Skrzydełka do wirówek

/ 10 komentarzy / 10 zdjęć


SKRZEDEŁKA DO WIRÓWEK
Świetnie, że temat się rozkręca. Wszystko dzięki temu, że mam myślę, że podobnie zwariowanego wędkarsko Kolegę i zarazem sąsiada TROC. U mnie gdzieś pozostały z dawnych lat skrzydełka i parę korpusów, Kolega poszperał na allegro i w tym roku sam wykonał wiele ciekawych wiróweczek. Ja skupię się na wykonaniu skrzydełek metodą chałupniczą. Chałupniczą dlatego, że jeżeli ktoś z Kolegów ma możliwości można by ten proces usprawnić coś na wzór małej manufaktury.

Dla potrzeb artykułu ściągnąłem z internetu cztery zdjęcia meppsa Aglia, który był pewnym wzorem oraz wykonałem pięć rysunków poglądowych obrazujących kolejność czynności podczas wykonania pomocy i samych wirówek.

Nie ukrywam, że pierwszy mepps z bólem serca został rozłożony na części. Zwymiarowano i zważono każdy element, a jeżeli chodzi op skrzydełko wiele uwagi poświęcono analizie kształtu i profilu wypukłości.

Rysunek 1 przedstawia arkusz blaszki (miedzianej, mosiężnej, niklowanej, chromowanej) odpowiedniej grubości na którym wyrysowano kształty blaszki przed tłoczeniem. Jest to związane m.in. z maksymalnym wykorzystaniem materiału.
Rysunek 2 przedstawia matrycę wykonaną własnoręcznie w twardym drewnie. Matryca odrysowana, obrabiana pilniczkami, papierem ściernym. Zaznaczony jest też kształt blaszki o formacie jak na rys.1.
Rysunek 3 przedstawia tłocznik wykonany poprzez spłaszczenie do wymaganego formatu rury o ściance min. 2-3 mm. Grubość taka zapewnia określoną żywotność tłocznika oraz wymagany kołnierz na skrzydełku.
Rysunek 4 przedstawia wycięty kawałek blaszki ze skrzydełkiem. Po wycięciu blaszki dokładnie trasujemy oś podłużną skrzydełka i miejsce na otwór. Oczywiście przed wierceniem punktakiem zaznaczamy miejsce otworu. Po wykonanie otworu przystępujemy do wycinania skrzydełka. Zawsze lepiej dać trochę zapasu, gdyż nadmiar ściągniemy później podczas wykańczania pilniczkami.
Na rysunku 5 przedstawiłem najprostszy skład wirówki. Proponuję dołożyć szczególnej dbałości podczas doboru stożka. Jego kształt oraz rozmiary decydują też o kącie obrotu skrzydełka.

Samo malowanie, dobór farb i kolorów na skrzydełko da nam zapewne kolejną dawkę emocji i satysfakcji. Ponadto w przypadku udanych połowów będzie też powodem do dumy, że zrobiliśmy to sami, czego wszystkim majsterkowiczom serdecznie życzę.

 


4.5
Oceń
(46 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4)
Cena:
(4)
Użytkowanie:
(4)

Średnia ocena:

4



Skrzydełka do wirówek - opinie i komentarze

RavRav
0
Wszystko ładnie pięknie, tylko... czy to nie przedroży w sumie gotowego wyrobu? Rozumiem, że własnoręcznie zrobiona przynęta jest bezcenna (za resztę zapłacisz kartą MASTERCARD ;D). Blacha miedziana nie jest taka tania, nie mówiąc o innych składnikach (kotwiczka, farba itp). Ale rozumiem, że dla zapalonego majsterkowicza liczy się co innego :)
Za artykuł oczywiście piąteczka, pozdrawiam.
(2011-02-24 15:14)
marek-debickimarek-debicki
0
Zerknij proszę do jednego z ostatnich artykułów TROC wirówki cz.I, tam Kolega przedstawił nawet szczegółowe wyliczenia kosztów. Nie jest tak żle, a satysfakcja ogromna. Lepsze robienie wirówek jak spędzanie czasu przed telewizorem. Gwaruntuję. (2011-02-24 17:05)
troctroc
0
Marek przestań bo się czerwienię!
(2011-02-25 19:01)
Wonski79Wonski79
0
A ja zapytam jakiej grubości blachy używacie do skrzydełek? Oczywiście za wpis ***** ;) (2012-12-17 13:01)
grisza-78grisza-78
0
A mi się to bardzo podoba, tym bardziej, że przeglądając pudełka z blachami, zauważyłem kilka starych, zardzewiałych sztuk. Teraz mogę majsterkować. Za artykuł wielka piona i pozdro serdeczne. (2013-02-12 11:49)
użytkownik55974użytkownik55974
0
To co lubię ***** (2013-04-28 17:57)
dunster35dunster35
0
świetny artykuł z wielką przyjemnością daje ***** (2013-06-08 20:58)
patryk-kociembapatryk-kociemba
0
Dla mnie artykuł pierwsza klasa, sam probowałem robic wlasne obrotówki, niestety jednak wieszkosć czesci byla kupna. Wlasnie brakowalo mi takiego dobrego sposobu na produkcje skrzydelek. co do cen wyrabiania to dopasowana do swoich potzreb obrotwka to bezcenna rzecz, a sama produkcja nie jest droga. Piatekcza odemnie. (2013-09-05 11:30)
użytkownik95904użytkownik95904
0
Niby zwykła blaszka obrotowa a tak naprawdę to przynęta nie łatwa w naprawie a już na pewno trudna w wykonaniu szczególnie te mniejsze rozmiary, pewnie nie raz kupiliście przynętę, która nie chciała się dobrze obracać i nie wiadomo o co z nią nie tak, w każdym bądz razie jak dla mnie to wyższa szkoła jazdy ale gra jest warta świeczki. Artykuł jak najbardziej przydatny i pozytywny. Pozdrawiam. (2013-10-12 13:37)
rysiek38rysiek38
0
Dobra robota !! tez się bawię w blaszki ale raczej wahadełka i podlodowe -co najlepsze to te niby co nie wyszły w ludzkim guście są najbardziej łowne.Ostatnio kombinuje z blaszka o dalekim zasięgu a zarazem ostrej pracy już przy wolnym prowadzeniu no i warunek - musi dać ją się prowadzić nie głębiej jak 0,5 metra a to trudno pogodzić ale powiem że jestem powiedzmy w połowie do sukcesu - (łowie głównie na dzikich kompletnie zarośniętych stawach ) (2013-11-10 00:24)

skomentuj ten artykuł