Sondowanie dna na łowisku

/ 27 komentarzy / 2 zdjęć


Witam wszystkich serdecznie. Zima to dla wielu wędkarzy czas wielkiego oczekiwania na wiosnę, nie każdy bowiem ma możliwość łowienia spod lodu, nie każdy to lubi. Wielu z nas się po prostu boi ,czy też nie lubi marznąć. Powodów jest wiele, jednak nie znaczy to że wędkarze którzy nie łowią zimą zapominają na ten czas o rybkach. W głowie kotłują się myśli na wiosenne strategie, wyprawy, nowe łowiska które będziemy chcieli odwiedzić z wędką. Osobiście nie ma dnia abym nie knuł pod nosem o wiosennych wyprawach na które to już nie mogę się już doczekać:)

Robiąc dzisiaj obiad przypomniał mi się pewien artykuł na który natknąłem się chyba z 2 lata temu w pewnej gazecie wędkarskiej. Pomyślałem że ta wiedza przyda się wielu wędkarzom, choć karpiarze na pewno będą wiedzieć o co chodzi. Wiedza ta przyda się zarówno tym którzy łowią na spławik jak i grunt. A będzie ona dotyczyła sondowania dna za pomocą markera i dodatkowej wędki.

W filmach wędkarskich wszystko wygląda pięknie i łatwo. Przychodzi facet nad nieznane jezioro wybiera na oko pierwsze lepsze miejsce, zarzuca kilka razy koszyczkiem z piękną zanętą i po chwili ciąga piękne łopaty. Czy to aż tak proste? Praktyka pokazuje że wybierając się nad nie znaną wodę i rzucając w ciemno kilka garści zanęty, gdy nie wiemy jaka jest głębokość ani rodzaj dna nie możemy liczyć na okazy. Zazwyczaj uwiesi się jakiś leszczyk jak dłoń czy płoteczka. Aby łowić duże leszcze czy jakiekolwiek inne duże ryby, musimy znać dno wiedzieć gdzie jest spadek, półka rynna. To miejsca gdzie ryby żerują naturalnie i gromadzą się.

Nie każdy ma łódź z echosondą, nie na każdej wodzie można też pływać. Jak więc zbadać dokładnie dno i głębokość do kilku cm, 50 metrów od brzegu? Da się trzeba mieć tylko dodatkową wędkę:

Sprzęt-kij ok 3-4m może być nawet stary teleskop tylko musi być mocny, kręcioł najlepiej duży na nim żyłka 0.30mm lub plecionka. Zestaw wygląda bardzo prosto na żyłkę główną nawlekamy najpierw duży ciężarek 50-100g a na samym jej końcu marker, bądź duży spławik żywcowy. Gdy nasz zestaw wpadnie do wody ciężarek opadnie na samo dno a spławik wypłynie na powierzchnie. Napinamy zestaw tak aby z wody wystawał tylko czubeczek spławika. I teraz ważna rzecz musimy wiedzieć ile nasz kołowrotek zwija żyłki za jednym obrotem korbką. Powiedzmy że to będzie 60cm. Zaczynamy teraz zwijać i liczymy obroty korbki do momentu aż poczujemy opór czyli spławik dojdzie do samego dna . Jeśli czujemy opór po np. 7 obrotach to 6x7=4m20cm. Proste prawda? Teraz możemy zwinąć zestaw powiedzmy o metr i operacje powtarzać aż do samego brzegu. Zapisując głębokości na kartce utworzy nam się mapa dna i będziemy wiedzieć że np. na 20 metrze dno ostro opada a na 30 przechodzi w blat. I to będzie idealne miejsce aby nęcić właśnie tam leszcze a nie 15 metrów dalej. Możemy zbadać w ten sposób dno stając na miejscówce porównując do tarczy zegara od godz 9 do godz 15. Raz wysondowane dno przeniesione na kartkę przyda się na lata. Warto również porzucać spinningiem wyczuć czy jest zielsko, jakie dno czy muliste, twarde? Zakładamy ciężką główkę i opuszczamy na samo dno. Zwijamy podbijamy przynętę. Gdy będzie zielsko na pewno się uczepi, w mule będzie szło po dnie z oporem i będzie grzęznąć. A gdy podbijemy i upadnie na dno twarde, kamyki będziemy to czuć na wędce jako delikatne puknięcie. Doskonale przeniesie to plecionka.
Tak wysondowane stanowisko będzie trzeba zacząć nęcić już z końcem marca aby zaprosić do stołu piękne leszcze, liny, karpie i na co tam każdy się jeszcze nastawi.
My wędkarze musimy dzielić się wiedzą, która mam nadzieje zaprocentuje na wędce.
Życzę wesołych świąt i dużo dużo zdrowia.

 


5
Oceń
(54 głosów)

 

Sondowanie dna na łowisku - opinie i komentarze

lysywedkowiczlysywedkowicz
0
Fajny sposób. Zostaje nam tylko jeszcze znaleźć sposób na zmierzenie odległości brzeg-zestaw. (2012-12-23 12:40)
leniuch135leniuch135
0
O kurcze dobre to :) muszę wypróbować (2012-12-23 12:47)
camelotcamelot
0
Mądrze i praktycznie ! ***** (2012-12-23 16:46)
użytkownik39933użytkownik39933
0
można i tak mierzyć głębokość ale jest na to lepszy ,dokładniejszy sposób , na wędce między kołowrotkiem a wędką zaznaczasz taśmą np. odległość 50 cm potem po zarzuceniu robi sie odwrotnie jak ty opisałeś , mianowicie ściąga sie ciężarek do samego dna , naprężasz żyłkę a potem wyciągasz na poluzowanym hamulcu zyłke z kolowrotka do zaznaczonego tasma miejsca i liczysz ile jest tych odległosci zanim wypłynie spławik ( w tym przypadku odległosc 50cm) , przykładowo ze wyciągnąłeś 4 odległosci żyłki i wypłynał spławik , w tym momecie już wiesz ze w danym miejscu głebokosc wynosi 2metry. (2012-12-23 16:49)
darek300darek300
0
Kolego śliwa masz racje;)pozdrawiam dzięki za uwagę. (2012-12-23 17:49)
marek-debickimarek-debicki
0
Każdy sposób godny uwagi. Ważne, że Koledze się sprawdza. Trzeba skorzystać z propozycji. Dzięki, pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-12-23 18:51)
użytkownik39933użytkownik39933
0
wypróbuj Darek , po co sobie utrudniać , będzie Ci o wiele łatwiej i dokładniej zbadasz głębokość, można nawet co do centymetra :) pozdrawiam (2012-12-23 19:06)
mlody009mlody009
0
powtarzanie art. znalezionych w necie ;/ http://www.polishanglers.com/karpiowanie/88-marker-floating-czyli-sondowanie-dna-za-pomoc-wdki-i-markera-spawika.html (2012-12-23 22:25)
darek300darek300
0
Z tamtej strony wkleilem tylko zdj przykładowego zestawu, gdyż nie mialem gotowego a wędki w garażu. Artykuł jest w całości napisany przeze mnie a zapewniam Cię że prawie na każdej stronie znajdziesz podobne artykuły. Tekst jest w całości mojego autorstwa. (2012-12-24 11:13)
addishaddish
0
Nic sobie nie rób z młodego, tylko tak dalej ***** :) (2012-12-24 16:10)
62andrew6262andrew62
0
Proste i skuteczne,a podobnych artykułów jest naprawdę dużo, Pozdrawiam. (2012-12-25 16:27)
janglazik1947janglazik1947
0
Niby człowiek już wszystko co nad wodą przerobił, a tu znowu coś ciekawego. Artykuł na piątkę. (2012-12-26 11:20)
jarcyk18jarcyk18
0
Bardzo fajny artykuł,napewno zastosuje na jeziorach i większych akwenach. Tylko jak pomyśle ,że miałbym urzyć tego na Wiśle w większych kręciołkach to może się nie sprawdzic bo co chwila nurt się zmienia i ciężko by było. (2012-12-26 15:01)
tstaroststaros
0
Super sposób Darku, ten opisany przez kolegę Śliwę również. Na pewno nie omieszkan wypróbować ;-) pzdr (2012-12-27 10:52)
mientamienta
0
Dobry artykuł,warty sprawdzenia :) (2012-12-27 13:23)
darek300darek300
0
No niestety na rzekach pewnie nie za bardzo się sprawdzi bo tak jak napisał kolega jarcyk18 nurt będzie robił balon z żyłki przez co mierzona głębokość może okazać się fałszywa. Jednak bardzo wyporny spławik+cienka plecionka może przynieś rezultat:)Może ktoś z kolegów przetestuje, gdyż ja nie mam okazji łowić w rzekach. Głównie wędkuje w jeziorach. (2012-12-27 13:43)
pstrag222pstrag222
0
No bardzo fajnie i dobrze napisany przydatny artykuł. Wiele można się z niego dowiedzieć. ***** pzdr.pstrag222 (2012-12-27 18:41)
karsonkarson
0
CIEKAWY ARTYKUŁ NA PEWNO SIĘ PRZYDA NA SEZON 2013:)POZDRAWIAM *****:) (2012-12-27 18:55)
anton62anton62
0
witam osobicie wole zastosowac echosonde bezprzewodowa na jesieni testowalem ja jest ok. (2012-12-28 15:31)
darek300darek300
0
Tylko echosonda bezprzewodowa trochę kosztuje a taki zestaw tyle co nic. Pozdrawiam. (2012-12-28 19:33)
pstrag222pstrag222
0
eh jak by było mnie stać na taka echosonde:( Ale takie jest , życie szarego Polaka:) (2012-12-28 19:50)
slawnek1slawnek1
0
Człowiek uczy się ponoć przez całe życie, więc takie artykuły są wręcz pożądane bo życie często pokazuję że niewielu posiadających konkretną wiedzę dzieli się nią.
pozdrawiam i dziękuje.*****
(2012-12-29 10:18)
gregorgdagregorgda
0
Wypróbujemy pozostawiam ***** pozdrawiam (2012-12-30 15:23)
zbych51zbych51
0
podejżewam że zwykły gruntomierz lub nawet większy ciężarek doczepiony do haczyka zestawu którym będziemy łowić spełni swoje zadanie tak samo a może nawet lepiej bo grunt mamy wymierzony bezpośrednio na zestawie - szybciej i dokładniej a nie trzeba dodatkowego kija taszczyć - nie mniej jednak można i tak - pozdrawiam (2012-12-30 21:43)
darek300darek300
0
Ale gdy zrobimy przykładowy grunt i zarzucimy, a jest on za mały musimy sciągać i zarzucać wielokrotnie. Coś ciężko byłoby zarzucać taki zestaw na dużą odległość i szukać malutkiej antenki, a zrobienie mapy dna kończyłoby się setką rzutów nie mówiąc już o nieustannym poprawianiu gruntu, czy blokowania stoperka między przelotkami. Zarzucając ten zestaw nieważne gdzie i na jaką odległość mamy dokładny pomiar. I za jednym rzutem możemy mierzyć głębokość dokładnie co do cm co kawałeczek. Ale niech każdy robi jak uważa:) (2012-12-30 22:30)
użytkownik39933użytkownik39933
0
moim zdaniem z brzegu nie ma dokładniejszego od markera sposobu na zbadanie dna , z łódki moim numerem jeden jeśli chodzi o dokładność jest stukadełko (2012-12-31 16:26)
bocznytrokbocznytrok
0
Ja też do sondowania używam nie mal identycznego zestawu i bardzo dobrze się sprawdza. Pozdrawiam i życzę sukcesów w wędkarstwie. Boczny Trok (2014-07-20 15:29)

skomentuj ten artykuł