Składki na wodach PZW – za co płacimy

/ 26 komentarzy

Na naszym forum rozum rozgorzała dyskusja na temat opłat za wędkowanie na wodach PZW. Wędkarze dziwią się i pytają, dlaczego dla jednych opłata jest wyższa, a dla drugich niższa i skąd takie różnice w zależności od miejsca. Pytania i wątpliwości postanowiliśmy rozwikłać w samym PZW. O tym skąd biorą się różnice opowiada rzecznik Związku Antoni Kustusz.

Polska ma różnych dzierżawców wód, którzy zgodnie z prawem gospodarowania wodami mają prawo wyznaczać odpowiednie opłaty zależne od kosztów utrzymania danego zbiornika. Nie omija to również PZW, który jest największym dzierżawcą wód w Polsce
Wracając do samych źródeł podziału, to przypomnę, że wody w PZW dzielimy na: wody ogólnodostępne, takie jak rzeki i duże zbiorniki zaporowe oraz łowiska specjalne, czyli małe zbiorniki, zamknięte wody, które mają komercyjny charakter, a z których wpływy mają być przeznaczane wyłącznie na utrzymanie. To zbiorniki, które mają się samofinansować.

Dzierżawcy wód ustalają różnego rodzaju składki: ogólnokrajowe – członkowskie oraz składki związane z ochroną i zagospodarowaniem wód, które wyznaczają i którymi dysponują okręgi. Ich wysokość zależy od kosztów utrzymania danej wody, stąd ustalane są one indywidualnie. Dla przykładu powiem, że w okręgu mazowieckim składka ta wynosi od 90 zł, a np w okręgu toruńskim. do 270 zł za rok. Maksymalne kwoty ustalone w danym okręgu uprawniają do wędkowania wszystkimi metodami i na wszystkich wodach. Są oczywiście tacy wędkarze, którzy korzystają tylko z jednej metody, albo łowią tylko na jednym zbiorniku, oni nie muszą oczywiście płacić całościowej składki, płacą mniej, np. 70 zł na rok.

I tu pojawia się odwieczne pytanie – skąd więc biorą się różnice w wysokości składki dla wędkarzy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Z jednej strony mamy koszty, prawda, jesteśmy organizacją społeczną, której dochody pochodzą ze składek. Drugi fakt wiąże się z tym, że - różni wędkarze łowią różnymi metodami, jedni łowią tak, drudzy tak. Podzieliliśmy więc wędkarzy, na tych którzy łowią najprostszymi metodami i tych, którzy bardziej oddziaływają na środowisko. My to nazywamy tzw. presją wędkarską, czyli ciężarem wykorzystania danej wody. Doszło jednak do absurdu, zaczęto bowiem różnicować wędkarzy nie tylko w zależności od metody połowu, ale i miejsca, tego czy łowi z łódki czy nie, czy po prawej czy lewej stronie zbiornika.

Zarząd główny PZW już w ub. roku apelował do okręgów, aby się opamiętały, ponieważ wędkarze przestali to traktować jako składkę, a raczej jako rodzaj haraczu. W efekcie, zarząd związku pod koniec sierpnia br. wydał uchwałę, zgodnie z którą okręgi muszą do końca listopada każdego roku ustalać jednolite składki, bez żadnych udziwnień, które miały miejsce do tej pory. I tak każdego roku. Uchwała wywołała burzę, ale okręgi nie mają wyjścia.

Dla wędkarzy mam natomiast radę – jeśli chcemy zorientować się skąd biorą się różnice w wysokości składek, za co płacimy, najlepiej najpierw zorientować się co to za zbiornik czy prowadzone są na nim jakieś szczególne zarybienia, bo to często jest powodem tego, że składka jest wyższa. Okręgi wiedzą najlepiej, dlaczego akurat na danym zbiorniku składka jest wyższa, a na drugim nie, ponieważ nimi bezpośrednio zarządzają. Rozumiem, że wędkarze płacą składki członkowskie oraz na ochronę i zagospodarowanie wód, ale nie można mówić o dopłatach do składek. Wszystko jest kwestią rozliczenia danego zbiornika przez okręg. Nie może być tak, że ustala on sobie kwoty jak tylko mu się to podoba, nam nim stoi fiskus…


rozmawiała Martyna Mikulska


 


4.5
Oceń
(14 głosów)

 

Składki na wodach PZW – za co płacimy - opinie i komentarze

dariuszdyldariuszdyl
0
A jaką część z naszych składek otrzymuje do swojej dyspozycji ZO PZW i ZG PZW (2008-10-20 14:45)
BopBop
0
w moim okręgu płace haracz za spinning, dodatkowe 15 zł. to jakaś dyskryminacja spinningu :D ale widze że niektórzy mają jeszcze gorzej: opłata za połów w zależności po której stronie brzegu łowi?? chore (2008-10-20 15:35)
amuramur
0
Artykuł bardzo dobry! Ale! moim zdaniem PZW w nazwie Polski Związek Wędkarski to znaczy Polski , a nie regjonalny ,Polska jest jedna i związek winien taki być.Dawniej była składka na wody nizinne i na wody górskie kto wędkował na spining to opłacał i wędkował w całej Polsce, a dziś demokracja działaczom niektórych okręgów z nazwy(PZW) chyba zaszkodziła. Moja propozycja wróćmy do dobrych zasad i sprawdzonych rozwiązań,tyle okręgów ile województw,a nazwa pozostanie niezmieniona Polski Związek Wędkarski. ł (2008-10-20 18:07)
Zbig28Zbig28
0
Przepraszam, ale mam całkiem odmienne zdanie niż AMUR. Wg mnie dobry jest tylko pomysł na wyjaśnienie tego problemu i zwrócenie się z tym do wydawałoby się kompetentnej osoby ,jaką powinien być Rzecznik PZW. Natomiast jego wyjaśnienia to totalny bełkot. Z 10 razy czytałem zdanie z trzeciego akapitu cyt." Z jednej strony mamy koszty,prawda, jesteśmy organizacją społeczną, której dochody pochodzą ze składek." Rozumie je ktoś ? Albo następne cyt."drugi fakt wiąże się z tym, że - różni wędkarze łowią różnymi metodami, jedni łowią tak, drudzy tak". Jak się to ma do tematu dyskusji? Nie rozumiem też, co to oznacza, że wysokość opłat zależy od kosztów utrzymania danej wody, stąd ustalane są one indywidualnie. Toż to jakaś nowomowa ! Gdy przeglądam tabelę opłat za wędkowanie obowiązującą w Okręgu Mazowieckim, nie widzę tam możliwości zmniejszenia opłaty, nawet gdybym łowił tylko na jednym zbiorniku i jedną metodą. ( poza statutowym ulgami ). A to deklaruje w wypowiedzi kol.Rzecznik. Generalnie - zamiast jasnej wypowiedzi mamy niespójny tekst nic tak naprawdę nie wyjaśniający. I to by było na tyle. (2008-10-20 21:15)
ryszard1941ryszard1941
0
Czy nie lepiej ujednolicić opłaty ,które by obowiązywały wszystkie PZW.Wtedy nie potrzebne byłyby porozumienia. (2008-10-20 22:16)
kleyber73kleyber73
0
To jest bardzo chore.Ja płacę za wędkowanie w województwie podkarpackim i nie mogę łowić tam gdzie chcę.Wszędzie brak porozumienia.Kiedyś płaciło się składkę za wędkowanie na terenie całej Polski i to było najlepsze rozwiązanie,istniał podział tylko na wody górskie lub nizinne.Nie martwiłem się o dopłatę jadąc na San czy Wisłę.Masa pieniędzy za opłaty ginie Bóg wie na co,wodę zarybia się wodą,jak jest jakiś zakup narybku to zarybia się prywatne stawy kolegów.No może nie jest tak wszędzie ale jest to smutne i do puki młodzi nie zastąpią starszyzny związkowej to nic się nie zmieni.STARA KLIKA RZĄDZI i nie da się oderwać od koryta które jest mało kontrolowane kto z niego jeszcze je.Nie dajmy się okradać.Pozdrawiam i życzę powodzenia.CATCH & RELEASE (2008-10-21 06:20)
t12tomt12tom
0
Panowie. Fajna dyskusja.... Tyle że i Pan Kustosz oraz władze PZW mają Nas wszystkich w d.... Przytoczony został fakt, podkreślam fakt, że my wędkarze płacimy składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Rozumiem, że w różnych miejscach są różne koszty utrzymania wody... Tylko (powiem łopatologicznie i zrozumiale dla wszystkich) po kiego c[ pi ]a wprowadzacie na wody PZW rybaków, płacicie za utrzymanie brygad rybackich itp za pieniądze wędkarzy. Jakim prawem posługujecie się nazwą PZW gdzie W oznacza Wędkarski, a wszędzie chwalicie się jako największy Rybacko wędkarski użytkownik Polskich wód. Chyba wam się we łbach totalnie po pier doliło. Robicie z wędkarzy idiotów i mydlicie nam oczy. Panie Kustosz z takim podejściem, to Pan jesteś rzecznik ale rybaków nie wędkarzy. A takie ukłądy to ja piiiiiiiiii .... Ale dokąd na zebrania w kołach przychodzą tylko kliki to nie wierzę w zmiany w tym ostatnim walącym zgnilizną komuny stowarzyszeniu o komercyjnej nazwie PZW. Komercyjnej- bo ściągacie haracz z frajerów którzy lecą jak muchy do gówna do nazwy PZW. A rzeczywistość to rybactwo... (2008-10-21 20:13)
kobikobi1kobikobi1
0
Bardzo ciekawy temat,ale po co,chyba tylko dlatego dlatego żeby sobie powyzywać na portalu,ale to i tak nic nie zmieni.Ja place składkę za czyn społeczny,którego celem jest sprzątanie łowiska , którego moje kolo jest współwłaścicielem,składka ta wynosi bodajże 6 ZL.Tylko 6 ZL. Ale przemnóżmy to razy 700 osób.???????? Wszystko byloby ok gdyby te czyny dochodziły do skutku,ale jak widzę od dwóch lat śmieci tylko przybywa.Więc do cholery ,co się dzieje z tymi pieniędzmi!!!!!Na temat zarybiania naszych wód nie będę się wypowiadał,RZENUJACE !!!!!!!!! (2008-10-21 21:31)
t12tomt12tom
0
kobi, wniosek prosty, nie płać. Nie ma w statucie PZW prawa które by zobowiązywało Cię do płacenia haraczu. Bo jest to w tym przypadku haracz. Powiedz że nie płacisz na to i tyle. A jak chcą to niech pokażą Ci podstawę prawną, oraz dokładne rozliczenie wcześniejszych opłat. Zmiany zacznijmy od siebie. (2008-10-21 22:39)
SzalonaSzalona
0
CBA powinno pozaglądać do kieszeni wielu Panów siedzących na szczycie PZW,bo nie sadzę,żeby ktoś z własnej woli robił taką krzywdę ekosystemowi oraz Nam wędkarzom. Co gorsza - po zauważeni błędów nie chcąc ich zmienić... Bez sensu wszystko. (2008-10-22 10:49)
kalmarkalmar
0
Witam, w Szczecinie 57 składka, 80 za rok łowienia, 10 dodatkowo za spinning i 40 za połów z łodzi. no osobna za wody z trocią i pstrągiem. co do dyskryminacji spinningu to się zgadzam - rzucasz max. 2-3 godziny, a z gruntu siedzisz cały dzionek. więc szanse wyrównane :) po co więc dopłata?? poza tym w u nas zarybiania nie widać :) po efektach z łowiska mówię :) co do specjalnych łowisk i ich utrzymania (dodatkowe opłaty) nie rozumie, przecież można wyższy koszt łowiska uwzględnić w opłacie ogólnej (pomijam jeziora dzierżawione). Poza tym nie bardzo wiem, na co wydatkowane są pieniądze ze składek, bo jak powiedziałem, zarybienie u nas przeciętne :( Oddzielny problem to rybacy z sieciami, którzy szlachetne gatunki łowią w znaczących ilościach - i kto to sprawdza?? czasem wędkarze wcześnie na łowisku dojrzą w wyciąganych sieciach zębacza czy sandały i co... ;) pozdrawiam (2008-10-22 14:21)
antoni kustuszantoni kustusz
0
Szanowni Koledzy, ci którzy nazywają moja wypowiedź dla redakcji tego portalu ,,bełkotem'' mają rację, ale nie ponoszę odpowiedzialności za to co po długiej rozmowie telefonicznej spłodziła redaktor Martyna Mikulska, bowiem, zaniedbując obowiązki dziennikarskie, nie przesłała mi tekstu wywiadu do autoryzacji, a przystępując do rozmowy nie była absolutnie zorientowana w tym o czym chce ze mną rozmawiać. O systemie składek w PZW pisałem w nr 10 WW, a do tego wyjaśniam, że byzorientować się co do systemu składek w PZW wystarczy dobrze słuchać skarbnika w swoim kole, zaś co do wykorzystania funduszy pochodzących ze składek wystarczy uczestniczyć w zebraniu koła lub zapoznać się ze sprawozdaniem z działalności swojego okręgu PZW. Mogę oczywiście wyjaśniać szczegóły i objaśniać oczywistości, ale rozumiem, że mam do czynienia z osobami, które same, z dobrej woli zapisały się do PZW, zobowiązały się do uznania i przestrzegania Statutu PZW, a składki wnoszą dobrowolnie, zgodnie z uchwałami swoich okręgów i kół. Jeśli zaś chodzi o opłaty np. na łowiskach specjalnych to rozumiem, że przed ich wykupieniem każdy przeczytał regulamin łowiska, cennik i świadomie zgodził się na jego przestrzeganie. Co zaś się tyczy tzw. dopłat itd. to właśnie ZG PZW w uchwale z dnia 30.09. ustanowił system składek okręgowych, w którym znosi możliwość takiego ustalania składek, że przypominają choinkę wykupowanych uprawnień do łowienia, a nie system normalnych składek członkowskich. Co z tym zrobią okręgi? Zobaczymy, mają na to czas, zanim nie rozpocznie się nowy rok składkowy, a ten przypominam, rozpocznie się od 1 stycznia, przynajmniej dla wędkujących tuż po Sylwestrze. Szczegółowe pytania proszę kierować do mnie, adres jest na portalu www.pzw. org.pl, tam także są wszystkie informacje odnośnie systemu składek zarówno w całym PZW, jak i w poszczególnych okręgach. Zapraszam. (2008-10-22 17:41)
t12tomt12tom
0
