Spinning, zaskrońce i leszcze

/ 9 komentarzy / 9 zdjęć


Spinning, zaskrońce i leszcze
Krótkie, cztery godzinki snu po nocnym wędkowaniu nie sprzyjają raczej wstawaniu. Jednak wola wędkowania tym razem jest silniejsza. Szybko się mobilizujemy, spożywamy śniadanko i przed siódmą ruszamy na północny brzeg jeziora na spinning. Dzień jest ciepły, wręcz parny i słoneczny. Nie chodzi nam o wielkie wyniki. Ważne że jesteśmy nad jeziorem, mamy piękne lato i możemy powędkować. Ruszamy od wschodniej strony i po kilkunastu krokach w podmokłej części lasu kątem oka zauważam jakiś dziwny ruch. Obracam głowę i z niedowierzaniem widzę doraźnych rozmiarów zaskrońca, który tarmosił z wysiłkiem znacznych rozmiarów krąpia. Wołam Kolegę i z ogromną ciekawości przyglądamy się mocarzowi, który po chwili znika w sitowiu. Nic dziwnego podmokły teren stwarza dogodne warunki do bytowania wszelkiej maści płazów. Dwie godziny spinningowania z pomostów i w efekcie notujemy tylko po kilka odprowadzeń przynęty przez okonie. Niesamowitych wrażeń dostarczają nam tym razem nie ryby, a zaskrońce, które wylegują się gromadnie na szuwarach, wygniecionych powalonymi w wyniku ostatnich wichur konarami i gałęziami. Z minuty na minutę robi się coraz bardziej parno i ratunkiem dla nas okazują się stare rozłożyste olchy, które swoimi rozłożystymi koronami dają zbawienny cień i chłód. W zachodniej części powierzchnia jeziora jest spokojna. Za każdym razem przed wejściem na pomost prowadzę obserwację strefy przybrzeżnej. W nasłonecznionych miejscach pośród szuwarów uwijają się kolorowe wzdręgi. Przy jednym pomostów spotykam niecodzienny widok. Jest to stado około dwudziestu leszczy zwróconych w kierunku brzegu i wyraźnie wygrzewających się w słońcu. Robię kilka fotek i postanawiam nie zakłócać im więcej spokoju. Może odpoczywają po niedawnym tarle. Nawet nie wiem kiedy zrobiła się jedenasta. Słońce grzeje pełną mocą i na szczęście na niebie pojawiają się cumulusy dające trochę wytchnienia. Powoli wracamy na polanę podziwiając kępy lilii wodnych pyszniących się białymi kielichami kwiatów. Rybek nie ma , ale innych wrażeń estetycznych tym razem nie zabrakło.

 


4.9
Oceń
(30 głosów)

 

Spinning, zaskrońce i leszcze - opinie i komentarze

wiekla42wiekla42
0
Dzień był przepiękny a widok zaskrońca z rybką w pysku coś niesamowitego. Wystarczy poobserwować przyrodę a można tyle ciekawych rzeczy zobaczyć. (2012-06-25 01:16)
MorciatyMorciaty
0
To zdjęcie wygrzewających się leszczyków jest po prostu ekstra! (2012-06-25 21:12)
BobbieBobbie
0
Bardzo przyjemna fotorelacja i opis. Siedząc w domu i patrząc na ciemne chmury za oknem przeganiane silnym wiatrem zazdroszczę. (2012-06-26 11:55)
Zibi60Zibi60
0
Wędkowanie to nie tylko łowienie ryb... Marek nas do tego nieustannie przekonuje. 5* (2012-06-26 14:18)
amur2amur2
0
Gratuluję wspaniałego artykułu i pięknych zdjęć. Jeździ się na ryby a nie po ryby. Na rybach szukamy doznań estetycznych i emocji . U mnie piątka. (2012-06-26 18:23)
troctroc
0
Przeczytałem i już nie mogę doczekać się piątkowego wyjazdu.... Piątal jak nic.
(2012-06-28 19:42)
szymgreg81szymgreg81
0
Piątka!!!! Gratuluję pięknych zdjęć i dobrego opisu:)) (2012-06-29 13:00)
pstrag222pstrag222
0
Bardzo ciekawy wpis , a zdjęcia zaskrońców niesamowite szkoda , ze jeszcze dużo tych nie groźnych węzy ginie. ***** pzdr. pstrag222 (2012-06-29 18:41)
u?ytkownik70140u?ytkownik70140
0
5 (2013-05-09 10:38)

skomentuj ten artykuł