa pelne zagadek i niespodzianek i potrafia zaskoczyc np.teczakiem niewiadomo skad-pozdrawiam ! (2008-12-15 16:47)
pike2pike2
0
Ojejku, jak pięknie potrafisz opowiedzieć o swej prawdziwej miłości, naprawde potrafisz się podzielić z tymi, którzy nie moą tam jechać z przyczyn odległościowych. I jeszcze jedno, wiem że ona cię nie zdradzi. (2008-12-16 00:44)
ordaorda
0
Super tekst. Wiele uczucia i emocji w kilkunastu zdaniach. Super. W naszej "królowej" zakochałem się jeszcze za młodu, a było to bardzo dawno. Jeździłem nad Wisełkę jeszcze ze świętej pamięci swoim ojcem i urzekła mnie tak samo. Do rzeki mam jakieś 20 km, obecnie rzadko bywam, a to z powodu rybactwa na "moim odcinku". Rybacy tak się rozpanoszyli, że praktycznie nie ma rzutu, żeby nie zaczepić o sieci, czy "węgorzowe kępy". W tym roku już się nie czają nawet w wolne dni, gdy powinni sieci wyciągać z wody. Odcinek 6 Wisły dzierżawi "Troć" - spółdzielnia rybacka, która nic sobie nie robi z umów i przepisów ich obowiązujących. Przestałem opłacać Wisłę właśnie z tych powodów. Poczekam na "randkę" z "królową" na lepsze wędkarskie czasy na Wiśle. Pozdrawiam i oczywiście wysoko oceniam ten tekst (gwiazdkami). Przy okazji, składam serdeczne życzenia z okazji Świąt i życzę wielu wędkarskich sukcesów w nadchodzącym sezonie. (2008-12-19 23:29)
BopBop
0
piękny tekst, poezja. wciągająco się czytało.
(2009-01-02 12:46)
u?ytkownik6247u?ytkownik6247
0
poemat,Tomku! masz niesamowity sposób opisywania tej Królowej (2009-01-07 09:57)
u?ytkownik5105u?ytkownik5105
0
Pięknie napisany tekst kochasz Wisłę ,a ja Brdę- moja rzeka jest inna ma duży temperament ciągle ma chęć-- żeby ją odwiedzać i łowić ---masz pięć --- . Pozdrawiam .... (2009-02-13 15:12)
u?ytkownik1117u?ytkownik1117
0
Wisła to Wisła Królowa rzek , wędkowałem w okolicach Włocławka i naprawdę byłem pełen podziwu , zdecydowane brania i mało co pustych zacięć naprawdę mi sie podobało, pozdrawiam (2009-02-25 22:01)
organista 2organista 2
0
Stary powinieneś pisać do gazety takie artykuły .
Masz kolego talent nie ma co!
Pozdrawiam.
(2010-07-19 08:36)

skomentuj ten artykuł