Zaloguj się do konta

Sandacze na Turawie

Nie będę ściemniał, z zazdrością czytałem wpisy kilku kolegów o połowach pięknych ryb, szczególnie drapieżników. Przez cały obecny sezon nie mogłem się nacieszyć dobrym połowem, może miałem za duże wymagania, może zapomniałem „jak to się robi”, może moje przynęty im się opatrzyły, może moje duże doświadczenie trzeba odłożyć do lamusa, może…
Na około 100 wypadów ze spinningiem, powinienem coś przyzwoitego złowić, np. co piąty wypad 1 ryba to w sumie 20 sztuk, ja wymęczyłem dwa sandacze. Opisy kolegów jednak motywowały i nie poddawałem się (choć dużo nie brakowało - kto śledzi moje wpisy, zauważył, że miałem zamiar zająć się filatelistyką). Takie myśli mnie nachodziły – Ja mu jestem wierny już ponad dwadzieścia lat, a on mnie zdradził !.
W ubiegłym tygodniu byłem na Turawie i przyznam, że wróciłem okrutnie… zadowolony. Miałem kilkanaście kontaktów z rybami i udało mi się wyholować siedem sandaczyków w przedziale 35 – 49 cm. Po takim długim poście, jaki zafundował mi Poraj, to był dla mnie szok i nie ważne, że wszystkie były niemiarowe, zadowolony byłem z tego, iż wreszcie skusiłem, odczarowałem rybę o mętnym wzroku, za którą od tylu lat się uganiam. Przynęta okazała się mało ważna, złowiłem na gumy w różnych kolorach i na koguty także, gramatura główek bez udziwnień – przy głębokości 7 m. łowiłem na główkach 15 – 25 gram. Na innych łodziach także dało się zauważyć hole rybek, więc ryby były i żerowały – dwa podstawowe warunki zostały spełnione.
Koledzy byli w weekend na Turawie i złowili także kilka sandaczy, więc dostaliśmy dodatkowy doping aby jechać. Wczoraj telefoniczna rezerwacja łodzi i dziś o 7.30 zaparkowaliśmy koło „Syrenki”. Wypłynęliśmy o 8.00, łódź duża, więc pomieściła trzech właścicieli HM69 Hannibal. Na wodzie kilkanaście łodzi, ale zakotwiczyliśmy zgodnie z namiarem GPS, echosonda pokazała duże skupiska ryb w różnych partiach wody. Po kilku rzutach Paweł holuje pięknego sandacza, a ja nie mogę się wstrzelić. W każdym przeciągnięciu mam kontakt z rybami, jakieś pstryki, delikatne puknięcia – to wszystko dokładnie przenosi tuba rezonansowa. Po kilku pustych zacięciach zaczynam kombinować… Okazuje się, że krótkie skoki są najbardziej prowokujące i siada pierwszy, potem drugi ale oba krótkie. Paweł łowi na gumy z czerwoną płetwą ogonową, a ja na swoich domalowałem czerwoną kropę tzw. celownik. Łowię wreszcie miarowego, piękny mętnooki zbój ma 66 cm. Ernest się wstrzelił dopiero jak wiatr przestał wiać i przez kilka minut dawał nam niezłą szkołę, aż w końcu zaliczył miarowego. Niektóre sandacze przysiadały na przynęty, wyjmowaliśmy zapięte za różne części ciała, wyjęliśmy także kilka łusek na grotach haków. W sumie wyholowaliśmy 15 sandaczy w tym 5 miarowych, brań bez liku, kompletu dopełniła fantastyczna pogoda – więc wypad marzenie.

Opinie (30)

Roxola

A nie mówiłam...[pisałam], że sandacz teraz żeruje.... ;) Jak rybka nie chce współpracować to nie ma mocnych... Gratuluję ! [2012-11-27 21:06]

użytkownik

Ha po długim poście za zwyczaj przychodzi karnawał. Gratulacje [2012-11-27 21:09]

Zander51

Np brawo .W końcu coś. Nie ma to jak ECHO, GPS, satelity pewnie wkrótce i HM-y... Bez tego co to by było za wędkarstwo... [2012-11-27 21:14]

Zibi60

Coraz mniej Cię Mirku rozumiem [2012-11-27 21:19]

edyta35

Witaj Zbyszku:) Gratuluje w końcu zła passa minęła i ty zacząłeś łowić rybki, a u nas się skończyły, ale tak to już jest, oczywiście zostawiam*****pozdrawiam:) [2012-11-27 21:53]

Iras1975

Niezłe killowanko i oby częściej takie dni się trafiały.:) Zbyszku, na pewne osoby widok sandacza w rękach innego wędkarza źle działa, tak ma "jozinzbazin" itp... Lepiej pokazuj się z okoniami i będzie spokój (testowałem).;) [2012-11-27 22:09]

Zander51

Iluzja(aluzja) nie uzasadniona. Żadne ryby i w jakichkolwiek by nie były rękach nie wzbudzają mego pożądania. Już nie... [2012-11-27 22:15]

Zander51

No cóż... Zrozumiałem, że bez takiego , elektronicznego wsparcia i bez takiego sprzętu moje szanse na złowienie sandacza są zerowe... [2012-11-27 22:52]

Iras1975

Głowa do góry Mirku, w Lusówku mieszka taki jeden, co się nie zna na echosondach itp bajerach, a sandacze łowi mimo "zerowych" szans. Powodzenia.:) [2012-11-27 23:46]

