Smocze przynęty - jerkbaity i inne wynalazki

/ 20 komentarzy / 14 zdjęć


Dawno nic nie pisałem, bo dawno nic nie robiłem. Mam tu na myśli przynęty oczywiście. Oto kolejny wpis poświęcony wabikom, ale te wabiki różnią się od poprzednich dość znacznie. Różnią się przede wszystkim wielkością i masą. Kolorystykę zostawiam do weryfikacji potencjalnej zdobyczy.

Od jakiegoś czasu chciałem spróbować połowić jerkami. Poczytałem fora i portale z tym związane.
Problemem był odpowiedni sprzęt. Tj. krótka dość sztywna wędka no i oczywiście multiplikator. Oczywiście bez tego też można połowić jerkami ale.. jak robić to dobrze. Co do multika to udało mi się takowy zdobyć. Pozostała kwestia wędki. Wiadomo że różni się ona od tradycyjnej wędki pod kołowrotek o stałej szpuli. Potrzeba matką wynalazków jak to ktoś mądry (chyba) kiedyś powiedział.

W garażu leżał stary chyba ruski dwu składowy spining z włókna szklanego. Rozbroiłem go do gołego blanku. Nawinąłem nowe przelotki pod multiplikator ( tutaj też musiałem sporo poczytać żeby to miało ręce i nogi). Polakierowałem blank na czarny mat. Uchwyt multika to zmodyfikowany uchyt na tradycyjny kołowrotek. Rękojeść wykonana z pianki po uszkodzonej wędce. I w ten sposób zorganizowałem sobie potrzebny sprzęt.

Skoro mam czym łowić to teraz jeszcze trzeba mieć na co łowić ( czy jakoś tak). W każdym razie chodzi o przynęty. I tutaj ponownie wujek google pomógł w przyswojeniu niezbędnej dawki wiedzy teoretycznej. Praktyka odbyta została w piwnicy. Jako materiał posłużyły mi dębowe deski parkietowe. Ze względu na słuszny rozmiar przynęt wybrałem taki surowiec.

Wstępne kształty wyrysowałem w postaci szablonów. Następnie przeniesienie ich na klepki i wycięcie wyrzynarką. Później gruby pilnik tzw. raszpel aby nadać kształt i finalne wykończenie papierem ściernym. Tak przygotowane korpusy zostały nawiercone w celu wklejenia oczek oraz ołowianego obciążenia.

Oczka pierwszy raz wklejałem. Nie robiłem stelażu z jednego kawałka drutu. Zawsze dość sceptycznie podchodziłem do tego typu mocowania oczek. Wklejałem je na około 3 cm. Oczywiście musiałem sprawdzić czy nie zostaną wyrwane w przypadku zaczepu czy daj Boże holu wielkiej ryby. Testy wypadły znakomicie. Można powiedzieć że wisiałem trzymając zaczepiony wobler za oczko i nie zostało ono wyrwane. A ważę około 83 kg. Więc komentarz chyba zbędny :)

Oczka wykonałem z drutu nierdzewnego 0.9 mm. Wklejone są distalem. Ważne żeby otwór pod oczko było mniejszy tzn tak aby ciasno wkręcało się oczko. Malowanie rozpocząłem od białego podkładu, następnie właściwe malowanie i kilka warstw wodoodpornego lakieru. Kolorystyka jest różna. Wykonałem 4 wabiki szczupako-podobne bo do szczupaka to chyba podobne nie są za bardzo:) Są 2 łamańce. Dwu i trzy częściowy.

Dwa wabiki otrzymały ogony od twisterów w celu ich uatrakcyjnienia ( albo i nie). Ogólnie wykonałem 9 wabików. Zrobiłem jeszcze takie cudo z dwóch twisterów a w sumie to z półtora.
Gramatura wabików waha się od 35 gram do okołu 60 gram. Myślę że tyle sztuk mi wystarczy żeby polubić lub też znienawidzić jerkowanie. Wszystko okaże się w maju.

Jak zawsze zachęcam Was do wykonywania własnych przynęt.

Na zdjęciach prezentuję wykonane wabiki. Wszelkie komentarze dotyczące wykonania lub też samej metody jerkowania mile widziane. Chętnie dowiem się czegoś nowego o tej metodzie.

Pozdrawiam

Wybaczcie słabą jakość zdjęć, robiłem telefonem, chwilowo zabrakło aparatu.

 


4.7
Oceń
(116 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Smocze przynęty - jerkbaity i inne wynalazki - opinie i komentarze

karoltsu1karoltsu1
0
Już z niecierpliwością czekam na zdjęcia.Swoje jerk'a rozpocznę za miesiąc,by na sezon były gotowe 25 szt.
Ocenę wystawię po prezentacji zdjęć.
(2010-03-05 23:45)
karoltsu1karoltsu1
0
Do wizualnego wykończenia jerk'a podobnie nie przywiązuję szczególnej wagi ze względu na stosowanie w znacznych głębokościach.
Materiał w artykule pokazuje to co istotne,bez wdawania się w zbędne niuanse-pełna 5*****.W przedstawionych modelach dostrzegam poślad Dorado,choć możliwe że to Moje skrzywienie.Generalnie -Brawo.
(2010-03-06 22:27)
użytkownik1117użytkownik1117
0

zawsze pochwalam manufakturę, to coś cieszy oko i duszę, a jeszcze jak spełnia swoje zadanie i jest praktyczne, bezcenne,

brawo kolego , odwaliłeś kawał roboty ...............

(2010-03-08 10:11)
ponikwodaponikwoda
0
Twoje prztnęty zweryfikuje woda. Na zdjęciach wyglądają ciekawie i mi się podobają. Ciekawy jestem czy spodobają się drapieżnikom. Życze połamania kija w najbliższym sezonie  i pozdrawiam. daje 5*****. (2010-03-08 12:41)
Hunt eRHunt eR
0
Hehe, będzie lipa, jeśli tylko ten z cekinami będzie skuteczny. Cała męska duma pójdzie w piz*u...
(2010-03-08 18:01)
kumak1970kumak1970
0
niema co gadac swoje zawsze najlepsze a już jak cos to ugryzie to wtedy jest frajda sam robie koguty ijak jest ryba jest ucicha  daje piątala no i maju do roboty z zebatymi (2010-03-08 18:10)
ricardoricardo
0
Witam!!!!!!!!!!!Sam wykonuję różnego rodzaju przynęty łącznie z woblerkami, z różnym skutkiem,ale jerkowania nigdy nie próbowałem.Może kiedyś spróbuję na razie o tym nie myślę.Życzę powodzenia i sprawdzenia się przynęty na rybie.Pozdrawiam.
(2010-03-08 20:27)
StawarzStawarz
0
Wielkie graty-pracuj dalej! pozdro
(2010-03-08 21:49)
Raptor1981Raptor1981
0
W tym sezonie również jak kolega bardzo mocno nastawiam się na jerkowanie, przez okres zimy zakupiłem odpowiedni do tego celu sprzęt; wędkę Konger Impact Cast Pro Jerk 198/60g i stosowny multiplikator Konger Imperial Multi Cast 5200 LH całość dopełnia plecionka Power Pro 30 lb 150 yardów, więc pozostało kompletować tylko przynęty. Oczywiście mam już kilka podstawowych sztandarowych jerków (salmo slider, bigbait wander). Napewno ta lista się wydłuży o kilka innych firm i modeli jerków. Mam nadzieje że będę mógł się pochwalić w tym roku jakimiś zdobyczami złapanymi właśnie na jerki. Połamania kija. Marcin
(2010-03-09 07:58)
bodzio0711bodzio0711
0
witam ja też  od zeszłego roku zacząłem łowić jerkami ale swoje robię nieco mniejsze i lzejsze max 30g i łowię kijkiem do 40g i łowię zwykłym sprzetem nawet jednego szubełka złapałem jesienią choc niewielki miał około 50cm (2010-03-09 10:38)
WagoWago
0
Świetny pomysł na zimową nudę. W poprzednią zimę też próbowałem w ten sposób doposarzyć pudełko woblerowe, lecz coś spartoliłem i mój łamaniec pływał jak uwiązany do żyłki patyk. Ciekawy jest też pomysł z tymi ogonkami z twistów na jerkach. Opisz w maju jak pracują. Życzę połamania kija i pozdrawiam! (2010-03-10 07:16)
FraglesFragles
0
Ja w tym roku zaczynam swoją przygodę z jerkami, ale muszę przyznać, że nie jestem tak zdolny ani cierpliwy aby je samemu wykonać.
Zacznę chyba od Salmo i Dorado.!!!
Zawsze jestem pełen podziwu dla osób, które wykonują te rękodzielnicze cacka.
Życzę jeszcze więcej pomysłów, za całość wielkie 5. 

(2010-03-11 15:12)
użytkownik31888użytkownik31888
0

no myśle że pare ładnych sztuka wezmie w tym roku w poprzednim było marnie

mam chec sprobowac zrobic woblera

ale to nie jest łatwa sprawa

Życze połamania kija :P

(2010-03-11 17:33)
zyzio1951zyzio1951
0

Zgadzam sie  z kolega Wago jest to swietny sposob na zimowa nude a zarazem kapitalna zabawa ktora moze w lecie przyniesc jeszcze wieksza radosc i satysfakcje z jakiegos pieknego okazu zawieszonego na swoim "arcydziele"! Ja sam podobnie jak Ty kolego uwielbiam podobne zabawy na polu majsterkowania no i powiem ze jestem w pelni usatysfakcjonowany swoimi dzielami i zaskakujacymi czasami efektami polowow. W tej chwili pracuje nad udoskonaleniem podgladnietej u innego wedkarza dosc prymitywnej moim zdaniem "Rakiety zanetowej". Po wykonaniu juz kilku egzemplarzy i seri prob wreszcie osiagnalem to o co mi chodzilo. To znaczy super lekka wage i bardzo dalekie rzuty. Co umozliwia necenie na dosc znaczne odleglosci. Pozdrowienia z zyczeniami taaaaakiej ryby i jeszcze wiecej przyjemnosci z wedkowania !     Zyzio.

(2010-03-11 18:51)
użytkownik58380użytkownik58380
0

Artykuł ciekawy, potrzebny i dobry.

OCENA: 5+

(2010-11-13 11:53)
einstein25einstein25
0
Pomysł na zimową przerwę świetny.Szkoda,że tak mało napisałeś o rozmieszczeniu obciążenia,no i co ze szczupaczymi zębami.Sam próbuję wykonywać jerki ,może bym się czegoś więcej nauczył.
(2010-12-02 23:47)
MariuszmajaMariuszmaja
0
tak jak kolega einstein25napisał szkoda że niema nic o obciążeniu ,ćwiczyłem trochę z wobkami i z chęcią spróbował bym z jerkami.oczywiście za artykuł *****  (2010-12-31 18:22)
bursztynbursztyn
0
FAjna kolekcja, czekam na wpis o skuteczności, wg. połamaniec zda egzamin bez problemu. *****
(2011-05-06 11:45)
maverick314maverick314
0
Spoko fajny artykuł no i brawo za wykonanie :-). Ode mnie zasłużone 5 pozdrawiam (2012-10-25 22:03)
andrzej3023andrzej3023
0
Moim zdaniem lepiej kupić gotowego bo wychodzi taniej lica czas zrobienie dobrego woblera i to trzeba mieć doświadczenie. Ale widać że już pan umie robić a artykuł przydatny warto spróbować jak ktoś ma czas. (2012-11-24 22:47)

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy