Słoczneczna krasnopióra - bat

/ 3 komentarzy

Zmotywowany miłymi komentarzami kolegów z portalu, postanowiłem dalej kontynuować skrobanie, wędkarskich wpisów przybliżających choć w maleńkiej części zachowania rybek w naszych rodzinnych wodach. Tym razem przerzucę na kartkę papieru ciekawe doświadczenia oraz emocje towarzyszące mi przy letnich połowach złotej rybki, określanej często mianem krasnopiórki bądź wzdręgi.

1. Palące Słońce i duszne powietrze magiczną porą łowów.
Ile to razy nasze kochane słoneczko nieco się rozzłościło, rozgrzewając się niemal do czerwoności podczas wielu wakacyjnych wypraw? Sam już nie pamiętam, ale doskonale kojarzę, tamte chwile, kiedy to tylko ja i mój bacik byliśmy jedynymi „oddającymi głos” istotami pośród martwej ciszy ogarniającej cały zbiornik. To właśnie tymi gorącymi dniami rozpocząłem moją pierwszą przygodę z krasnopiórą, która jako jedna z niewielu ryb świetnie znosi wysoką temperaturę wody, szybko nagrzewających się zbiorników. Bezapelacyjnymi okresami dającymi możliwość zmierzenia się z naszą wzdręgą są przede wszystkim: Lato i Wiosna, czyli pory roku, kiedy woda w wielu akwenach przeżywa prawdziwe oblężenie ze strony „wędkarzy wczasowiczów”.

2. Dziwne, złociste blaski wody? To nasze sprytne krasnopiórki.
W tym małym podtytule znajduję się już chyba całe wyjaśnienie. Małe wzdręgi wędrujące po powierzchni posiadają zazwyczaj czerwone płetwy, srebrzyste łuski i zielonkawy grzbiecik, który wędkarze często mylą z obecnością płoci w łowisku. Wraz ze wzrostem długości jej ciała następuje tak zwane „przypalanie złotem i czernią”, czyli krótko mówiąc nasza rybka zabarwia swój grzbiet na kolor głębokiej czerni, a drobną łuskę pokrywa lekki kruszcowy osad. Takie osobniki rzadko padają łupem wędkarzy ze względu na swoją czujność i skryty tryb życia. Jedynie doskonałe poznanie łowiska, daje szansę na odnalezienie miejsc bytowania dużych wzdręg. W moim zbiorniku są to zawsze wschodnie obszary o piaszczystym dnie, porośniętym na przemian rzadką trzciną i lilią wodną. Niegdyś nie wiedziałem co dokładnie skłaniało te rybki do zajmowania, tylko i wyłącznie jednej strony zbiornika, ale po dwuletniej obserwacji wody, dowiedziałem się że są to zielone żabki, które składają swój jajowaty skrzek na tamtych płyciznach. Wykluwając się na przełomie marca i kwietnia, młode kijanki dostarczają ogromną ilość pokarmu nie tylko naszej krasnopiórce ale także i innym rybom, wędrującym w takie miejsca całymi ławicami.


3. Dobre kalosze i odpowiedni zestaw częścią sukcesu.
Wędrując brzegiem zbiornika, często rybki są po prostu poza moim zasięgiem, używając wyłącznie 3m bata, dlatego właśnie ostrożne zatopienie się w gąszczu trzcin daje szansę
na odnalezienie naszych rybek, czasami z miłym skutkiem. Demontując zestaw na małe łowy, jedynym elementem, którego nie zmieniam jest ciemno-żółta żyłeczka Trabucco, doskonale znosząca każde warunki klimatyczne. Kolejnym elementem, idącym na pierwszy ogień jest spławik, który zastępuje o połowę lżejszym ze względu na odmienny sposób łowienia, nazywany często przez spinningistów „wędkowaniem z opadu”. Haczyk również musi ulec przemianie, gdyż nasza rybka jako, że jest drapieżnikiem atakuje często przynętę od spodu. Używając haków z większym kolankiem, dokonamy pewnego zacięcia, a następnie bezpiecznie doholujemy rybkę do brzegu. Wyważając spławik stosuję tylko i wyłącznie jedną maleńką śrucinę w odległości 30-40 cm od haczyka. Łowiąc z opadu celem długiego „przyponu” jest wydłużenie naturalnego opadu naszej przynęty. Grunt jakim się posługuję rzadko przekracza 60cm z uwagi na powierzchniową strefę żeru złotej krasnopiórki.

4. Przynęty, którymi wabię krasnopióry:
W zależności od tego czy łowię wczesną wiosną, kiedy to drzewa zaczynają się dopiero zielenić, bądź tym okresem jest ciepłe lato, stosuję inne przynęty:
Wiosna zmusza Nas do używania wyłącznie mięsnych przysmaków, których nie należy jednak szukać pod ziemią czy w kompoście, lecz w płytkiej wodzie pokrytej zgniłymi trzcinami. To właśnie w takich miejscach zarówno małe kijanki jak i grubsza ochotka znajduje pokarm i schronienie.
Lato to okres kiedy wszelkie robaczki i wodne żyjątka możemy spokojnie zostawić w spokoju, ze względu na szybki przyrost ich populacji a co za tym idzie zwykłe przesycenie ze strony rybek. W takich chwilach wzdręgi szukają perełek pośród całej szarej masy, z pomocą przychodzi nam kuleczka kaszy manny, mająca niekiedy średnicę 1cm. To właśnie ona dzięki swej drobnoziarnistej konsystencji wabi nasze rybki, chętne spróbować czegoś odmiennego. Moment, w którym zaczyna być ona nierozłączna przy każdej mojej wędkarskiej wyprawie graniczy z pojawieniem się białego, topolowego puchu, pokrywającego nasze zbiorniki.

5. Duże topole przystankiem starych wzdręg.
Bywały w czerwcowym okresie dni, kiedy nawet nasze rybki gdzieś skryły się przed parzącym słońcem, które niestety i mnie zmusiło do odpoczynku w cieniu. Przysiadłem wtedy pod ogromną topolą, otarłem pot, który spływał mi z czoła i postanowiłem zarzucić zestaw na skraj padającego na wodę cienia i rozgrzanej do białości tafli wody. Nie czekałem dłużej jak kilka sekund, wyciągając z wody rybkę za rybką, ale wszystkie one były raczej niewielkich rozmiarów. Przesunąłem spławik w górę, ustawiając grunt na ok. 1m, po czym kolejny raz zarzuciłem w to samo miejsce, branie było podobne jak zawsze, lekkie skubnięcie, krótka przerwa, w której zapewne krasnopiórka dobierała się do mojego ciasta i szybkie zatopienie spławika. Energicznym ruchem nadgarstka zaciąłem, odchylając bata w bok, po zaledwie ułamku sekundy mój bacik zaczął wyginać się niczym parabola. Tamtego dnia złapałem swoją największą w życiu wzdręgę, która mierzyła 38cm.

Opisałem choć po trochu zwyczaje złotej rybki na moim zbiorniku. W przyszłym roku postaram się poświęcić jej więcej czasu i uwagi w okresie wiosny, bo to równie dobra pora na okazowe krasnopióry.

Pozdrawiam
LapiePlocie

 


4.1
Oceń
(33 głosów)

 

Słoczneczna krasnopióra - bat - opinie i komentarze

1z2z3z41z2z3z4
0
kolejna wzorowa część przewodnika... ;) naturalnie daję ***** i czekam na więcej
(2010-12-21 10:17)
mlotek2222mlotek2222
0
Kolejny  dobry artykuł tego  ałtora.Oczywiscie piateczka, Pozdrawiam oraz połamania kija (2010-12-22 15:51)
użytkownik10466użytkownik10466
0
To napewno ty ten orginalny?..:)) chyba tak bo tekst bajka....pięć to za mało...
(2010-12-25 08:45)

skomentuj ten artykuł