Spóźniona zasiadka w Mechowie

/ 3 zdjęć


Jest sobota 18,06,2011r
Wraz z kolegą Mariuszem ok godz.18-stej lądujemy na naszej ulubionej miejscówce. Na samyn poczytku humory nam nie dopisują gdyż jesteśmy spóźnieni,ale i tak z zapałem rozstawinmy sprzęt. (Co do sprzętu używam feedera MIkado Golden Lion io długości 3,60 i cw do 100gr. kołowrotek karpiowy Aggressor 450 BFI) Taki zestaw gruntow pozwala mi bez przeszkód podjąć walke z Leszczem, Linem, Karpiem czy Węgożem na którego branie musze być przygotowany.
Około godz 19-stej zestawy lądują w wodzie i nic! o godz pierwszej mamy pierwsze brania , droban płoć pojawiła się w łowisku, dobry znak drobnica prawie zawsze ściągnie grubszą zdobycz! Po kilku minutach mamy już po Leszczu. (waga łowionych tu Leszczy wacha się od 1 kg do 3,a nawet 3,5kg co widzć na zdjęciach) Tej nocki zanotowaliśmy dość słaby wnik razem złowilismy 7 Leszczy łącznie ważyły 18,5kg tylko jeden nie trafił do wody spowrotem głęgoko połknoł hak i nie udało się go uratować! Żaden wyczyn tu złowić 10 czy 20 leszczy przez noc. Moim zdaniem najlepsza pora jest między 18 ,a 6 w dzien tylko drpieżniki są aktywne.
Moja przynęta na miejscowe Leszcze wielkie rosówki,gotowany makaron (kolanka) i oczywiście ziemniak+kukurydza konserwowa. Do zanęty zawodniczej dodaje białego robaka oraz rosówki.
POŁAMANIA pozdrawiam Łukasz

 


4.6
Oceń
(27 głosów)

 

Spóźniona zasiadka w Mechowie - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł