Sobotnia wyprawa na szczupaka

/ 1 komentarzy

W Sobotę 06.11.2010 r. Wybrałem się na szczupaki około godziny 11:00 pierwsze zacząłem rzucać wahadłówkami rzucałem nimi około 15-20 minut bez żadnych efektów po chwili stwierdziłem ze warto spróbować zmienić przynętę na kopyto na efekty nie trzeba było długo czekać bo już za 1 rzutem złowiłem szczupaka zbyt długo się z nim nie musiałem męczyć bo wyciągnąłem go już po około 2min. Ważył on ponad 1kg miał 55cm. po paru minutach (5-10min) miałem 2 szczupaka na haczyku ale niestety mi się spią i jak się okazało przy kopycie odgryzł mi ogonek i nie dało się już dalej łowić sądzę że mógł on mieć około 60 cm. na drugi dzień w niedzielę tez wybrałem się na szczupaka (07.11.2010r) lecz tym razem z wahadłówkami i widziałem tylko szczupaka jak odprowadzał moja wahadłówkę miał on ponad 60cm. widziałem go bardzo dobrze bo był on około 3 metrów od brzegu. Mam nadzieję złapać jeszcze w tym roku jakiegoś ładnego szczupaka. :)

 


4.3
Oceń
(7 głosów)

 

Sobotnia wyprawa na szczupaka - opinie i komentarze

lowca1987lowca1987
0
Witaj sąsiad. Widzę napisałeś jak mówiłeś. Czekam jeszcze na inne artykuły. Wiem ze ten szczupak jest fotka na Twoim blogu. Trochę szkoda ze tylko jeden szczupak wyjęty może następnym razem będzie lepiej. pozdrawiam i życie powodzenia w prowadzeniu bloga na tej stronie i w połowach ryb. zostawiam 5 gwiazdek.
(2010-11-07 20:10)

skomentuj ten artykuł