Ryby spokojnego żeru czy drapieżniki?

/ 29 komentarzy / 4 zdjęć


Drapieżniki w wędkarstwie kojarzą się nam głównie ze szczupakiem, okoniem, sandaczem, boleniem czy głównie z gatunkami, które, na co dzień występują w wędkarskich opowieściach, opisach połowu czy zdjęciach naszych trofeów z wypraw. Jednak ja chcę zapytać kolegów wędkarzy czy zdarzyło wam się łowić krąpia, leszcza czy inny białoryb na żywca, a płoć na obrotówkę? Bo mnie tak!

W moich wczesno wędkarskich, no może nie najwcześniejszych latach, w, których zacząłem łowić takie wędkowanie bywało moim uzupełnieniem metody i rodzaju połowu. Wówczas nie było mowy o takich specjalistycznych metodach połowu, ba nikt nawet nie wymyślał innych nazw jak grunt, spławik i spinning. I właśnie spinning u mnie dominował zarówno w gruncie, jak i samym spinningu, jako takim.

Mieszkałem wówczas (lata 70-te) o rzut beretem od elektrociepłowni, a, co za tym idzie dostęp do tzw. kanału ujęciowego (woda zimna pobierana bezpośrednio z Odry) i zrzutowego – ciepłego, gdzie (w tamtych latach) woda technologiczna wypuszczana z elektrociepłowni potrafiła być naprawdę gorąca przez cały rok. Może właśnie dzięki temu obfitość i ilość różnych gatunków ryb występujących w tymże ciepłym kanale była przeogromna.

Jak wspomniałem najczęściej spinningowałem, ale też nie unikałem spławika czy gruntu. I właśnie spinningując, na obrotówkę produkcji NRD o dzisiejszym nr 0, zauważyłem, że (a było to na przełomie wiosenno-letnim) za moją obrotówka uganiają się nie Okonie, Jazie czy Klenie, lecz…Krąpie. Tak, tak Krąpie! Stałem na tzw. murku skąd wypływała ciepła woda zrzutowa i miałem doskonały widok na wszystko. Tutaj muszę dodać, że wtedy, w tamtym okresie woda była o niebo czystsza. Świadectwem tego była przeogromna ilość Raka, zarówno w Odrze, jak i w tych kanałach. Było to zarówno moje jak i innych łowiących ulubione miejsce połowu głównie metodą spławikową.

Ponieważ, jak wspomniałem miejsce to było często i gęsto oblegane, to dla spinningu nie bardzo było gdzie rzucać. Postanowiłem, zatem przezbroić spinning (też produkcji NRD marki Germina), na gruntówkę. Tak też zrobiłem, bo wówczas, jako kilkunastoletni chłopak w kieszeniach – zwłaszcza wędkarskich spodni – nosiłem wszystko to, co mogło się przydać, a nawet więcej. Kawałek taśmy ołowianej i haczyk uzbroiły mój zestaw w 100%. Ale jaka przynęta? Kilku centymetrowy żywczyk w postaci uklejki, których było tyle, że - i to zabrzmi jak typowe opowieści wędkarza, - gdzie ryby najszybciej rosną(?) W opowieściach - po przybrzeżnych atakach bolenia, czy okonia często pojedyncze sztuki lądowały na brzegu (kanał miał jakieś 10-12m szerokości z łagodnym brzegiem w tym miejscu). Zarzuciłem na owego żywczyka w nurt i po chwili szczytówka daje o sobie znać! Lekkie popuszczenie żyłki, krótkie zacięcie i…na haczyku wisi Krąp. Spodziewałem się czegoś innego, jakiegoś niewielkiego Sandaczyka, które to łowiło się na tzw. trupka czy fileta. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że jakieś pół godziny wcześniej Krąp atakował moją obrotówkę. Oczywiście jeszcze przez jakiś czas ja i inni wędkujący tak łowili Krąpie i Leszczyki. Żywczyki już łowiliśmy podrywką, ale trwało to krótko, okres brań ustawał, gdy wiosenny narybek podrastał.

A naprawdę dużego Leszcza złowiłem na moim łowisku Odra – Wyspa Pucka, gdzie w wakacje często z kolegami chodziliśmy na nockę, na Węgorza. I tak którejś nocy zarzuciłem niewielkiego żywca przy filarze mostu na gruntówkę. Celem był nocny Węgorz. Dźwięk dzwoneczka – notabene – zrobionego własnoręcznie z części gwintowanej żarówki (miały delikatniejszy dźwięk, a poza tym wtedy były trudności z nabyciem wszystkiego) poderwał mnie do gruntówki (bambusówka 4m, żyłka 40stka) jeszcze jedno przygięcie szczytówki i zacięcie. Chwilę nie mogłem oderwać Węgorza od dna (tak myślałem), ale po chwili ruszył w górę. Proszę kolegę, aby poświecił latarką i podebrał rybę podbierakiem, bo brzeg w tym miejscu jest uregulowany i ma ponad 2m wysokości. Jakież było nasze zdziwienie, gdy na powierzchni, w świetle latarki, okazało się, iż jest to naprawdę duży Leszcz.

Wspomniałem jeszcze o Płotkach. Otóż Płotki na taką samą obrotówkę łowiłem na kanale ujęciowym wspomnianej elektrociepłowni, który był nieopodal. Jakieś 150-200m równolegle do zrzutowego oddzielony bagnem i trzcinowiskiem od strony Odry, i dalej laskiem brzozowym. Tam też łowiliśmy (ja brat i moi koledzy) Leszcze, Płocie i Krąpie met. spławikową, bo ten kanał był szerszy, ale bardzo płytki – na środku do 1m, a przy brzegu 2 w porywach 2,5m, a to za sprawą pomp, które tłoczyły wodę z Odry i tym samym, co popadło. Sąsiadujący lasek dokładał jesiennych liści, a bagrowanie (koparką na długim wysięgu, więc skuteczność mierna) pamiętam ze dwa razy na 20lat. W tym też kanale grasował Szczupak, Okoń i Boleń. Głównie w najbliższej okolicy pomp tłoczących, a więc zaraz przy Odrze. Oczywiście pompy były – i pewnie są – zamontowane w budynku przepompowni, na który to się wskrabywaliśmy, aby stamtąd móc dokonywać długich rzutów (spinning) wzdłuż głównego nurtu kanału. Z brzegu dostęp był utrudniony zarośniętym brzegiem. Drugi był niedostępny, a to za sprawą działek pracowniczych, pracowników elektrociepłowni.

Tak też stałem pewnego letniego dnia na wspomnianej pompie (myśmy tak nazywali owy budynek) i rzucałem w nurt z przeświadczeniem złowienia Okonia. I tak też było. I tu ciekawostka; najlepsze i najagresywniejsze brania były wtedy, gdy uruchamiano pompy. Wtedy stan wody gwałtownie się podnosił o jakieś 50-80cm w całym kanale. Po ok. 10min pompy się wyłączały i przez następne pół godziny był spokój. I właśnie wtedy, gdy już był spokój rzucałem na obrotówkę i poczułem lekkie uderzenie. Zacinam i… na kotwiczce wisi Płotka. Pięknie zapięta, jak prawdziwy drapieżnik. Myślę przypadek, ale nie. Po następnych kilku rzutach znowu to samo. I wcale nie były to jakieś okazałe sztuki. Ot takie 15-20cm.
Sytuacje powtarzały się jeszcze przez dwa lub trzy lata z rzędu. Potem zacząłem cięższym spinningiem przygodę z wąsatym, czyli Sumem, ale to już inna historia.

 


4.7
Oceń
(62 głosów)

 

Dokumenty (1)

  • - - 136 kb



Ryby spokojnego żeru czy drapieżniki? - opinie i komentarze

użytkownik8233użytkownik8233
0
Poruszony ciekawy temat,udało mi się kiedyś na gumke (seledynowy kolor)wyjąc karpia ok 5 kg z łowiska komercyjnego i na Solinie na obrotówkę wyjołem leszcza. Słyszałem od kolegów wędkarzy że im czasami coś się powiesi na spining z białorybu ale głównie tak się dzieje wiosną. (2009-03-04 10:27)
użytkownik7474użytkownik7474
0
ja złowiłem wzdręgę i leszcze na wirówkę (2009-03-04 10:35)
rysiek38rysiek38
0
do ciekawych przypadkow moge dodac ze kiedus na nocce na uklejke zlowilem z gruntu trzy karpie choc liczylem na sandacza lub wegorza (2009-03-04 10:46)
t12tomt12tom
0
Na wspomnianej Odrze w Twoich okolicach łowiłem duże płocie na wirówki w rozmiarze nawet 3. Zdarzył mi się leszcz na woblera na Wiśle.... A na gumki to leszcze , czy krąpie są normalnym zjawiskiem. Łowię wiele tego jako przyłów, polując na okonie. W końcu to tylko ryba, a ryba też lubi czasem zagryźć mniejszą sztukę. Pozdrawiam Tomek (2009-03-04 10:53)
użytkownik1117użytkownik1117
0
oczywiście i to nie raz , przecieżwzdręgo bardzo dobrze bierze na małe obrotówki albo gumy , kolego złapał na Przeczycach karpia na uklejkę , ja złapałem leszcza łopatę także na uklejkę jak widać nie ma reguły , (2009-03-04 11:58)
wedkarz20wedkarz20
0
Ja złowiłem krąpia na małego rippera, płocie na obrotówki 2, raz złowiłem ukleje na obrotówkę 2. Kilka razy zdarzyło mi się złowić na lodzie niewielkie plocie na blaszkę okoniową. Na pobliskiej żwirowni wędkarze regularnie łowili latem leszcze na boczny trok z małym twisterkiem. (2009-03-04 12:58)
legtomlegtom
0
W 2008 na jesieni złowiłem na dużą gumę krąpia wielkości podobnej do samej przynęty. Co ciekawe krąp był zaczepiony tak jakby uderzył w gumę plecami. (2009-03-04 13:12)
SzalonaSzalona
0
Ja w tym roku złowiłam 2 świnki ( 27 i 30 cm) oraz certę 34 cm na twisterka z potrójnym ogonkiem Bass Pro Shop's ,czy jakoś tak. Był on w kolorze narybku - z lekką nutką zieleni. Prowadzony baaardzo powoli.Oczywiście zdziwione ryby ( nie bardziej niż ja) wróciły do wody.Latem 2008 roku złowiłam leszcza 1,5 kg na najmniejszego paproszka mann'sa w kolorze landrynkowej czerwieni. Pozdrawiam (2009-03-04 13:42)
stanmarstanmar
0
Podział zapewne dotyczy tego co jest bazą, podstawą - co jedzą zasadniczo, zaryzykowałbym, że to stąd, być może, pochodzi pogląd o wyjątkach od reguły...
Sam zaś w bardzo odległych latach siedemdziesiątych ub.wieku /!?/ złowiłem pare bardzo przyzwoitych krąpi na regularnego żywczyka...Było to w miejscu zrzutu wód oczyszczonych z ZCh POLICE do Odry - tubylcy znają - tam brały zacne patelniaki, ale i ...Skończyły mi się stosowne dla grubych okoni żywce i co tu począć...Zauważyłem, że po przejściu statku na Odrze tu pojawiała się metrowa fala a po jej cofce na brzegu srebrzyła się warstwa drobnicy 3-4 cm.Po kolejnej fali zebrałem tego dwie garści i do roboty! Po energicznym braniu zacinam i co holuję - krąpia ze 25-8 cm. Tak się pare razy powtórzyło, ale tylko przy jazie, na pograniczu nurtu...Połamania - ale nie na zaczepach!!! (2009-03-04 13:47)
adiadi
0
Mnie kilka lat temu zdarzało się całkiem ładnego leszcza na pięciocentymetrowego rippera zapiąć klasycznie, przynęta w pysku. A jakiś rok temu płotka zaatakowała obrotówkę nr 2. Płotka to zresztą za dużo powiedziane. To była płotunia:)) (2009-03-04 15:53)
mard1mard1
0
Dobry artykuł jeszcze nie udało mi się złowić białom rybke na spining ale kto wie pozdro (2009-03-04 17:56)
Skowron20Skowron20
0
Mi w jednym miejscu w tamtym roku trafiło na małego twisterka białego łowić przyzwoite płotki ale to także było wiosną ale za to późną:) a woda tam była ok 50cm ale i tak brały:) POZDRAWIAM:) (2009-03-04 18:41)
CEJN58CEJN58
0
Kilka lat wstecz na małym jeziorku na terenie poligonu na malutką wirówkę nałapałem kilkanaście dorodnych krasnopiór.Ale brały tylko na obrotówkę z czerwonym skrzydełkiem.Późną jesienią trafił mi się leszcz około 2kg.na perłowe kopytko. (2009-03-04 18:47)
użytkownik5494użytkownik5494
0
Na naszym portalu ktoś złapał karaśia ładnego na obrotówkę. Nie pamiętam kto ale był ładny. Ciekawy artykuł.
Pozdrawiam (2009-03-04 18:52)
szczuparszczupar
0
Pewnego dnia złowiłem karpia pełnołskiego na obrotówke 3 long w czerwono- czarne paski. Z 2 lata temu złowiłem na Sanie 2 świnki na wobler (najwieksza miala 41cm) i brzane ale małą. Złowiłem także płotke na obrotówke i wzdręgi na cykadke 1/16 uncji. A w tamtym roku złowilem Jazgarza na czerwonego paprocha (bardzo miło sie zdziwiłem). Zobaczymy co pokaze ten rok. Pozdrawiam. (2009-03-04 19:50)
adrianzukadrianzuk
0
Rzeczywiście ryby spokojnego żeru atakują przynęty spiningowe typowe dla drapieżników, zwłaszcza w ciepłych zbiornikach, gdzie jest ich dużo i pobierają praktycznie każdy możliwy do zjedzenia pokarm, ode mnie piąteczka kolego, pozdrawiam i życze sukcesów :) (2009-03-04 23:28)
użytkownik6521użytkownik6521
0
Ja złowiłem wiele ryb spokojnego żeru,najwięcej leszczy,2 karasie i jednego lina.Nie powinno to nikogo dziwić,w końcu sztuczne przynęty nie imitują tylko ryb ale również robaki,owady itd. (2009-03-05 08:58)
timon1985timon1985
0
Witam mi też juz udało się złowić pólmetrowego leszcza na Odrze na woblera szwagier też złowił leszcz kilówke na 13 cm kopyto Które połknął tak głęboko że widać było tylko główke !!! na koguta własnej produkcji na 2gramowej główce do paprochów złowiłem ukleję a na wachadłówke w rozmiarze 0 złówiłem 15cm kiełbia. Pozdrawiam i zyczę wszystkim takich przyłowów zwłaszcza dużych leszczy które zacięte na spinning są znacznie większymi wojownikami niż złowiona na grunt czy spławik a dlaczego tak jest to nie wiem (2009-03-05 09:36)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Poeksperymentuj na tzw "mikropaprochy".
Czyli twisterki długości 2 cm o wadze 0.3 g. I wirówki w rozmiarach 00. A białą rybę będziesz łowił nie tylko na wiosne.
To trudna metoda, ale daje sporo emocji i zaskakuje skutecznością.
Na moim blogu są trzy wpisy na ten temat. A w galerii zdjęć w dziale "sprzęt" fotki takich przynęt. (2009-03-05 09:51)
bodzio0711bodzio0711
0
witam, moje doświadczenia są podobne krąp na wobler wczesną wiosną częsty przyłów, leszcz przed tarłem podobnie miałem tego mnóstwo,lekki spining w tym względzie daje niesamowite możliwośći (2009-03-05 10:09)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Lowiłem na paprochy ,leszczyki ,wzdręgi , przynęty to twisterki ,obrotówki --pozdr-- (2009-03-05 10:28)
PsametychPsametych
0
Białoryb, który łowię regularnie na spinning (przynajmniej w niektórych, ściśle okreslonych porach roku) to: płocie, wzdręgi, leszcze, sumy karłowate, oczywiście jaź i kleń. Sporadycznie (czyli kilka - kilkanaście razy w roku) trafiają się: krąpie, karpie i liny. Naprawdę wszystkie te gatunki ryb można łowić z powodzeniem na lekki i ultralekki spinning. (2009-03-05 11:28)
PsametychPsametych
0
No i zapomniałem o uklejach te biorą naprawdę agresywnie na paproszki :) (2009-03-05 11:30)
użytkownik6521użytkownik6521
0
Z tymi uklejami to bywa różnie.Małe bolenie są bardzo podobne do uklei i wielu wędkarzy łowi je myśląc,że to ukleje (2009-03-05 13:28)
greenhawkgreenhawk
0
na narwi nie raz złapałem na spining leszcza ponad 2 kg, tyle ze on był złowiony a nie szarlany to samo na paprocha . dobra rzeka i nurt to sie wszytko da... (2009-03-05 22:11)
MateuszWisniewskiMateuszWisniewski
0
Ja osobiście łapałem okonie na kukurydze!Ale mój tata w listopadzie łapał systematycznie karpie na obrotówkę!A sam byłem świadkiem jak wędkarz na mała gumkę łapał wzdręgi!Wiec wszystko jest możliwe!
Pozdrawiam życzę taaakiej ryby! (2009-03-07 15:02)
drozdidrozdi
0
Kiedys na jednym lowisku tego samego dnia zlowilem dwie plotki na mala gumke koloru bialego (2009-03-08 08:17)
Gucio4412Gucio4412
0
Kilka dni temu 17 maja na Odrze w Bielinku na gume 7-centymetrowa wyciagnelem LESZCZA o dlugosci 50 cm .oraz kolega Andrzej w Osinowie tez LESZCZA na gume (nie mierzylismy go,ale byl jeszcze wiekszy ) (2009-05-19 21:52)
SiwyDymSiwyDym
0
Bardzo dobry temat.Ja kiedys na obrotowke nr 2 srebrną złapałem 2 kg karpia,było to pod wieczór w wakacje.podejżewam,że  pomylił obrotówke z jakimś żyjątkiem podwodnym,albo zaatakował z ciekawości bo akurat trafiłem może nia(przyneta) pod jego nos.ode mnie 5
(2010-06-03 20:31)

skomentuj ten artykuł