Zaloguj się do konta

Skrzydlaty kłusownik - kormoran

Włączyliśmy się w akcję informacyjną, dotyczącą, dość kłopotliwego dla nas wędkarzy, występującego zjawiska wzrostu ilości kormoranów. Dotyczy to akwenów wodnych, znajdujących się w powiecie nowodworskim, na terenie należącym do Okręgu Mazowieckiego PZW. Informację na ten temat zamieściliśmy w Gazecie Nowodworskiej.

Myślę, że jest to problem dotyczący całego kraju. Dlatego też apeluję do Kolegów o podjęcie kroków mających na celu jak najszerszego nagłaśniania tego problemu we wszystkich, możliwych publikatorach, gdyż dalszy brak podejmowania radykalnych decyzji w tej sprawie zarówno przez Zarząd Główny PZW jak i Ministerstwo Ochrony Środowiska doprowadzi do znacznego spadku ilości ryb w akwenach wodnych.
Zarząd Koła nr 15 w Nowym Dworze Mazowieckim

Opinie (24)

stiven 48

http://www.wedkuje.pl/forum-wedkarskie,poczatek-konca,17853,18036 [2009-04-16 10:54]

CEJN58

Zarządy Okręgowe PZW powinny zgłaszać ten problem do Ministerstwa Środowiska aby ten zezwolił na kontrolowany odstrzał tego szkodnika przez Polski Związek Łowiecki bo za parę lat będzie to poważny problem.Pozdrawiam [2009-04-16 13:50]

waldek

A może by tak każdy wędkarz podczas wyprawy na ryby zabierał wiatrówkę. Stuk puk po cichu i problem rozwiązany. A co tam ochrona przecie to już szkodnik. Od jutra biorę wiatrówkę na ryby.Pozdrawiam. [2009-04-16 14:03]

stiven 48

Kolego waldku, przy okazji wybierz zaraz Sobie zaraz ,,Paragraf" [2009-04-16 15:09]

waldek

No widzisz ja tu żartem a Ten mi tu paragrafy wciska HE He. Ale jeśli już to policjanci też wędkarze darują, strażnicy też wędkarze darują, no chyba że trafie na jakiegoś zagorzałego ornitologa to wtedy na pewno będzie paragraf. pozdrawiam stiven. [2009-04-16 15:20]

użytkownik

To przy okazji należy wytępić jeszcze wydry,czaple,może mewy! A jakby tak z większą energią zabrać się za tępienie kłusownictwa!!Przywrócić czystość rzek, udrożnić je ,a nie betonować i stawiac bezsensowne zapory. Może zrezygnować z rybactwa śródlądowego itd,itd. I jeszcze o jednym trzeba pamiętać,że kormorany były wcześniej niż my! Było ich z pewnością więcej i jakoś ryb nie wyżarły! [2009-04-16 16:45]

użytkownik

brawo longin słusznie zauważyłeś że kormorany były od dawna i ryb było podobno jeszcze więcej niż teraz wniosek z tego taki że to nie ich wina. a za prawdziwe problemy które wymieniłeś z takim zapałem jak do zabijania kormoranów nikt nie chce się wziąść [2009-04-16 17:35]

użytkownik

może jeszcze do tego niedługo będą wrogami szczupaki okonie sumy i sandacze bo też przecież jedzą ryby [2009-04-16 17:36]

laslo79

Panowie te docinki z kormoranami zostawcie dla siebie bo zeczywiscie problem istnieje.Przykladem jest rzeka Kwisa,ktora uchodzila i tak tez bylo jako jedna z najrybniejszych rzek dolnegoslaska (pstrag,lipien) do tej zimy.Gdy jeziora w polsce zostaly skute lodami to TYSIACE tych latajacych szkodnikow opanowalo te rzeczke i na dzien dzisiejszy jest to poprostu pustynia-NIE MA ZADNYCH RYB!!!!Chyba ,ze je wyzarly okonie i szczupaki a potem po przejedzeniu sie potopily bo i tych ryb tam teraz nie ma????? [2009-04-16 19:04]

adik21

u nas to samo na zalewie Włocławskim,rozmnożyły sie niesamowicie (pare tysiecy)i wyzeraja na dodatek nie uklejki czy tam krapiki tyklo liny wegorze sandacze karasie szczupaki .Jak usiada na wode to jest czarno i nikt mi nie w mówi ze w takiej ilosci to nie sa szkodnikami [2009-04-16 20:15]

CEJN58

Kolego login to ,że kormorany były od zawsze to prawda, że ryby były też prawda ale dzika zwierzyna była też od dawna.Co by było gdyby nie było planowej selekcji.Bobry doprowadziły by do podtopień,dziki łaziły bu po ulicach(co już się dzieje) ,wypadków z udziałem zwierzyny płowej(sarny,jelenie)było by zatrzęsienie. Nad niektórymi gatunkami ptactwa czy zwierzyny po prostu nie zapanowano i mamy to co mamy.Wiadomo ,że wśród ptactwa wodnego nie ma naturalnych wrogów i nie ma naturalnej selekcji.Tak więc problem kormoranów będzie narastał i myślę ,że należy podejść do tego tematu bez zbędnych emocji. [2009-04-16 20:31]

użytkownik

Emocje w sprawie kormoranów nic nie dadzą. Tylko logiczne działanie i współdziałanie resortów rolnictwa i ochrony srodowiska jest wstanie problem kormoranów w Polsce rozwiazać, tylko trzeba chcieć. Jak na razie tej logiki niema jeżeli jeden resort inwestuje w hodowle ryb a drugi przyzwala na niszczenie efektów tego resortu. Ponieważ DLA ZIELONYCH lepiej opłaci się finansowo przywiązać do jakiegoś drapacza chmur czy drzewa i protestować niż uganiać się za kormoranami. Ale ten problem należy nagłaśniać i naciskać władze PZW o zdecydowane podjecie działań w tej sprawie. Ponieważ to z naszych opłat na zarybianie i ochronę wód są finansowane te przedsiewzięcia. Atykuł na piatkę i pozdrawiam. [2009-04-16 21:30]

użytkownik

to dlaczego kiedyś ryby były mimo tego że były i kormorany które podobno wrogów nie mają? chyba niektórzy zbyt bardzo demonizują te ptaki. hodowców jeszcze bym zrozumiał bo mają straty. ale wędkarze to chyba tylko i wyłącznie swoje niepowodzenia tłumaczą tymi ptakami i chcą się na czymś wyżyć poprostu. [2009-04-17 00:04]

JOPEK1971

Adik21 przepłyń się łódką po zalewie to zobaczysz kto tak naprawdę kradnie nasze ryby. Tarliska i zimowiska co roku obstawiane są niezliczoną ilością siat, i to wszystko pod egidą naszego okręgu PZW. Dodac do tego jeszcze kłusoli różnej maści, sporą rzeszę kretynów mordujących wszystko co się zawiesi na haczyku, i wiele innych zjawisk przyczynających się do wytępienia ryb. Kormorany to fajne ptaki, pozdrawiam. [2009-04-18 00:25]

użytkownik

Wymordujcie wszystkie Kormorany .,Wydry, Mewy,Bobry i inną zwierzynę.A potem puknijcie się w ciemię bo zapomnieliście o kłusolach ,rybakach łowiących bez żadnej kontroli.Zrzera nas konsumpcja i chciwośc ludzka.Zostawcie naturę ,sama o siebie dba najlepiej.Pomyślcie czy to nie my jesteśmy największym swoim wrogiem a nie zwalajcie winy na ptactwo i,wydry i bobry . Jest to przykre. Wyśmiewacie mądre wpisy bo nie macie pojęcia o równowadze w przyrodzie której sami jesteście wrogiem. [2009-04-18 19:30]

użytkownik

Zgadzam się z przedmówcą , najprościej za bezrybie winą obarczyć ptactwo , a nie widzi się prawdziwego problemu . Największym wrogiem jest głupota i pazernośc ludzka . Kłusownicy , rybacy-kłusownicy którzy także są gdyż mają gdzieś wszelkie zakazy i limity . Nas wędkarzy ogranicza się okresami ochronnymi , wymiarami , a rybacy łowią bez umiaru i to się nazywa racjonalna gospodarka rybacka !!! Dla rybaków wrogiem są nie tylko kormorany , ale i czaple , szczupaki , wędkarze itd . [2009-04-21 21:03]

użytkownik

no proszę doszło do tego że z pawelek się zgadzam [2009-04-22 00:16]

Max79

Zgadzam się z pawełkiem :) Zostawmy naturę, niech sama się rządzi swoimi prawami. Zlikwidujmy kłusoli, wywalmy przestarzały zarząd PZW razem z ich ustawami, które w dużej cząści są "antywędkarskie", podnieśmy wymiary ochronne, obniżmy limity - a ryba sama się odrodzi.Przypominam sobie jak z dziadkiem ś.p. chodziłem na ryby, były RYBY i kormorany, wydry, bobry, czaple i to wszystko tworzyło piękniejszym, wypad nad wodę, ponieważ łowiąc podziwiało się przyrodę.Zawsze powtarzam Chodźmy na ryby, a nie po ryby !!! [2009-04-22 08:51]

Figaro

Problem jest bardzo poważny - niektórzy widząc lecące kormorany porównują je do messrschmitów. A tak na poważnie za ten cały bałagan powinni się wziąć ornitolodzy. Są na pewno sposoby aby obniżyć populację kormoranów, ale na pewno to kosztuje a znając nasze realia nie ma pieniędzy (jak zwykle). [2009-04-22 14:36]

użytkownik

Figaro jak kormorany zjedzą większość ryb to same z głodu padną to wtedy populacja ryb się odrodzi i tak w koło. [2009-04-22 18:56]

qualcuno

Koledzy ale zamkniecie super łowiska przez jakiegoś ptaka przy zaporze w dębem to już przesada czy taki ptak naprawdę potrzebuje aż tak wielkiej przestrzeni? a możne to tylko wymówka dla tamtejszych władz żeby bezkarnie odławiać ryby jak też słyszałem, jeżeli uczciwi wędkarze nie mogą tam łowić to kłosownicy maja raj a tamtejsze straże wędkarskie nic nie robią w tym kierunku ludzie co się dzieje z PZW? [2009-04-24 19:22]

sum1

Zapraszam kolegów nad Zalew Zegrzyński po pierwszych przymrozkach na gościnne występy w wykonaniu mistrzów połowu - kormoranów. Przylatują z jezior północnej Polski tysiącami na jeszcze nie zamarznięte wody zalewu i zaczyna się rzeź sandaczy, okoni, szczupaków i sumów. W ciągu 5 minut jeden osobnik potrafi połknąć 2 sztuki o wymiarach do 30 cm, większe poranione wyciąga na powierzchnię ku uciesze mew i ... pseudo-wędkarzy, którzy to czyhają na łatwą zdobycz. Powiększona strefa ochronna to ich stołówka, są na tyle sprytne, że nie plączą się w sieciach kłusowniko- rybaków. Łatwo lokalizują miejsca zarybień i się zaczyna wielkie żarcie na nasz koszt. Są tak łapczywe, że nie mogą się wzbić i niepokojone np.najazd łodzią - nurkują. Pływam po zalewie za drapieżnikami do końca roku o ile wcześniej nie zamarznie, a nie zamarza od kilku lat i widzę jak zjawisko się nasila. Nie jest to gatunek zagrożony tylko bezwzględny i wyspecjalizowany killer, a wymienione wyżej ryby drapieżne to nie konkurencja pokarmowa, tylko łatwa i smaczna zdobycz. Obrońcom proponuje się przywiązać do martwych drzew w ich noclegowniach i dotrwać do rana. Pozdrawiam Darz Bór- były leśnik i ornitolog. [2009-05-07 20:50]

DawidWedkuje

Zarządy Okręgowe PZW powinny zgłaszać ten problem do Ministerstwa Środowiska aby ten zezwolił na kontrolowany odstrzał tego szkodnika przez Polski Związek Łowiecki bo za parę lat będzie to poważny problem.Pozdrawiam [2009-06-30 07:36]

użytkownik

Bardzo dobrze CEJN58 napisał. Obecnie świat, to nie dzicz i trzeba prowadzić racjonalną gospodarkę wszystkimi zasobami.Ja1kuba a nie przyszło Ci do głowy,że kiedyś kormorany miały więcej naturalnych wrogów niż obecnie? Jakich? Ptaki drapieżne. [2009-09-13 11:19]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej