Spacer nad Wisłę

/ 2 komentarzy

Dnia 10 stycznia wybrałem się na spacer nad Wisłę w tylko sobie znane miejsce, innym to miejsce jest nieznane chyba , że ktoś akurat zna. Woda jest duża, to znaczy mniejsza ode mnie, znaczy poziom jest duży. Choć to, że woda jest wysoka nie znaczy że jest jej dużo to znaczy że dno jest wyżej bo jest zasypane piachem. Na brzegu śmieci po wędkarzach, nie po wędkarzach i takie co nie wiadomo czy po wędkarzach czy nie po wędkarzach. Woda jest brudna. Ryb nie widać z powodu tego brudu choć jak by była czysta też ich by nie było widać bo ryby mogą sięschować głęboko za czymś. Wróciłem więc do domu.

 


4.1
Oceń
(7 głosów)

 

Spacer nad Wisłę - opinie i komentarze

patagoniapatagonia
0
Fajny masz nick. Przypomina punkowa grupę The Bill sprzed lat. Ostra ciekawa muzyczka.Pozdrawiam. (2018-01-15 12:04)
JulianJulian
0
Sam byłem szarpidrutem . Za moich czasów punk rocka jeszcze nie było . A graliśmy The Doors, Cream , Black Sabbath ,Ten Years After Potem ewulowałem w stronę bluesa  i jazzu.  Ale jedno co wiem . Dobra muzyka zawsze się obroni.  Wędkarstwo też stało się moją drugą naturą.  Spokój i wyciszenie - nie znoszę wszelakiej rywalizacji nad wodą czyli mam złapać za wszelką cenę albo więcej albo większą niż sąsiad z wyprawy. Dla mnie w tym wszystkim nie o to chodzi. Pozdrawiam (2018-01-21 14:36)

skomentuj ten artykuł