SeaKnight Storm Spirit 2000

/ 19 komentarzy / 4 zdjęć


Potrzeba zakupu
Poszukiwałem kołowrotka do lekkiego zestawu spiningowego. Przeszukiwałem różne oferty i pomyślałem, dlaczego nie sprawić sobie kołowrotka z Chin? Wszak produkty sygnowane „made in china” przez wiele lat były krytykowane za niską jakość użytych do produkcji komponentów lub ich złe spasowanie.
Jednak nie zapominajmy, że Chiny to rynek który dostosowuje swoje produkty do wymagań klienta. Skok technologiczny jaki przez ostatnie lata nastąpił w Chinach, mógłby stanowić przykład dla wielu jak można rozwinąć gałąź gospodarki.
Postanowiłem zatem zaryzykować i kupić w 100% Chiński produkt.

Pierwszy kontakt
Mój wybór padł na kołowrotek SeaKnight Storm Spirit 2000. Kołowrotek kosztował mnie 134,17zł, czyli całkiem korzystnie biorąc pod uwagę jakość wykonania oraz parametry.

Parametry techniczne:

  • Waga: 250gram
  • Przełożenie: 5,5:1
  • Ilość łożysk: 10+1BB
  • Moc hamulca: 6kg
  • Szpule: 2 aluminiowe wyważane cyfrowo
  • Materiał kołowrotka: aluminium z carbonem
Na kołowrotek czekałem około 2 tygodnie. Zanim rozpakowałem kołowrotek pierwsze, co rzuciło się w oczy to to, że producent starannie zapakował swój wyrób w kartonowym pudełku. Opakowanie pod kątem informacyjnym nie odbiega od opakowań renomowanych producentów. Znajdziemy na nim wyraźnie informacje takie jak: dane techniczne, model, producent, pojemność szpuli a na odwrocie znajdziemy kod QR, który prowadzi nas do strony producenta (www.seaknightfishing.com).

W środku opakowania otrzymujemy dwie szpule, kołowrotek w materiałowym etui oraz przekrój kołowrotka.
Pojemność mniejszej szpuli to 0,20/120m a większej 0,20/200m.

Obydwie szpule są aluminiowe i starannie wykonane.

Testy nad wodą
Na kołowrotek nawinięta została plecionka firmy Berkley model Whiplash o grubości 0,08mm i wytrzymałości 12,3kg. Całość została zamocowana na wędzisku firmy pezon&michel model hiker o długości 2,40m i CW 0,5-7g.
Pierwszy test praktyczny odbył się nad rzeką Odra we Wrocławiu. 
Kołowrotek pracuje bardzo cicho i płynnie. Blokada wstecznego biegu nie ma żadnego luzu co dodatkowo utrwala nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z profesjonalnym kołowrotkiem.
Sam kabłąk zamyka się z wyczuwalnym kliknięciem. Hamulec jest cichy, a jego stopniowanie bardzo liniowe.
Zastosowany w konstrukcji piankowy uchwyt rączki jest bardzo wygodny i w moim odczuciu z pewnością zauważymy różnicę w chłodniejsze dni od konstrukcji metalowych czy plastikowych.

W ten dzień łowiłem głównie na lekkie gumy 1-2g oraz na małe obrotówki 1,5 i 2,5g. Kołowrotek równo układa plecionkę przy zwijaniu, a pomimo lekkich przynęt nie ma również problemu z oddawaniem "plecionki".

Stopka kołowrotka nie jest duża więc będzie pasowała do prawie wszystkich wędzisk typu light.

Podsumowanie
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jakością jaką otrzymałem decydując się na ten konkretny kołowrotek. Na chwilę obecną nie jestem w stanie wskazać wad, które mógłbym wymienić. Postanowiłem również zaryzykować i kupić kolejny sprzęt od SeaKnight, tymrazem multiplikator do castingu (widoczny na jednym ze zdjęć) oraz kilka artykułów takich jak np. plecionka. Testy multiplikatora wciąż trwają, więc na kolejny artykuł przyjdzie jeszcze czas. Mogę zdradzić jedynie, że nie będzie on aż tak pochlebny dla producenta. O ile kołowrotek uważam za naprawdę świetny, o tyle do multiplikatora mam trochę zastrzeżeń.

 


4.9
Oceń
(13 głosów)

 

SeaKnight Storm Spirit 2000 - opinie i komentarze

SithSith
0
***** za opis i ***** za odwagę. Na pewno znajdą się tacy, którzy skrytykują Twój zakup, nie przejmuj się tym. (2016-10-03 06:27)
ryukon1975ryukon1975
+2
Mnie w oczy rzuciła się szczególnie ta plecionka. Pod moim wpisem Dragon Jiggin Braid 0,14 mm 12, 7 kg wiele osób twierdzi że to że miary. Jak się to ma do tej 0,08 mm i praktycznie tej samej wytrzymałości 12,3 kg? Tak z ciekawości zapytam tylko czemu służy taka lina przy kiju o cw 0,5-7 g i przynętach z opisu? Póki co nie oceniam.:) (2016-10-03 11:20)
ryukon1975ryukon1975
0
...że to złe miary. Miało być niestety w komentarzach nie ma edycji. (2016-10-03 11:24)
ryukon1975ryukon1975
0
W ramach rekompensaty za komentarz z błędami daję 5 *****.;) (2016-10-03 11:32)
doczudoczu
0
Fajnie że ktoś się odważył na opis sprzętu z Państwa Środka. Fakt wpis nie jest zbyt merytoryczny jesli chodzi o trwałość, ale pierwsze wrażenie daje pogląd czego się można spodziewać. Brakło trochę informacji o tym co siedzi w środku, bo co z tego, że wszystko z zewnątrz wygląda bez zarzutu, jak w środku mamy plastik lub marną stal ? Tak czy inaczej ode mnie 5* za odwagę w zakupie i opisie. Z niecierpliwością oczekuję testów wytrzymałości. (2016-10-03 11:43)
kabankaban
+2
Cena przyjemna, ale plecionka nie jest nawinięta równo co przy małych przekrojach linek ma według mnie duże znaczenie. (2016-10-03 16:03)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Ile godzin kręciłeś kolego tym sprzętem ? (2016-10-03 16:43)
kumkakumka
+1
Wygląda ładnie. Taki Rumpol "na wypasie". Ode mnie masz 5, ale życzyłbym sobie podobnie jak inni jeszcze jednego testu. Chociażby pod koniec października napisz o nim coś więcej. Wtedy będzie mieć większy przebieg. (2016-10-03 16:53)
pakul1206pakul1206
0
Z wyglądu galanty, ale tak jak kolega wyżej, napisz jeszcze coś o nim po sezonie. ***** (2016-10-03 19:10)
GandziorzGandziorz
0
Sprzęt używam od kwietnia więc dopiero teraz zdecydowałem się na opis. Plecionka 0,08 ponieważ zdarza się że na holu zamiast standardowych ryb w postaci okoni czy boleni uderzy szczupak, a że lubię czasem rzucać w miejscu gdzie jest sporo zaczepów ułatwia po prostu hol. Normalnie miałem plecionkę 0,06. (2016-10-03 19:13)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Od kwietnia po 2 godziny dzień w dzień czy od kwietnia po 2 godziny co drugi weekend ? (2016-10-03 19:29)
GandziorzGandziorz
0
Od kwietnia co weekend (nie każdy) po kilka godzin. (2016-10-03 21:03)
pakul1206pakul1206
0
Czyli standard dla każdego pracującego.Dom, praca, rodzina, niewiele czasu dla siebie :) (2016-10-03 21:27)
SlawekNiktSlawekNikt
0
W takim razie to rewelacyjny sprzęt. Moje ryobi po sezonie i takim samym przebiegu pod obciążeniami max 15 gram, ale 90 % łowienia zaczęło nieźle szumieć. Chyba jakiś kiepski egzemplarz mi się trafił. Jak przyjdzie czas to sprawdzę i ja ile ten sprzęt jest warty. (2016-10-04 03:28)
SithSith
0
A nie mówiłem... Dobrze przynajmniej, że krytyka jest merytoryczna, a wątpliwości nie wzbudzają emocji. Pewnie jeszcze nie czytał tego forumowy Al Bundy, bo zaraz wygłosiłby swoje "cenne" zdanie... Wracając do tematu, trafiają się "chinolki" zupełnie przyzwoitej jakości, bo to zależy ile ryżu dostał skośnooki montujący sprzęt. Przekonałem się o tym użytkując "chińszczyznę" JAXON-a - ja po prostu miałem szczęście, albo może bardziej dbam o sprzęt, bo nie mam z nimi złych doświadczeń, a może nie wymagam od sprzętu rzeczy niemożliwych i potrafię wyłowić z ich oferty to co jest warte zainteresowania. Natomiast opinia o słabości ich oferty nie powstała przecież z niczego. Podobnie może być i z opisanym tu kołowrotkiem, Radek mógł trafić na dobry egzemplarz, ktoś inny trafi na gorszy i już opinia się zmieni. Każdy używa to na co go stać i to co mu się sprawdza i bardzo dobrze, że powstają takie wpisy, bo przynajmniej wiadomo co jest warte zainteresowania. (2016-10-04 06:12)
pakul1206pakul1206
+1
Koledzy może porostu chińczyki nie przykładają się do składania sprzętu dla zachodnich producentów, przecież oni tylko składają, nie mają wpływu na materiał i wisi im to jak konsumenci to oceniają. A ten kołowrotek jest chińską myślą techniczną, więc może do swoich rodzimych produktów się trochę przykładają ? (2016-10-04 15:45)
w6i6e6w6i6e6
+4
Może inaczej - produkując dla marki X czy Y chińskie fabryki muszą spełnić pewne założenia, również kosztowe, stąd taka a nie inna jakość niektórych produktów. Sprzedając coś pod własną marką i to przez Aliexpress czyli bezpośrednio z Chin często jest to produkt wykonany z lepszych komponetnów niż taki sam kołowrotek wykonany w tej samej fabryce np. na zlecenie Jaxona czy Mikado. (2016-10-04 16:31)
amstaf358amstaf358
0
Aile jest gwarancji na tego chinola bo jakoś nie doczytałem..? (2016-10-05 10:41)
grisza-78grisza-78
0
Niech ci służy ten kręcioł jak najdłużej. Trzy słowa n/t plecionki Berkley. Whiplash to moim zdaniem jedna z najgorszych linek na rynku. Szybko traci wszystkie pozytywne właściwości, robi się z niej taśma, a co do wytrzymałości, nie będę za dużo pisał, bo nie ma o czym. (2016-10-10 10:01)

skomentuj ten artykuł