Zaloguj się do konta

Spławikowy raj

Witam...

Wczoraj ( 04.10.2012 r. ),wybrałem się na ryby do parku Szczęśliwickiego z zamiarem złowienia na spławik mojego pierwszego Karpia.
Na łowisku pojawiłem się po godzinie 13 i zanim się rozstawiłem ze sprzętem to oczywiście minęło jakieś 15 minut ;-).
Łowiłem wędziskiem firmy Jaxon o długości 3,30m z c.w. 30g, jest to fajne wędzisko które dobrze leży w dłoni i fajnie amortyzuje hol małych jak i dużych ryb.Za przynętę posłużyły mi białe robaczki które świetnie się spisują na tym łowisku :-).
Wracając do łowienia... a więc po rozłożeniu sprzętu i wrzuceniu 3 kulek rozrobionej zanęty do wody zarzuciłem wędkę i o dziwo na pierwsze branie nie musiałem długo czekać, już po chwili w moich rękach wylądowała nie za duża wzdręga którą po od haczeniu wypuściłem. Z wielkim entuzjazmem za rzuciłem po raz kolejny z nadzieją na następne branie nie minęło nawet 5 minut a po chwili miałem kolejne branie zaciołem i na haku był mały okonik oczywiście odhaczony powrócił do wody.
Przez następne 1,5 godziny złapałem jeszcze jedna wzdręgę i okonia, po tym ostatnim nagle brania ustąpiły po prostu jedna wielka CISZA. W pewnej chwili pomyślałem sobie że nic innego jak zanęta przestała działać ,więc wrzuciłem kolejne 3 kuleczki i czekałem,ale kurcze nic się nie działo prze 2 godziny.
Było już lekko po godzinie 18 i zaczołem się zastanawiać czy to już nie będzie koniec łowienia na dziś i że chyba nie uda mi się złowić Karpika.Lekko zrezygnowany oraz zasmucony zastanawiałem się nad składaniem sprzętu aż tu nagle miałem w końcu branie.
Wpatrywałem się w spławik z wielkim podnieceniem że w końcu coś zaczeło się dziać.Nagle spławik zanurzył się na tyle że ja mogłem spokojnie zaciąć i JEST,cały czas myślałem co tym razem udało mi się złapać czy to może mój wymarzony Karpik??.
Ryba wałczyła bardzo dzielnie w pewnym momencie już myślałem że ją stracę,wędka wygięła się tak bardzo że hoho,ale szczęśliwie udało mi się ją wyholować na brzeg i wtedy zobaczyłem że to mój długo wyczekiwany KARPIK, niestety nie udało mi się zrobić mu zdjęcia ponieważ aż wstyd się przyznać miałem rozładowany na tyle telefon że nie dało się zrobić zdjęcia :-((((((((((( ,ale jestem pewny że to nie pierwszy i nie ostatni karpik na spławik i na pewno uda mi się zrobić zdjęcie :-)))))))))).

Pozdrawiam Krzysztof Wojtczak ( maverick314 )

Opinie (3)

MateuszR86

Napisz mi proszę kolego jak z drapieżnikiem na jeziorku bo się zastanawiam od dłuższego czasu czy się ze spinnem nie przejść . [2012-10-07 16:25]

okoniowy_bartus

Gratuluję rybki. Przechytrzenie ryby, na która się nastawia świadczy o klasie wędkarza. Pozdrawiam ;) [2012-10-14 19:53]

użytkownik

5 [2013-05-09 09:55]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej