Zaloguj się do konta

Salmo Thrill - boleniowy Salmo

Typ woblera, nazwa: sterowy, wąska specjalizacja – 2 ryby: boleń, troć w Bałtyku.

Producent: Salmo.
Dystrybutor: Dragon,
http://firmadragon.pl/index.php/oferta/przynty-i-gowki-jigowe/woblery/woblery-salmo/salmo-thrill

Wielkość, długość w cm równoznaczna z numeracją: TH7 – 7 cm, TH9 – 9 cm.

Waga: 12 g, 22 g.

Pływalność: tonący (S).

Korpus: tworzywo. Stelaż (do kotwic i oczko do agrafki) wykonany z jednego kawałka drutu, co chroni przed rozerwaniem go przez silną rybę.

Kotwica: 2 sztuki, firmy VMC Black Nickel. Są naprawdę mocne.

Kółko łącznikowe: kółko wygląda na solidnie zrobione. Na tyle duże, że nie utrudnia wymianę/ściągnięcie kotwicy.

Przeznaczenie: łowienie bolenia blisko powierzchni. Polecany także do łowienia troci w Bałtyku.

Kolory: na dzień dzisiejszy, na stronie http://www.salmo.com.pl/thrill/# doliczyłem się 6 kolorów na rok 2013, w różnych deseniach.

Jestem użytkownikiem: ponad 3 lata używam intensywnie, częściej od pozostałych boleniowych. Posiadam także boleniowe woblery firm: warciaki, gloogi, sieki-m, hand made moich kolegów.

Najczęściej łowione ryby z udziałem Thrill`a: boleń. Nie zdarzyło mi się złowić ryby innego gatunku.

Dobrze oceniam Thrill`a za: jest skuteczny i dobrze mi się nim łowi, „czuję” go.
Potrafię bardzo daleko go zarzucić, co przydaje się w łowieniu bolenia, ale wobler bywa także skuteczny, gdy łowię pod nogami. Nie jest prawdą, że trzeba – jak pisze Salmo – zawsze prowadzić go bardzo szybko. Wiele boleni złowiłem prowadząc go wolno, pod prąd i nierzadko w toni, a nie przy powierzchni. Przy dnie jeszcze go nie prowadziłem, ale to chyba z powodu niemałej ceny woblera i obawy o zerwanie.
W jeziorach nie łowiłem tym woblerem.

Źle ją oceniam za: nie.

Krytykuję ją za: nie.

Mam zastrzeżenia do pracy?: nie. Czasem linka zahaczy o kotwice woblera w locie, ale to się dzieje z każdą przynętą i często zależy od techniki zarzucania. Wobler jest bardzo czuły na zakłócenia pracy, gdyż wystarczy cieniutka trawka na kotwicy lub sterze i wobler traci akcję.

Po jakim czasie użytkowania wymaga renowacji: niektóre egzemplarze mam już 4 lata i nie wymagają renowacji, oprócz wymiany kotwic – to akurat uważam za mój obowiązek po każdym zakończonym sezonie.

Czy polecasz ten wobler innym wędkarzom?: tak.

Czy kupiłbyś ponownie ten wobler?: tak.

Zapłaciłem za nowy wobler: obecnie, w sklepach internetowych ceny mieszczą się w przedziale 20-28 zł. Woblery używane widziałem już od 14 zł.

Podsumowanie, uwagi: Thrill wymaga nauczenia się techniki prowadzenia, można to zrobić w miarę szybko, ale przecież nie każdy wędkarz potrafi to zrobić w jeden dzień i ten fakt może zniechęcać ludzi do korzystania z tej skutecznej przynęty.
Wobler jest ciężki i szybko tonie, więc opóźnione rozpoczęcie prowadzenia może sporo kosztować, mianowicie zaczep i utratę przynęty.
Do spinningowania lepiej jest użyć szybkie, dynamiczne wędzisko, lekkie i raczej dłuższe. Wg mnie, o długości wędziska powinny zadecydować przyzwyczajenie wędkarza, długość koniecznych rzutów, charakterystyka łowiska. Łowiłem już wędziskiem 2,4 m i było dobrze.
Wobler zarzucałem i na żyłce, i na plecionce – jak dla mnie, to bez różnicy. Naturalnie, pomijając aspekt doboru linki do wędziska.

Opinie (23)

wil3ek1979

Na tego wobka łapie od maja tego roku.Na Odrze same bolki łapałem ale już na zaporówce trafiłem parę kaczodziobych takich do 65cm i okoni największy 35cm. Zawsze prowadziłem go szybko ale widzę że trzeba próbować ściągać wolniej. [2012-12-22 16:14]

tripod

wil3ek1979 - Gratuluję złowionych szczupaków, zaciekawiło mnie to - w maju spróbuję złowić szczupaka na thrill`a i w tym celu pojadę na małe jezioro. Pozdrawiam [2012-12-22 17:06]

Lin1992

Super opisane. Oby nowy sezon przyniósł na niego wiele ryb i jeszcze więcej szczęścia z ich złowienia. :) Pozdrawiam. [2012-12-23 16:19]

ryukon1975

U mnie sprawdza się bardzo przeciętnie a nie jest tani więc ja oceniłbym go na góra 3+. [2012-12-23 17:39]

henryk58

Bolek jeszcze się nie uwiesił ale szczupłe i okonie owszem,bardzo dobry woblerek ,cena no cóż ... są i droższe***** [2012-12-23 21:42]

wirus7

Na Thrille zacząłem łowic w tym roku. Póki co to złowiłem parę zębatych, a Bolka nie. Co prawda, na zaporówce widziałem parę wyjśc Bolenia do wobka, ale niestety bez ataku.pozdrawiam.przydatny artykuł [2012-12-23 22:38]

kosu91

Dobry Wobczok jeden z lepszych Salmo zresztą firma ma klasę polecam ***** :) [2012-12-24 01:54]

addish

***** :) [2012-12-24 08:36]

ZanderHunter

Rzadko łowię na woblery ale twierdzę że Thrill jest przereklamowany a na bolenie zdecydowanie lepszy jest Gloog...mimo to dobry artykuł. [2012-12-25 02:38]

ryukon1975

Rzadko łowię na woblery ale twierdzę że Thrill jest przereklamowany a na bolenie zdecydowanie lepszy jest Gloog...mimo to dobry artykuł. [2012-12-25 02:38] W tym cała rzecz Andrzeju są lepsze (znam kijka) a dużo tańsze.Nie wspomnę o nazwie prawdziwego pogromcy boleni wśród woblerów produkowanych seryjnie póki co pozostanie on moja tajemnicą.Tajemnicą do kupienia w wielu sklepach.:) [2012-12-25 10:42]

ryukon1975

Miało być (znam kilka)błąd świąteczny.:) [2012-12-25 17:42]

Tomis1975

mam w pudelku,ale czeka na swoje 5 minut-oby te 5 minut zamienily sie na 5szt-bolkow. [2012-12-26 00:57]

tripod

witam, nie chodzi mi o stworzenie rankingu, lecz o podanie garść wiedzy nt. woblera ,którego znam. W dawnych czasach spoko łowiłem bolenie na wahadłówki i też było cacy, zainteresowałem się twisterami i ripperami - też nimi łowiłem i też było cacy. Chodzi o to, że chcąc kupić wobler Thrill ktoś może nic a nic nie wiedzieć o nim i dlatego kilka podstawowych informacji jest potrzebne. Pozdrawiam świątecznie wędkarzy! Dzisiaj klenie na spinning nie chciały brać na Dunajcu :( [2012-12-26 16:23]

Domin1992

Ja z kolei również mam kilka woblerów Salmo Thrill. Umieszczam komentarz po to by wyrazić swoje zdanie, a nie po to by krytykować. Bardzo lubię łowić bolenie ale szczerze mówiąc jeszcze nie udało mi się złapać na Thrilla żadnej rapki. Używam do tego raczej znanego Wam woblerka Benito, dla mnie jest to wobler niezawodny, a co do Salmo akurat te co mam moim zdaniem nie pracują jak powinny, ale wiadomo każdy wobler sprawdza się w różnych wodach:)

Pozdrawiam:)!

[2012-12-26 21:20]

pstrag222

Każda rada która pomaga nam skuśic wymarzoną rybe jest bezcenna. Dlatego tak przydatne sa tego typu wpisy. zostawiam ***** pzdr.pstrag222 [2012-12-27 18:56]

owczarki

salmo ma bardzo ciekawe produkty ,ciekawy wpis zapraszam przy okazji na www.swiety-mikołaj.ugu.pl [2013-01-04 15:39]

bednar14

Podoba mi się ten wobler, już zakupiłem kilka 7 cm moedli thrila a w maju testy ;-) [2013-03-02 11:52]

wedkarz001

Jak dla mnie to na razie najlepszy wobler. Mam w 3 kolorach srebrny zielony i niebiesko szary. większość moich rapek upolowałem właśnie na salmo. 5. [2013-03-04 18:34]

tripod

W tym roku chcę więcej czasu poświęcić boleniom, oby tylko pogoda sprzyjała. Kupuję nowe wędzisko spinningowe Ultima, powinienem osiągnąć dłuższe rzuty mniejszym wysiłkiem. Thrill będzie latał, oj będzie latał :) pozdrawiam boleniarzy! [2013-03-10 09:44]

dunster35

Ciekawy wobler. Ja akurat stosuję jaxona woblery na bolenie. [2013-06-27 17:06]

danielkas

Na moim odcinku Wisły wyniki na niego są bardzo słabe. [2013-07-11 12:49]

Pawgas

Ja mam na niego bardzo przyzwoite rezultaty choć sama boleniowa młodzież. Za to na Hermesa i Spirita od A. Lipińskiego słabe. Czasem już w pierwszym rzucie Thrillem siedzi bolek. Najłowniejszy kolor to oliwkowy ale mam też kilka innych. W tym roku wprowadzono wersje 5 cm i chyba się skusze na maj zakupić kilka. [2013-10-30 11:54]

Sith

To nie prawda, że Thrill jest woblerem specjalistycznym. Łowię obecnie wyłącznie w jeziorach, gdzie bolenia jeszcze nikt nigdy nie widział i nie zobaczy. Za to Thrilla upodobały sobie okonie - walą w niego jak opętane, może dla tego, że przypomina narybek sandacza, którego tu jest dość sporo. Podobnie sandacze też nie omijają tej przynęty. Ja mam dużą sympatię dla tego produktu. Co do ceny, to żadne \"Salmonidy\" nie są tanie, ale za jakość niestety trzeba zapłacić. [2015-06-12 13:39]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Boleniówka Bonito

Dawno nic nie pisałem, ale jak to bywa po sezonie w przeziębieniu nadc…