Zaloguj się do konta

Spławiki - jak powstaje spławik

Spławiki - jak powstają? Wiele sezonów nad wodą, godziny wpatrywania się w czerwony, żółty lub pomarańczowy kolor antenki lub końcówki spławika.

Czy zastanawialiście się kiedyś jak powstaje taki spławik?

Ja zastanawiałem się często, stąd też chyba moje zacięcie do prób i doświadczeń w tym temacie.
Sprowokował mnie do eksperymentów nasz portalowy kolega Henryk Ratyński znany, jako Sandokan 45, jego spławiki to mistrzostwo świata w produkcji ręcznej wskaźników brań, kto jeszcze nie widział tych jego cudeniek niech zostawi mój skromny artykuł i „pędzi’ na blog Henia do jego galerii, Henryk jest bardzo przyjacielskim kolegą, który przekazał mi część swej wiedzy i trzydziesto letniego doświadczenia w produkcji i obróbce materiału jakim jest trzcina wodna.

Jeśli ktoś nie widział prawdziwego przyjaciela, to jest nim Heniu.

Dziękuję Henryku !!!

Znamy się jedynie z Internetu, poznaliśmy się na tym portalu, mieszkamy w dwóch różnych regionach kraju.

A miało być o spławikach, i będzie, te pierwsze kilka zdań umieściłem na początku by uszanować pracę kolegi, jego cenne uwagi i doświadczenie, którymi się ze mną podzielił.
Zacznę od tego, że nie mam zbyt wiele czasu na moje hobby, przygotowania materiałów i osprzętu zajęły mi półtora miesiąca, jeśli ktoś ma więcej czasu to poradzi sobie w kilka dni.

1. Koło domu mam staw, który zarósł całkowicie trzciną, więc materiału ci u mnie dostatek, ważnym natomiast jest by wybierać jak najprostsze kawałki, następnie pozostawić je kilka dni dla wysuszenia. Po wyschnięciu należy ostrym nożem naciąć „obrączkę” wokół źdźbła i najnormalniej w świecie przełamać, sucha trzcina zachowuje się jak szkło i pęka dokładnie w miejscu rysy. Tak podzielone elementy można posegregować pod względem średnicy, i długości a nawet koloru.

2. Następnym elementem naszej pracy będzie obróbka mechaniczna, do tego potrzebna nam będzie tokarka, spokojnie nie jakieś super drogie urządzenie do precyzyjnej obróbki części zegarków za astronomiczne pieniądze. Moją tokarką jest silnik od starego wentylatora, ma 3 biegi prędkości, ale może być silnik adaptera lub jak doradzał mi jeden z kolegów silnik od maszyny do szycia jakkolwiek musimy mieć silnik przymocowany do stabilnej podstawy, sprzęgłem a zarazem uchwytem obrabianych elementów jest kawałek izolacji igielitowej zdjętej z przewodu elektrycznego, w moim przypadku był to 4 cm kawałek izolacji kabla YLY 3x1 mm, można go redukować poprzez wciśnięcie izolacji o mniejszej średnicy. W tę izolację wciskamy kawałek trzciny i włączamy urządzenie końcówkę trzcinki, delikatnie przytrzymując drugą ręką końcówkę, do obróbki używam papieru ściernego o granulacji od 200 – 600 (pamiętajmy, czym wyższy numer tym drobniejsza granulacja). Szlifuję trzcinkę do uzyskania jednakowo zmatowanej powierzchni na całości materiału. Najlepiej przygotować sobie kilka elementów do obróbki wówczas po szlifowaniu unikniemy niepotrzebnego kurzu podczas dalszej obróbki, choć jeszcze raz będziemy szlifować.

3. Teraz należy przygotować sobie kawałek drutu stalowo-nierdzewnego by zrobić oczko przelotowe, ja wykorzystałem starą linkę rowerową drut jest wystarczająco twardy i cienki, więc nadaje się do tego celu, odcinek drucika o długości ok. 4 cm składam na pół, przez zagięcie przekładam drut o grubości ok. 1 mm i za pomocą szczypiec skręcam oczko

4. Gotowe oczko z drutu owijam kawałkiem waty i wsuwam do trzciny w ten sposób, aby wystawał kawałek o dł. 0,5 cm następnie po ustawieniu centrycznym drucika z oczkiem, wpuszczam 2-3 krople kleju Kropelka, który polimeryzuje watę tworząc z niej coś w rodzaju plastiku.


BARDZO WAŻNE!!! NIE WDYCHAĆ OPARÓW KLEJU ! PODCZAS POLIMERYZACJI UNOSI SIĘ DYM

Następną czynnością jest wykonanie z waty omotki wokół wystającego drucika, w taki sposób by powstał stożek następnie omotkę nasączamy powtórnie klejem jak w pierwszym przypadku, mamy teraz gotowy stożek, który możemy obrabiać za pomocą naszej tokarki. Jeszcze zostaje końcówka, którą można zabezpieczyć watą i spolimeryzować lub wstawić antenkę (np. z wacika do uszu, który po potraktowaniu Kropelką będzie plastikową łezką)

5. Tak przygotowany spławik szlifujemy na tokarce do uzyskania pożądanej gładkości, następną czynnością jest dwukrotne lakierowanie „surowych” spławików lakierem rozcieńczonym rozpuszczalnikiem, da nam to wodoodporność i długą eksploatację naszego wyrobu, po wysuszeniu możemy nakładać kolory według własnego uznania.


Tak mniej więcej wygląda moje doświadczenie ze spławikami „własnej roboty” na początek warto opanować te czynności, aby w przyszłości móc eksperymentować z innymi materiałami klejami, farbami, wyważaniem i dociążaniem własnych spławiczków, a jeszcze jak zapniemy rybkę na łowisku po braniu wykrytym na własnym spławiku zobaczycie, jaka to uciecha i jaka duma.

I jeszcze kilka ważnych uwag: wszystkie prace należy robić starannie i z zachowaniem czystości, istnieje niebezpieczeństwo sklejenia skóry w przypadku kleju Kropelka, proszę także zwrócić uwagę na stan połączeń elektrycznych waszej tokarki wszak życie mamy tylko jedno, a prąd nie wybiera i porazi każdego, nawet najodważniejszego.
Następną informacją jest to żeby zachować odpowiednią kolejność prac i w przypadku farb i lakierów prace prowadzić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu – opary mogą być szkodliwe dla zdrowia.
Po malowaniu odczekać odpowiedni czas do wyschnięcia i utwardzenia powierzchni nie spotkają was wówczas przykre niespodzianki.

Generalnie pośpiech nie jest wskazany przy pracach nad spławikami, mi udało się w ciągu 2 tygodni wykonać ok. 40 spławików które powinny wystarczyć mi przynajmniej na 2 sezony wędkarskie.

Myślę, że choć po trosze przybliżyłem Wam technologię i sposób, w jaki robię spławiki życzę wielu sukcesów podczas prób i zabaw z własnymi spławikami.

Pozdrawiam Grzegorz

Opinie (34)

użytkownik

nic dodać , nic ująć, z mojej strony same piątale, życze udanych połowów na te własnoręcznie wykonane cudeńka ....................... [2010-04-13 21:23]

elkak

no brawo spławiczki wyszły super.............a wiem ile w nich ukryto cierpliwości i wytrwałości, nie wspomnę o pracy tak trzymać pozdrawiam Ela [2010-04-13 21:30]

użytkownik

Super opis , a spławiki Henia będę niebawem testował pozdrawiam was obu !!!!! [2010-04-13 22:00]

wojtekkr

Ja jako pierwszy bede wiedział jak się spisały na zawodach jak bedziesz lepszy to też sie pomęcze i zrobie według artykułu krok po kroku bo będe musiał mieć takie.Za artykuł oczywiście 5

 

[2010-04-13 22:03]

dan984

No No ....fachowa robota......eleganckie.... oczywiście ***** [2010-04-14 00:14]

blutu

Witaj.Do końca tygodnia mam urlop, bo jeżdżę nad wodę i szykuję łódkę do sezonu. Nazbieram materiału i spróbuję wykonać spławik "H".Opis wykonania jest bardzo dobry.Zobaczymy moje wykonanie! [2010-04-14 06:47]

Petrys

super robota, bardzo dobre wykonanie, aż samemu chce się robić spławiki, kiedyś spróbuję na pewno ;) oczywiście zostawiam ***** [2010-04-14 09:45]

Artur316

ja robiłem spławiki z białych rurek od balonów. jedną stronę zaklejałem klejem dwuskładnikowym, z drugiej wklejałem oczko z drutu 0,9mm nierdzewnego również na klej dwuskładnikowy. często oczkiem był mały krętlik. po wyschnięciu lakierowanie końcówki w celu jej lepszej widoczności. nie trzeba lakierować całości bo tworzywo nie nasiąka wodą. artykuł b. fajny. 5. pozdr [2010-04-14 14:00]

Norbert Stolarczyk

Piątal za fachowe ostrzeżenia ds. BHP :)pozdrawiam [2010-04-14 14:16]

użytkownik

Artykuł jest mistrzowski ! :) a spławiki tymbardziej ! :) pozdrawiam serdecznie i daje ***** za art. :) hej ! [2010-04-14 14:19]

adler

Grzesiu ! bez cukru , wspaniałe . Krótko , artykół ( czyt. opis produkcji , jak i sprawy niby mniej ważne BHP , jakże często o tych sprawach się zapomina ) *****

Natomiast ten majstersztyk muszę osobno zamówić , nobo jakże tak . 

Gratuluję i życzę wiele CIERPLIWOŚCI przy następnych .

Pozdrawiam.

[2010-04-14 14:34]

Laredo

Co prawda nie łowię na spławiki ale.... Henio obiecał mi małą  wyprawę i zamierzam się upominać. A co do spławików to ... faktycznie robią wrażenie, widać że włożono w nie troszkę pracy i serca. Pogratulować :) [2010-04-14 15:28]

marek.horak

Witam,świetny artykuł napisany przystępnym językiem,wszystko dokładnie wytłumaczone,a całości dopełniają zdjęcia,które obrazują wszystko krok po kroku. Świetna sprawa dla ludzi lubiących majsterkować i na rybach używać rzeczy,które sami zrobili. [2010-04-14 15:30]

użytkownik

Zawsze się zastanawiałem jak zrobić coś takiego bo struganie w drewnie choć mozolne przynosi jakieś tak efekty podkreślam jakieś a trzcina jest dużo lepsza bardzo dobrze przedstawiłeś jak można własnoręcznie zrobić spławiki daję 5+ [2010-04-14 16:04]

spines21

cały proces technologiczny jak na dłoni:)elegancko kolega to zapodałnawet te spławiki ładne są:)pan panie Grześku jak widzę perfekcjonista jest:)pozdrawiam mistrzów rękodzieła artystycznego [2010-04-14 21:33]

gruby12345

jak zwykle u kol spokojnego piateczka za artykol kurde sam sprubuje tych splawikow rzeke mam niedaleko materialu tez a dobre splawiki coraz drozsze pozdrawiam [2010-04-15 19:38]

użytkownik

Widze Grzesiu że wziąłeś się za produkcje.Życze sukcesów.Pozdrawiam. [2010-04-19 20:42]

szuwarek85

Piękna robota!!!! Tylko pozazdrościć takiego talentu, precyzji i cierpliwości ale naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem wykonania tych spławików. Jestem tylko ciekawy jak sie one jeszcze sprawują w boju? Za artykuł oczywiście ***** [2010-04-27 22:16]

era121

[2010-05-25 13:47]

organista 2

No kolego świetny artykuł aż mnie naszło żeby spróbować .Dzięki warto przeczytać i życzę powodzenia w produkcji spławików i oczywiście w wędkarstwie. [2010-07-19 08:22]

Patriik

Świetny artykuł gratuluje determinacji w boju. Sam muszę kiedyś spróbować bo spławiki wlasnej roboty to ponoć najlepszy wskażnik brań.Za artykuł daje *****. Swoją drogą kolego szuwarek85 niezły sum.   

[2010-08-12 13:08]

mothernorth

Gratuluję cierpliwości i wykonania. Piąteczka jak nic się należy. Nic tak nie cieszy jak własna konstrukcja. [2010-12-31 18:19]

DarekCz

Świetny artykuł i poradnik.Gratuluję pomysłu i samozaparcia.Ode mnie 5.Pozdrawiam [2011-01-07 12:18]

użytkownik

ładne cudeńka robisz wspaniały opis i nie powiem bo jest to praco chłonne ,  a twoje wykonanie spławików to mistrzostwo piona ***** [2011-01-27 20:55]

slabil

Za artykuł oczywiście piąteczka.Ja również,zachęcony artykułami napisanymi przez kol.Henia próbuję swych sił w domowej produkcji spławików.Po wykonaniu przynajmniej kilkunastu sztuk,przedstawię fotki do oceny. [2011-02-07 23:25]

Lutii

Witam serdecznie! Sam kiedys robilem splawiki i mi to calkiem fajnie wychodzilo lecz teraz splawiki sa tanie jak barszcz a ja wole wolny czas spedzac nad woda wiec pozucilem,, rekodziela" ale bardzo fajny opis i piateczka za to! Pozdro wielkie [2011-10-30 11:15]

Samotnik

Pozwolić aby staw  zarósł całkowicie trzciną ????  dwuja  wielka .!!!. Reszta bardzo ok. Pozdrawiam . ***** [2011-12-17 14:12]

bluehornet

Dla mnie ***** - szkoda tylko , że Henia z nami nie ma na portalu . [2011-12-29 16:19]

BlueFisherman

Artykuł bardzo fajny. Jeden z najlepszych dotyczących wykonywania spławików. Opis jest bardzo szczegółowy co ułatwi pracę. Jedyne minusy to brak informacji o farbach (spray? itp.). Oczywiście za wpis zasłużone 5 (*****). [2012-01-09 19:02]

naruto1919

Oczywiście piąteczka się jak nic należy dobry opis pożądanej roboty, jak się te cuda na wodzie sprawują chciałbym wiedzieć może ktoś napisze ? [2012-04-03 09:10]

użytkownik

no no fajny artykuł oczywiście 5 gwiazdek [2012-05-01 08:59]

gregkrakk

Czym można opisać gramaturę wyporności na spławikach ? Używacie jakiegoś cienkopisa ( jeśli tak to jakiego ? ) czy może czegoś innego używacie - chcę na każdym spławiku który robię napisać ile ma wyporności. Z góry dzięki za pomoc ! [2012-07-05 18:38]

kamil11269

pięć [2012-09-03 12:02]

kojot9000

Bardzo ładne spławiki, oczywiście piąteczka [2015-12-25 23:30]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łódki zanętowe

Łódka zanętowa - zabawka czy patent? Postaram się w tym artykule przybl…