Zaloguj się do konta

Starorzecze Drwęcy - w poszukiwaniu okoni

Jestem zapalonym spinningistą, i to głównie ta metoda pociąga mnie w wędkarstwie najbardziej. Mieszkam w takim rejonie kraju, gdzie wody jest pod dostatkiem (gorzej z rybami ;) ale o tym później). Mam możliwość łowienia na licznych jeziorach pojezierza brodnickiego, rzekach takich jak Drwęca czy Wel oraz starorzeczach tych rzek. Właśnie o tych ostatnich zamierzam napisać kilka słów.

Starorzecza jak powszechnie wiadomo, powstają w dolinach rzek silnie meandrujących, a taką bez wątpienia jest Drwęca. W okolicy 30 km. od mojego miejsca zamieszkania jest kilkanaście starorzeczy (jedne mniejsze, drugie większe). Większość z nich jest płytka, silnie zamulona i pozarastana. Starorzecza są z reguły pozostawione samym sobie i rzadko kto na nie zagląda. Niestety jest to często wykorzystywane przez kłusowników zastawiających siatki, samołówki itp. narzędzia kłusownicze.

Na niektórych presja wędkarska jest znikoma (zwłaszcza na tych, które są trudno dostępne, gdzieś schowane w krzakach). Z kolei na tych które są łatwo dostępne i "odkryte" przez miejscowych ciężko o jakieś sensowne wyniki, gdyż po prostu są przełowione. Łachy bo tak potocznie nazywa się starorzecza mają czasem stałe połączenie z rzeką, które pozwala na ciągłą migrację ryb. W takich miejscach rybostan z reguły jest dużo lepszy niż tam gdzie brak jest połączenia z rzeką. Ja wędkuję na obu rodzajach ;) Minusem starorzeczy które nie są na stałe połączone z rzeką jest to, że ryba wymienia się tam praktycznie tylko podczas dużego przyboru wody (najczęściej po zimie). Wtedy przy wysokim stanie ryby wpływają na starorzecza w celu odbycia tarła, gdzie znajdują bardzo dobre warunki bytowe. W przypadku szybkiego opadu wody zostają na tym łowisku przez cały sezon.

Jakich ryb możemy spodziewać się na starorzeczach?
W miejscach w których ja wędkuje występują najczęściej takie gatunki jak: szczupak, okoń, wzdręga, płoć, lin, karaś, jaź, krąp. Na głębszych starorzeczach mogą pojawiać się czasami również leszcze. Jako, że interesuje mnie spinning skupiam się głównie na szczupaku i okoniu. Dzisiejszy wpis dedykujemy okoniowi, więc o zębatym będzie raczej mało ;)

Okonie na starorzeczach znajdują bardzo dobre warunki bytowe i chętnie zamieszkują ten typ łowiska. Gdzie szukamy okoni? Bez cienia kłamstwa napiszę, że wszędzie. Tu nie ma miejsc całkiem dobrych i całkiem złych. Pasiaki stoją zarówno przy trzcinach, grążelach, ale również polują na otwartej wodzie w toni. Woda na starorzeczach ma raczej niski poziom. Głębokości wahają się najczęściej w przedziale 0,5 do 2,5 max. Z reguły jest to jednak woda od 1 metra do 1,5 metra. Na pewno warto obłowić wszelkie "oczka" które powstają pośród grążeli czy innej wynurzonej roślinności. Dobre są również wszelkie skupiska... zaczepów. Tak, tak właśnie zaczepów w myśl hasła: gdzie patyki tam wyniki ;) szukamy więc zanurzonych gałęzi, powalonych przez bobry drzew itp. Warto poszukać też miejsc, gdzie dawne koryto było głębsze. Jeżeli znajdziemy "dołek" który ma powiedzmy 2 metry głębokości, a woda w pobliżu ok. metra to mamy bankowe miejsce w którym powinniśmy trafić okonie, bądź czasami przyłów w postaci szczupaka.

Jakich okoni możemy się spodziewać? Bez owijania w bawełnę "rozmiar" bywa różny. Najczęściej będą to okonki ok. 15-18cm. Ja staram się jednak szukać jak mówi tytuł okoni, (tzn. ryb powyżej 20 cm przynajmniej). Liczebność okoni w starorzeczach z reguły jest spora, ale dominują te niezbyt duże. Jeżeli uda nam się dobrać do ich starszych braci, to można to uznać za sukces. 4-5 sztuk powyżej 25 cm to ładny wynik. Jako przyłów na starorzeczach musimy liczyć się ze szczupakiem, które są w tego typu łowiskach łatwiejsze do złowienia.

Na co łowimy? Klasycznie: gumy (pełen zakres twistery, rippery, kopyta) w rozmiarze 3-6 cm. na główkach od 3 do 6 gram. (ze względu na płytką wodę nie za ciężko!) Kolory? pełna paleta chociaż ja najczęściej używam perły z niebieskim/czerwonym/czarnym grzbietem, motor oil, herbata, żółty itd. Co do producentów nie będzie zaskoczenia: Relax, Manns.
Obrotówki w rozmiarze 1/2/3, małe wahadła 0 bądź 1. Co do obrotówek, to wybieram tylko D.A.M Effzett bądź małe Aglie/Comety Meppsa. Błystki tych firm sprawdziły mi się podczas wielu wypraw i na tym polu nie szukam raczej "wynalazków". Wybieram paletki srebrzyste, w żółto-czarne kropki, czerwone, bądź typowa coca-cola. Dobrze jest dodać malutki chwościk na kotwiczce.
Czasami używam woblerów. Tutaj sprawdzały mi się: Salmo Hornet, Kenart Diver, Dorado Alaska a także małe Sieki. Wielkość to przeważnie 3-5 cm.

Technika. Istotnym elementem jest sposób prezentacji przynęty. W myśl zasady nie ważne czym ważne jak. Najczęściej wędkuje na gumy stosując opad. Jest to technika dająca najlepsze efekty. Podbijam przynętę na raz bądź rzadziej na dwa razy. Opad jest raczej krótki ale agresywny. Czasami używam techniki którą roboczo nazywam na stopa. Polega ona na dość szybkim zwijaniu linki i nagłym zatrzymaniu przynęty, która gwałtowanie opada w dół. Kij trzymam w tym wypadku dość wysoko. Brania następują często właśnie w momencie zaprzestania zwijania linki. Ważne jest aby zachować czujności i bacznie obserwować szczytówkę. Jeżeli chodzi o inne przynęty to obrotówki ściągam różnie, czasami ekspresem (jak wiadomo okoń lubi pościg) czasami wolno (byle tylko skrzydełko pracowało). Błystki prowadzę w zależności od aktywności ryb przy dnie bądź w toni.

Sprzęt jakim wędkuje nie należy do zbytnio wyrafinowanych. Ot zwykła katalogowa wklejka Dragon Thytan o cw.2-15g. długości 240 cm uzupełniona Kołowrotkiem Cormorana w rozmiarze 2000. Nie jest to może sprzęt z wysokiej półki cenowej, gdyż nie jestem zwolennikiem wydawania "grubych pieniędzy na sprzęt". Wybór kija taki a nie inny, gdyż wybrałem kompromis i tym kijem jestem w stanie poganiać też za szczupakiem zakładając np. 3 calowe kopyto na 8 gramowej główce. Ważne aby zestaw był "spasowany" i dobrze czuł go wędkarz. Wprawdzie do połowu okoni na starorzeczach bardziej odpowiedni byłby kij do 10 gr. no ale takim do 15 też można sobie jakoś poradzić ;)

Podsumowując, polecam wszystkim wypady na tego typu łowiska, gdyż czasami mogą one nas miło zaskoczyć. Wprawdzie okazów tu raczej nie złowimy, ale 30 cm garbus ubarwiony w ciemne pasy wynagrodzi trudy przedzierania się przez krzaki i pokrzywy ;). Czasami przy odrobinie szczęścia uda się zaciąć na delikatny zestaw szczupaka pod 2 kilo który zapewni "przypływ emocji" podczas holu.

Ps.1 Zamieszczam kilka zdjęć z "moich" starorzeczy" z krótkimi opisami ;)
Ps.2 To jest mój pierwszy tekst więc proszę o wyrozumiałość. jeżeli się spodoba to opiszę również Drwęcę i któreś z okolicznych jezior.

Pozdrawiam.

Opinie (13)

grisza-78

Cudowny wpis, zostawiam oczywiście *****,też uwielbiam takie dzikie wody i uganianie się za okoniem ;) Pozdrawiam! [2012-09-20 11:56]

kaban

Mała porada- nikomu nie polecaj swoich małych i tajnych łowisk. Zdjęcia też nie mile widziane. Ja to przerobiłem na sobie wierząc w tych co to niby ryb nie biorą lub robią to rzadko. Wiele nie trzeba aby wyczyścić kawałek jakiejkolwiek wody z ryb. Pozdrawiam. [2012-09-20 13:59]

Bootleg

Wiem, o tym. Chciałem jednak pokazać, że takie małe zapomniane łowiska mają swój urok. Zdjęcia starałem się robić tak, żeby za wiele nie zdradzać ;) [2012-09-20 15:08]

Lin1992

Chłopie jak to Twój pierwszy wpis to ja chce zobaczyć następne. Pięknie wszystko opisałeś zostawiam wielką pionę i pozdrawiam. ***** [2012-09-20 16:04]

rad13

Fajny wpis, takie pytanie ode mnie jak się spisuje ten dragon thynan [2012-09-20 17:54]

Bootleg

Kij mam od marca. Kupiłem go z nastawieniem na łowienie okoni z opadu. Cw. 2-15 gr. nie jest jednak realnym odzwierciedleniem parametrów kija. Wędzisko ładuje się mniej więcej od 5-6 gram. Optymalnym więc będzie założenie powiedzmy 2 calowego kopyta na np. 6 gramowej główce. Łowienie paprochami po 3 cm. nie jest zbytnio komfortowe. Co do górnej granicy wyrzutu to nie łowiłem ciężej niż 3 calowe kopyto na 8-9 gramowej główce. Zalety? Cena nie jest zbytnio wygórowana, kij dobrze przekazuje brania o ile użyjemy przynęty o odpowiedniej gramaturze. Kolejną zaletą jest zastosowanie tej wędki do bocznego troka. Tu pokazuje pełnię możliwości - pałeczka tyrolska 8-10 gram + mały paproch są optymalnym rozwiązaniem. Jeżeli szukasz kija do średniego opadu bądź troka to Thytan się sprawdzi. Jeżeli do delikatnego łowienia na paprochy po 3 cm to niekoniecznie. Pozdrawiam [2012-09-20 18:04]

kamil11269

ładne okonie i ciekawy opis;;;; pięć;;;;; [2012-09-20 19:55]

bednar14

Tak jak na pierwszy raz to bardzo dobrze opisałeś swoją przygodę ;) [2012-09-20 21:53]

maverick314

Bardzo ładne okazy tylko pozazdrościć :-). Piąteczka za opis pozdrawiam [2012-09-20 23:11]

użytkownik

Opis całkiem fajny;) Dawaj więc te jeziora i samą Drwęcę! :))) Coś od siebie dodam w komentarzach bo brodnickie ciut znam oraz niezły kawałek Drwęcy. Pozdrawiam! [2012-09-21 00:07]

darek300

Fajny wpis gratuluję. Też miałem takie łowisko że łowiło się na wyprawie po 10 okoni ok 25cm a 30+ to byl ładny okaz:), super było to że brania były częste. Niestety się skończyło zimowa przyducha załatwiła wszelką rybę:( [2012-09-21 08:22]

sebastian22

ładne ryby i fajny wpis 5 [2012-09-22 17:31]

miy4

bardzo dobry artykuł :) [2013-04-30 13:31]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Sum po raz pierwszy

Witam oto mój pierwszy wpis który zostanie dodany na moim profilu proszę…