Sandacz - grudniowe ostatki

/ 10 komentarzy / 2 zdjęć


We wtorek, 30 grudnia zdecydowałem się na ściągnięcie łódki z Chrewtu, oczywiście jest okazja żeby jeszcze połowić choć mróz nie odpuszcza i o godzinie 7.00 jest jeszcze 6 gradusów. Jesteśmy w Chrewcie, niestety cała zatoka do "Bramy" zamarznięta. Pakujemy łódkę na przyczepę i wracamy nieco zdegustowani tą sytuacją.

W drodze powrotnej widzimy zatokę w Polańczyku, która jest bez lodu i decydujemy się na wodowanie przy promie. Pozostało mało czasu i decydujemy się na obławianie "Wyspy Energetyka", wraz z dwoma kolegami wypływamy za skałę i zaczynamy jigować. Po około godzinie są pierwsze brania, na 15-18 metrach zapinam szczupaka, po kilkunastu minutach doławiam jeszcze ładnego okonia.

Szukamy większych spadków dna i decydujemy się na łowienie na twardym kamienistym spadzie do 32 metrów, po kilkunastu minutach są brania, koledzy tracą gumy podczas brań. Przelotki przestają marznąć, słońce grzeje i stwierdzamy że było warto pojechać bo w grudniu taki dzień to rzadkość. Zapinam pierwszego sandacza, Bartek nie odpuszcza i wyholowuje następnego.

Następuje długa przerwa w braniach, zastanawiamy się czy to tak ma być, czy robimy coś nie tak. Godzina 15- ta, mróz zaczyna być odczuwalny i zaczynają się brania, znowu kilka gum zostaje bez ogona.

Na zakończenie doławiam jeszcze dwa okonie i stwierdzamy, że to koniec tegorocznego wędkowania, musimy szybko dopłynąć do promu i zapakować łódkę przed zmrokiem, bo mróz się nasila coraz bardziej...

 


4.2
Oceń
(37 głosów)

 

Sandacz - grudniowe ostatki - opinie i komentarze

wedkarzzmcwedkarzzmc
0
dobre ja raz z kolegą pojechałem na stawy w grudni to też duzo nałapaliśmy. (2009-01-05 14:02)
rysiek38rysiek38
0
witam ! calkiem niezly koniec sezonu - wtedy warto pomarznac nawet caly dzien jesli sa takie efekty, w grudniu to sie naprawde malo kiedy zdarza (2009-01-05 15:02)
mieszkomieszko
0
Gratulacje rzeczywiście udany połów i biedne małe przynęty bez ogonków też chciałbym tak kończyć sezon jak pan życze pięknych okazów w nowym 2009 roku (2009-01-05 16:59)
karlolm135karlolm135
0
Gratulacje! Bardzo udane wędkowanie . Sam próbowałem coś upolować w grudniu na wszystkie sposoby ale nic nie wyszło więc się przestawiłem na wędkarstwo pod lodowe . Życzę dalszych sukcesów . (2009-01-05 17:04)
BopBop
0
też w grudniu kończąc sezon wyciagałem gumy bez ogonków tyle że mi się nie udało nic wyciągnąć. gratulacje za wytrwałość i udany połów. :) (2009-01-05 19:33)
pike2pike2
0
Pewnie ze opłacało się zwodować łajbę, takie wędkowanie przyspaża napewno dużo emocji, takie ładne rybki na koniec sezonu. Pogratulowanie wielki. (2009-01-05 20:13)
Prado30Prado30
0
Ja też nie mogę narzekać jak nigdy skusiłem się na gumowe opady 25, 26 i 27 grudnia na Odrze i mogę napisać ze efekty są zadowalające nie przewidywałem że zębaty w tym okresie tak ładnie będzie brał. (2009-01-05 21:16)
jaros.KTMjaros.KTM
0
Witam Darku. Gratuluje udanego zakończenia sezonu i żałuje że nie byłem razem z wami bo pokazałbym Ci jak łowią mistrzowie. (2009-01-05 21:21)
mistrallmistrall
0
Gratuluje ja niestety 2008 żadnego sandacza nie złowiłem:((ale moze ten nowy rok cos przyniesie.........Pozdrawiam (2009-01-07 17:21)
krzycag1978krzycag1978
0
Jak widać rozpakowanie się i zwodowanie łodki okazało się trafem w setkę aż pozazdrościć tych rezultatów..pozdr... (2009-01-24 15:14)

skomentuj ten artykuł