Rybomania 2017 - targi wędkarskie Poznań - bilety, program, wystawcy

/ 10 komentarzy / 2 zdjęć


Rybomania w liczbach



Święto wędkarzy, największa impreza wędkarska w Polsce czy najlepsza okazja do obejrzenia nowości, 23 000 litrów gigantyczne akwarium, 300 wystawców, 25 000 odwiedzjących itp, itd.Gdzieś już pewnie to słyszeliście? Brzmi to wszystko jak typowy bełkot folderowo reklamowy, poza tym... co roku słyszymy to samo. Przeciętny wędkarz czytający relację czy też zapowiedź kolejnej rybomanii przyjmuje to bez większych emocji czyli na tzw. luza. CO to bowiem znaczy 25 000 odwiedzających czy 300 wystawców? równie dobrze można by napisać DUŻO tego, DUŻO tamtego... i efekt podobny prawda? Otóż gdybym na rybomanii nie bywał pewnie bym się zgodził. Osoby, które na rybomanię przyjechały chociaż raz, miały okazję przeżyć powyższe cyferki z katalogu na włąsnej skórze, do sprawy podchodzą dużo bardziej emocjonalnie. Osobiście czytając kolumenki z cyferkami analizuje sobie w myślach ile było w tamtym roku. Czy ten rok będzie jeszcze większy? Jak dotąd reguła się porwierdza a Rybomania wykazuje stałą tendencję wzrostową.  W ostatnim wywiadzie Piotr Kamiński czyli dyerktor targów Rybomania użył słowa "galaktyczna imreza" i tak również wg mnie będzie wyglądać tegoroczny spęd wędkarski pod szyldem Rybomania 2017 Poznań

Targi wędkarskie Rybomania Poznań



No właśnie - pytanie zasadnicze. Cyferki i rubryczki nie czynią klimatu ani atmosfery tej wiekiej imprezy. Czynnikiem decydującym - nie boje się użyć słowa "wspaniałości" Ryboamanii - są ludzie. My wędkarze! Mówi się, że jest to święto branży wędkarskiej, a więc... jak rozumieją to niektórzy wystawców, firm czy sklepów. Nic bardziej mylnego! Rybomania to święto wędkarzy, nasze święto. Wszystkie stoiska, wszyscu wystawcy czy organizatorzy są tam właśnie dla nas. Wielkie akwarium znajduje się po to abyśmy zobaczyli jak pracuje przynęta w możliwie naturalnych warunkach, wszelkie wykłady czy porady wygłaszane z platformy znajdującej się obok wielkiego zbiornika są dla nas - można nauczyć się kilku fajnych rzeczy, a potem przetestować na łowisku i to bez konieczności kupowania zaraz za większe pieniążki reklamowanej przez prezentera rzeczy. Fajnie po prostu posłuchać jak spece podchodzą do sprawy dla nas wspólnej czyli wędkowania. 
To tutaj wreszcie mamy możliwość obejrzenia sprzętu, o którym czytamy w internecie, bądź też oglądamy w relacja na youtube. Często zdarza się, że kupujemy jakieś akcesoria tylko na podstawie dobrej recenzji czy pochlebnych opinii na forum. Pamiętać należy jednak, że osoby testujące to w większości przypadków testerzy siedzący głęboko w kieszeniu producenta. Oni po prostu muszą pisać pozytywnie o testowanym sprzęcie, a nawet jeżeli owy sprzęt jest warty mniej niż funt kłaków, skupiają się na aspektach na ogół nie ważnych. Ma się sprzedać i to jest główne kryterium. Kto z nas miał okazję np. trzymać w ręku kołowrotek za 4 tysiące złotych? tutaj wystarczy podejść do stoiska i wziąć w rękę, pokręcić, sprawdzić jakość materiałów i pracę łożysk. Choćby po to żeby potem z przekąsem siedząć na rybkach powiedzieć koledze - widziałem, kręciłem - nic specjalnego mój marketowiec za 80zł w sumie to samo, a tańszy :) 
Osoby, które już zaczynają pisać komentarz od słów "ty @$@#% co ty wiesz o !@#@#%$@" uspokajam. Troszkę luzu :) i to jest kolejny aspekt dla którego warto na rybomanię zajrzeć - Luz. Traktuję ryubomanie jak wielki piknik w gronie przyjaciół. Organizatorzy zadbali o ciepłe jedzonko, jak róznież dobre i w sumie niedrogie piwko. Często wraz ze spotkanymi kolegami siadamy na balkonikach i zajadamy świetną grochówę o kiełbaski zapijając zimnym piwkiem. Snujemy plany na nowy sezon i opowiadamy sobie co widzieliśmy oraz gdzie warto zajrzeć i co przetestować. Uwamiwamy się przy akwarium, na pokaz wabienia suma i ruszamy dalej oglądać.

Rybomania program



Jeżeli komuś się wydaje, że 3 dni to dużo, niech pochodzi po halach wystawowych. Czas leci błyskawicznie a od natłoku różnego rodzaju akrcesoriów aż głowa boli. Wliczając czas na odpoczynek w postaci ciepłego jedzonka czy kufla piwa 3 dni wydają się być wyjątkowo krótkie. Równoczesnie jak co roku w Poznaniu odbywają się również Żagle i Knieje czyli imprezy towarzyszące. Okazja do obejrzenia pięknych jachtów czy bardziej nam bliskich łodzi wędkarskich co roku wygrywa i zaglądam również tam udając klienta ;) Możliwość przetestowania sprzętów za setki tysięcy złotych wygrywa. Również w tym roku mam zamiar zameldować się jako kapitan na jakiejś wypasionej łodzi i kręcić nosem, że to chyba nie to... No! lotto już puszczone także może do czasu Rybomanii 2017 może będę prawdziwym klientem... a narazie pozostają mi ukochane rybki i nieco bardziej przyziemne sprawy.

Bilety na Rybomanię



Można kupić już na miejsci bądź wcześniej w internecie. Bardzo często można również wygrać wejściówki w najprzeróżniejszych konkursach organizowanych choćby przez wedkuje.pl czyli nasz rodzimy portal. Jeżeli nam się jednak nie uda ceny są na tyle niskie, że nie ma co płakać. 15zł to standardowa cena za bilet i z reguły wybieramy tą opcję. Jeżeli jedziemy autem to warto wybulić 40 złociszy i kupić bilet z parkingiem. Znaleźć miejsce gdzieś w pobliżu jest bardzo trudno a tak... mamy zaklepane. 

Rybomania podsumowanie



Podsumowując - zapraszam wszystkich wędkarzy na Rybomanię bo po prostu warto. Osób, które były już w latach poprzednich nie namawiam, bo wiem, że będą i tak :) Święto wędkarzy? Zdecydowanie! nasze święto! Warto spotkać się z ludzmi podzielającymi naszą pasję, spotkać starych znajomych i poznać nowych. Warto obejrzeć świetne pokazy przynętowe. Warto pomacać i potestować sprzęt. Warto napić się piwa i zjeść grochówę w dobrym towarzystwie. Warto wziąć udział w masie konkursów i atrakcji towarzyszących rybomanii! Warto 

 


4.3
Oceń
(6 głosów)

 

Rybomania 2017 - targi wędkarskie Poznań - bilety, program, wystawcy - opinie i komentarze

sradowazysradowazy
+1
Proszę o wyrozumiałość - to mój pierwszy teskt. Gwoli ścisłości - nikt nie płaci mi za to, nie jestem po rodzinie z dyrektorem, nie mam żadnego interesu w tym :) po prostu uważam, że to nasze święto i uwielbiam bywać na naszych targach. Będę w czerwonej koszulce z napisem alabama na targach. Można podejśc i się przywitać, podać ręke albo nabluzgać za ten tekst. Do zobaczenia na targach! :) (2017-02-14 21:07)
ryukon1975ryukon1975
0
Powyższy tekst podsunął mi fajny temat na mój kolejny wpis. Jeszcze nie wiem czy będzie mi się chciało a żeby miał on sens to należałoby go tu dodać w odpowiednim czasie. Jest nadzieja.:))) (2017-02-14 21:14)
sradowazysradowazy
0
No kurde to namawiam kolegę bo zawsze czytam kolegi wpisy z zaciekawieniem a teraz jeszcze jestem impulsem do kolejnego :) miło przeczytać... (2017-02-14 21:28)
redakcjaredakcja
+1
Fajny tekst - my też tak to odbieramy :) Szykujemy fajne stoisko w tym roku także zapraszamy kolegów po kiju i nie tylko :) (2017-02-14 21:36)
tomasz2929tomasz2929
+1
Święto -to pielgrzymka na Poznańsko Rybomanie. Objawienie wędkarskich nowości. Grzech wszystkiego nie zobaczyć. Wiara że jest tam wszystko. Skrucha że kasy i tak nie wystarczy. Szukajcie a mnie znajdziecie na stoisku Saenger Anaconda tam się wam ze wszystkiego wyspowiadam. (2017-02-15 09:41)
boro18acmboro18acm
0
wszystko fajnie tylko data tej imprezy by sie przydała:) pozdrawiam (2017-02-15 11:30)
użytkownik209992użytkownik209992
0
Boro18acm. Ta Sobota i Niedziela ;))) (2017-02-15 17:35)
troctroc
+3
W tym roku odbój- ileż można posiadać sprzętu składającego się z nowości zakupionych na każdej Rybomani? Stop, basta- mam już zapas chyba na kolejne pół wieku że nie wspomnę o ulokowanej kasie. Ślubna tu nie zagląda- i całe szczęście. Nie idę na targi z tej prostej przyczyny, że nie powstrzymał bym się od zakupów- umiar jest wskazany we wszystkim... (2017-02-18 11:39)
Jakub WośJakub Woś
-2
Ja na targach jestem juz 4 raz i jeszcze nic nie kupiłem. 😊 (2017-02-18 13:00)
barrakuda81barrakuda81
+2
Fajnie jest pooglądać, pomacać, zorientować się w nowościach.Można sobie popuścić...wodze fantazji:-) Absolutnie tego nie neguję bo to swego rodzaju święto dla każdego wędkarza.Pytanie jak długo będzie sens organizacji takich imprez skoro przybywa osób rezygnujących z uprawiania wędkarstwa? Coraz więcej sfrustrowanych bezrybiem i bezprawiem nad wodami PZW... Kto będzie kupować te wszystkie cuda? Importerzy i producenci będąc bądź co bądź silnym lobby zdają się nie zauważać problemu wręcz go ignorować jako niewygodny ( chodzi o regres wędkarstwa w Polsce i bezrybie ).Pewnie że walka z tym problemem nie jest ich zadaniem ale w dalszej perspektywie dotyka ich żywotnych interesów. Co może zrobić szary wędkarz- niewiele, prawie nic. Tymczasem lobby producenckie miałoby zapewne jakąś siłę nacisku , może koncepcję na to jak sytuacji nad naszymi wodami uzdrowić.Pewnie że tu PZW jest najważniejsze ale może silny głos wędkarzy, producentów/importerów miałby większy wydźwięk...Tak mi do głowy przyszło przy okazji Rybomanii:-) (2017-02-18 14:51)

skomentuj ten artykuł