Wonski79

Gratulacje udanego wypadu:) ***** [2012-11-28 14:03]

Kowal73

No proszę jaki piękny, jadę nad Turawę:):):):):) [2012-11-28 16:09]

andrzej3023

Gratulacje . [2012-11-28 17:44]

robban

Gratki Zbyszku. Zla passa ,poszla w zapomnienie. I ,aby tak dalej. Pozdrawiam i polamania. [2012-11-28 17:55]

Zibi60

Dzięki wszystkim za komentarze, trafiło mi się w ostatni połów sezonu. Prognoza długoterminowa zdecydowanie mówi o końcu sezonu spinningowego dla mnie. [2012-11-28 18:28]

feroza

Zbyszku, jeszcze dwa dni....Gratulacje i pozdrowienia *****! [2012-11-28 18:35]

egzekutor

fajny artykuł-osobiście chcę łowić na spinning jeszcze miesiac bo grudzień od gdzies 4 ma być cieply.co do sandaczy to nie mój konik zresztą u mnie jest go bardzo mało.***** [2012-11-28 18:40]

henryk58

No i proszę ,wreszcie się doczekałeś i tak trzymać ***** na sandacza już się nie nastawiam ale na szczupaka jeżeli Drużno nie zamarznie to i owszem [2012-11-28 20:18]

użytkownik

Miły i w końcu udany wypad miałeś Zbyszku na Turawę. Czyli chyba jednak jest to obecnie najlepsze miejsce na nasze zanderki w Polsce. Ale i moja Wisełka też nie jest zła;) I nie łam się, jeszcze połowisz. Ja po ciuchu liczę że do końca grudnia będę pływać a i u Ciebie nie powinno być źle:) Pozdrawiam! [2012-11-28 20:18]

marek-debicki

Gratulacje, gratulacje i jeszcze raz gratulacje Zbyszku. Cieszę się bardzo z Twojego udanego wypadu i widoku tych pięknych ryb. Motywuje mnie to okrutnie i nie odpuszczam, aż w dołu mnie ściska, krew krąży szybciej i już dosłownie czuję te niesamowite emocje związane z holem pięknej ryby. Pozdrawiam i *****pozostawiam. [2012-11-28 22:04]

bartosz0907

Najważniejsze to się nie podawać w naszym fachu ***** [2012-11-29 11:58]

agalek

Witam Kolegę. Z przyjemnością czyta się twoje opowieści. Niepokojące w twoim artykule jest to, żeby byłeś tak zniechęcony i zawiedziony wynikami, że chciałeś się zająć filatelistyką. Żonę można porzucić, ale nie ten sport. Pozdrawiam [2012-11-29 18:23]

niutek40

Zbyszku moje gratulacje, pięknie połowiłeś i jak się okazało cierpliwość została wynagrodzona. Powiem ci szczerze, niejednokrotnie rozmawiałem, jak byliśmy na rybkach. Z "moją koleżanką z podwórka", że Ci w tym roku jakoś nie idzie. Ale sądzę, że Twoja zła passa już się skończyła! I jeszcze połowisz piękne okonie, wszak sezon pod lodowy niebawem. ***** [2012-11-29 20:10]

ZanderHunter

SUPER! cierpliwość wynagradza Zbyszku takich dni się nie zapomina...:) P:) [2012-11-29 20:30]

Zibi60

Wielkie dzięki. Swoją drogą, ciekawe - ilu młodych wędkarzy pozwoliło by sobie trwać przy naszym hobby, po złowieniu dwóch rybek na stu wypadach ? [2012-11-30 06:15]

rafcioss

I było NO KILL ????????????????????????? [2012-11-30 12:42]

Zibi60

Z ilości znaków zapytania wnioskuję, że szukasz zaczepki. [2012-11-30 14:06]

Jacoslaw

Zazdroszczę i gratuluję :) ***** Pozdrawiam. [2012-12-01 09:48]

użytkownik

Witam, faktycznie Pański bilans może mocno zniechęcić ale żeby od razu filatelistyka co to to nie. Dobrze że chociaż końcówka sezonu okazała się o niebo lepsza. Na pocieszenie dodam że u mnie też było cienko. Gratuluje ostatnich okazów naprawdę piękne rybki. [2012-12-01 16:48]

Tomekoo

Piękna wyprawa , i mnie cieszą małe ryby bo wiadomo że są ... A jak są małe będą duże ...kiedyś ;-) gratki ! ;-) ***** [2013-12-25 17:51]

Julian

Widzę że ,,odgrzeliście " wątek .Przy okazji dziękuję Ci jeszcze raz Zbyszku za mapy batymetryczne minęło już tyle lat a ciągle ,,na chodzie " i w użyciu . Elektronika elektroniką ale dobra mapa w smartfonie to podstawa. Jeżeli gdzieś tam jesteś - to pozdrawiam- jestem już od 3 lat szczęsliwym ( wyprawy na ryby ) emerytem. Julian Ps. Znakami zapytanie się nie przejmuj bo są i tacy ludzie którzy jak już nie mają po co żyć żyją po to aby drugim zrobić na złość . I to jest sens ich życia. [2020-08-20 16:35]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…

Niedzielna Warta

        Zniechęcony sobotnim brakiem efektów na naszym ło…