Skleja, obciąża i smuży!




  • konto usunięte




Skleja, obciąża i smuży! – Kopia tekstu!

Najczęściej używanym „klejem” jest glina, którą również wykorzystuje się do roli obciążania zanęty. Jest wiele rodzajów glin, mają różne naturalne kolory, masę właściwą i właściwość sklejania. Oprócz tych walorów mają również cenną zaletę: są niedrogie. Natomiast nie warto samemu szukać i wydobywać glinę, ponieważ nie występuje powszechnie ( osobiście mam kilka miejsc z których mogę wykopać). Można stracić dużo czasu na kopanie, a w zamian uzyskać kilka kilogramów potrzebnego surowca. A ponadto pojawia się kłopot z przechowywaniem, gdyż składowana glina powinna być zmielona i sucha.
Użycie lepiszcza i obciążenia do zanęty jest koniecznie zwłaszcza w rzekach z wyraźnym uciągiem. Kula zanęty odpowiednio sklejona (tzw. właściwa spoistość) podana w łowisko powinna wytrzymać zderzenie z powierzchnią wody, w całości opaść na dno rzeki (niezależnie, ilość metrów opada) i pozostać w miejscu, które wybrał wędkarz. Do tego głównie przyczyniają się ciężar gliny i wielkość zanętowych kul. Natomiast spoistość gliny (i zanęty) zaczyna odgrywać pierwszoplanową rolę w chwili rozmywania kuli przez płynącą wodę. Drobiny zanęty powinny być uwalniane systematycznie, w małych porcjach – takie drobiny ciągle odrywające się z całej powierzchni kuli. Tylko wtedy kula w bieżącej wodzie dobrze pracuje i skutecznie wabi ryby. Użycie niewłaściwej gliny (bądź w złych proporcjach) spowoduje albo zbytni szybki rozpad nad dnie (łatwo się kruszy lub rozbijają ją ryby), albo kula będzie zbyt „sklejona” i płynąca woda jej nie rozpuści. W obu przypadkach cel nie zostanie osiągnięty. Gdy kula zbyt szybko się rozpadnie, uwolnione cząstki błyskawicznie odpłyną z pola nęcenia, pociągając za sobą ryby, a więc łowisko opustoszeje. W drugim przypadku ryby zniecierpliwione brakiem pożywienia które miało się wydobywać z kuli, odpłyną na inne żerowisko – np. do sąsiada. Dlatego użycie właściwej gliny jest niezmiernie ważne dla efektów naszego wędkowania, bez znaczenia czy łowimy na spławik, czy ciężkim gruntem z dna.
Zamiast gliny można użyć dwóch innych składników, czyli klejącego i obciążającego. Ogólnie dostępne są sproszkowane kleje oraz żwir, a całość odpowiednio wymieszana również spełni oczekiwaną rolę. Glina jednak jest wygodniejsza w użyciu a na dodatek smuży, co dodatkowo wabi ryby. Jeśli jednak woda ma znikomy przepływ lub jest stojąca (z twardym dnem), to lepiej użyć kleju i żwiru.

1. Zanętę z gliny rozdrabiamy energicznie dociskając do sita, ruchy wykonujemy okrężne i staranne.
2. Grudki gliny są dobrze widoczne, co świadczy również o dobrych klejących właściwościach gliny.
3. istnieją 3 podstawowe wielkości oczek w sicie, ich wielkość dobieramy do swoich potrzeb.
4. Na wody spokojne lub stojące zamiast gliny używa się delikatnego kleju, a rolę obciążenia pełni żwirek.


Sucha i Miałka

Aby glina spełniła pokładane w niej oczekiwania, musi być równomiernie rozprowadzona w zanęcie. Najłatwiej i najlepiej to zrobić, mieszając suche składniki zanęty z równie suchą gliną. Niektóre gliny są już lekko wilgotne w opakowaniu, ale mają taką konsystencję, że nie utrudnia to ich wymieszania z innymi składnikami zanęty. Po wstępnym nawilżeniu mieszanki należy odczekać kilkanaście minut, aby składniki zanęty wchłonęły wodę, pamiętajmy, że robią to w różnym czasie. Teraz koniecznie trzeba (zwłaszcza gdy dodajemy glinę) mieszankę przetrzeć przez sito, najlepiej o średniej wielkości oczkach. Dopiero wtedy dodajemy dodatki i inne grubsze składniki oraz dolewamy wody, aby zanęta osiągnęła pożądaną spoistość.
Każdy gatunek gliny ma właściwą tylko sobie intensywność smużenia, czyli tworzenia widocznej chmury drobniutkich cząstek. Gdy łowimy brzany, leszcze, świnki, klenie i certy, smuga odgrywa dodatkową rolę – nęci i naprowadza ryby do kul. Aby sprawdzić efekt smużenia gliny, wystarczy małą kulę wrzucić w nurcik tuż przy stanowisku i obserwować jej zachowanie. W niektórych okolicznościach można przygotować zanętę w proporcji 1:1, czyli tyle samo gliny co bazy. Dobry producent zamieszcza na opakowaniu szczegółowe instrukcje o sposobie użycia gliny.
Glinę można jednak użyć również w inny sposób, np. samą glinę nawilżyć i dodać zapachu, a następnie takie zapachowe kule podać w łowisko. Tak spreparowane kule mogą pełnić jedynie pomocniczą rolę w nęceniu, np. podczas nęcenia sypkimi ziarnami lub luźnymi robakami. W przypadku użycia małych i sypkich porcji zanęty, np. robaczków lub ziaren, można sklejać je gliną o innych właściwościach, czyli rozpraszającą. Sklejona kulka doniesie w łowisko porcję zanęty, a opadając w wodzie bardzo szybko się rozpuści, tym samym uwalniając właściwą zanętę. A zatem glina może posłużyć jako… środek transportu. Takie nęcenie można zastosować w łowisku z dnem pokrytym roślinnością lub grubym mułem.
Glina prażona dłużej zachowuje świeżość, a porcjowanie w solidne opakowania o wadze 2 kg jest łatwa w transportowaniu na łowisko. Dlatego warto korzystać z wyrobów sprawdzonych producentów, choć lokalnie działa wielu doświadczonych wędkarzy przygotowując i rozprowadzając wśród kolegów również całkiem dobrą glinę. Do takiej „lokalnej” gliny ryby są przyzwyczajone na danym odcinku rzeki i wtedy warto po nią sięgnąć.

Ogromnej Rybyyyyy!


Kopia tekstu!

 


1.9
Oceń
(15 głosów)

 

Skleja, obciąża i smuży! - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł