Zaloguj się do konta

Sprzątanie jeziora Szczuka

Dnia 4 kwietnia UCHWAŁA ZARZĄDU KOŁA” -rozpoczynamy walkę - pomyślałem czy nie za póżno?,czy czasami nasz ,,wróg”nie skryje się pod zieleniejącą się już trzciną lub trawą?– lecz moje myśli były płonne! Przygotowania do tej akcji były kilka razy przekładane – lecz dziś!!! do tej akcji z wielkim wstydem ogłaszam!!!Stawiło się 5 (słownie pięcosób) Pytam czy UCHWAŁA ZARZĄDU KOŁA obowiązuje te kilka osób? Wstyd i przykro pisac ale moja decyzja jest taka......

18 maja 2012 r. o godz. 16.00 zbiórka – przystępujemy do walki ,,wrogiem”,( śmieciami ) tak zadecydował sztab Koła ,, Miejskiego”- tym razem spotkaliśmy się nad wodą jeziora które jest pod opieką naszego Koła - Jezioro Szczuka.

Koledzy z Koła ,,Miejskiego” uzbrojeni w rękawice ochronne oraz worki foliowe, wyruszyli na coroczną walkę z ogromem śmieci zalegającymi nad naszymy jeziorami! Wśród kolegów – nie zaobserwowałem objawów strachu, przerażenia, panicznego lęku przed ,,wrogiem”. Co więcej, od samego początku na twarzach nieustraszonych kolegów można było dostrzec wyrazy zadowolenia i pewności siebie, przejawiającym się w przysłowiowym powiedzeniam „ze łzami w oczach lecz z uśmiechem na twarzy. Głównodowodzący akcją ze stoickim spokojem wyjaśniał kolegom wiele pojęć związanych z Ochroną Środowiska. Od samego początku w powietrzu wyczuwało się wolę walki. Słychać było szelest napełnianych w zaskakująco szybkim tempie worków na śmieci i okrzyki zadowolenia z poddających się, bezwładnie leżących plastikowych butelek, butelek po piwie nawet opon oraz innych odpadów. Dobrze przygotowanych i wyszkolonych w bojach kolegów zaskoczyła jedynie kwestia liczebności armii ,,wroga”.Aż trudno w to uwierzyć, ale podczas akcji trwającej ponad dwie godziny naszym dzielnym Kolegom udało się oczyścić terytorium z ,,wroga,” którego umieszczono w 11 workach i wywieziono na wysypisko śmieci. Te dane świadczą o dwóch sprawach. Po pierwsze - nasi dzielni koledzy pokazali wielkie zaangażowanie i ducha walki z ,,wrogiem” widocznym z każdym krokiem.. Po drugie – niektórzy koledzy wędkarze, mają niezwykle negatywne skłonności o dbanie o czystośc naszego środowiska, po prostu mają to wszystko w d....... Chciałoby się krzyknąć, i przywołać do porządku każdego wędkarza, turystę, mieszkańca, który niszczy piękno natury, ,,przypadkowo rzuconym śmieciem”. Niejednokrotnie, podczas przeprowadzania akcji a tych już było ich sporo uczestnicy dziwili dlaczego tak jest – pomimo apeli i próśb! Na szczęście dla tych kolegów, którym na sercu leży czystośc naszych jezior i terenów wokół, front walk z brudem choc dziś na tym jeziorze zakończył się powodzeniem wraz z całkowitą kapitulacją metalowych puszek po piwie, opakowaniach po robalach, plastikowych ( rozkłada się po 400 – 500 latach ) i papierowych opakowaniach po żywności itp. Z pełną satysfakcją i zadowoleniem zawiadamiam, iż ,,wróg” został pokonany. Po raz kolejny wygraliśmy ten bój. My sprzątający zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że zwycięstwo nie jest ostateczne, ten triumf jest przedwczesny - walka T R W A !!! Sprzątanie jezior będących pod opieką Kół, a w szczególności naszego Koła - jest akcją niebywale potrzebną gdyż zachęca wędkarzy choc nie tylko do działania, uczy odpowiedzialności, pobudza inicjatywę i pomysłowość. Jestem przekonany, że tego typu akcje owocują chęcią dbania o środowisko i udowadniają, że są niezwykle istotnym narzędziem w procesie edukacji wędkarzy i ludności na tym terenie.

Zawsze mówię nikt nam tam nie naśmiecił - zrobiliśmy to My– W ędkarze!!!

p/s A tak na marginesie na naszych oczach grupa (3) po przyjeżdzie nad jezioro i wypiciu napojów opakowania wyrzuciła w stronę jeziora, po zwróceniu uwagi opakowania zostały pozbierane.


W tej brawurowej akcji brali udział Koleżanka i koledzy:

Henio Ignalewski, Lech Sadowski, Edmund Łobodziński, Jerzy Fijołek, Stefan Tomella oraz z wielkim szacunkiem powitaliśmy Panią Jystynę Głodowską z Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Brodnicy, która nam pomagała za sterami łodzi.

Opinie (4)

KYLON

Gratulacje za aktywność choć tych pięciu osób.Tak to prawda,zapłacic kartę wymagać dużo oooooooo to tak i mieć wszystko w dupie to tak postrzegają wędkarstwo,ale mądrować się to ooohhhoooohhhooo !!!!!!pozdrawiam. [2012-05-19 11:46]

kostekmar

Przyłączam się również do gratulacji za akcję. Niestety taka już rzeczywistość, że w społeczności wędkarskiej wystepuje brak poszanowania środowiska. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich i na całe szczęście. Pozdrawiam. [2012-05-19 19:59]

jacenty75

Fajna akcja a tak na marginesie nazwa jeziora jeszcze fajniejsza ciekawie się kojarzy. [2012-05-21 12:45]

jurek

Akcja bardzo pożyteczna , szkoda tylko , że tak mało wędkarzy wzięło udział . Pozdrawiam Stefanie Ciebie i społeczników . [2012-05-21 13:41]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej