Zaloguj się do konta

Smutne...

S M U T N E ....

Niebawem kończy się kampania sprawozdawczo – wyborcza w naszym Związku. Na Walnych Zgromadzeniach rozliczyliśmy ustępujące władze kół, przyjęliśmy plany pracy i finansowe, wybraliśmy nowe władze na nową kadencję, podjęliśmy uchwały i wnioski...

Przeglądając codziennie strony tego portalu, klikając także na inne, byłem ciekaw, czy w wyniku tej kampanii mamy szansę na niezbędne zmiany w PZW. Zmiany organizacyjne, personalne i statutowe zmierzające do ożywienia naszego związku, rzeczywistej ochrony wód, likwidacji rabunkowej tzw.gospodarki rybackiej na naszych wodach, wprowadzenia transparentnych zasad finansowych, spraw związanych z ewidencją członkowską, SSR itp.

Wypatrywałem tekstów przyjętych uchwał, programów wybranych delegatów na zjazdy okręgowe, wymiany opinii i wzajemnych podpowiedzi dotyczących reformowania związku...
I co ? Ano nic ! Nie doczekałem się. Opierając się zatem na materiałach dostępnych w necie, jestem przekonany, że niezbędnych zmian w PZW nie będzie ! ! !

Nie znalazłem bowiem żadnego materiału dotyczącego wyżej wymienionych problemów !
Koledzy, aktywnie wypowiadający się na wiele tematów w komentarzach, zapewne nie mieli czasu wziąć udział w tegorocznym WZS-W swojego koła. No pewnie, po co nań iść i trowonić czas, który można spożytkować na postukanie w klawiaturę, pisząc często bzdurne, nie na temat i nadziane błędami ortograficznymi komentarze do ukazujących się na portalu artykułów.
Wielu podkreśla w nich nieudolność, arogancję i ignorancję władz PZW , wielu narzeka na brak ryb i panoszenie się komercyjnego rybactwa na związkowych wodach, wielu domaga się wprowadzenia koniecznych zmian m.innymi w statucie...
Ale nie na zebraniu, lecz siedząc w ciepełku domowego ogniska, sącząc kawkę lub piwko, rozmyślając komu i jak przyłożyć w kolejnym komentarzu !

Oczywiście powyższe nie dotyczy wszystkich wędkarzy. Wiem przecież, że wielu było na zebraniach, zgłaszali jakieś projekty uchwał i wniosków, występowali z inicjatywami... .
Problem w tym, że poza obecnymi na danym zebraniu, nikt o tym nie wie ! ! !

W tym zakresie nasz portal ZIEJE PUSTKĄ !

Nawet moje macierzyste koło nie uważało za stosowne od 25 stycznia opublikować materiałów przyjętych na naszym WZS-W. A było ich sporo i mogły pomóc Koleżankom i Kolegom z innych kół. Mogły pomóc w zjednoczeniu wysiłków aby osiągnąć wspólne cele. Mogły sprowokować dyskusję i wesprzeć nasze działania przejmując podobne uchwały i wnioski adresowane do władz związkowych. Bowiem nawet najmądrzejszy wędkarz i najaktywniejsze koło nic nie zrobią działając w pojedynkę. Tylko poprzez uczestnictwo w silnej, wzajemnie się rozumiejącej grupie, możemy korzystając z wybranych delegatów dokonać niezbędnych zmian w naszym związku.

Liczę na to, że w komentarzach do powyższego, znajdę odnośniki do materiałow przyjętych przez WZS-W poszczególnych kół. Będę za to wdzięczny i może pozwoli mi na bardziej optymistyczne spojrzenie na przyszłość naszego związku.

Pozdrawiam.
Zbig28
Zbigniew Adamczyk







Opinie (22)

von_trzmielke

Niestety jesteśmy w okresie, kiedy jest już po zebraniach w kołach. Teraz wszyscy myślą już tylko o łowieniu. Ale moglibyśmy wspólnie na tym portalu przygotować jakieś inicjatywy i w najbliższym okresie sprawozdawczo- wybirczym zadziałać jednocześnie w całym kraju. Jest nas na tym portalu już prawie 10000. Gdyby wszyscy mówili tym samym językiem - to byłaby szanas na pozytywne zmiany. [2009-03-18 10:06]

sacha

ZbyszekObawiam się że wielu nie bardzo widzi możliwość zmian.Koło nie bardzo może a umowę z RZGW podpisuje dzierżawca czyli zarząd okręgu.I jeśli w wyniku przetargu chyba w 2004 na obwody rybackie ZO Mazowsze ma w operacie przyjętym przez RZGW odłowy gospodarcze na Wiśle,Bugu czy Narwi to jakie by to koło nie było zmienić tego nie da rady.A dzierżawa podpisana jest na lat 15 albo więcej.Mnie naszło na zmianę koła i pomimo tego że mieszkam i pracuję w W-wie przeniosłem się do koła w Sobieniach (okręg siedlecki),wiem że przynajmniej część pieniędzy pójdzie na zarybianie starorzecza które koło dzierżawi od okolicznych rolników.To że mazowieckie koła mają stanice nad Zegrzem czy Narwią niewiele znaczy bo nie wiem czy pamiętacie skargę prezesa Mokotowa(w WŚ) sprzed 2 czy 3 lat że siaty stoją w najbliższej okolicy ich stanicy.Może wyjściem jest gospodarka koła na poszczególnych akwenach?tyle że okręg może się na to nie zgadzać bo to okręg jest odpowiedzialny za gospodarkę rybacką czyt. zarybienia i odłowy.Z drugiej strony czemu inne okręgo nawet sąsiadujące z Mazowszem tego nie prowadzą?mam na myśli odłowy.Dlaczego wędkarze z B-stoku,Siedlec czy Radomia mają mieć lepiej?Czy nie mają tego nie wiem "na bank" ale spotkani nad wodą wędkarze z tych okręgów tak mówią. [2009-03-18 10:47]

użytkownik

Niby jeden związek a rzeczywistość jest inna , wirtualnie nic się nie zmieni odnoszę wrażenie że wędkarstwo jest podzielone na grypy a każda ma inne oczekiwania, spójrzmy trzeźwo na problem frekwencji, ilu na mas przychodzi na zebrania jakie są propozycje wędkarzy i jakich zmian oczekują ? Dużo w tym prawdy co napisałeś. [2009-03-18 10:55]

von_trzmielke

Może i są różne grupy. Ale cel jest jeden: Rybne zbiorniki, czyste wody.Chyba na tym zależy nam wszystkim? Zarówno wędkarzom, rybakom, politykom a nawet kłusownikom.Powinniśmy się wszyscy skupić na takich celach. [2009-03-18 11:41]

czarek 58

zobacz punkty nadepnąłeś na odcisk jakiemuś betonowi za to że piszesz prawdę u mnie 5 [2009-03-18 11:42]

kalmar

drogi autorze, niewielu tu jest ludzi zainteresowanych zmianami. dla klakierów, czy mąciwód jest to doskonałe miejsce, ale nadzieję warto mieć, i jeśli zapału starczy możesz organizować tutaj front ds. zmian w PZW. ;) pozdrawiam [2009-03-18 11:54]

waldek

Może i to smutne ale co zrobić jak na zebrania przychodzą rok w rok ci sami. władze wymieniają sie tylko stanowiskami np. skarbnik do komisji rewizyjnej , gospodarz skarbikiem , itp. Żeby coś się zadziało musi być większe zaangażowanie. Może młodzi się za to wezmą . Zobaczymy aby szybko. [2009-03-18 12:08]

użytkownik

Masz racje, że to smutne, ale co można zrobić, gdy na 500-set członków na takie zebranie przychodzi 26-ciu w tym ustępujący zarząd a na dodatek większość ma w poważaniu aktywne działanie w strukturach koła i robią raczej za statystów. Jestem nowym członkiem zarządu mojego koła i przydałby mi się ktoś, kto wprowadziłby mnie w zagadnienia związane z działalnością, koła,bo tak to raczej ciężki temat i choćby człowiek nie wiem jakby się nakombinował to i tak nic z tego. Pomoc mile widziana.Pozdrawiam. [2009-03-18 13:13]

stiven 48

Mariusz! 100% racji, tak jest jak piszesz.Trzeba się zastanowic czym przyciągnąc pozostałych na zebrania spr. - wyborcze . Klakierów? - nigdzie nie brak! [2009-03-18 14:18]

Misiaczek

Jest nas "śledzących wydarzenia w PZW" za mało. Ludzie nie wiedzą po prostu jakie mają prawa, że może się cokolwiek zmienić też nie wiedzą. To jest problem. U mnie koło nawet nie wywiesiło odpowiednio wcześniej informacji o miejscu i czasie zebrania. I znów Ci sami ludzie... Zresztą nawet specjalnie się nie dowiadywałem kiedy będzie. Spoglądałem tylko na wywieszki, których nie było. A osobiście to nie mam żadnej, najmniejszej nawet nadzieii, że cokolwiek się zmieni w związku, więc przestałem opłacać kartę, a wędkował będę na "normalnych" prywatnych wodach. I wolę nabijać kasę przyjemnemu właścicielowi, który zadba o wodę i o to, żebym nie stracił zawieszenia nim dojadę w okolice wody niż temu dziadostwu co się niczym nie interesuje. Na moją kasę niech nie liczą. Pozdrawiam:) Artykuł na 5. Arek [2009-03-18 14:25]

slawomir66

Witam kolegów. Pragnę przedstawić sytuację w moim kole. Zebranie odbyło się 7 lutego. Koło moje jest małe powiedziałbym środowiskowe. Zrzesza w swych szeregach środowisko związane z wojskiem. Muszę się pochwalić, że na ok. 80 osób na zebranie przybyło ok. 40. To dużo - powiedzmy 50%. Zbliżona frekwencja jest też na imprezach sportowych organizowanych przez koło. Ale wracając do zebrania. W nowym 9 osobowym zarządzie jest 6 nowych członków w tym prezes. Najmłodszy członek koła jest w wieku 18 lat i przejął po mnie opiekę nad młodzieżą ( mój wychowanek szkółki wędkarskiej). Dlatego śmiem twierdzić, że w małym siła. Czy się zmieniło? Myślę, że tak bo świeża krew ma już swoje wizje działania i chęć zmian. Czy nasze wnioski i uchwały coś zmienią nie potrafię odpowiedzieć. Postulowaliśmy m.in. o kadencyjność na stanowisku prezesa ZG, ZO. Padł wniosek o wprowadzenie jednej opłaty, żeby każdy wędkarz mógł swobodnie wędkować tak jak zapewnia mu to statut i regulamin. Czy będą to nasze czcze marzenia, czy coś pomogą czas pokarze. Pozdrawiam - nowy prezes koła. [2009-03-18 15:58]

Kristoph1

Powiem tak , koło wędkarskie nie ma osbowości prawnej jest tylko jednostką terenową Zarządu Okręgu , więc z takim kołem nikt sie nie liczy . Jeżeli w kole dobrze się dzieje , organizowane są wspaniałe imprezy , podejmowane sa akcje społeczne itd. to i tak calą zasługe przypisze sobie ZO . Zarząd Okręgu to przeważnie grupa znajomków po siedemdziesiątce , nie interesują ich zmiany dla nich dobrze jest tak jak jest . Lubią się pochwalić gdzieś swoim społecznym stanowiskiem w Zarządzie i na tym koniec działalności ich . Nikogo nie dopuszczą do władz bo zburzy ich święty spokój . Wiosną tego roku będą nowe wybory do Zarządów Okręgu i Głównego , ale tam się nie dostanie ktoś taki który chciałby coś zmienić . Struktura PZW jest tak skonstruowana jak wiele innych podobnych związków z czasów PRL by ci mali nie mieli głosu , zresztą siedzą tam co z rozrzewnieniem wspominają tamte czasy . Jedynym sposobem jest większa solidarność delegatów na Zjazdy , by mogli w wyborach próbować świeżą krew wpuścić do Zarządów , zapewniam że starzy nie odejdą dobrowolnie . [2009-03-18 16:40]

CEJN58

Nie wiem na co liczyłeś kolego - na zmiany?!! . W zarządach?! Kto podniesie na swoją kieszeń rękę ? Kto będzie chciał zmian w zarządach okręgowych nie wspomnę o zarządzie głównym ? Przecież nikt nie zabierze sobie ładnych pieniążków ,wycieczek itp.Tylko w nas wędkarzach jest siła! Ale to się trzeba zebrać w "kupę".Ja od wielu lat nie chodzę na zebrania i dlatego jestem zdrowszy.Nie chcę słuchać bredni jakie wygłaszają panowie .Ale jak znam życie to tyle naszego co sobie pobiadolimy.Jednak myślę, że zawsze coś - chodziarz w małym stopniu trafi do osób o których się pisze [2009-03-18 16:50]

użytkownik

Świetna refleksja. Niech napawa Cię optymizmem fakt, że moje Koło istnieje od 75 lat a strona internetowa koła, na której jest prawie wszystko ___www.pzwsandomierz.wedkuje.pl___, istnieje od kilku miesięcy. Zatem zmiany zaszły właśnie po zeszłorocznych wyborach. Zmienił się nieznacznie Zarząd ale zmieniło się znacznie podejście do członków oraz nastąpiły znaczne i znaczące zmiany w naszym Klubie Wędkarza- remonty etc.Na naszym forum obnarzamy niezgodne z prawem zachowania i praktyki.Będzie dobrze, daj nam jeszcze trochę czasu ;) [2009-03-18 17:51]

lin75

przykra sprawa z tymi zmianami ale jak wiadomo zawsze ztym byl problem i bedzie.....moze kiedys sie to zmieni....mam taka nadzieje.pozdrawiam itrzymam kciuki.. [2009-03-18 18:07]

poldek1952

tak,wszelkie zmiany są bolesne szczegulnie dla tych których dotyczą,ale trzeba patrzeć w przyszłość z optymizmem,w końcu musi nastąpić zmiana pokoleń w zarządach Okręgowych i Głównym,pozdrowienia dla wszystkich. [2009-03-18 22:17]

kalmar

kristoph ma wiele racji, inni także ... wiele racji mają, więc jeśli faktycznie tak jest to może nie warto walczyć z pzw twarzą w twarz, ale napisać arcydzieło uzasadnienia do premiera :) niech odpowiednie ministerstwo przygotuje projekt ustawy (byle nie konsultowany społecznie tylko z okręgiem pzw) bo zdaje się, że tutaj jest pies pogrzebany. list do rządu z prośbą czy żądaniem zmian ustawowych w pzw niech będzie też udostępniony mediom tak by nie zaginął w puszczy :) może za jedną czy dwie kadencje, coś się ruszy :). ktoś tu napisał, że koła potrafią dobrze działać :) może więc niech kilku mędrców z tych kół napisze "kilka" listów, publikuje je w sieciach (portali ci u nas dostatek). niech się zrobi głośno :) a jeśli przy okazji zarządy pzw zmiękną, to wtedy rozdeptać ich struktury :) bo jeśli się odpuści, to znowu skostnieją :) pozdrawiam ... nowy ;) [2009-03-19 07:32]

dominikma

Niestety wyzej opisana praktyka jest stosowana w większości naszych kół wedkarskich. Najczęściej nie wiemy kiedy odbywają się jakiekolwiek zebrania albo inicjatywy. Oczywiście pozostaje mieć nadzieję, że to się zmieni - bo przecież koledzy wyżej podali przykłady, że tak. Więc bądzmy dobrej myśli. Tak naprawdę to czy w mniejszym czy większym stopniu wszystko zależy od nas.... Pozdrawiam [2009-03-19 07:42]

Kristoph1

Z reguły jest tak bez względu na liczbę członków na zebrania przychodzi niewielka liczba członków koła . Tym co Zarząd Koła robi praktycznie interesuje się garstka osób , chyba że są to zawody wtedy jest więcej zainteresowanych . Wtedy każdy ma jakieś sprawy do omówienia , ale na zebranie nikt nie przyjdzie z takich osób . Zarządy Kół nie otrzymują pensji jedynie zwrot poniesionych ewentualnie kosztów przejazdu , itp. Jedyną osoba z Zarządu Koła jest skarbnik , który dostaje dietę za sprzedaż znaczków w zależności od liczby sprzedanych znaczków może to byc nawet znaczna suma . Reszta z członków Zarządu Koła robi to społecznie , a najwięcej do nich ma się pretensję o zły stan wód , kłusownictwo itd. Zarząd Okręgowy , Główny śpi sobie spokojnie pobiera diety , kombinują jak tu jeszcze przezimować następną kadencję . [2009-03-19 09:24]

hubi

Zgadzam się w opiniach zwami koledzy trzeba poprostu zaczać działać taki portal jaki mamy powinien nas zmobilizować do tego zeby zaczac działać na rzecz poprawy ikomfortu wędkarstwa kazdy z nas ma jakieś pomysły a to już cos pozdrawiam. [2009-03-20 20:01]

użytkownik

Zmiany w kołach to problem błachy.Ale zarządy okręgów są jak święte krowy nie do ruszenia.Na zasadzie ręka ręke myje i kumoterstwa te same nieroby rządzą nami od lat. Praktycznie za naszą kasę. Zarząd Główny ma działalność podległych okręgów w pewnym miejscu swego ciała.Przykład....Prezes koła okazał się malwersamtem...I co .Teraz po usunięciu go z koła, zasiada w zarządzie okręgu i to na stanowisku do spraw młodzierzy. Czego taki nauczy młodych kolegów.Nie widze miejsca dla takich działaczy w naszej organizacji Pozdrawiam. [2009-03-21 11:39]

użytkownik

To co piszecie panowie to oczywiście racja. Ale jest jeden , decydujący problem blokujący reformatyzm i zmiany w PZW. To ilość delegatów na Zjazd Krajowy z poszczególnych okręgów. Na przykład 1 delegat z okręgu na 5 tys. członków PZW z danego okręgu. I tak z okręgu olsztyńskiego będzie tylko 1 delegat, bo liczba zarejestrowanych wędkarzy nie przekroczy 10 tys. A w samej Warszawie jest powiedzmy ponad 50 tys. zarejestrowanych wędkarzy i sama Warszawa wystawi 5 delegatów na Zjazd Krajowy. A Śląsk ? Tam będzie ze 20 delegatów ! Wystarczy tylko niech władze PZW będą dobrze "żyły" z tymi ośrodkami a wszelkie próby reform spalą na panewce, bo beton do żadnych zmian nie dopuści. Czyli najistotniejsze , by reforma dotarła do dużych okręgów PZW. To tam trzeba wysłać "betonowych"działaczy na emerytury i wybrać reformatorów . Więc do dzieła panowie ! Póki jest jeszcze czas... [2009-04-23 05:04]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…

Moje szczupale

Moje wielkie szczupaki Był koniec września, ranek słoneczny i…

Społecznicy

Przeczytałem kilka artykułów kolegi Jurka Jego fobia jako SSR przeraził…