Rybomania 2014 i wspomnienie z Rybomanii 2013

/ 2 komentarzy / 24 zdjęć


Kiedy dowiedziałem się, że Targi Rybomania odbędą się w tym roku ponownie w Poznaniu, byłem bardzo szczęśliwy i zadowolony, mimo przykrego icydentu jaki mnie spotkał…

Była to sobota, 23 II 2013, jak pamiętam dość mocno padały na mnie duże płaty białego puchu. Po wejściu do budynku Międzynarodowych Targów Poznańskich zakupiłem bilet i skierowałem się w kierunku pawilonu nr 4. Po dokładnym obejrzeniu wystaw, zrobieniu zakupów, udałem się około godz. 15 na stoisko wedkuje.pl. Tam wrzuciłem ulotkę z moim profilowym loginem (sammy) i hasłem ,,5 urodziny wedkuje.pl ”. Chwilę później nastąpiło uroczyste krojenie tortu, z którego zjadłem kawałek.
Następnego dnia również przybyłem na targi wędkarskie, jednak ze względu, iż tylko w godzinach południowych, a w dodatku, że na przyszedłem na nie wraz z kilkoma Panami z koła, którzy wracali wcześniej do domu, nie mogłem być o godzinie 15:00 na losowaniu nagród. Czekałem więc, na ogłoszenie wyników na portalu. Zniecierpliwiony, napisałem nawet do redakcji wedkuje.pl, z zapytaniem o własnie tą listę. Po jakimś czasie dostałem wiadomość zwrotną, a w niej zawartą informację, iż będzie ona opublikowana w przeciągu kilku dni.
Gdy nareszcie, na pierwszej stronie portalu pojawił się post ogłaszający zwycięzców losowania szybko go przeczytałem. Niestety nie zobaczyłem w nim swojej nazwy użytkownika.
Pół roku później, 4 sierpnia 2013 po powrocie z zawodów wróciłem do tego postu i obejrzałem załączony na nim filmik z losowania. Ku mojemu zdziwienu zostałem wyczytany drugi w kolejoności jako zwycięzca spinningowego kija Robinson
Napisałem więc do redakcji, z prośbą o wysyłkę wygranej nagrody. Dostałem odpowiedź, w której napisano mi, iż zdobycz zostanie wysłana i już za kilka dni będę mógł się cieszyć z nowej wędki.
Do dzisiaj jednak nie dostałem ani wędki, ani nawet awiza lub zawiadomienia o tym, że mogę już odebrać przesyłkę…Była podobno wysłana..

15 stycznia b.r., kiedy odebrałem wejściówki na tegoroczne targi Rybomania byłem bardzo szczęśliwy i już na początku lutego zacząłem przygotowania do tej wielkiej imprezy. Przede wszystkim sprawdziłem i zanotowałem jakie firmy, sklepy będą wystawiać się oraz przejrzałem listę gwiazd, które będą obecne na targach oraz na których stoiskach mogę je spotkać. Zapisałem sobie również ich wszelkie pokazy i wykłady, które będą prezentowane.

Kiedy przyszedł ten długo oczekiwany przeze mnie weekend zastanawiałem się, w który dzień targów odwiedzić MTP.
Czas pokazał, że mogłem udać się na Rybomanię jedynie w niedzielę. Pojechałem z mamą. Na miejscu byłem około godz. 13. Wszedłem do wielkiego gmachu od strony ul. Głogowskiej, użyłem wejściówki, a następnie ruszyłem w kierunku Pawilonu nr 10. Pierwszym aspektem, który zauważyłem po wejściu do budynku była różnorodność wystawianego sprzętu. W większości były to niestety stoiska karpiowe (Tandem Baits, Carp Zone i.t.p.). Jednak nie zabrakło firm prezentujących wyposażenie spinningowe (Dragon, Savage Gear i.t.d.), spławikowe (jedynie Traper). Pierwszym stoiskiem, które wtedy odwiedziłem było zajęte przez firme Sebile. Od razu mój wzrok przykuły własnoręcznie robione przez pana Taszarka obrotówki. Po chwili właśnie ten człowiek podszedł do mnie. Poprosiłem go o autograf na pudełku, zrobiłem sobie z nim zdjęcie, a następnie kupiłem od samego mistrza jedną z jego blaszek i udałem się w poszukiwaniu innych sław, od których dostałem później autografy, zrobiłem sobie z nimi zdjęcie, a także chwilę porozmiawiałem.
Byli to :
- Wiktor Walczak, od którego dostałem także czapkę Traper Competition.
- Rafał Udziela
- Steve Briggs
- Radosław Witólski, z którym jestem w ciągłym kontakcie.
oraz
- Frédéric Jullian, który dał mi również kilka ripperów oraz gadżetów firmy Gunki. Z nim także mam kontakt. Warto dodać, że gdy rozmawiałem z Fredem, podszedł do nas Olin Gutowski, z którym się przywitałem i chwilę porozmawiałem.
Pod koniec targów poszedłem na wykład pt. ,,Skandynawskie wyprawy – spinning wyczynowy”, który poprowadził p. Robert Taszarek. Zaprezentował i przedstawił podczas niego klkaset zdjęć wykonanych nad skandynawskimi łowsikami oraz zachęcił do skorzystania z ofert przeżycia wędkarskiej przygody na szwedzkich szkierach lub norweskich jeziorach wraz z przewodnikiem, którym miał być on sam. Po ciekawym wykładzie odwiedziłem stoisko WMH, gdzie dostałem aktualny numer tego miesięcznika z autografem p. Roberta Wiśniewskiego.
O godz. 16.30 udałem się na chwilę pod Wielkie Akwarium zobaczyć pokaz przynęt firmy Sebile i p. Taszarka, a następnie cały uśmiechnięty udałem się do domu.

Podsumując, Targi zaliczam do udanych, ponieważ poznałem wiele znanych ikon i gwiazd wędkarstwa, a co za tym idzie mogłem bliżej je poznać i miło spędzić czas.

 


5
Oceń
(9 głosów)

 

Rybomania 2014 i wspomnienie z Rybomanii 2013 - opinie i komentarze

radzikhradzikh
0
Miło było mi Cię poznać :) (2014-04-03 02:13)
sammysammy
0
Mi również. (2014-04-07 11:57)

skomentuj ten artykuł