Panie Antoni. Pisze Pan prawdę, że w PZW jesteśmy dobrowolnie. To taka sama prawda jak to, że dobrowolnie oddychamy i dobrowolnie jemy. Niestety w naszym kraju wędkarz nie ma specjalnego wyboru, a PZW jest MONOPOLISTĄ!!! Więc niech nie prawi Pan morałów co do dobrowolności.... Niech Pan lepiej powie, jakim prawem, MY WĘDKARZE, oraz władze PZW, tolerują i dopłacają do rybactwa. Jakim prawem, zarybiają wody eksploatowane rybacka z pieniędzy pochodzących ze składek wędkarzy. Jakim prawem dajecie SSR i PSR do ochrony wód na których są rybacy!!! Jakim prawem my ponosimy tego koszty!!! Każdy kto chce mieć ochronę płaci za to dużo. PYTAM: ILE PŁACĄ RYBACY???!!!! ILE RYBACY PRZEZNACZAJĄ DO KASY PZW NA ZARYBIENIA??? Może to też jest dobrowolne. Panie Kustosz, to jest śmieszne. A ten śmiech jest przez wielkie łzy!!! WIERZĘ ŻE KTOŚ WAS Z TEGO ROZLICZY!!! MAM NADZIEJĘ ŻE JUŻ NIEDŁUGO!!! Nie łączę Panu wyrazów szacunku, bo w moim mniemaniu na nie nie zasługujecie. Rozżalony, który dobrowolnie wybrał.... wyjazd do Szwecji i innych krajów na ryby aby was już nie dorabiać. (2008-10-22 19:59)
t12tomt12tom
0
Przepraszam za przekręcenie nazwiska (2008-10-22 20:00)
łysy wążłysy wąż
0
Panie Antoni, jestem członkiem PZW ale wcale nie dobrowolnie. Nie chcę dawać pieniędzy wam - ludziom którzy nie dbają o polskie wody. Nie chcę płacić ludziom, którzy wpuszczają rybaków na polskie łowiska. Nie chcę płacić ludziom, którzy zarybiają polskie wody karpiem - jest to gatunek obcy !!! Ale chcę móc łowić w Wiśle, Zalewie Zegrzyńskim i innych wodach. Jaką ma Pan dla mnie radę? Chętnie zapłacę nawet dwa razy więcej ale nie wam. Chciałbym wiedzieć ile KONKRETNIE pieniążków z mojej składki ( 151 pln ) poszło na: zarybienia ( jakie gatunki, kiedy i gdzie ), ochronę wód itp. Nie chcę żeby moja składka " rozeszła się " w siedzibie PZW na diety, sekretarki, i inne ' bonusiki " o których my - zwykli wędkarze nie mamy pojęcia, bo wy nie chcecie nam udostępnić swojego ( PZW ) budżetu. (2008-10-23 08:50)
kleyber73kleyber73
0
Tak jest Panowie i oczywiście Panie zabierzmy się im wreszcie za tyłki ale nie tylko na forum itp.Niech przestaną być bezkarni.PZW wyp... (2008-10-23 09:54)
SzalonaSzalona
0
Dobrowolnie... dobre sobie (2008-10-23 10:35)
t12tomt12tom
0
Kamil Info o zarybieniach jest na stronie OM PZW, Możesz to przejrzeć. Nie zmienia to jednak faktu, że opis jest mało precyzyjny... (2008-10-24 10:58)
StachuStachu
0
Szanowny Panie!
Tak, jak moi poprzednicy i ja nie zgadzam się kategorycznie, aby moje - nasze pieniądze znikały w czarnej dziurze!!!
Popieram pomysł, aby wydzielić rybakom (skoro są Wam niezbędni i nie możecie Panowie bez nich żyć) niekolidujące z naszymi akweny i niech sobie robią tam co chcą. Niech sobie ciągają siatami w te i we wte jak piła tarczowa naokrągło dzień i noc i czy będą sobie zarybiali, to już nie nasza wędkarzy sprawa. Niech się tylko odp...lą od naszych łowisk!!!
Czemu Panowie tak ściemniacie z odtajnieniem tego budżetu??? Przecież jesteście kryształowi i czyści jak łza (górnika!). Jak tylko wygrzebiemy te Wasze brudy, to bądźccie pewni, że weźmiemy przykład z górników i ruszymy na Twardą z ... osękami.
(2008-10-24 11:31)
łysy wążłysy wąż
0
I co, Panu Rzecznikowi chyba trochę zmiękła pałka? Coś nie potrafi się odnieść do postów? A może wyjachał za granicę na kilka dni - na RYBNIEJSZE łowiska??? (2008-10-24 21:32)
kleyber73kleyber73
0
Bez litości.Pan rzecznik to ta sama klita oczywiście dobrowolnie hehe (2008-10-25 11:17)
łysy wążłysy wąż
0
Acha, Panie Rzeczniku..... Ja kartę miejską też dobrowolnie doładowałem !!! (2008-10-25 12:02)
dany21dany21
0
Ja też nie jestem dobrowolnie w PZW, gdybym nie płacił składek a wędkował na wodach pzw to zaraz by mnie ukarali pieniężnie albo sądowo, bo przecież jeden wędkarz wyłapie wszystkie ryby a co wtedy by zostało dla kłusowników i rybaków. (2008-10-27 22:16)
JANTAJANTA
0
Kiedyś należąc do PZW opłacałem kartę u skarbnika w kole i tam płaciłem nizinną i górską. Karta obowiązywała na terenie całej Polski z wyjątkiem strefy nadmorskiej. Dzisiaj natworzono okręgów tyle ile stanów w USA i każdy pobiera swoją ustaloną taksę. Mało żeby wędkarzowi obrzydzić wędkowanie wprowadzono rejestr połowów - głupota do kwadratu aby nie powiedzieć, że do n - tej potęgi. Teraz wiem, że jest to informacja gdzie Zarząd może jakimi rybami z rybakami handlować. Mieszkam akurat na granicy dawnego województwa nowosądeckiego i tarnowskiego. 100 m od domu już nie mogę łowić, ponieważ są to już ryby tarnowskie nie nowosądeckie. Głupota goni głupotę. Ryby odłowione przez rybaków w jeziorze Czhów, że zostały tylko ukleje i teraz namnożyło się strażników Państwowej Straży Rybackiej, którzy aby spalić przydziałowe paliwo potrafią 3 razy dziennie kontrolować. Na pytanie co kontrolują skoro tu nie ma ryb odpowiadają, że to nie ich sprawa. Oni mają kontrolować a nie sprawdzać czy ryby są. Od kiedy Powstało tych 49 okręgów to zamiast jednej opłaty muszę teraz płacić 3 opłaty "dobrowolnie" mam trzy rejestry tylko nie ma w nich czego rejestrować. Jeżdżę na Ryby do czech i słowacji. Tam jest gospodarz od gospodarki rybami. Rzeki czyste, w rzekach gęsto od ryb. Już chyba najwyższy czas naszym władzom podziękować już za ich skuteczne pozbawienie nas tej przyjemności jakim jest łowienie ryb i poodwoływać z zarządów. W ziązku z tym wybierzmy się na najbliższe zebrania sprawozdawczo wyborcze i załatwmy tą sprawę, ponieważ nikt za nas tego nie zrobi. Zróbmy to w sposób demokratyczny ponoć jesteśmy w państwie prawa i aż dziw bierze, że u nas tylko ryby nie biorą
Z poważaniem JANTA (2009-01-19 00:48)
SumiarzSumiarz
0
Dawno dawno temu sie placilo tylko jedna skladke , krajową i mozna bylo jechac w kazdy zakamarek polski i bez zadnych problemow tam łowic , a teraz? Łowie na jednym zbiorniku ale musze oplacic wody nizinne z ktorych nie korzystam .Zmieni sie kiedys co kolwiek ? Mam super rozwiazanie na terenie polski na rzekach i jeziorach zlikidowac zawód taki jak "rybak" , zeby nie bylo tej organizacji ,a jesli chodzi o zarybianie to zarzad pzw powinien organizowac spotkania wedkarzy z danego kola i wszyscy razem powinni isc i zarybiac , wówczas zakończyły by się podejrzenia gdzie sa pieniadze ze skladek ,ludzie mili by pewnosc ze pieniadze ze skladek nie ida na marne i na tzw "ciasteczka" .
(2010-01-03 09:30)
pangapanga
0
Kustusz i Grabowski to byli aparatczycy PZPR .Znaleziono ich na śmietniku politycznym i zaproponowali im stanowiska dożywotnio w PZW.dlatego Są butni i walczą z wędkarzami na swoim folwarku (2013-04-06 15:05)

skomentuj ten artykuł