Rybomania Warszawa wybrane nowosci Robinson

/ 3 komentarzy / 12 zdjęć


Dla mnie Rybomania to punkt obowiązkowy każdej zimy. Najchętniej wybrałbym się do Poznania bo tam Targi mają największy rozmach ale czasem trzeba zadowolić się ciut mniejszą imprezą jaką jest Rybomania w Warszawie. W stolicy jest trochę mniej wystawców i o wiele mniej "zwiedzających" Ta mało ilość ludzi miedzy stoiskami ma dla mnie ogromne znaczenie. Nie ma problemu aby dłużej zatrzymać się przy którymś stoisku obejrzeć sprzęt a nawet wdać się w dłuższą konwersację z obsługą stoiska. O wiele łatwiej również zaczepić i porozmawiać z wędkarzami, specjalistami w swoim fachu. Można z takich rozmów wynieść więcej niż z godzin przesiedzianych nad wodą.

Warszawską Rybomanię zacząłem od stoiska wedkuje.pl To już tradycja targów i trzeba odwiedzić znajome twarze. Zwłaszcza, że tym razem byłem żywo zainteresowany sprawą koszulek gdyż mam w planach zakupić taką z własnym nadrukiem. Później chwila rozmowy dotyczącej przyszłości portalu i godzinka minęła.

Następnie zwiedziłem wszystkich rękodzielników producentów przynęt spinningowych.
Godne uwagi były stanowiska min. JF Tarnus Wobler z Tarnowa, obrotówki Tomasz Janik czy wisienka na torcie woblery kleniowo-pstrągowe MASFISH

Po rękodzielnictwie czas na wywiad z Kamilem Walickim, którego tematem przewodnim było "Wszystko o rzecznych sandaczach" Po wywiadzie udało mi się osobiście zadać kilka pytań i uzyskać odpowiedzi.

Na koniec stoisko z myślą, o którym szedłem na targi. Stanowisko gdzie kolejki były najdłuższe i ciężko było się dopchać. Oczywiście mowa o stoisku sklepu Trotka. Tam miały być nowości Robinson na sezon 2020. Miałem kilka pozycji wśród kijów i kołowrotków, które chciałem zobaczyć na żywo zanim je zamówię.

Niestety nie znalazłem kijów, które mnie interesowały a więc ciut lżejszej wersji posiadanego przeze mnie River Mastera. Na rynku już jest dostępna wersja 05-5g i długości 230 cm to jeden z kijów, na który szykuję na letnie wzdręgi. Drugim kijem, którym mam zamiar obsłużyć zawody Kleń Nidy a jeśli się uda to i Kleń Bzury to również nowość Toshido Light Spin 255cm i 3-12g

Na szczęście nowości z kołowrotków były wszystkie, także mogłem zobaczyć, przekręcić korbą i chwilę porozmawiać o interesujących mnie pozycjach.

Pierwszy z nich to kołowrotek do spławikówki a dokładniej matchówki
FD Match – VDE – Od pierwszego przekręcenia korbą się na niego napaliłem. Lekka, bezgłośna praca, do tego lekki i niewielki. Wersja 306 na pewno zasili w tym roku mój arsenał.

Kolejny z myślą o lekkim feederze
Tu sprawdziłem dwa modele Method Gun i Power Feeder. Obydwa zrobiły na mnie dobre wrażenie. Z tym że chyba do pickera wybiorę Method Gun gdyż Power Feeder będzie odpowiedniejszy do cięższej wersji gruntówki. Jest masywniejszy, ma bardzo pojemną szpulę i przekładnię ślimakową.

Oczywiście biorąc pod uwagę dwa nowe kije musiałem też sprawdzić kołowrotki do spinningu.
Gdybym wziął niebieski kij Toshido świetnie do niego pasowałby Yoshida FD choć pod uwagę brałem również FD Progres. Kołowrotki o podobnej masie, przełożeniu i nawoju. Oba "na sucho" pracowały bez zastrzeżeń. Jednak wzmocniona przekładnia i jedno dodatkowe łożysko chyba zadecydują o wyborze Yoshidy.

Na koniec mojej wycieczki po targach zahaczyłem o stoiska Lucky John, Crazy Fish, Favorite i Manyfik
Oczywiście poza stoiskami które zwiedzałem było wiele innych jak chociażby ze sprzętem sumowym, karpiowym czy pontonami. Każdy zapewne znalazł coś dla siebie.

 


4.2
Oceń
(6 głosów)

 

Rybomania Warszawa wybrane nowosci Robinson - opinie i komentarze

SmolikSmolik
+1
Witaj Jakubie! Dzięki za przybliżenie co można zobaczyć na Rybomanii. Z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogę wziąć udziału w Rybomanii Poznań, więc tym ciekawsze dla mnie to co napisałeś i przedstawiłeś. Świetnie, że dołączyłeś zdjęcia. Najbardziej spodobała mi się kleniowa sztuczna czereśnia :) Szkoda tylko, że nie podpisałeś zdjęć. Byłoby wiadomo wszystko dokładnie, a tak jedynie można się domyślać. Pozdrawiam serdecznie :) (2020-02-28 21:23)
barrakuda81barrakuda81
+1
Trzeba było cisnąć "łysego węża".Bardzo wartościowa postać wiślanego wędkarstwa i nie tylko.Kamil się wyleżał i odreagował na Trynidadzie wnioskując z jego aktywności więc czas żeby zbierał siły przed polskim sezonem.Z tym facetem zasiąść w łódce, pontonie na wiślanych łowach to zaszczyt.Żałuję że nie mogłem tam być.Nie dla gadżetów a dla tak wartościowych ludzi warto... (2020-02-28 21:34)
Jakub WośJakub Woś
0
Krzysztof ta czereśnia była na stoisku masfish. Piotrek, nie męczyłem Go długo bo własnie był po wykładzie. W tekscie zapomniałem wspomnieć o naszym portalowym koledze Pawle Karwowskim i jego opowieściach o kulisach Predator Pro Game. Też warto było posłuchać (2020-02-29 11:16)

skomentuj ten artykuł